-
Posts
288 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szantina
-
Hejka Katerinas - nie ciesz się ''robaczku''tak bardzo z trawki.....W tym roku wpuszczę tam moje potfory to zobaczymy co z niej zostanie :lol: . Astra jego siostrzyczka nauczyła zdejmowania kory z drzewek,jak sobie daje radę z gałęziami widziałaś zimową porą.A odkrył też,że kopanie to wielka frajda.....( i powiem ci tak cichutko na uszko,że on już waży prawie 22,5 kg a do lata jeszcze daleko....) Buziaki od białasów
-
U białasów na stronce jest już wasz banerek. Moi znajomi też obiecali,że zamieszczą go u siebie na stronach. Malawaszka -czekam na twój banerek.
-
Jutro,najdalej w sobotę wasz banerek pojawi się na stronie moich białasów. Mam nadzieję,że mała przesyłka szczęśliwie dotarła do Ewy - kurier znany i zaufany :wink:
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
No to zaczynamy akcję trzymania kciuków za dzisiejsze spotkanie Duśki z przystokniakiem- niech się spełni :baby: . Sabinal - to życie niestety takie jest.... :( -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Witam po dłuuuugiej przerwie. Bea - no to w kwietniu będziesz miała jeszcze jednego kibica trzymającego kciuki za twoje dzieciaczki :wink: W domu już ogłosiłam piątkowe trzymanie kciuków.....a później......no nie narazie ciii..... -
Ale malunie....wszystkie po kolei proszę pocałować w nosek( od białasków) Dzisiaj Arajka przeprowadziła się do swojego domku.Ludzie bardzo sympatyczni,będzie mieszkała w domku gdzie są dzieci(3) psy i koty. Trochę mi smutno i martwię się jak zniesie drogę - ponad 400km.Czekam na jakiś sygnał a czas się wlecze..... Na poprawę nastroju dostałam dzisiaj barzdo miłą inf.o Arajce.Zaaklimatyzowała się w pełni,nauczyła dzieci chodzić w kapciach( hihihi podgryzała je za stopki) a jej pan wziął nawet ''urlop macierzynski'' Jutro będę ją widziała - przyjedzie do mnie na kolejne szczepienia. A pod koniec miesiąca Argo pójdzie do swojego domku - tam to dopiero zwariowali na jego punkcie. Niestety Amar i Anszi nie mają tyle szczęścia.Nadal czekają na swoją szansę. Pozdrawiam
-
Witam Widzę ,że dołączyły do białasów..... śliczności na czterech łapkach. Ona są naprawdę takie do myziania, całowania ,tulenia. A białasy mają 9- ty tydzień i demolują pokój z prędkością światła. Kiedy były te czasy,że wchodząc do pokoju wiedziałam gdzie je znajdę..... Arajka mieszka już w swoim domku - zaczęła rozrabiać i rozkochała w sobie wszystkich domowników.A w poniedziałek Aszka( moja ulubienica)pojedzie do domku ze swoim nowym panem. Ciężko jest się z nimi rozstawać,ale świadomość,że ktoś na nie czeka,że ktoś je pokocha,przytuli i wymyzia odrobinę łagodzą rozstanie. Na ''otarcie łez''pozostaje z nami Aster.Może dzięki niemu nie będę tak strasznie tęsknić za pozostałymi? Zobaczymy. Pozdrawiam
-
Nice_girl - bo on jest uroczy,spokojny ale nie gapowaty i bardzo bardzo łasy na przytulanki i głaskanki. Dzisiaj Arajka pojechała do nowego domku. Było cięzko się z nią rozstać,ale po telefonie od nowych właścicieli trochę się uspokoiłam.Drogę zniosła wspaniale,a w nowym domku bardzo szybko zaprzyjaźniła się z najmłodszym domownikiem. Starszy chłopczyk chwilowo nabzdyczony,ze Arajka wybrała młodszego,ale jutro na spokojnie ma być zapoznanie z domkiem i ustalenie( dla chłopców oczywiście) co wolno a czego nie. A ja dostałam od nich bardzo miły prezent - nie zmienią jej imienia - zostanie Arajką. Jutro spodziewam się kolejnego telefonu.Na szczęście chcą utrzymywacz nami ścisły kontakt - to ich pierwszy pies.I już mamy zaproszenie do nich - możemy odwiedzac Arajkę . Pozdrawiam
-
Jutro o 17.00 Arajka idzie do nowego domku .Chociaż wiem,że będzie miała bardzo dobrze,że będę miała z nią kontakt to jakoś mi smutno :( . Tak niedawno cieszyłam się,że już są, piękne i takie malutkie.A tu już 8 tygodni za nami i czas się rozstać. Z jednej strony się cieszę - będzie miała kochającą rodzinkę,dzieci do kochania i dużo miejsca do biegania, a z drugiej.....kurcze to przecież moje ''dziecko''.... Czy tak jest zawsze? Czy ze mną coś nie tak? Pozdrawiam
-
Szantina chuda bo zjedzona przez maluchy( nadal je dokarmia z własnej woli) i totalnie wylniała.Jeszcze nigdy tak nie wyglądała.Pocieszam się tylko tym ,że futerko odrośnie Pozdrawiam
-
KATERINAS - wielkie,wielkie dzięki za wstawienie zdjęć Agnieszka&Hexa - kochana nie ma problemu - Amar może być twój ...hihihi ciekawa jestem co nato Hexiaczek by powiedziała..... Przyszli właściciele Amara zrezygnowali.Może to i dobrze ,bo biedak siedział by w domku sam ponad 10 godzin, smutny i przede wszystkim głodny.Niestety życie koryguje marzenia...... I tym sposobem Anszi i Amar nadal poszuja domków, Pozdrawiam
-
Witam Maluchy tak mi dają w kość,że brakuje czasu na pisanie - sorki.Ale już się poprawiam. Małe uparciuchy mają 8 tydzień i cały świat należy do nich :D .Apetyty dopisują,energia rozpiera.Chwila ciszy przktycznie nie istnieje.Walczą ze sobą ,gryzą się namiętnie.Uczą się dośc szybko - w pokoju-kojcu załatwiają się tylko w jednym miejscu a w miseczkach są tylko pyszczki a nie łapki i cała reszta. Ostatnio nauczyły się...zbiorowych ucieczek :evil: . Wystarczy lekko uchylić bramkę i ...w długą.Nie pytajcie ile razy '' odławiam''całe towarzystwo ze wszystkich zakamarków mieszkania.A jakie są wtedy nieszczęśliwe.Wieczorkiem wypuszczam(celowo) wszystkie - niech poznają resztę świata.Ale w ciągu dnia ....ech. Szczepienia,tatuaże i przegląd zniosły bardzo dzielnie. A od poniedziałku zaczynam....ryczeć :cry: .W poniedziałek do swojego domku jedzie Aszka,w środę Arajka i Amar.Czekam jeszcze na potwierdzenie czy Argo będzie miał swój domek.Tylko Anszi jeszcze nikogo w sobie nie rozkochała :( Tym sposobem 3 mają domki,jeden jeszcze bez potwierdzenia,jedna czeka i.....ASTER zostaje z nami..... Postaram się jutro przesłać do dobrej duszyczki(Katerinas) zdjątka łobuziaków- zobaczycie jak się zmieniły. Pozdrawiam PS.Na naszej stronce są malutkie zmiany - zapraszam do oglądnia filmików.
-
Witam Nie mogłam się'' dostać '' na dogo :roll: chyba mój komp powoli mówi mi pa pa pa.... Z maluchami wszystko ok.Rosną, rozrabiają i demolują pokój a mamuśka im w tym pomaga. W tym tygodniu maja przegląd i szczepienia.8 listopada do swojego domku jedzie moja ulubienica ASZKA.Oj będzie się działo.... A Szanta jest zupełnie łysa - jeszcze tak dokładnie to nigdy nie wylniała.Wygląda jak anorektyczka.Ale nie ma się czemu dziwić - małe mlekopije wysysają z niej wszystko co się da a ona ostatnio stwierdziła,że sama zacznie je dokarmiać.Finał jest taki,że mięso które powinna sama strawić zanosi do maluchów - pominę opis przenoszenia i oddawania mięska. Lazy - zajrzyj do skrzyneczki Pozdrawiam
-
Danielu - napisz coś o swojej suni. Sh_maniak - z tymi miskami też próbowałam - klapa.Ale odkryłam coś ciekawego - ona codziennie ma smaka na coś innego.Jednego dnia znika serek i nic więcej,następnego mięsko. Odrobaczać po raz drugi będę w poniedziałek.Myślałam o tych robalach ale wydaje mi się to mało prawdopodobne.Wtedy większość miała by problemy z jedzeniem.Jedzą z róznych misek,często podjadając sobie wzajemnie(przecież obok może być coś lepszego...hihihi) i tylko z niej jest taka...księżniczka. Ale bedzie fajnie - następne maluchy Sh_maniak- zapraszam do ''mojego tematu'' - pisz jak sunia się czuje, ile przewidujesz maleńst, w wklejaj ''tonę'' zdjęć. A co do nowych zdjęć moich diabełków - wczoraj nic nie wyszło.Szalały jak pijane zające.Dzisiaj ponawiam próbę. Pozdrawiam
-
Malawaszka - litości....
-
Witaj Danielu - a może biały niedźwiadek do kolekcji ..hihihi.. Właśnie rozdzieliłam dwa wampirki - takie małe a jakie zajadłe.... Awanturka była o ...kawałek wymemłanej gazety.Trochę warkotu,płaczu a teraz zadziory śpią wtulone w siebie - i zrozum tu człowieku takie gluty. Znacie może jakieś sposoby(domowe) na niejadka? Już nie mam siły - jedna z dziewczynek strasznie kaprysi przy jedzeniu.Przy tym zjada bardzo mało,a emergia ją rozpiera.Była wetka,bo bałam się ,że może jej coś dolega ale zdrowa jest jak rydz.5 misek wylizanych jest do czysta a z tą takie jazdy. Czekam na wasze rady Pozdrawiam
-
Właśnie rozmawiałam z Beą i troszkę zmodyfikuję im kolejność jedzonka.One bardzo lubią mleko,ser i nie mają po tym żadnych problemów.Oczywiście mięsko jest bardziej papuśne ale wstrętna pańcia daje też różne ''białe''do jedzenia.... Pozdrawiam
-
Witam z pola walki....dosłownie. Małe mlekopije( już chyba nie takie małe bo maja 5 tygodni i 3 kg - średnio)rozrabiają bez wytchnienia. Ostatnie odkryły,że pitrafią ...śpiewać.Teraz do repertuaru warkotu,szczeku i pisku doszło śpiewanie.I to w jakiej tonacji.... Poznały co to są gazety i czasmi potrafią na nie trafić pupskiem( tak raz na dziesięć razy hihihi)ale zdecydowanie lepiej się je ''czyta''. Dzisiaj w nocy miała ochotę je ...zamordować z mamuska włącznie.Szanta o 1.30 zameldowała,że chce wyjść na spacer i w tym samym czasie głodne brzuszki podniosły rwetest.Chyba już nocne karmienia przez mamuśkę to za mało. Muszę coś szykować im na nocne karmienia ( tylko nie wiem co )Dzisiaj wstrętna pańcia dała suche( bo nie miała nic innego) ale że dopiero poznają jego smak to zachwycone posiłkiem nie były. A w przyszłym tygodniu czeka ich parę niespodzianek - kolejne odrobaczenie, szczepienie ,przegląd i ....''stępelki''- ale będzie wrzask.... Narazie szykuję się do kolejnej sesji zdjęciowej.Niestety już będą trzymane ,bo chwili nie ustoją spokojnie w jednym miejscu Pozdrawiam
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
MacRos - one są....brak słów.....słodkie ,piękne i takie maleńkie. Kto jest na 4 zdjęciu w dwutygodniowych - to malenstwo wpadło mi w oko- ma to coś....mogę być jego/jej ciocią- ładnie proszę Moje ''brytany'' jutro kończą 4 tygodnie i ważą prawie...3 kg - jak ten czas leci..... Pozdrawiam -
Moim skromnym zdaniem nie ma na co czekać. Kochani piszmy ile się da - jeśli nie pomoże tfu...tfu...( takiej opcji nie biorę pod uwagę) to przynajmniej da to komuś do myślenia. Ile jest osób zaangażowanych w pomoc waszemu schronisku. I maleńka proźba - jeśli ktoś napisze takie ładne pisemko poproszę przesłać do mnie.Niestety dopadło mnie jakeś choróbsko( z tem.39 kotwiczę w łóżku) i zupełnie z logicznym myśleniem u mnie na bakier Pozdrawiam
-
MałGoś - jedzonko odebrane i czeka na transport do was. Połowę dostały kotki ''od Arki'' Wielkie dzięki za akcję odbioru dla Rybkad i jej TZ. Za ok 2 tygodnie powinna ruszyć ponownie akcja w szkołach na wasze schronisko.Narazie dziewczyny są na etapie rozmów z radą uczniów i dyr. szkoły. Słomy niestety nie mam gdzie załatwić :( Pozdrawiam
-
:laola: Uff....nareszcie malutkie'' Didulki'' są z nami - jeszcze raz gratulacje dla mamuśki i babci. I tym to sposobem białasy awansowały do ''przedszkola'' a żłobek oddajemy malutkim dożątkom. Korona - czekamy na pierwsze fotki. Jak maluchy troszkę podrosną a mamuśka nie pokaże mi ''gdzie są drzwi" to w/g umowy sesja fotograficzna zapewniona. Wycałuj wszystkie brzucholki Pozdrawiam - przedszkole białasów
-
WYKIEŁKOWAŁY - Potrzebuje pozyczyć klatkę z homologacją dla Doga!
Szantina replied to KORONA's topic in Dog niemiecki
KORONA - wszystkiego naj...naj....z okazji urodzin :new-bday: :BIG: od stadka białasów. Kochana - skrobnij choć słówko ile rodzeństwa ma pręgowana dziewczynka - ładnie proszę Pozdrawiam -
WYKIEŁKOWAŁY - Potrzebuje pozyczyć klatkę z homologacją dla Doga!
Szantina replied to KORONA's topic in Dog niemiecki
No nareszcie , bo mnie już palce bolą od trzymania kciuków. DiDU - lekkiego porodu i wspaniałych,zdrowych maluchow Pozdrawiam -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Miga - gubią jak lnieją Poza tym okresem nie ma problemu.Piszę to na podstawie obserwacji Szanty. Natomiast okres lnienia jest bardzo,bardzo ale za to w miarę krótko. Jeśli coś wiecej chcesz wiedzieć - pisz na priv,chętnie odpowiem Pozdrawiam