-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
Noelani- nie wiem czy Zagłębiaków będziemy przyjmować do naszej paczki :lol: Musimy to przedyskutować... ;) mrowka, przy majsterkowaniu moglibyśmy się pięknie integrować :beerchug: :lol: mopsiczka- a Ty skąd jesteś?
-
:lol: Albert, jednak będzie seterek?! :) Jak nie chcesz mieć obsikiwanych krzaczków i drzewek to kup sukę. ;) Ale podobno można psa nauczyć, żeby nie sikał w ogrodzie? Ja nigdy nie próbowałam, bo nie mam ogrodu... :roll: A co do kopania- jeśli pies będzie wybiegany, nie będzie spędzał całych dni sam w ogrodzie to jest szansa, że nie będzie kopał. Nie wszystkie psy lubią kopać. Zależy jak Ci się trafi ;) Był taki topic na wychowaniu- o kopaniu w ogrodzie- poszukaj, lepiej go uczyć od małego... ;)
-
Stella, zajrzyj na "Wychowanie", np. tu: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=2099 i tu: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=5281 Ten temat został dokładnie omówiony!
-
Wiem, że każdy pies inaczej reaguje, dlatego nie piszę, że Bosch jest niedobry, tylko piszę, że będę dalej szukać :D
-
Mieszacie człowiekowi w głowie tymi karmami :lol: Naszukałam się Boscha, bo mi znajomi chwalili, kupiłam (na szczęście tylko 2 kg), a tu się okazuje po kilku dniach, że mojej suni nie służy najlepiej. Tzn. zajada chętnie (ona wszystko wsuwa jak odkurzacz), ale nie podobają mi się kupki... :roll: No i teraz się zastanawiam nad tym Belcando, skoro chwalicie... No i dystrybutor jest w Katowicach, więc mam nadzieję, że do Zabrza dotrze. Jeszcze jej dam tego Boscha do końca, może za parę dni się przyzwyczai i nieco poprawi, jak nie to dzwonię po Belcando... Popróbujemy troszeczkę, zaczyna mnie to wciągać ;)
-
No ja myślę, że pan doktor potwierdzi, że wszystko ok. Bo że jest ok, każdy widzi! :D Dzurga, znakomity topic! Mam nadzieję, że niniejszym niezwykle przysłużyłaś się wszystkim, którzy obawiali się sterylizacji! :kciuki:
-
Moja na razie chodzi na smyczy, czekam na ostatnie szczepienie- czli wściekliznę. A co będzie potem- zobaczymy... Chciałabym, żeby mogła się wybiegać, ale z drugiej strony u mnie w okolicy nie bardzo jest gdzie... Najbliższe prawdziwe pola, z daleka od samochodów- są za daleko, żeby tam dotrzeć na piechotę... :roll: Zobaczę jak grzeczna będzie jak podrośnie. I na pewno bez smyczy tylko z daleka od samochodów!
-
Kiessa, co Ty się tak powtarzasz? ;) Wszystko zależy od tego gdzie pies był wcześniej. Jeśli masz pewność, że pies był u odpowiedzialnych ludzi, którzy go odpowiednio socjalizowali i wychowywali to możesz kupić i dorosłego. Jeśli masz szczeniaka to owszem, czeka Cię dużo pracy, trzeba mu poświęcać jak najwięcej czasu, ale to Ty go wychowasz, Ty mu wpoisz zasady, które obowiązują w Twoim domu od początku. A dorosły pies może mieć wpojone nawyki, których Ty nie akceptujesz i wykorzenienie ich, może zabrać nie mniej pracy niż przy szczeniaku... Szczeniaki adaptują się doskonale! Już po paru dniach są "u siebie", u dorosłego to znacznie trudniejsze... :roll: Ja wolę szczeniaki. Po pierwsze dają mnóstwo radości, po drugie- jestem pewna, że to ja go wychowam...
-
W dobrym momencie tzn kiedy? Napisz nam konkretnie, żebyśmy też wiedziały kiedy ten dobry moment wychwycić ;) Trzymam kciuki za szybki powrót Tess do normy :) No i melduj stale, bo ja też się szykuję za jakieś pół roku z moją małą, więc wolę być przygotowana! A z mamusią mojej małej to już całkiem niedługo... :o
-
Gwarek, wielkie dzięki! :D Ja też mam nadzieję, ze entuzjazm nie wygaśnie, tym bardziej, że wszyscy liczyliśmy się z tym, ze zaczniemy dopiero na wiosnę. A jak widać, codziennie znajduje się na forum ktoś nowy-chętny, więc pewnie przynajmniej część tej grupy przetrwa. Gwarek, jak będziesz jechał to daj znać, może uda się jeszcze kogoś zwerbować do wycieczki na wstępne rozeznanie ;)
-
Gwarek, spadłeś nam z nieba! :) Byłoby nam bardzo miło, wręcz bylibyśmy zaszczyceni gdyby Pan Pecold tu zajrzał i z nami, grupowo, o tym pogadał. Zasadniczo chodzi o możliwość użytkowania toru, chyba na tym nam najbardziej zależy, żeby mieć tor. Oczywiście jeśli by znalazł czas i ochotę na trening, to też pewnie parę osób chętnych do prawdziwego treningu by się znalazło. :fadein:
-
Gdzieście są?! :roll: Z tego co właśnie przeczytałam na stronach Borderkowa, to hodowla Pecolda jest w Rudzie Śląskiej Kochłowicach a nie Katowicach... To tam jest ten ewentualny tor, czy jednak gdzieś indziej w Katowicach? Napisze ktoś do niego, czy ja mam to zrobić? :wink:
-
Czytam i czytam i strach mnie bierze! :o Strasznie stresujący ten egzamin... Ja się jeszcze zastanowię! :roll:
-
Ja z Zabrza, to będziemy się razem umawiać :) Kto napisze do tajemniczego Tomka Pecolda? ;) Może ktoś, kto gościa zna i wie kto to jest: popek? :lol:
-
Moja mała wcina ziemię. Najpierw wsuwała z doniczek w domu, więc wszystkie donice, stojące na podłodze, zostały zabezpieczone. Ale teraz, jak stopniały śniegi- wcina też ziemię na dworze... Akurat tak pechowo się składa, że ostatniej jesieni przekopano nam całe podwórko i spod śniegu nie wyszła trawa- tylko grudy ziemi. Kreska łazi i zajada tę ziemię... :evil: Żadne takie "feee", czy "zostaw" nie odnoszą skutku- żre i koniec. Po pierwsze- czy to jej może szkodzić? Po drugie- co może powodować taki ziemny apetyt? Po trzecie- jak z tym walczyć? :roll:
-
Zalej koniecznie! Potem nam tu wszystko ładnie opiszesz :wink:
-
Martwić się nie musisz, możesz po prostu zacząć ją uczyć :wink: (Swoją drogą, jak to jest, że z 9-tyg szczeniakiem wychodzisz na spacery i w dodatku na 5 metrowej smyczy? A szczepienia i kwarantanna?)
-
Widziałam w Karusku jakiś dysk do rzucania: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2194&action=prod Podobno dla psa, więc może się nadaje... ;) Nawet ma grzybek ułatwiający psu podnoszenie go z ziemi! :)
-
Who is Pecold? :roll: Kimkolwiek jest- namawiajcie. :wink: Ja tu widzę sporą grupę zapaleńców i mam nadzieję, że to nie słomiany zapał! Carragan: Dobry zwyczaj- nie pożyczaj! :wink:
-
Jak Wy to robicie, że te psiaki nie chcą jeść? Moja by konia z kopytami zjadła i patrzyła czy dostanie dokładkę :lol: Rikosz- spokojnie. Nie daj się wykorzystywać własnej suce ;) Poczekaj kilka dni, wprowadź dyscyplinę posiłkową i zobaczysz. Jak nadal będzie jej tak ciężko sżło to może kup jej cos innego... :roll: Ja jako nagrodę stosuję tylko karmę i mała zrobi wszystko co jej karzę, żeby ziarnko dostać. Ale dostaje też gotowane żarcie i owoce i marchewkę do gryzienia i nigdy przy suchym nie marudzi... (ale rozmaczam jej przed podaniem, bo suche wchłania bez gryzienia :roll: )
-
Otóż to! Bardzo się cieszę, że państwo tak licznie odpowiedzieli na mój apel :lol: popek, tak właśnie myślę, że trzeba wykorzystać zimę. Mamy spokojnie ze 3 miesiące zanim się zrobi w miarę stabilnie z opadami i temperaturą ;) Myślę, że znajdzie się więcej chętnych. Popytajcie też wśród znajomych psiarzy spoza dogomanii. Najważniejszy jest teren, bo wydaje mi się, że przeszkody jakoś sobie własnym sumptem stworzymy. W każdym razie proszę: myślcie intensywnie i dzielcie się swoimi przemyśleniami. :wink:
-
No to gdzie do diaska!? ;) A może we Wrocławiu... Hmmmm, to ja już się nie będę odzywać, chyba, że w końcu znajdę gdzie to było... :lol:
-
Apeluję do Dogomaniaków z Górnego Śląska! Czytam kolejne posty o tym, że na Śląsku nie ma gdzie trenować agility. Może moglibyśmy połączyć siły i coś zorganizować? 8) Skoro w Gostarze jest tor, ale zaniedbany i nikt tam nie trenuje, to może dałoby się o niego zadbać, zainteresować się, powiedzieć, że jest grupa ludzi (tzn psów ;) ), którzy chcieliby tam trenować? Katowice nie są co prawda najbliżej mnie, ale myślę, ze dałabym radę np. raz na tydzień pojechać-pobiegać. A może ktoś zna inne miejsce gdzie można by coś fajnego urządzić? Moglibyśmy się umawiać wspólnie na transport w okolicy... ZRÓBMY COŚ! Czekam na odzew! :ylsuper: