-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
Mój ś.p. staruszek, był mieszańcem teriera walijskiego i też trochę posiwiał za młodu, mniej więcej tak jak Twój ok. 2 lat. Miał trochę siwych włosów, zwłaszcza na karku i potem już nie posiwiał więcej. Tak mu zostały te siwe włosy na zawsze... Może z wiekiem ich nieco przybyło, ale już nie przywiązywałam do tego wagi, bo był staruszkiem ;)
-
Znalazłam ten post Flaire o sikaniu i klatce: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=8250&start=18 Powodzenia! ;)
-
Klatki można dostać w sklepach zoologicznych, np. w internetowym Karusku, znajdziesz tam i ceny. Chyba wszystko o klatkach można przeczytać tutaj: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=2475 Wydaje mi się, że 9 tygodni to trochę za mało, żeby uczyć psiaka czystości za pomocą klatki, ale możesz zacząć go do klatki przyzwyczajać. W tym wieku nie "stanie mu się krzywda", tylko po prostu nie będzie wytrzymywał i będzie się załatwiał w klatce :( Niestety nie mam z klatkami doświadczenia, ale jest tu gdzieś topic w którym Flaire radziła jak uczyć psa czystości przy użyciu klatki, musisz poszukac trochę. Siusianie to małe piwo, jeśli w domu jest sucho-dużo pije i dużo sika. Moja też potrzebowała trochę czasu na przyzwyczajenie się do domowego klimatu. Ale z tymi kupkami to mi się nie podoba. Masz pieska od tygodnia: czy byłeś z nim już u weterynarza, ot tak, żeby go zobaczył, wyznaczył terminy szczepień itd? Myślę, że te kupki powinieneś "skonsultować z fachowcem".
-
zaba14, nie wiem dlaczego, jednak jak czytam- większość ludzi szkoli swoje pociechy osobiście. To oczywiście także robię, ale ciekawi mnie jak reaguje "otoczenie" kiedy przychodzi się z mieszańcem na profesjonalne szkolenie organizowane np. przez ZK? Podobno ma- jak mówi m.in.teoria dominacji. Mój ś.p. staruszek nigdy nie spał w łóżku a zdominował całą rodzinę jak chciał ;) A moja mała sunia, mimo próśb i gróźb, wskakuje do pościeli kiedy zasnę i mimo lekkiego zdenerwowania trochę żal mi ją wyrzucać. Wciąż się staram, jaki będzie skutek i jak to spanie lub niespanie (zobaczymy co osiągnę ;) ) wpłynie na nią- zobaczymy jak dorośnie.
-
Witaj Co do gryzienia, to ja mojej małej mówię stanowczo "nie wolno" i zabieram jej to co "nielegalne", dając w zamian coś legalnego (np. kość z prasowanych jelit). Gryźć coś musi, taki wiek, więc daj mu jak najwięcej "gryzaków", a co do "nielegalnego" gryzienia: co się da- radzę usunąć (kapcie, kable, zwłaszcza kable-bywają śmiertelnie niebezpieczne!), a meble możesz zabezpieczyć smarując je czymś bardzo paskudnym (gorzkim najlepiej) i pilnuj. Z gryzienia wyrośnie, a co zdąży zniszczyć to jego :) A co do sikania i kupek- dziwne, moja sunia ma 10 tygodni- sika w nocy raz (nad ranem) i wtedy też robi kupkę. W ciągu dnia różnie, zależy kiedy i ile je. No i to jest klucz- czym karmisz psa i ile pije (nadmiar kupek może świadczyć o złej karmie lub złym przyswajaniu- np. wada jelit). Radziłabym zapytać weterynarza o radę.
-
Spokojnie, nauczy się. Po co ma sikać na gazetę skoro wychodzi już na dwór? Poczytaj topic, który wskazała Ci Katerinas, i spokojnie ją ucz stosując metody tam przedstawione. Powodzenia, ja właśnie uczę tego samego moją... :roll:
-
Wszystko zależy od potrzeb, zasadniczo nie chodzi o to, żeby pies cały czas siedział w klatce, raczej zamyka się go, kiedy jest taka konieczność, poza tym, klatka pełni rolę "budy", lub posłania... Na wychowaniu było już wiele tematów o klatkach, możesz poczytać np. tutaj: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=2475 Jak wpiszesz klatka do wyszukiwarki na wychowaniu to ci wyskoczy więcej tematów.
-
Możesz spokojnie zacząć ją karmić 4 razy dziennie, nieco mniej zachodu ;) Niektórzy wogóle nie karmią 5 razy dziennie, tylko od razu 4 a nawet 3... Ja moją wciąż jeszcze karmię 5 razy dziennie (ma 10 tygodni), ale powoli myślę o przejściu na 4 posiłki...
-
Może po prostu "inteligentna inaczej"? ;) Nic się nie martw! Idź na szkolenie, z pewnością okaże się prymuską i będziesz niezwykle dumna ;)
-
Otóż to, żadnego cudowania. Żarcie do miski (ewentualnie możesz kupić nową, może z tą faktycznie coś jest nie tak- np. zapach!) i wcinać, jak nie chce to nie... Nauczy się szybciej niż przypuszczasz. :wink: Mój szczeniak przy matce był karmiony z ręki, jak przyszedł do mnie to dostał w misce i nie było najmniejszych problemów z dostosowaniem ;)
-
Z uszami nie ma żartów! Jeśłi coś jest nie tak to jedź do weterynarza. Możliwe, że to uczulenie na płyn do czyszczenia. Ale lepiej, żeby uszy zobaczył weterynarz
-
PATI, kapitalne zdjęcia! Zwłaszcza pierwsze. Pies wygląda jak cień kociaka! :)
-
myślę, że lepiej późno niż wcale ;)
-
Taaa, kot i pies załatwią sprawę między sobą... Mimo, że na to nie wygląda- zwierzęta się rozumieją. Będziesz miała pewnie fascynujące widowisko kiedy będą się poznawać. :) Wśród moich znajomych "stad" z psem i kotem, zawsze to kot dominuje nad psem. Ciekawe, swoją drogą, jak koty to sobie załatwiają... ;)
-
Ja z moim ś.p. pieskiem radziłam sobie tak, że się otrzepał na klatce schodowej i już był gotowy do wejścia do domu ;) Mimo, że był trochę kudłaty, jakoś szczególnie się nie brudził... Nawet łap mu nie wycieraliśmy, bo skoro my chodzimy po domu w butach to co będziemy z psa wariata robić ;) Przeszedł przez ciemne dywaniki w przedpokoju i już łapki były czyste i suche... :lol: A jak będzie z maleństwem to zobaczymy... na szczęście jest krótkowłosa i czarna jak węgiel więc nie będzie na niej brudu widac...
-
Toteż karmię głównie domowym żarciem, również nie ufam za bardzo tym sztucznościom, i wolę niemiecką karmę niż amerykańskie. Uparłam się ostatnio na Bosch'a, ale mam problemy z kupieniem go. Zresztą to i tak dla mojej suni tylko dodatek, podstawą jest domowe jedzonko.
-
Szybko zaczyna wybrzydzać. Postaraj się ją przetrzymać na tym kurczaku z ryżem dopóki się wszystko na 100% nie unormuje. Na eksperymenty przyjdzie czas... Moja, jak na razie, wsuwa jak odkurzacz wszystko, co trafi do jej miski, a więc: ryż z kurczakiem, sucha karma (rozmoczona), jabłko utarte, banan rozmemłany, biały ser. Oczywiście nie wszystko na raz! ;) Wolę dawac psu udka niż piersi, bo nie są takie jałowe w smaku i są trzykrotnie tańsze!
-
Ja bym się wstrzymała z podrobami: po pierwsze podroby (za wyjątkiem bodajże serc) nie są pełnowartościowym mięsem, po drugie po wątróbce pewnie ją przeczyści (a tego chcesz unikać!), po trzecie: małemu pieskowi lepiej dogadzać pełnowartościowym, ładnym i nietłustym mięskiem, a więc jesli kurczak to piersi i udka. Jak podrośnie pomyślisz o gorszym mięsku... MOja sunia je gotowane mięsko z udka kurczaka, bez skórek, bardzo sobie chwali ;)
-
Wydaje mi się, że wychowanie "zgodnie z rasą" jest zupełnie normalną rzeczą. Każda rasa ma pewne predyspozycje, ludzie kupują psy rasowe zwykle dlatego, że wiedzą czego można sie po nich spodziewać: jedne rasy są z natury dominujące, czy agresywne i potrzebują silnej ręki, właściciela z charakterem, który będzie umiał je poskromić, a inne są łagodne jak baranki i każda "ciapa" sobie z nimi poradzi... Oczywiście to powyżej to taki skrót myślowy ;) Wiadomo o co chodzi :roll: Wychowanie zgodnie z rasą to właśnie stosowanie się do potrzeb i wymogów danej rasy. Żadna filozofia. Myślę, ze wychowanie pit'a zgodnie z rasą to panowanie nad jego agresją a nie uczenie go agresji...
-
To znacznie taniej, niż przyzwoite karmy w Polsce!!! Szok!
-
Po takiej historii na pewno ma zaburzoną florę bakteryjną i mocno podrażnione jelita... Przecież to maleństwo, a przeżyło naprawdę "ostrą jazdę"... Zapytaj weterynarza ewentualnie o coś na załagodzenie tych skutków, może lakcid? No i oczywiście pilnuj diety, żeby nie żarła żadnych świństw, bo dodatkowe biegunki po zjedzeniu jakiś paprochów pewnie nie są wskazane... (wiem jak trudno jest upilnować takie maleństwo, sama mam 9-tygodniową suczkę, bez przerwy coś miętoli w paszczy ;) ) I pisz jak się sunia miewa!
-
Tomek, nie tnij! :) Albo przynajmniej zanim się zdecydujesz pogadaj z hodowcą jak się zachowują ogonki u innych "nie ciętych" i popytaj czy są jakieś wytyczne co do tych nieszczęsnych ogonków! Tak jak napisała Gośka- odpadną Ci zagraniczne występy, a i u nas będzie coraz trudniej, w maju wchodzimy do UE! Psiak jest młody, cała kariera przed nim. :roll:
-
Kilka tematów temu pisaliśmy o reakcjach psów na huk i sposobach radzenia sobie z ich strachem. Poczytaj tutaj: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=4901
-
Nie miałam rodzącej suki w domu, ale wydaje mi się, że sama z siebie, kiedy przyjdzie jej czas, zacznie mościć gniazdo i jeśli tylko zapewnisz jej odpowiednie posłanie to będzie na nim rodzić i wychowywać szczenięta. Nic na siłę! :)
-
Zadzwoń do normalnego- "ludzkiego" laboratorium, najlepiej prywatnego, bo oni nie robią żadnych problemów. Ja badania mojego psa robiłam własnie w zwykłym laboratorium, bo u nas takich specjalistycznych weterynaryjnych nie ma... Powodzenia i zdrowia dla pieska! :)