-
Posts
716 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lupak
-
Ufffff, a ja myślałam, że już całkiem mi odbiło i wszędzie malamuty widzę :shake:
-
Jolek, nie martw się. SO będzie na bieżąco informowane. :) Młode-to szybko się zrośnie. Trzymamy kciuki :). I za Ciebie też. Będzie dobrze :)
-
Przedwczoraj wybrałam się odwiedzić "moje" malamuty i....Weszłam do domu, chcę przywitać się z Mańkiem, (potężny malamut) a z kanapy schodzi panna Luna, wciska się między mnie a Mańka , bezceremonialnie go odpycha (zniósł ze stoickim spokojem :cool1:). Wylizała mi całą twarz i uszy, wyprzytulała. Kiedy uznała, że całusków, przytulanek, mizianek dosyć, spokojnie wróciła na swoją kanapę i biedny Maniuś wreszcie mógł się przywitać :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Potem jeszcze trochę pobawiłyśmy się, poprzytulały :lol:. Gdyby nie sierść i.... hmm, pewna chudość (jeszcze ;) ) każdy powiedziałby, że szczęśliwa, wesoła, otwarta, cudowna sunia, która całe życie tylko miłości zaznała. Parę dni i sunia umocowana w domu i stadzie jakby od szczeniaka tam była. Miła, bystra, inteligentna. I poczułam się wyróżniona, że na wejściu zostałam bez zastrzeżeń zaakceptowana :oops: .... [SIZE=1]Tak trafiłam na wątki Luny i obiecałam sobie uważniej czytać fora[/SIZE] :oops:
-
[quote name='WŁADCZYNI']pozwolisz że sobie to zapiszę? Bo zaczynam wątpić w to że tacy istnieją:shake:[/quote] Biję się w piersi - [B]istnieję[/B], ponad pół wieku :evil_lol: Mało tego, [B]zgadzam się[/B] z Martens i shin :evil_lol:
-
[quote name='Grześ'] Jakieś pojęcie mam, bo nie są nimi zawodowcy. Jakby byli, widać by było ten sprzęt na zawodach. [/quote] Grześ, na Kubalonce jeden zaprzęg w takim czymś występował. Obejrzałam detalicznie, i ja nie założyłabym swoim. I wiem dlaczego ;)
-
[quote name='Myszu']I jeszcze dobra rada dla początkującego nie patrz na zawodowców na to jakie dystanse przebiegają, z jaką prędkością itd. [B]ich psy niestety są eksploatowane ponad normę i kończą karierę lub życie w wieku około 6 -7 lat[/B]:-( (pewnie mnie za to zaatakują ale taka jest prawda tam gdzie wchodzi w grę sport, rywalizacja i nagrody nie ma mowy o dobru "zawodników" bez względu czy jest to człowiek czy pies - znam to z autopsji:mad: szczególnie kwestię ludzkich sportowców). A nam chodzi o dobrą zabawę i zdrowie nasze i naszych psów:lol:.[/quote] W wieku 5-6 lat pies osiąga optimum. I spokojnie może przejść na midy. Cały ten fragment jest nie dość, że nie prawdziwy to jest zwykłym oszczerstwem. Może znasz kwestię ludzkich sportowców, ale o psach zawodników bzdury piszesz. Też słyszę takie plotki, tylko na tyle blisko środowiska jestem, że zdaję sobie sprawę co to jest. Jeżeli nawet był taki przypadek, nie upoważnia Cię do pisania jw.o całym środowisku. [quote name='Myszu'] Ale jeden z przykładów maszer z Zakopanego w rozmowie ze mną przyznał że jego pies w czasie treningu pod Gubałówkę doznał zawału serca:mad:, nie traktował tego jako coś złego ot poprostu będzie musiał kupić nowego psa:angryy:. .[/quote] Wystawca z Krakowa był na spacerze ze swoim psem. Na smyczy. Pies się przewrócił i zszedł na zawał. Nie był eksploatowany ponad siły- ot zwykły kanapowiec. Wystawca nie obnosił się ze swoim smutkiem, co wypłakał to w samotności i zapełnił pustkę nowym wystawowym psem. Ot po prostu kupił nowego :diabloti: Maszera z Zakopanego znam od lat, jak jeszcze o psach nam się nie śniło, szanuję go i podziwiam jego wiedzę i doświadczenie. Maszer już dawno nigdzie nie startował, więc nie ma powodu zarzynać psów. [quote name='Myszu']Wiele przykładów psów wyrzucanych lub oddawanych za złotówkę bo są już weksploatowane - zajmuję się psią branżą więc wiem o czym mówie a poza tym wystarczy poszperać po psich forach. Nie twierdze że wszyscy maszerzy są tacy sami ale sporo.[/quote] Czy to są psy maszerskie ? Bo ja sama kupiłabym za złotówkę takiego wyeksploatowanego, żeby mi młodych pracy nauczył. Ale nikt i za 1000 nie chce sprzedać. Bo zajmując się psią branżą zauważyłam, że pod okiem psa z zaprzęgu młodzież natychmiast łapie wiatr w futro. Klikierem jest dużo dłużej i bez entuzjazmu. Zatrzęsienie jest tych wyrzucanych, ale przez tyle lat intensywnej pracy przy szukaniu im domów na maszerskiego nie trafiłam [quote name='Myszu'] Więć wyjaśniam ci że mówiąc "ogólnie o zawodowcach miałam na myśli ogół ludzi zajmujących się sportem zaprzęgowym. .[/quote] To nie ma w tym sporcie jednego sprawiedliwego :shake: [quote name='Myszu']Wiesz co ja też tak samo jak bonsai_88 nie ma siły z tobą rozmawiać i ci tłumaczyć szczególnie że musiałabym zniżyć się do twojego poziomu i rozmawiać o czynnościach fizjologicznych:evil_lol: [B]z kimś kto nie potrafi prowadzić normalnej rozmowy bez atakowania kogoś[/B] pokazywania jaki to on jest mądry a swoje braki pokrywa chamstwem. Biegaj sobie ile chcesz i jak chcesz używaj sobie nadal badziewnego sprzętu Haifiki twoja sprawa. A ja swojego zdania nie zmienie i nie mam zamiaru się tłumaczyć bo mam dowody na to co mówie.[/quote] Czy dyskusją nazywasz szkalowanie zawodowców- cokolwiek przez ten termin rozumiesz. W sprawie sprzętu - nie ma prawa zrobić krzywdy psu. Ma mu być wygodnie i komfortowo. A jaką ma metkę :evil_lol: najmniej istotne. Bardziej wierzę zawodnikowi, który przejechał tysiące kilometrów w różnych warunkach niż radosnej twórczości "niedzielnych maszerów".
-
[quote name='PaYooK']jaka tu cisza zapadla ;) [/quote] :laola: Pay, wszelki duch :drinking::drinking::drinking::drinking::drinking::drinking::drinking: A praktykujesz jeszcze :painting: ??
-
[quote name='PaulinaT']Koty to jednak nie są normalne... tak do końca. :shake: I co? Już w połowie obżarty :placz:[/quote] Jak i co ? Kota to trzeba karmic czasem :diabloti: A jak się "zapomina" to głodomorek sam zatraszcza się o siebie :evil_lol: One inteligentne są. Bardzo.
-
Hi hi, wczoraj robolam porzadki w subskrybcjach. Siostra chyba telepatycznie usłyszała co pomyślałam i biegusiem fotki wstawiła :lol:. Ale dlaczego tak mało ??? Taka śliczna, dorosła Wełna :loveu: A reszta zwierzyńca ?? Buuuuu
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Ech, nie wiem co napisać. Nie mogę znaleźć odpowiednich słów. [*] -
[quote name='ockhama']...nie prowokuj... nie dokazuj... nie okadzaj... [B]tylko bierz się do roboty[/B]... [B]bo nie mam co czytać[/B] do porannej, południowej, wieczornej i nocnej kawy :eviltong:[/quote] Ja też, ja też :cool3:. Mam nałóg czytania Garetowych opowieści, i teraz się męczę na głodzie :placz::placz::placz:
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='Faro'] nikt poza Tobą nie ma prawa decydować o jego losie , bo to Ty towarzyszysz mu w tym trudnym czasie, ty ponosisz koszty psychiczne tej sytuacji [/quote] Różnimy się czasem z mar.gajko co do malamutów, ale w tym wypadku jedyną osobą która cokolwiek może mieć do powiedzenia jest właśnie Ona. Nikt nie ma moralnego prawa kwestionować Jej decyzji, i podejmować jakiekolwiek. Wspieram mar. gajko z całych sił, bo tylko tyle na dzień dzisiejszy mogę. A byłej koleżance radzę już dziś zatroszczyć się o miejsce w szwajcarskiej klinice, kiedy zacznie "cierpieć" na starość :diabloti: -
[quote name='PATIszon'] Idioci. 4 lata mieli psy i nie wiedzieli o stnieniu kantarka. :wallbash: Psy ciagnely jak parowozy, a oni im na spacerki szelki zakladali, no to juz trzeba byc debilem do kwadratu. Toz to czysta fizyka, nawet nie znajomosc psiego zachowania...... Masakra.:shake:[/quote] A zwróciłaś uwagę dlaczego ? Skąd to gotowanie, traktowanie ? Mną ta urna wstrząsnęła. Nie pochwalam, zachowuję się inaczej, ale ....to nie z lenistwa czy czystej ignorancji. Tak bywa kiedy emocje biorą górę nad rozumem ;)
-
Nie znam, nie wiem, nie osądzam. Dlatego napisałam jaki obraz mam po przeczytaniu artykułu. A jak jest w rzeczywistości ? Czas pokaże i do tego czasu wstrzymam się ze wszelkimi ocenami ;)
-
Dokadnie tak jak Negri 2008 odczytalam ten tekst. A ze nie w fakcie czy innym brukowcu - bardzo negatywnie odebralam postac pani A.
-
KRAKÓW - zjawiskowa sunia wróciła do swojego Pana!!!!
lupak replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Jest to możliwe. Obserwując moje burki stwierdzam, że najbardziej wrażliwą mają krtań właśnie. Poza tym mamy odwilż- lizanie, jedzenie takiego "odwilżającego" śniegu jest też przyczyną infekcji. Mój młodszy ciężko odchorował kiedyś taką odwilż. Trzymam kciuki za małą. Będzie dobrze :lol: -
KRAKÓW - zjawiskowa sunia wróciła do swojego Pana!!!!
lupak replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Tak na szybko-korpusy nie szkodzą. Moje całe życie dostają i jest OK, ale i tak wolą wołowinkę. Gnat wędzony- bardziej zabawa niż pożywienie. Łamie się w kawałki, nie drzazgi raniące, Osłabienia węchu nie zauważyłam. Wymioty po kościach - występują często, na drugi dzień o poranku. Są kawałki kości z pianą. Zaufany wet powiedział, że nic się nie dzieje, nawet dobrze bo czyści układ (rzeczywiście sporo sierści zwracają przy tej okazji). Gnat (ale ja wole kości cielęce-kulki) doskonale czyszczą zęby.Po takiej kości- zęby wyczyszczone, układ pokarmowy też (rzyganko) tylko to zatwardzenie :diabloti: dlatego daję po połowie kości i nie za często. A....o ile pamiętam sunia była w schronie ?? No to niech mi ktoś pokaże psa po schronie, który nie odreaguje biegunką . Jeden natychmiast, inny za jakiś czas, ale to nie uniknione. Asiu, czy oni mają mądrego weta, który chociaż widział przed młodą inne malamuty ?? Bo one niby psy jak każde, ale całkiem inne są, niestety niż cała reszta canisów :evil_lol: -
Może dziś się czegoś dowie :cool1:
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']A po diabla :evil_lol: te przydomki sa w obcych jezykach? O ilez piekniej by brzmalo Byczopiekna Cassablanca :diabloti:[/quote] E no jak już to po całości - Byczopiękna Łeba albo Gdynia na ten przykład :evil_lol: -
[quote name='Mysia_']o bleeeeeeeee :eviltong: chyba bym się porzygała jakby mnie taki oblech za kolanko miał złapać :lol::evil_lol: ...i by jeszcze gorzej było :diabloti:[/quote] A czy ja mówię, że koniecznie Twoje to kolanko ma byc :roll:. Jak on oblech to kombinuj czyje mu podstawic, (nie masz jakiej wrednej "koleżanki" ? ) a jak się żywcem nie da, to co innego z dziadem zrobic. Dam Ci malamuta na tymczas to po miesiącu Makiawellim w spódnicy zostaniesz :evil_lol::evil_lol::evil_lol: