-
Posts
288 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szantina
-
Bardzo dziękujęmy.... Drops słucha się Danusi,ale ....dzisiaj idzie ze mną( mam ''przykaz'' od hodowczyni do dzisiejszej obecności;) ),więc kciuki będą baaaaardzo mile widziane.Ale mam cykora.... Gonia - cieszę się,że się spotkałyśmy:multi:
-
Dzięki za miłe przyjęcie w grono ''zajamniczonych''. Muszę się wam do czegoś przyznać:oops: - gdyby nie miłość mojej córki do ''długaśnych'' to została bym przy białasach.A dla niej najbardziej zaniedbany,stary i gruby jamnik był najpiękniejszym pieseczkiem. A teraz...mam najszczęśliwsze dziecko na świecie,małego czarnego destruktora i .....sama zakochałam się w jamnisiach. No cóż,uczę się ( a raczej to Drops mnie uczy) co znaczy mieć jamnisia. Inteligentny uparciuch,niszczyciel ( stwierdził,że listwy przy podłodze musze wymienić a i fotele nowe też by się przydały;) )najsłodszy ''synek mamusi''( tak nazwał go mój mąż) A w sobotę...kciuki mile widziane.Dropsa wystawiac będzie jego hodowczyni (bo mnie trema zjada). Do zobaczenia.
-
Wielkie dzięki Asiunia - już wysyłam Mam nadzieję,że nie ''zasypałam'' za mocno.
-
Goniu - tak to krótkowłosy standard czarno podpalany. Przyznam się,że nadal ''uczę się'' jamnika;) Drops to spełnione marzenie mojej 8 letniej córki ( ona kocha białasy,ale na spacerkach nie dawała sobie z nimi rady - teraz dumnie kroczy ze SWOIM psem) Ze zdjęciami..hmm...będzie nie lada problem,bo ja zupełny ''beton'':oops: i jak do tej pory mimo łopatologicznego tłumaczenia nic mi się nie udało. W najbliższą sobotę będziemy na wystawie w W-wie( tzn Drops na ringu a ja poza nim;) ) - miło było by mi poznać was nie tylko wirtualnie :smile:
-
Witam wszystkich :multi: Chciałbym się przedstawić. Jestem Drops( tak naprawdę to Wezyr Klan Ady Łowczyni)Niedawno skończyłem 10 miesięcy i moja pani mówi,ze straszny ze mnie łobuziak:oops: . Mieszkam sobie ze swoimi ludkami i 2 samoyedami - Szantą i Astrem. Szanta jest starsza i matkuje mi a Aster....te najfajniejszy ''braciszek'' - razem rozrabiamy . Pozdrawiam wszystkich Drops
-
Hej Jak po Dniach Wielunia - piszcie,bo my tu usychamy z niewiedzy
-
Doddy - mam nadzieję,że z egzaminami dobrze poszło - wszyscy tu mieliśmy mocno zaciśnięte kciuki. A Gajunia w domu pełnym miłości i spokoju powolutku dojdzie do siebie i będzie najszczęśliwszą kobietką na czterech łapach. Czekamy na dalsze wieści......
-
Hej Macie jakieś nowe wieści o Gajuni?Czy panienka zaniechała pomysłu z przemeblowaniem,czy ......już wszystko przeniosła na nowe miejsce? Jak relacje z kolegą?
-
No nie.....a miałam już nie mieć''jeziorek''w oczach..... Ale te zdjęcia...jej piękne pysio.... Gajunia - masz już wszystko,kochaną pańcię ,fajnego kumpa,piękny domek . Bądź szczęśliwa
-
Jaki radosny pysio....
-
Miejcie nad nami choć trochę litości......mówcie jak było......no,ładnie prosimy....
-
Śledziłam losy Gajki i maluszków od samego początku ale to co zobaczyłam i usłyszałam...tego nie da się opisać. Dziewczyny - naprawdę jesteście WIELKIE i WSPANIAŁE.
-
Malawaszka - nie mam doświadczenia z obróżkami ale wydaje mi się,ze te tańsze na warunki schroniskowe mogą być za słabe. Poczekamy,może odezwie się ktoś kto coś więcej wie na temat. Osobiście polecano mi ( w sklepie) obroże firmy Beaphar - podobno nieźle działają i mają przystępną cenę( płaciłan ok 15 zł)
-
Kochani-właśnie rozmawiałam z Ewą. Obróżek jest bardzo mało(określiła to ilością śladową) więc potrzebne są we wszystkich rozmiarach i sporej ilości. Trzeba pamiętać o tym,że tam ilość psów nie jest stała.Niestety więcej się pojawia niż jest adoptowanych. Do wszystkich wirtualnych opiekunów- kochani nie zapominajcie o swoich podopiecznych.
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Pika - muszę jeszcze z tym ''siad''spróbować. Ale faktycznie ona gorzej się zachowuje jak jest z Astrem niż sama. Może jeszcze instynkt macierzyński pozostał i jak młody stanie się dorosły to i problemy znikną? -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Lazy - ja też bardzo chciałam zostać dłużej.Musiałam jednak odebrać córkę od dziadków. Na następne spotkanie postaram się ''wygospodarować''więcej czasu.Mam też nadzieje,ze białe będą grzeczniejsze...... -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Pika - mam jednak nadzieję,że to zachowanie będzie przejściowe. Dla Szanty najgorszą karą pod słońcem jest...namordnik.W nim nawet kroku nie zrobi.Owszem nie pozwalam na takie wybryki i skracam wtedy spacer.Jest grzeczna spacer jest długi. Na początku była bardzo zazdrosna o młodego ,ale szybko połapała ,że ona zawsze będzie ''tą pierwszą'' i już jest spokojnie. Do ludzi nie zmieniła nastawienia - nawet stała się większą przylepą niż była do tej pory. Kiedyś ktoś mi powiedział( :oops: nie pamięta kto czy wet czy trener) ,że niektóre suki po zabiegu czują się słabsze i w ten sposób dodają sobie pewności.Ona jest dopiero miesiąc po zabiegu i takich akcji jest już trochę mniej. U mnie na osiedlu jest sunia ,która po zabiegu stała się totalną agresorką( moja przy tamtej to aniołek)i teraz już chodzi spokojnie bez kłapania pyskiem na wszystko co się rusza.Może i Szancie to minie. Ona ma prawie 3,5roku. -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Bea - Szanta to kiedyś była ostoją spokoju. Zupełnie nie wiem co jej się stało.Do tej pory"dziwne'' jej zachowanie składałam na karb opieki nad synkiem. Młody ma już 7 miesięcy więc coś to za długo trwa. Całe życie bała się dużych czarnych psów - teraz ptrafi pierwsza wystartować do nich z kłami. A wczoraj - no cóż dała piękną pokazówkę braku posłuszeństwa,na malutką Korony pokazała kły( i to wcale nie ostrzegawczo)a po południu przeszła samą siebie.O mało nie capnęła psiaka.Zupełnie bez powodu. Kiedyś do nas mogli przyjść znajomi z psiakami - Szanta tolerowała wszystkie czworonogi bez znaczenia na płeć i wiek.Teraz tylko Dorka Katerinas ma jakie takie szanse. Mam nadzieję,że jej to przejdzie( było gorzej) -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Sabinko - cóż młoda to ja kiedyś byłam :oops: Na wspólny spacerek bardzo chętnie się wybiorę.Zostawię Szantę( po jej dzisiejszej pokazówce nie będę ryzykowała) a zabiorę młodego.On ma 7 miesięcy i zupełne siano w głowie - niech się chłopak uczy. A odnośnie ''groźnego'' azjaty....mój mąż zawsze na Beja mówi ''dzidziuś''.Aster jak go pierwszy raz zobaczył to zaczął straszyć kłami.Bej spojrzał z politowaniem na gówniarza.Później już były buziaczki i młody się uspokoił.Teraz ten ''malutki piesio''przychodzi na głaskanki,zaczepia łapką i jest bardzo smutny kiedy mówię''dość''. Owszem rasa ma opinię taką jaką ma ,ale są w niej wyjątki. -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Sabina - to przechodzisz ''prawie ''obok mnie.Ja mieszkam na Bogusławskiego przy Conrada.A do lasku bardzo często chodzimy. Ps.Ja mam 2 białasy Szantę i jej syna Astra. -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Sabina - ty też na Chomiczówce? :o Gdzie chodzisz na spacerki?Bo może mijamy się nie wiedząc o sobie....... -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Szantina replied to bea100's topic in Ogar polski
Hej Muszę się pochwalić bo pęknę..... Wczoraj miałam pełne ręce roboty - myziałam i całowałam na zmianę 3 futrzaki - jednego azjatę i dwa ogarki....chyba wiecie już gdzie byłam. Bej to już nie malusi psiaczek - to dostojny pan.Na powitanie dostałam łapkę do potrzymania i lekko jęknęłam.A później super nosek Duńki i oczywiście myzianko. A między nimi ...fantastyczna malusia dziewczynka.Ona powinna mieć na imię Iskierka...wszędzie jej pełno.Upolować ją z aparatem to nie lada sztuka. Nie mogłam się napatrzeć jak to maleństwo tupta za Beą albo wtula się w Beja - tego żadne zdjęcia nie są w stanie pokazać. A tak niedawno moje były takie malusie.....ech....czas tak szybko leci... -
Hi hi hi z tym polowaniem to Dorcia ma coś wspólnego ze swoją ''psią mamą zastępczą''czytaj Szantą. Niby pies północny,niby pociągowy/zaprzęgowy ale ....instynkt łowiecki ma że aż miło. A jak pięknie wystawia.....kurcze gdzie ona tego się nauczyła :hmmmm: No i syneczek poszedł w ślady mamuśki....biedne ptaszki.... :roll: Katerinas - a może trzeba zorganizować im jakieś polowanko?