-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
Ja niestety nie mam luster w psim zasięgu... :roll: Ale Kreska czasem jeży się i powarkuje kiedy dostrzeże swoje odbicie w przeszklonej szafce. I praktycznie co wieczór wszczyna alarm na klatce schodowej, kiedy zapalam światło i widzi swoje odbicie w szybie... :lol:
-
Owszem, ale gwarantuję Ci, że nie jesteś odosobniona w tym wariactwie :) Wystarczy rozejrzeć się na dogomanii. 8) Jak sobie przypomnę moje stresy... Ja miałam jeszcze trudniej, miałam dwa szczeniaki jednocześnie... :lol:
-
Podstawowych komend możesz uczyć już, na naukę nigdy nie jest za wcześnie, maluszki są bardzo podatne na komendy, bo są żarłoczne i dla kawałka karmy zrobią wszystko ;) A co do imienia: nauczy się bardzo szybko, tylko pilnuj siebie i reszty rodziny: zawsze zwracajcie się do psiaka tak samo, zdrobnienia zostawcie sobie na potem. Na razie "LUNA" i koniec. No i oczywiście- wołasz "Luna" a jak psiak przybiegnie-dajesz smakołyka :) A w nocy- totalne olewanie, aż do momentu kiedy chcesz wstać i się z nią bawić... Niech wie kto tu rządzi! ;) Za kilka dni się przyzwyczai...
-
madzia_11 jesteś pewna, że to Twój przyszły mąż? 8) Jak dla mnie to ten mężczyzna jest zupełnie niedojrzały... Moja bratanica też czasem jest zazdrosna o mojego psa i czasem podważa mój autorytet. Ale ona ma 6 lat... Myślę, że powinnaś przywołać mężczyznę do porządku i kazać mu poczytać trochę o wychowaniu psów (jak Ty na psa krzyczysz- on nie może go przytulać! itd...). Jak się z psem wygłupia to niech się liczy z tym, że pies może zrobić coś głupiego (szkoda, że go za ten nos nie chwycił, miałby chłop nauczkę ;) ). I skoro jest zazdrosny o psa...co będzie kiedy dorobicie się dzieci?
-
Basenji! Jeśli dojdziesz do porozumienia z żoną i wspólnie postnowicie, że pies śpi poza łóżkiem to możecie go oduczyć w ciągu kilku dni, o ile będziecie konsekwentni i czujni w nocy. :wink: (Moja suka mnie przechytrzyła, odkąd zaczęłam wstawać o 6 do pracy- śpię jak zabita i nie wiem kiedy włazi do łózka.. 8) ) Jeśli będziecie niezdecydowani, a co gorsza w czasie Twojej ewentualnej nieobecności żona będzie pieska dopieszczać... wiadomo, będzie zawsze się wciskał, bo a nuż się uda...
-
Ja wychodzę z pracy o 15:30. I nie ma szans, żebym się wcześniej urwała... :x Ale pracuję w centrum więc spokojnie mogę prosto z pracy przybiec na spotkanie... O ile będziecie się spotykać o takiej porze... :roll:
-
10, no... już prawie 11! 8) W Dzień Edukacji Narodowej skończy roczek! Będzie impreza! :lol:
-
OK, to w przyszłą sobotę o 12? :lol: Szarcia, z Kreską będzie wszystko ok, to kolejny atak młodzieńczego zapalenia kości, minie za parę dni, po środkach przeciwzapalnych. Czekam cierpliwie, aż Kreska z tego wyrośnie... :roll:
-
Jeśli popołudniu, to ja być może też dam radę... 8)
-
To, ze w wieku 5-mcy już dawno powinien mieć stałe zęby to lekka przesada. Owszem, niektóre psiaki już mają, ale są i takie, które zaczynają wymianę ząbków ok. 4 miesiąca i trwa ona chwilę... Trzeba zrobić RTG tej szczęki, zobaczyć co się dzieje, czy jakieś ząbki tam rosną, a jeśli nie to dlaczego. Co ten weterynarz powiedział? Miał jakieś rady, podał jakieś powody dlaczego tak się dzieje? A jakiego masz pieska, może dogomaniaccy specjaliści od poszczególnych ras będą mogli Ci pomóc.
-
No i cholera.... Ja niestety jutro z Wami nie pojadę, bo muszę jechać z Kreską do weterynarza. :x Mam nadzieję, że w następny weekend też się umówimy?! I szczęście mi dopisze... 8)
-
Taaa, dobra gazeta nie jest zła, i poczytac można i psa wychować... :lol:
-
Katarzynko, o wnętrostwie sporo można poczytać na VetSerwisie (link w linkowni). Zabiegi kastracji w takich przypadkach są konieczne, ale wykonuje się je po 6 m-cu życia. Wtedy wiadomo na pewno, że już nie zstąpią. A teraz warto znaleźć dobrego i zaufanego weterynarza. Nie jesteś pierwszą osobą na Dogomanii z takimi przygodami, więc poszukaj też tu, na weterynarii takich tematów (były na 100%).
-
Moja Kreska właśnie ma swoją pierwszą i ostatnią cieczkę. Już trzeci tydzień, czekam niecierpliwie na szczęśliwy koniec. Ja mam problem odwrotny do Malawaszki, Kreska jest duża a uganiają się za nią wszystkie cholerne podwórkowe kurduple (ratlerek, jamnik i kundelek). Adoratorzy się znaleźli. :evil: W dodatku ta wariatka (moja suka) jest przeszczęśliwa, że niewyrośnięci koledzy się nią interesują, bo przed cieczką, zawsze przed nią uciekali gdzie pieprz rośnie. Teraz wreszcie może się z nimi pobawić (a przynajmniej próbuje). 8)
-
Jak pisze malawaszka- jedzenie nie może stać całymi dniami. 5-10 minut i miska jest zabierana. Sama miałam psa niejadka, potrafił nie jeść trzy, cztery dni. Zawsze był szczuplutki i zdrowy. Ot, taka natura... Jedyne co mogłam poradzić to starałam mu się dogadzać, gotowałam to co lubił najbardziej, a on i tak zjadł albo nie... Acha, i pił też bardzo mało. A był domowym szczeniakiem, bez żadnych złych wspomnień. Justyna, a jak Twój jadł to gotowane jedzonko? Może ten RC mu nie pasi? ;)
-
Agnes, łączę się w bólu. Mam w domu taki dziki żywioł, że zwariować można czasami. Dzisiaj u weterynarza znowu mi wstydu narobiła swoim zachowaniem... 10 miesięcy i ciągle pstro w głowie... :evil:
-
Samo z wiekiem nie przejdzie. Dla psa oczywiste z natury jest tylko to, że nie sika się tam gdzie się śpi. A tego, że nie sika się w domu trzeba psa nauczyć. I do pół roku każdy zdrowy pies jest w stanie to pojąć. A więc do pracy! Poszukaj tematów o załatwianiu się na dworze (były tu już takie kilkakrotnie) i wciel w życie. Uczyłaś kiedyś swoją sunię sikania w jakimś określonym miejscu w domu (podczas kwarantanny)? Zawsze sika w jedno miejsce, czy po prostu sika byle gdzie? Czy ona wie, że w domu sikać ani kupkać NIE WOLNO?
-
Informuję wszystkich, że dziś w godzinach planowanego spotkania- chcąc niechcąc była na dworcu w Zabrzu i przechodziłam ku centrum, i nie widziałam żadnego zbłąkanego dogomaniaka (oprócz siebie) ;) Aczkolwiek, bardzo mi przykro że się nie udało... Akurat o 16 w okolicy dworca lało jak z cebra.. 8)
-
Ja mam jeszcze pytanie dokąd będziecie spod Marzenia szli. Myślę, że będę w Zabrzu na dworcu ok. 16, ale dokładnie nie wiem o której, więc wolałabym wiedzieć gdzie mogę Was ścigać... Będziecie szli do parku? Czy zostaniecie gdzieś w centrum? Proszę o cały plan marszruty 8)
-
Ale jest pewna dyskretna różnica między pociągnięciem ratlerka a pociągnięciem ONa... (albo się ma urwane kilka palców albo całą rękę ;)) Nie odpowiedziałaś Szarci na pytanie:
-
Chusty wyglądają tak jak ta, którą Mikuś ma na sobie na kilku zdjęciach w "Galerii Kundelków"
-
NiczQsia, już zauważyłam, że Twój pies to husky 8) Może na "Grupie 5" Ci pomogą?
-
NiczQsia, może warto sprawić psiakowi klatkę? Wpisz klatka do wyszukiwarki tu na Dogomanii, wyskoczą Ci posty (Flaire się zna na klatkach). Pies nauczony siedzenia w klatce czuje się w niej bezpiecznie, a jednocześnienie ma możliwości aby cokolwiek zniszczyć. Duży ten Twój psiak? Co z niego wyrośnie? Hanas, o wyciu topiki też już były. 100% sposobu nie ma. Moi sąsiedzi mają wyjącego psa, i wyje już od lat. Kiedyś kupili mu królika, tak im doradził wet, ale nie pomogło. Może spróbuj Twojemu takie królicze towarzystwo zafundować? A może jakieś inne atrakcje? Może taką piłkę do której wkłada się smakołyki, jak pies się bawi to smakołyki wypadają... i ma co robić.
-
Szarcia, nie stresuj się, wszystko będzie dobrze ;) Koleżanki niezapsione dostaną mniejsze pieski, żeby sobie poradziły :lol: A ja do tego czasu będę już miała tę nową smycz dla Kreski więc starą wezmę ze sobą, i tę obrożę też.
-
Ja niestety też nie mam cyfrówki. O ile Ania i Mikuś nie przeszli jakiejś metamorfozy to rozpoznam grupę po nich ;) Mikusia nie można nie poznać, jest bardzo charakterystyczny, więc jeśli Ania będzie z psem to na pewno się nie pomylicie :lol: Zresztą na pierwszym zabrzańskim spotkaniu nikt nikogo nie znał i jakoś daliśmy sobie radę 8)