-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
ja tez daje surowe, jakies lopatki czy inne gnaty. Ale jak gotuje psu obiad i daje wlasnie takie miecho z szyi indyczej to zostaja mi gotowane kosci...to ich nie wyrzuce ;) nie dostaje tego ani duzo ani czesto...
-
czy to nie aby przesada?? Wlasnie wracam od weta, dzisiaj szczepilam Aze p/wsciekliznie. Pani wet powiedziala mi zebym przez 2 tygodnie nie forsowala za bardzo psa - latwo mowic biorac pod uwage to co nas czeka. Ja rozumiem dzisiaj, przez 3 dni, ale przez 2 tygodnie?? Szczepionka firmy Pfizer - Defensor jesli to ma jakies znaczenie
-
szyje indycze, kurze jak najbardziej mozna dawac - gotowane, bo surowe to wiadomo, ze tak ;) Ja jak trafie na taka ladna obrosnieta miechem szyje to zawsze kupuje Azie i gotuje na obiadek m.in.
-
dziekuje bardzo, choc z tym ekhm fotografem to lekka przesada ;) ale wiecej ni mo :( naprawde :roll: Tutaj na dzialke pojechalismy na krotko...
-
dobra to jeszcze dam kilka zdjec z poprzedniego pobytu na dzialce Aza oczywiscie z pilka zapatrzona ;) uciete i w ogole, ale mi sie podoba ;) Aza w cieniu :) i ciekawostka - jak ktos nie mial okazji, zeby zobaczyc gniazdo os od srodka - to wlasnie jest ta okazja ;) Gniazdo na jednym z naszych okien w domku i makro na koniec
-
kiedy ja ciagle mam cos do roboty :( wczoraj porobilam piekne zdjecia zrebakowi ale zwykla lustrzanka, wiec beda "tylko" na papierze - brak dostepu do skanera :(
-
AG a widzisz jakas kropke na tej gulce? Jesli nie, to raczej glowka kleszcza nie zostala...a jesli to gulka po kleszczu tez nie ma co panikowac, sama zejdzie
-
Azy tak...reszta to ludzie - kazali mi fotografowac rodzine a nie psa :evil: :lol: mam jeszcze Aze z poprzedniego dnia - tzn z niedzieli, ale wstawie pozniej wieczorkiem pewnie...choc tez jest ich jakos malo malawaszka dzieki:)
-
noo moglo by byc, ze za duzo tego miecha dostawal...ja tez daje tak naprawde na oko jak gotuje, bo dietetykiem nie jestem, ale pies dobrze wyglada wiec chyba jest ok ;) A robie rooozna mieszanke miesna i warzywna
-
fakt wiecej lapala w maju, ale teraz tez jak dla mnie za duzo...Nawet nie wiedzialam, ze Preventic jest az tak dobra. Jutro juz ja zaloze Azie Moze faktycznie mam jakas felarna obroze Bayerowska, tak czy siak juz Kiltixa dla Azy nie kupie - poprzednia suka nosila tylko Kiltixa i bylo wszystko ok - jak widac zalezy od psa. Wet u ktorego bylam - nie moj, po prostu taki osiedlowy - oczywiscie twierdzil, ze nie wolno laczyc preparatow - frontline + obroza, jednak wiem, ze niektorzy tak stosuja szczegolnie jak jada np na Mazury czy cos...nie twierdze, ze ten wet ma racje bo do niego nie chodze - nie lubie go...
-
wlasnie Aza ma kolejna dziure, tym razem naprawde duza. Kleszcze tak gleboko wlazl ze pozostawil duzy slad po sobie. Co dziwne, kleszcz byl praktycznie nie napity...jeszcze go wyjac nie moglam rany...koszmar Jak poradzilas Flaire zamowilam wlasnie obroze Preventica u weta, wieczorem ma juz dotrzec - zaloze najpierw to...zobaczymy
-
aaaa to wszystko ok :lol:
-
[quote]Przeciez pies może zjeść każdy rodzaj mięsa[/quote] oczywiscie ze tak, ale czesto slysze, ze ludzie ograniczaja sie wlasnie do tego "schematu". Nie twierdze ze to jest dobre, wrecz przeciwnie
-
owszem, choc co innego kurs PT czy egzamin - tam sa takie a nie inne wymogi i trzeba psa uczyc konkretnych rzeczy...Aportowania np - moja Aza jakos nie ma do tego serca i kilka razy pobiegnie za pilka i ladnie przyniesie, ale szybko jej sie nudzi. Naszczescie PT nas juz nie dotyczy :)
-
moze cos w tym jest...a teraz dajesz tylko gotowane tak? Ja sie tego boje wlasnie :( teraz jedziemy 500 km w jedna strone tam zostajemy 4 dni i znowu 500 km - nie bede brala gotowanego bo sie zepsuje :( A na miejscu ciezko gotowac, pelno ludzi do tego nie moj dom...
-
jessuu zartujesz?! Ty wiesz jaki to diabel wcielony? On tylko tak niewinnie wyglada na zdjeciach...iii nie wkrecaj mnie :evil: Ja tam nie wiem kto powinien pomyslec szybciej o malym Szymonku 8)
-
Polewanie karmy moze doprowadzic tylko do tego, ze pozniej pies nawet z wolowinka jej nie zje - najpier zaczniesz polewac jogurcikiem on zobaczy ze jak nie je to polewasz czyms co lubi to nie bedzie znowu jadl po jakims czasie, bo moze tym razem dasz cos lepszego? I tak w kolko... Psa nie wolno rozpieszczac, a to jest wlasnie rozpieszczanie! Jesli pies ma lupiez po gotowanym, to nie mozna zmienic jakiegos skladnika albo go w ogole dodawac? Aaaa ja wiem, ze to zajmuje troche czasu i trzeba pomyslec, ale nitk psa nie musi miec - to jest obowiazek i gotowanie naprawde nie powinno byc problemem - Billa nie mowie tutaj o Tobie, bo faktycznie jak czesto wyjezdzacie wyjscia nie masz jak karmic psa suchym. Nikt nie powiedzial, ze pies moze albo musi jesc tylko ryz+mieso+marchew - tu mozna pokombinowac zamiast ryzu dac makaron zamiast marchwi cos innego, inny rodzaj miesa itp. Albo BARF... Nie chce przekonac nikogo, ze tylko gotowane bo suche jest be, ale wg mnie mowienie ze mial lupiez po gotownaym i daje suche jakos do mnie przemawia :roll:
-
pewnie masz racje...ja juz teraz mam gdzies koszty, bo jak napisala, tu az sie prosi o babeszjoze :roll: Aza praktycznie nie lapie kleszczy na karku, na pysku, pod pachami, ale juz dalej na zadzie na udach a i owszem - raz byly 3 kolo siebie :x Czy lepiej w takim razie dac polowe na kark i polowe na zadek? Pojde z tym wszystkim do weta i tak bo ja Frontlinu nie uzywalam, wiec nawet nie wiem jak to uzywac... Mi sie tez wydaje, ze jeszcze w kwietniu nie bylo az tyle kleszczy i moze dlatego dobrze sie sprawdzala obroza Preventic? Sama nie wiem...Teraz jest multum, ale tylko na osiedlu - nie przynosi tyle kleszczy ani z dzialki ani z lasu/pol kolo nas...
-
wszyscy koniecznie chcieli Azie zabrac pilke :roll: a potem poszlismy na spacer do lasu i co? Oczywiscie Szymon z Aza ;) "juz leceeeee" uwielbiam robic zdjecia dzieciom - takie zdjecia nie pozowane :) a po to wlasnie przyszlismy do lasu :) Aza sie zmeczyla :) i znowu Szymon :) i nasz las
-
ech...tajdzi to cos powiedziec :roll: zaraz przyleci i wypaple :lol: no ale sie juz biore do roboty :) Duuuzo sie dzialo przez ostatnie kilka dni - odwiedzila nas rodzina, m.in. wujek z USA ;) i malutki Szymonek (5 lat) ktory chyba odrazu polubil Aze, a ona jego :wink: Chodzil i tylko wolal Aze, na dzialce ciagle za nia biegal, na spacerze - w lesie - razem biegali ech...cudowny widok :D zaczelo sie pod wieczor - wszyscy przyjechali na dzialke... Aza glupiala, aparat tez :roll: ciemnawo bylo a ja pierdola nie wlaczylam lampy :oops: ale wyszlo takie smieszne dyyynamiczne zdjecie ;) skok przez gozdziki :) na drugi dzien zaczelo sie od wygrzwania na...gozdzikach :lol: i Szymon ktory jak pisalam ciagle biegal za Aza, a ta oczywiscie bardzo grzecznie oddawala mu zabawki/kije praktycznie z pyska :o potem zaczelam zabawe z makro konik polny malutki spacerek na dzialke sasiadki gdzie Aza zawsze sie odrazu zalatwia ekhm :D i motylek przylecial i zaraz odlecial ;) szalenstwa Azy
-
madzior_ka Aza tez zje wszystko, ale nie o to chodzi. Jesli jej dam nowe suche nagle to moga byc problemy, a na wyjezdzie nie bedzie jak przestawiac psa stopniowo. Billa, ale czemu tak bardzo chcesz karmic psa suchym? Jesli faktycznie nie chce, nawet glodowka nie pomogla to...moze dac sobie spokoj? :roll: Ewentualnie szukaj karmy ktora psu podpasuje
-
strupek sie zrobic nie ma prawa po kleszczu, ale chyba po zadnym ukaszeniu? Flaire tak myslalam, ze o to zapytasz, o ochrone. Pytalam weta i ja juz glupieje. Moze przesadzam, ze codziennie, ale bylo tak ze kilka dni pod rzad wyjmowalam kleszcza :( Oczywiscie, ze Aza jest zabezpieczona i to nie byle czym - obroza Bayera, Kiltix. Pytalam co on o tym mysli, czy zmienic itp - powiedzial, ze jest straszna plaga u nas, ale tak naprawde nie rozumie czemu az tyle kleszczy "lapiemy". Do kwietnia tego roku Aza przez prawie rok nosila - tzn zmienialam ja co iles miesiecy ;) - obroze Preventica i NIC nie lapala. Ale czy przy takiej ilosci Preventic tez sie spisze? Chcialam jej zafundowac tez frontline - oprocz obrozy ktora ma, czyli po prostu dodac frontline na kark i zadek - ale za tydzien bedziemy sie kapac przed wyjazdem, wiec chyba odpada teraz jej podawac? A z kolei zaraz po kapieli wyjezdzamy i bede sie bala podawac cos nowego bo jak bedzie reakcja alergiczna to nic nie zrobie - jedziemy w gory do malutkiej wsi. Staram sie ja ciagle obmacywac i wtedy wyjmuje kleszcza, jednak ostatanio mialam strasznie duzo na glowie nie szukalam codziennie i potem wyjmowalam napitego :(