Jump to content
Dogomania

Szantina

Members
  • Posts

    288
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szantina

  1. O tym że maluchy mogą być "zniszczone''przez organizm matki też mi wet. powiedział, ale przynajmniej wiem na co mam zwracać uwagę. Jesli będzie wszystko ok. to maluszki powinny przyjść na świat w połowie września. Proszę trzymajcie za Szantinkę mocno kciuki. Pozdrawiam
  2. Własnie wróciliśmy z usg Są maluchy :multi: Narazie p. wet. doliczył się 6 ale.....to jeszcze nie koniec. Powiedział ,że jeszcze jest wcześnie ( 25 dzień od pierwszego krycia) i może być jeszcze parę. Szantina czuje się świetnie, troszkę mniej zjada ale tak w normie.Za to dużo śpi , a rozrabia dopiero wieczorkiem. Muszę ochłonąć....... Pozdrawiam
  3. A ja wam powiem ( tak po cichutku) ,że z Dorci to niezły Rozbójnik Rumcajs rośnie :lol: Fajnie furczy/burczy jak się na coś wścieknie lub jej się nie pozwoli i jak cudnie przeprasza( minką). Sam fakt ,że coraz częściej Szanta kłapnie dziobem na nią - a to przecież babiszon o anielskiej cierpliwości do maluchów. Pozdrawiam
  4. Aga - to fru do lasu to dobry pomysł - panienka po nim śpi jak :angel: A teraz coś mnie trafia :evil: bo od rana szukam weta. z usg. Wszyscy jak na złość albo na urlopie albo grafik mają na ful. Jeśli nie uda się do środy to klapa - dopiero ok 50 dnia moge policzyć maluchy. Trzymajcie kciuki za dalsze poszukiwania Pozdrawiam
  5. No to szczęśliwej drogi i czekamy z niecierpliwością na wasz powrót. I bardzo , bardzo mocno trzymamy kciuki i łapki. Pozdrawiam
  6. Witajcie U nas prawie wszystko po staremu. Tylko przez prawie 2,5 roku byłam święcie przekonana ,że mam psa a nie.....osła. :-? Zawsze chętna do spacerków - teraz najchętniej pierwszy trawnik , siusiu i kłusikiem do domku. Jeśli ktoś z boku popatrzy na nasze spacerki to musi mieś niezły ubaw - kto tu kogo na spacerek wlecze? :lol: Ostatnio byłam z nią u weta.( to moja koleżanka i często na spacerkach poprostu ją odwiedzamy w pracy) bo kupki jakieś luźne i więcej ale na szczęście nic się nie dzieje.Podobno ten typ tak ma. Tylko na kilka dni zakaz surowej marchwi. A w trakcie badania usłyszałam" jak ładnie macica powiększona" czyli będziemy mieć maluszki. A teraz tylko tydzień do usg i wstępnego liczenia. Pozdrawiam
  7. Uff..to mi trochę ulżyło :D A do jakiego wieku kryłaś swoją panienkę? Pozdrawiam
  8. DeDe - no to mnie pocieszyłaś :( Szanta ma prawie 3 lata i myślałam tylko o 2 kryciach . Miałam nadzieję, że przerwy między miotami będą spokojne , bo nie chcę jej nadmiernie obarczać maluchami. No cóż , zobaczymy. Może faktycznie trzecie maluchy zmienią coś na lepsze. Ona ma cieczki co 7 m-cy więc chyba będę musiała większe przerwy robić. Kurcze już sama nie wiem ale na 100% nie będzie to jej jedyny miot . Pozdrawiam
  9. Witam U Szanty ciąże urojone przebiegały w dość nietypowy sposób. 1) totalny brak apetytu - dochodziło do tego że przez prawie 2 m-c była na siłę karmiona z ręki. Wyglądało to prawie na walkę z nią . 2) cały czas popiskiwała - na początku myślałam że coś jej dolega ale wet. stwierdził że jest zdrowa jak rydz. 3) cały czas ''plątała''się pod nogami domagając się ciągłych pieszczot - ona z natury jest na nie bardzo łasa ale wtedy było to totalne przegięcie z jej strony. 4) żadnych oznak zewnętrznych - sutki nie powiększone, I niestety przy każdej kolejnej cieczce było to bardziej nasilone. A teraz ( w połowie września) czekamy na małe białe kuleczki - jest pewna szansa ,że takie ciąże urojone już nie powrócą. Pozdrawiam
  10. MałGosiu - a może tak porozmawiać z burmistrzem na temat transportu? Domyślam się ,że gmina posiada jakieś większe autka .Może p. burmistrz ma zaprzyjaźnioną jakąś firmę/ludzi , chętnych do takiej pomocy? Wiem że to rozsądny pan i może coś podpowie - doradzi. Domyślm się że i wy poszukujecie takich dojść ale może jemu z racji zajmowanego stanowiska będzie łatwiej? Z naszej strony "krucho'' z transportem a i troszkę szkoda wydawać tyle pieniążków na transport - za tą kwotę możemy kupić masę jedzonka lub przesłać wam na konto . Pisz kochana jak tam remont, jak psiaki i czego wam najbardziej potrzeba na "już'. Pozdrawiam
  11. KORONA - napisz czy twoja panienka miała opory przed klatką i czy ma choć troszkę w niej miejsca. Pytałam znajomych o homologację klatek i okazało się ,że swoje psy przewozili w takich jaką masz.I to bez większych problemów. Pozdrawiam
  12. Szantina

    użądlenie

    Ja osobiście proponuję podać wapno i iść do weterynarza. Nie dalej jak w tym tygodniu sunia naszej znajomej ( Katerinas z Dogomanii) została dziabnięta przez ''coś'' :-? Efekt - pisk i wrzask psiaka, natychmiast wapno i zastrzyk od lekarza. Jaki niestety nie wiem. Tym razem skończyło się wszystko szczęśliwie. Rozmawiając z lekarzem dowiedziałam się, że psy tak jak i ludzie mogą być uczuleni. A czym to może się skończyć - każdy wie. Ja jestem z gatunku tych "ostrożnych" w takiej sytuacji poszłabym jednak do weta. Zyczę twojej psince wszystkiego dobrego i oby więcej nie polował na to co fruwa. Pozdrawiam
  13. SH z zachcianek Szanty spełniam tylko jedno - większa ilość głasków, myziań ,całusków,drapańców.I wszyscy nasi znajomi ( zakochani psiarze) mają teraz pełne ręce roboty. W jedzeniu nic nie zmieniłam - dostaje tyle samo i to samo co przed kryciem. A głodomora ''zapycham'' marchewką , jabłkiem i czasami bananem. Dzisiaj była na spacerku ze swoją koleżanką malamutką Hexą i o dziwo mając kompankę do zabawy nawet łapami szybciej przebierała ( Aga wielkie dzięki za zabranie psinek) A teraz smacznie śpi z anielskim wyrazem pyszczka. Pozdrawiam
  14. Moja białaska to SOL z Indiańskiej Wioski a w domu Szanta , Szantina Szantu, To Sol początku za bardzo przypominało sól - i jak tu wołać? A co do imion - niedługo sama będę musiała coś wymyślać , tylko jak nazwać takie śnieżne kuleczki? Ech .... Pozdrawiam
  15. Jak ten czas się wlecze ....kiedy będzie 09.09? wtedy idziemy z Szantą na usg i zobaczymy czy są maluszki. W/g mojej obserwacji wszystko powinno być ok - do tej pory ma wspaniały apetyt - po cieczkach zawsze był z tym problem nie chce jej się biegać - normalnie energia ją roznosiła stała się łasa na wszelkie pieszczoty - zawsze to był pieszczoch ale teraz to bije już wszelkie rekordy przymilania :wink: ...długo by pisać o pozostałych zmianach Nawet nasza p. weterynarz która zna ją od 2 lat stwierdziła ''ale mamuśka'' :D I mam do was pytanie ( takie trochę na wyrost) - jak powinna wyglądać ''Porodówka""? Głównie pytam o wymiary ( wysokość) . Szanta będzie miała do dyspozycji jeden pokój ( na spółę że mną). Na czas maluchów mąż przeniesie się do drugiego,bo ten jest najdalej od wejścia i nikt tam się nie będzie kręcił - poza domownikami. Pozdrawiam
  16. Korona mam klatkę o wymiarach 106*71*81 Tylko nie mam bladego pojęcia czy twoje maleństwo w to wejdzie? Napisz jakie powinna mieć wymiary ,może ktoś ze znajomych będzia taką miał A najlepiej zadzwoń do mnie - telefon jest na stronie Szanty. Pozdrawiam
  17. No i nastał czas oczekiwania - udalo się czy nie ( jak ten czsa wolno płynie) Jak zwykle moja panienka musiała mnie zaskoczyć - tym razem pozytywnie.Bardzo bałam się ,że będą jakies ''akcje '' z jej strony. W czasie cieczki była dość agresywna w stosunku do psów, a o powąchaniu jej nie było mowy- startowała od razu z zębami. Tym razem ....szok , ogon w bok, pełna kokietka :o I na szczęście apetyt ma wspaniały, bo z tymw trakcie cieczek też kiepsko było. Proszę trzymajcie kciuki za Szantinę. Pozdrawiam
  18. No....rozpieszczamy , ale tylko tak troszeczkę. Przecież po to są ''ciotki''...... :wink: A ona tak ślicznie prosiła o ciasteczko...... Pozdrawiam
  19. SH - wielkie dzięki W/g tego co piszesz będzie spokój. Troszkę się obawiałam czy z przytulaka - kanapowca nie bedzie jakiejś fanaberycznej damy ( mam 6-cio letnie dziecko) Widocznie ewentualne zmiany w zachowaniu suk o których wiedziałam były indywidualne dla danej osobniczki. Czy jeśli będę miała jeszcze jakieś pytania mogę napisać do ciebie na prv?Większość moich znajomych ma suczki po sterylkach i psy więc niewiele mogę od nich się dowiedzieć.A książki to nie do końca to samo co doświadczenie. Pozdrawiam
  20. :oops: przepraszam ale nie wiem dlaczego poszło dwa razy. Pozdrawiam
  21. Wera - masz słuszną rację ,że bez znaczenia jaka to suczka ze względów biologicznych przechodzą ciąże tak samo. Mój błąd polegał ( chyba) na nazwaniu "zaprzęgowe" i stąd ta niejasność. Bardziej myślałam o suczkach SH, Malamutkach, Samoyedkach itp. i to nie tylko biegających w zaprzęgach. Moja jest typowym kanapowcem kochającym bieganie, ale wtedy kiedy ona ma na to ochotę. :wink: Jestem ciekawa jak wasze suczki w okresie ciąży zmieniały się ( bądź nie) pod kątem psychiki.Osobiście znam taką , która przed ciążą lubiła facetów a po....biedni panowie ( nawet jednego capnęła) :( A że jest to moja pierwsza suczka stąd moje pytania. Pozdrawiam
  22. Wera - masz słuszną rację ,że bez znaczenia jaka to suczka ze względów biologicznych przechodzą ciąże tak samo. Mój błąd polegał ( chyba) na nazwaniu "zaprzęgowe" i stąd ta niejasność. Bardziej myślałam o suczkach SH, Malamutkach, Samoyedkach itp. i to nie tylko biegających w zaprzęgach. Moja jest typowym kanapowcem kochającym bieganie, ale wtedy kiedy ona ma na to ochotę. :wink: Jestem ciekawa jak wasze suczki w okresie ciąży zmieniały się ( bądź nie) pod kątem psychiki.Osobiście znam taką , która przed ciążą lubiła facetów a po....biedni panowie ( nawet jednego capnęła) :( A że jest to moja pierwsza suczka stąd moje pytania. Pozdrawiam
  23. WERA - dzięki za zainteresowanie ,ale mnie bardziej interesuje ( na dzień dzisiejszy) jak to jest z ciężarnymi suczkami. Piszę w tym dziale, bo rozmawiałam już z osobami ktore mają różne rasy a mnie bardzo interesuje zachowanie naszych psów ( zaprzęgowych) Liczę na was i wasze doświadczenie. Pozdrawiam
  24. No to po wieczorku zapoznawczym.... :D Oczywiście moje psisko musiało w pełni mnie zaskoczyć. Pierwsze co zrobiła ...ogon na bok i kokietujemy . Samiec podszedł , przywitał się ale stwierdził że to nie ten dzień i na darmo'' pracować '' nie będzie - mądra psinka :wink: Jutro znowu się widzimy... A tak przy okazji - czy z własnych doświadczeń możecie mi powiedzieć jak zmieniały się wasze suczki - zachowanie, jedzenie itp. Pozdrawiam
  25. No to nastał ten wyjątkowy dzień. Jedziemy dzisiaj z Szantą zapoznać się z pewnym bardzo przystojnym panem. :wink: Jestem pełna obaw bo: to moja pierwsza suczka i pierwsze krycie ( pańcia mocno spanikowana) Szanta nigdy nie była miła dla psów w trakcie cieczki nigdy nie "odstawiała''ogona Kochani trzymajcie kciuki- bardziej za mój system nerwowy bo co do psiaków to wierzę że natura pokieruje sprawą. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...