-
Posts
716 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lupak
-
[quote name='Mysia_']lupak padłam teraz :lol::lol::lol: :diabloti:[/quote] Mysia, to nie trzeba padac, tylko kombinowac (ja mam malamuty, one nawet jak śpią to kombinują to się od nich nauczyłam :diabloti: ) a metody są różne. Na głupa, na słodką idiotkę na.....1000 możliwości. Metoda zależy od przeciwnika. (acha- siłowe najmniej skuteczne) A tak poza wszystkim, co Ty chcesz od kolanka ?? Ładne mam i egoistka nie jestem :evil_lol:
-
[quote name='Mysia_']nasz myśliwy (o ile w ogóle nim jest) niestety bez pieska :mad:[/quote] Oj to może inaczej podejśc się da :evil_lol: np na kolanko (dla dobra psów nawet za kolano złapac dałabym się ) No chyba, że całkiem nienormalny, ale ja próbowałabym po dobroci :mad::mad::mad: ;)
-
[quote name='brazowa1']jutro zadzownie,zapytam o tatoo,bo bylam dzis w schronisku,ale czas mnie gonil a "moje " psy czekały.Malamut spokojny,widzialam go na kwarantannie,to w sumie wszystko co wiem, na dzis.Wyje,wola stado.[/quote] Jak na kwarantannie to świeży. Może ktoś szuka tylko nie wie jak się do tego zabrac. Tatoo niestety z czasem staje się nieeczytelny. Że spokojny- one takie są, że wyje...one wyją. Proszę dowiedz się możliwie wszystko- wrzucę na malamucie, zaprzęgowe i adopcje. A schronisko ma czytnik ? (moje mjają chipy, ale jak wylądowały w schronisku siedziałyby pewnie do dziś gdybym pierwszego telefonu po tym jak się zorientowałam, że zwiały nie wykonała właśnie do nich :lol: )
-
[quote name='brazowa1']w Trojmiescie,w schronisku jest malamut-z tatuazem (srednio czytelny),nienajmlodszy.Komus zaginal taki pies?[/quote] Brązowa a coś więcej na temat ? Wrzuciłabym na adopcje malamutów. Ktoś poprowadziłby psiaka.
-
[quote name='Asiowy_Kubut']Ja też chętnie bym to załatwił:evil_lol::mad::diabloti:[/quote] Tak się zastanawiam skąd ta wrogośc. . Dzisiaj 6 naszych malamutów pętało się po obejściu, Ja wyszłam z chałupy bo 2 uciekły z kojca, a przy płocie pan myśliwy z bronią i wyżełkiem cud mniód. To powiedziałam grzecznie dzień dobry (chociaż 2x starsza i kobita :diabloti: ) i opowiadam jak to widziałam jak wyżełek cudnie pracuje, gadka szmatka. Pan myśliwy mile połechtany dobre słowo w stronę mamutków rzucił i przy okazji, że poszłyby w pola. No to opowiadam co z nimi robimy, jak pilnujemy, ale.... zdarzyc się może, że bestie zwieją mimo starań i jest prośba żeby nie odstrzelac, tylko przyprowadzic. ... ależ oczywiście, kolegom powie, gadka, szmatka. I wiecie, jakoś mam nadzieję, że powie i nie będzie strzelał. Jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu :diabloti: (a myśliwy psiarz, wiec psiarza zrozumie. Przy okazji wymieniliśmy się praktycznymi uwagami nt prowadzenia psów )
-
Mysia, bo to jest tak. Teoretycznie powinno byc tak i tak. Ale często praktyka mija się z teorią o 180 stopni. Wiadomo, że może zdarzyc się to co przewidują teoretycy, ale wiedząc co może się wydarzyc nie wstawałabym z łóżka co ranek (a i zostając w nim nie byłabym pewna czy przeżyję). Czy terenach spacerowych, czy w boksie co ma byc to będzie. A "myśliwy". Ja bym go detalicznie sprawdziła w Kole, bo mi to wygląda na prywatną wendettę i jakieś dziwne leczenie kompleksów. Mam nadzieję, że łowczy w tym kole jest normalny i dojdziecie do porozumienia ;) Z noich osobistych doświadczeń wynika, że zawsze można się dogadac. Powodzenia.
-
[quote name='Dynamique']To była przesada. Babka nie wiedziała,ze jest to jednak pies. Wiadomo,że sa jakieś granice :shake:;) "To on nie będzie już moim dzidziusiem ?" To mnie powaliło. Poprostu bez komentarza :shake::shake::shake:[/quote] E tam. Nie jest to takie odosobnione zjawisko :evil_lol: . Wystarczy poczytac Dogomanię. Sporo takich kwiatków można znaleźc :evil_lol:
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Lupak opisuejsz zachowanie, które ma bardzo dobre zastosowanie przy psach naszych - własnych. Mamy je od szczeniaka, wiemy, znamy.[/quote] Więc właśnie. Jak się psa nie widziało -teoretyzowanie zostaje. Nie wcinam się już. [quote name='Myszu'] Niestety pies nie zrozumie naszej pogadanki a brak kolacji po wprowadzeniu do kojca nie skojarzy z wcześniejszym zachowaniem tylko np. z tym, że grzecznie wszedł do kojca..[/quote] Mam inne doświadczenia (przerobione, zaobserwowane) - pozwolę sobie nie zgodzić się ;) [quote name='Myszu'] Pies kojarzy np. nagrodę tylko z czynnością właśnie wykonywaną a nie z tą wykonaną np. 2 czy 5 minut wcześniej - dlatego kliker jest skuteczny gdyż nim łatwo możemy zazaczyć dobrze wykonaną czynność i wtedy dopiero możemy do psa podejść i dać smaczka - ale to inna bajka...[/quote] Tak głosi teoria pozytywnego szkolenia klikierem. I jest to prawda. Ale prawdą jest też, że psy pamietają i potrafią zrozumieć więcej niż nam się wydaje. Oprocz klikierowej sa tez inne szkoly prowadzenia psa. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Kario pomysł u mnie doskonale sprawdził się na początku. Dopóki nie potraktowały kagańca jako dopust boży bez alternatywy zakładałam tak jak piszesz. Na moje oko są 2 możliwości. Albo kaganiec bardzo źle mu się kojarzy ( typu- założony kaganiec w celu bezpiecznego wykonania kary cielesnej- nie piszę, że tak było- nie mam wiedzy i wydaje się mniej prawdopodobne) Albo chłopak okrzepł, nic się nie zmienia, poznał warunki i otoczenie. I teraz jak prawdziwy facet zaprowadza swoje rządy, no bo same pomyślcie- komu podobałby się kaganiec ??? Ieżeli jeden, jedyny raz udało mu się zębami osiągnąc to co chciał, będzie to powtarzał, bo to zna. I będzie to robił do momentu aż zaskoczy, że to mu się absolutnie nie opłaca. Malamut pamieta raz na całe życie (piszę malamut, bo je znam :evil_lol: ) Jezeli zdażyło się, że raz osiągnął korzyśc z jakiegoś zachowania - będzie próbował. Mało tego, nie musi byc identyczna sytuacja. Wystarczy, że jest trochę podobnie. Ale trudno jest tak gdybac nie widząc psa i nie czując kiedy zaczyna kombinowac :evil_lol::evil_lol::evil_lol: >On chciął zdjąć kaganiec. ja mu nie pozwlałam. >Walczył z kagańcem i ze mną trzymającą kaganiec. Ja bym nie walczyła. Zdejmuj sobie, ale natychmiast biegiem wracamy do kojca, ignor, i nawet jeśc bym nie dała . Zamiast jedzenia dostałby pogadankę wbijającą w poczucie winy i w ogóle jaki jest be itd. (ale ja jestem wredna :evil_lol:- od braku jednej kolacji nie umrze, ale to go dotknie najbolesniej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: , I niestety jest ale.... zależy jak daleko od kojca zaczyna fanaberie, i....jak już jest skruszony i przemyślał sprawę dałabym pół porcji tylko jak to zrobic w warunkach hotelowych ?i ) -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Dzielny dziadunio ;). I do pomocy w porządkach się garnie :loveu::loveu::loveu: -
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/48/52be4ea557eae0c0.jpg[/IMG][/URL]
-
Huskyteam, jest jeszcze paru zapaleńców, którzy w życiu nie zamienią tych pięknych futrzaków na ułamki sekund w sprincie :evil_lol: . W Krainie Niedźwiedzia będą załogi z samych mamutów. A to mój ulubiony, pierworodny, futrzasty ;)
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
W pierwszej chwili chciałam pojechac, ale... nie pojadę. Byłam przy wyciąganiu ze schroniska, To teraz tak jakby na koniec ?? Nie. Jeszcze chłopak się zbierze, jeszcze powalczy. Teraz zima, ich raj. Mariolko może to podniesie Cię na duchu troszkę - [url=http://www.forum.alaskan.malamut.org/viewtopic.php?t=1389&postdays=0&postorder=asc&start=135]Forum Rasy Alaskan Malamute :: Zaloguj[/url] To też Twoja robota ;) -
MALAMUT - SZKIELET! już bezpieczny, w hoteliku - Ma dom
lupak replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Otóż. Nie wiem dlaczego moje koleżanki malutomaniaczki odmawiają Harleykowi kanapy:niewiem: Że niby co? Jemu nei wolno na kanapie?[/quote] :niewiem: A gdzie tam. Niech ma nawet osobistą kanapę na każdy dzień tygodnia. I piernaty na każdej :lol:. [quote name='mar.gajko'] A więc ma swoje posłanko. Mieszka w domku z ogródkiem. Ma czworo ludzi do opieki, rodziców i dwie córki studentki. Wczoraj, po niezliczonych przygodach i katastrofach, zawieźlismy go do nowego domku. Myślę, że będzie dobrze. To naprawdę wspaniały pies. Kontaktowy, mądry, kochany, bezproblemowy.[/quote] Bardzo gratulujemy nowego domku.:multi::multi::multi: [SIZE=1](To ja jeszcze raz napisze- nie o kanapę chodzi. Ja na kanapę i ogródek mam skojarzenie jak Mariolka na kojec. Trudno. A chodzi tylko o to żeby czasami wyściubił nos z tego ogródka i łączki za domem. Żeby przetruchtał kawałek, poczuł wiatr w futrze. Kanapa i ogródek szybko się znudzi, a że bestie mądre i kreatywne, jak nie zacznie zmieniac wystroju chałupy to na pewno architekturę krajobrazu. (Tylko dlaczego księżycowy wystrój im najbardziej pasuje:mad:) No i potem zaczyna się pod górkę. Jak np pani nogę złamie wpadając w dziurę, której 5 minut temu nie było w tym miejscu :shake: . I tylko to. A z tym kojcem :oops:. No jak trzymac jednego psa w kojcu :oops:, no jak ? Musi miec towarzystwo bo one genetycznie stadne są, a ja wiem, że następny, śliczny, mądry, kontaktowy kończy kwarantannę. I kto powiedział, że nie zmieszczą się 2 na tej kanapie ? Przecież w kojcu się pomieszkuje a nie siedzi non stop :eviltong: )[/SIZE] -
Szczotka pudlówka (chyba tak to się nazywa) jest najlepsza. Inne ślizgają się a nie rozczesują. Dobrze rozbija filc grzebień z obrotowymi zębami o dwóch długościach zębów. (Do ogonów- najlepiej się sprawdza moja osobista szczotka do osobistej czupryny :evil_lol: ) Zamiast golenia ja wycinałabym cierpliwie nożyczkami. Ale... to moje sposoby opracowane metodą prób i błędów i nie znaczy, że muszą się sprawdzic u Was. A może spróbuj iskania na dwie ręce- jedną ręką Hasana, drugą męża. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: bo z Julką to chyba tak łatwo nie przejdzie ? Asiorku, to jest pierwszy pies północny Ewy. Wierz mi, że te psy bardzo się różnią od wszystkich innych. Dobrze, że Ewa pisze na malamucim, bo jest tam masa ludzi z dużym doświadczeniem, którym się chętnie dzielą.Po co ma eksperymentowac, uczyc się na błędach (a czasem nie da się wyprostowac czegoś co się zawaliło z niewiedzy) skoro może skorzystac z przetartych ścieżek. Nikt niczego jej nie narzuca, sama może przeanalizowac różne opinie i wybrac najlepsze dla Hasana i dla siebie ;)
-
[quote name='EwaO']Magda jestes Kochana ;-) Lepiej, lepiej... [/quote] [LEFT]ŁŁŁŁ[U]UUUUUUUUUUUUUUUP !!!![/U] [U]to ten kamień z serca. [/U]Bo bałam się że za ostro wyjechałam :oops:. Ewuś, przeglądaj futrzaka. Ja swoje "przeczesuję" palcami (jakby iskanie, pokaże Ci przy okazji) i jak natrafię na coś nierównego oglądam detalicznie. One się przyzwyczaiły, że to pieszczota, a ja mam ogląd (kleszcze, wzgórki po kleszczu, zmiany na skórze- to nie dog, że wszystko z daleka widac :eviltong:). Na razie najważniejsze jest pozbycie się tego syfu. Smyraj, miziaj i sprawdzaj każde podejrzane miejsce. Pora roku też nie ciekawa na kąpiel. Spróbuj wyczesywac delikatnie (nie wiadomo czy zna szczotkę i czy lubi :oops: ) Wyczeszesz ile się da, a jak wydobrzeje wykąpiemy dziada :evil_lol: [/LEFT]
-
MALAMUT - SZKIELET! już bezpieczny, w hoteliku - Ma dom
lupak replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
Masieńka :mad::mad::mad::mad: Ale błagam, powiedz że nie na kanapę :evil_lol: Plizzzzzzzzzzzzzzzzz -
KRAKÓW - zjawiskowa sunia wróciła do swojego Pana!!!!
lupak replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='agamika'][B]hell_angel[/B] jestes chyba wyjątkiem potwierdzjącym regułę ... :diabloti: ... ....[/quote] :shake::shake::shake: Musze to napisac :evil_lol: Nie jest wyjątkiem. Jak obleciałam dzielnice zadzwoniłam do schronu.Była niedziela. Pani powiedziała, żeby zadwonic za 5 minut, to sprawdzi, bo musi przejśc i coś tam. Zadwoniłam za 6 dla pewności. Powiedziała, że 20 min temu przywieźli 2 malamuty (uciekły bez obroży więc adresówki były.....w domu) Chipa chyba jeszcze nie zdążyli sprawdzic- nie pytałam. Jak przyjechałam wszyscy byli mili, uprzejmi i wychwalona zostałam, że od razu do nich zadzwoniłam. Padło zdanie - gdyby wszyscy zaczynali szukac od schroniska :evil_lol:. Poza tym wiele razy byłam w schronisku pytac czy są jakieś malamuty. Zawsze poświęcano mi czas, sprawdzano, pokazywano. Wiadomo że niejednokrotnie musiałam poczekac, bo nikt nie rzuci tego co właśnie robi dla fanaberii jakiejś paniusi. Ale jak już się doczekałam- złego słowa nie powiem. Sprawnie, miło, uprzejmie. Następna sprawa. Padło tu 600 zł na wykupienie suni, co wywołało oburzenie. Zgoda. Dużo. I okazuje się, że stówka wystarczyła :evil_lol: ( to tyle co ja dałam za te 40 min nie wypominając broń Boże, bo dałabym więcej gdybym mogła). Nie płacimy teraz podatków od posiadania psów. Dawniej (od tego ułamka procentu posiadaczy, którzy płacili :evil_lol: ) te pieniądze zasilały schronisko. Teraz finansuje gmina. Nie wiem czy wystarczająco, ale czytając o cięciach inwestycji i braku pieniędzy w kasie miasta podejrzewam, że wszyscy chcą urwac dla siebie, a schronisko....kto by się tym przejmował. I dlatego nie mam pretensji o "hotelowanie" zagubionych, o wolne datki. Uważam, że nasze schronisko, działające w polskich realiach jest niezłe. I dla ludzi tam pracujących mam szacunek bo robią ile mogą, a że czasami coś nie wyjdzie ? Łatwo jest punktowac potknięcia i błędy, trudniej zobaczyc ogrom pracy i serca. (Nie mam nikogo z rodziny, nawet "znajomego" w schronisku, nie jestem w żaden sposób z nim związana. Ot, kiedy czas pozwala wchodzę, konkretnie pytam, dostaję konkretną odpowiedź, konkretnie działam, albo i nie... i nikt nie ma do mnie pretensji- to gwoli wyjaśnienia :evil_lol:) -
Ewa :mad: Przywołuję Cię do porządku :mad: Z tego co piszesz tu i tam - to normalny hot spot. Wyjdzie z tego. Cierpliwości. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Na malamucim dostałaś receptę co robic, co stosowac. Jutro wetka której ufam może go obejrzec, opatrzec, dac wskazówki. Tak ma byc. Masz północnika twardego psa i Ty też taka musisz byc, bo nic z tego nie będzie. Widziałam hot spot na 40% - wyobraź sobie. To nie powierzchnia dłoni. Po 2 latach najmniejszego śladu nie było. Hot spot może powstac nawet po ugryzieniu pchły.Zamiast paniki kombinuj jak mu zamocowac moczke coby odmoczyło, jak oczyścic. Sposoby potrzebne. (teraz prywata :eviltong: Max pytał o Julke :evil_lol: -mam się bac :mad: , a dwa jezeli tylko będziesz miała ochotę musherka, która objeżdża moje psy weźmie cie na wózek na treningu i się przejedziecie, a Ty zobaczysz co umią i jak to działa) Lepiej ?? )
-
KRAKÓW - zjawiskowa sunia wróciła do swojego Pana!!!!
lupak replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Moje były w schronisku 40 minut. Ale ponieważ po przywiezieniu zostały zarejestrowane też musiałam zapłacic po dysze od łebka.I ekstra za dowóz chyba (inna sprawa, że dałam dużo więcej z tej radości, że się znalazły :evil_lol: )Takie są zasady, ale skoro gośc zgłaszał, prosił o informacje, szukał- to na pewno coś wynegocjuje. Tego mu życzę :lol: -
>Wiedzialas ze to ja? No pewnie :evil_lol:. Odpisałam. A i ważne zeby te strupki odmaczac i zdejmowac bo pod nimi będzie się wgłąb wżerac, a i jeszcze jakieś beztlenowce się przyplączą.
-
Ale wygolenie (wycięcie) sporego marginesu jest bardzo ważne. Leczysz miejscowo tu gdzie widzisz, a pod sierścią wokoło już są zmiany i zaraza się rozprzestrzenia. To na prawdę szybko idzie. Spróbujcie jakoś-jedno go zajmie smakusiami np, a drugie nożyczkami swoje zrobi :)
-
Ewa,. spokojnie. To najprawdopodobniej jest hot spot. Leczy się to dośc dobrze tylko pracochłonnie , no i dużo wolniej ustępuje niż rozprzestrzenia się :). A biegunka - po schronisku dziwne gdyby jej nie miał - też z niej wyjdzie. Cierpliwości i wszystko będzie dobrze. (Acha - dobrze byłoby gdyby wet wiedział co to jest hot spot i z czym to się je.....bo różnych doktorów widziałam :eviltong: )
-
[size=4][color=indigo]wesoŁych ŚwiĄt[/color][/size] [size=4][color=indigo]i szczĘŚliwego nowego roku ![/color][/size] [size=4][color=indigo]braku trosk , spokoju i wytchnienia [/color][/size]
-
I z wzajemnością. Wesołych Świąt! [B]Bez zmartwień[/B], Z barszczem, z grzybami, z karpiem, Z gościem, co niesie szczęście! Czeka nań przecież miejsce. Wesołych Świąt! A w Święta, Niech się snuje kolęda. I gałązki świerkowe Niech Wam pachną na zdrowie. Wesołych Świąt! A z Gwiazdką! - Pod świeczek łuną jasną [B]Życzcie sobie - najwięcej: Zwykłego, ludzkiego szczęścia[/B]