Jump to content
Dogomania

Szantina

Members
  • Posts

    288
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szantina

  1. [quote name='Szantina']Hej... Dziękuję za miłe słowa.Wprawdzie obiecanego tortu nie dostałem:-( ( bo pańcia mówi,że się utuczę)ale i tak było fajnie.Mogłem sobie sam wybrać prezent- chodziłem po calym sklepie i ....szukałem .Wiecie jak ciężko jest się zdecydować,jeśli wszystko był dal nas -psów.No i mam....kolejną linę:multi: ( ale ta jest fajna)Zostawiłem ją w klatce bo w domku Aster by mi ją zabrał ,no i awantura gotowa. Wczoraj już nie było tak fajnie:shake: strasznie lało a pani....kazała iść na spacer.Ja nie cierpię deszczu:placz: !!Na szczęście w pracy pani mnie dokładnie wytarła a ja szybko zakopałem się w kołdrę którą mam w klatce i ...zasnąłem. Jeden plus z tego mokrego dnia - miałem ''wolne''od nauki( pani coś mówi ,że jakaś wystawa,że gdzieś jadę:niewiem:) Drops.
  2. Hej... Dziękuję za miłe słowa.Wprawdzie obiecanego tortu nie dostałem:-( ( bo pańcia mówi,że się utuczę)ale i tak było fajnie.Mogłem sobie sam wybrać prezent- chodziłem po calym sklepie i ....szukałem .Wiecie jak ciężko jest się zdecydować,jeśli wszystko był dal nas -psów.No i mam....kolejną linę:multi: ( ale ta jest fajna)Zostawiłem ją w klatce bo w domku Aster by mi ją zabrał ,no i bym mógł się ostro wściec. Wczoraj już nie było tak fajnie:shake: strasznie lało a pani....kazała iść na spacer.Ja nie cierpię deszczu:placz: !!Na szczęście w pracy pani mnie dokładnie wytarła a ja szybko zakopałem się w kołdrę którą mam w klatce i ...zasnąłem. Jeden plus z tego mokrego dnia - miałem ''wolne''od nauki( pani coś mówi ,że jakaś wystawa,że gdzieś jadę:niewiem:) Drops.
  3. Dziekujemy za miłe życzenia i zapraszamy na [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/urodziny02.gif[/IMG]wirtualny
  4. Hej to ja Drops Dzisiaj miałem fajny dzień.Byłem u Anszi( i wcale jej ogona nie wyrwałem),poszalałem sobie za piłeczką. Jak byłem poprzednio Anszi nauczyła mnie które brzoskwinie są dojrzałe i mozna je zerwać.Jak tylko chciałem pokazać jaki jestem zdolny to pani na mnie krzyczała,ze jestm łobuz. A i tak ją wykiwałem i wszamałem całą( no dobra pestkę zostawiłem).Do gruszek też sie dobrałem:cool3: A jutro znowu idę z panią do pracy.I to ma być sprawiedliwe??Białe wylegują się w domku a ja muszę pracować - i to w dniu swoich pierwszych urodzin.Może dostanę coś fajnego. Jak ciocia GeBa znajdzie chwilkę czasu to wstawi dzisiejsze fotki( prawie roczniaka)
  5. Sara - bo to jest mały łobuziak...ups....już nie taki mały - 28.08 będzie miał roczek. Viz - nadal mam nadzieję,że spotkamy się na wrześniowej wystawie( rany jak to już mało czasu:-o ) A co do ogona białej - Anszi nadal posiada piękną ''palmę''( na zdjęciu to tylko jej koniuszek)a biała broda u Dropsa została....wygryziona z klatki białej( tam jest duuuużo podszerstka i fajnie się łapie) PS A kanapa jest coraz chudsza na siedzisku:mad: - no cóż ,mały został przez tydzień w domu pod opieką mojego męża:angryy: Od poniedziałku znowu zacznę go zabierać ze sobą - juz wie,ze po wejściu od razu wędruje się do klatki i że później będzie dłuższy spacer''w pogoni za piłką''.No i kilku moich psich klientów zostało ''uświadomionych'';) przez swoich właścicieli co ich czeka jeśli się nie uspokoją:razz:
  6. :lol: nic tylko brać w łapki i myziać,tulić,tulić i myziać:loveu: No i te ich pycholki ...jeszcze takie malusie.....
  7. Wielkie gratulacje dla szystkich wystawiających i ...wystawianych:loveu: A dla tych co nie byli i mocno kciuki trzymali znajdą się jakies fotki z wystawy?
  8. Ufff....Viz bardzo się cieszę,bo mnie już nieźle palce bolały od tego trzymania,więc ....musiało się udać:multi: .
  9. Viz - wszystkie kciuki i łapki mocno zaciśnięte za udany występ:thumbs: .
  10. Viz - miło mi będzie Cię poznać:multi: Mnie bedzie łatwo rozpoznać - 164 cm trzęsącej się i bladej galarety z lekko zdziwionym jamiorem na końcu smyczy( no bo pańcia jakaś taka inna:cool3: )
  11. Buu...a Szczecin tak daleko:placz: ale będziemy mocno trzymać kciuki za Zinkę.No i czekamy na relację foto. A maluchy:lilangel: ....bardzo prosze wycałować,wymyziać i wytulić( one tak cudnie mlekiem pachną) od bandy W-wskiej.Rośnijcie zdrowo:iloveyou: Viz - no to witam w klubie spanikowanych przed wejściem na ring.Ja jeśli tylko mam taką możliwość''wręczam''Dropsa hodowczyni.Niestety nie na wszystkich wystawach się spotykamy i wtedy....Najbliższą moją ''wpadkę ringową'' zaprezentuję na krajówce w W-wie:oops:
  12. Gonia - świat staje się piękniejszy ,kiedy maluchy trafiają do domków wspaniałych ludzi. Brawo,brawo malutka - szczęścia na ringach.....:multi:
  13. Super Gosia - nie sądzę,zeby Kiwi choć na chwilkę spuściła z oka takie cudo...i powiem ci,ze nie tylko Ty masz ochotę na wygłaskanie maluszka....jestem następna w kolejce;) ( kiedyś mój łobuziak też tak wyglądał a teraz....)
  14. Witajcie kluseczki :bigok: rośnijcie zdrowo i zanadto nie wchodźcie na głowę mamusi.
  15. Wiem,że nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie problemu, ale....Szanta dość poważnie mi się rozchorowała i sama potrzebuje teraz spokoju. Na szczęście pracuję 10 min drogi od domu i mąż po swojej pracy zabiera go do domu( ja pracuję do 19-tej) Poza tym ( może?)Drops nauczy się,że klatka nie gryzie i jak pańcia znika z pola widzenia to nie znaczy''końca świata''. Był już 2 dni ze mną i na szczeście nie darł się tylko ''jojczył''.Jeśli mam chwilkę to wychodzę z nim na siusiu.No i do klatki przypięłam długą smycz i może sobie potuptać zanadto nie przeszkadzając nikomu. Wesoło zaczyna się tylko jak przyjdzie do mnie jakaś atrakcyjna 4-ro łapna panienka- wtedy stara się ze wszystkich sił do niej dostać. Dzisiaj było o niebo lepiej niż wczoraj.
  16. No to Drops się doigrał..... Przebolałam fotele,ale gluś dobrał sie do sofy i ....jutro wędruje ze mną do pracy. Nie wiem czy będzie z tego zadowolony,bo jego lokum będzie...klatka. Obawiam się tylko,ze jak go zamknę to wystraszy mi wszystkich klientów. W przerwie między nimi będzie miał otworzoną klatkę,ale,żeby nie dał mi dyla przypnę go na smyczy. Trzymajcie kciuki,żeby się udało....
  17. :klacz: :klacz: :klacz: oby tak dalej....
  18. Sara - wszyskiego co mi znane ( albo podpowiedziane) a mające na celu ocalenie mebli już ''przerobiłam''.Drops wygrał....Nawet piekąca paciarajda po kilku dniach nie była przeszkodą do dalszego rozbebeszenia fotela. Dropsa kastrowac nie będę - mam nadzieję,że jak już dorośnie i zdobędzie to i owo na wystawach to zostanie reproduktorem.Może spodoba się i zostanie tatusiem....zobaczymy.
  19. Sara - lekcja z klatką była ''już grana'' - niestety - klęska na całego.Drops owszem super się w niej chował,podsypiał ale...jak drzwiczki były otwarte.Przy zamkniętych darł się jak syrena alarmowa - po 3 miesiącach poddałam sie. Poza tym dopiero by się wściekł jakby zobaczył,ze białe są ''na wolności''. Niestety nie mam możliwości wsadzić wszystkich 3 do klatek( białe to samoyedy czyli sopre odobniki - suka i samiec) A ten mały diabeł potrafi i 8 godzin siedzieć w domku nic nie dewastując.1-2 tygodnie spokoju a później 1-2 dni demolki.
  20. :placz: czy to się kiedyś skończy???Dzisiaj do fotela dołączyła....sofa. Nie było nas w domu ok 1,5 godz.Weszliśmy i zobaczyliśmy Dropsa ''kołami do góry'' z miną niewiniątka.Białe zachowywały się normalnie.Już wiedziałam,że coś zbroił....A jak usłyszałam jedno,mocne acz niecenzuralne:oops: słowo w wykonaniu mojego męże( a to typ co to raczej przemilczy niż powie) to,az się bałam zobaczyć....No i zobaczyłam....sofa straciła dość sporo oparcia a gąbka walała się po pokoju... Ot i cały Drops:diabloti:
  21. GeBa - ja ci upiekę Jurka:mad:
  22. Super Gosia - z ''tego się wyrasta''?? A jak to kiedy?? Błagam - nie mówcie,że to będzie tak zawsze bo......:placz:
  23. No nareszcie .... Już myślałam,ze gdzieś w tym Płocku zgubiłyście sie na amen;) Brawo dziewczyny....zawsze z ogromną przyjemnością oglądam zawody( bo tylko do tego sie nadaję:razz: )i podziwiam wytrzymałość....ludków.Bo psiaki mają 4 łapki i gnają z ''prędkością światła'' a ludki.... Czekamy niecierpliwie na fotki.
  24. Sara - masz śliczną pannę:lol: Gaga - witaj :multi: Życzę powodzenia w wychowaniu dziewczynki - wiem co mówię ,bo od niedawna jestem ''wychowywana''przez jamniczego faceta;) .Ma dopiero 11 miesięcy a ''nauczył'' mnie już znacznie więcej niż pozostałe 2 dużo starsze od niego psiaki.
  25. No ciociu - ja wypraszam sobie tego..''żebrającego'' - ja tylko pilnuje mojego pana,bo on nam kolacyjkę szykuje.No i musiałem sprawdzić,czy wszystkie pyszności wylądują w mojej misce.
×
×
  • Create New...