-
Posts
716 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lupak
-
[quote name='karjo2']Lupak, wszystko fajnie, tylko tak jak piszesz, nie odwazylabym sie psa zostawic nawet w dzien na lince na dworzu na dluzej. Ze strachu, ze przegryzie linke i pojdzie w dluga, ktos go ukradnie ( a kradziezy jest sporo, durne pomysly na tzw. psie walki, sporo "madrych" inaczej szuka duzych psow) - teren domostwa nie jest zabezpieczony, ogrodzony,poza tym jestem moze przewrazliwiona, ale dorosly malamut mial atak anafilaktyczny po (prawdopodobnie) ukaszeniu owada, gdzie dotychczas nie bylo problemow nawet po osie.. Taki guuupi strach o zostawionego futrzaka... A co dopiero na noc..[/quote] Otóż to. Ja myślę, że w dzień jak on sobie wisi na tej linie to ktoś się kręci po obejściu i rzuca okiem na delikwenta możliwie często. (z tego co doczytałam rodzina wielopokoleniowa). Moje jak same są w ogrodzie (zabezpieczonym), to i tak sprawdzam co 10, 15 minut co się dzieje, co wymyśliły. A są niesamowicie twórcze jak tylko temperatura spadnie o kilka stopni. O owadach, uczuleniach dziewczyna może po prostu nie wiedziec. Nie zdawac sobie sprawy, że coś takiego się zdarza. (Wyobrażasz sobie moje przerażenie kiedy zobaczyłam, że mój Anubis zamordował 2 szerszenie :diabloti: - na szczęście go nie użarły w międzyczasie). A że kradną-szczeniak po moim psie został ukradziony z kojca, zamkniętego, w biały dzień. Akcja poszukiwawcza, wykupywanie, nerwy. Koniec świata. Na szczęście wrócił do domu. [quote name='karjo2']Poza tym klopoty, podkopy, burza hormonow, to wszystko dopiero za jakis czas :evil_lol:[/quote] :evil_lol: Ale jest łatwiej jak już teraz zbudują więź i dopasują się nawzajem do siebie. Bo w bezwzględne nagięcie malamuta tylko pod siebie (o czym pisała Catowanie) jakoś nie bardzo wierzę :diabloti:. A te 1,5 roku wspomniałam, bo ktoś proponował w tym wieku zacząc treningi - za późno.
-
No co wy ? malamuciarzom tak łatwo łapy nie opadają ;) Tym bardziej, że tu nic tak bardzo strasznego się nie dzieje. I dobrze, że dziewczyna pyta skoro ma wątpliwości. Zacznijmy od tego, że obydwa międzynarodowe Związki dopuszczają do zawodów psy, które ukończyły rok. Czyli można i trzeba trening zacząc wcześniej. Jeżeli twoja pani od Wf ma takiego psa na pewno rozpisze ci treningi. Nawet jeżeli nie będą cię bawic zawody, pies dostanie co swoje, a ty bedziesz miala mniej klopootów.Grzeczny malamut to zmęczony malamut :evil_lol: Jest lato, czyli to co pisały dziewczyny-lina, opona, uczenie komend (bo rozumiem, że ze szkolenia PT nie zrezygnowałaś ). Po woli, przez obserwację nauczycie się siebie nawzajem, i nauczysz się wyprzedzac głupie pomysły malamutka. Na początku nauki przywołania staraj się wołac go nie wtedy kiedy jest czymś bardzo zaabsorbowany i głuchy i ślepy na wszystko. Wyłap moment kiedy rozgląda się za czymś następnym i wtedy przywołaj i nagroda. Moim się gusta zmieniają ale najlepiej idą na oscypek, wołowinkę, kiełbaskę swojską. Sklepowych przysmakow i domowych ciasteczek w pysk nie biorą. Próbuj aż trafisz. A w wieku ok 1,5 roku to zacznie się następna jazda. Hormony zaczną buzowac i trzeba będzie udowodnic kto rządzi na dzielnicy. Może byc trudno, albo... bardzo trudno. I trzeba będzie go wychowac, ale nie daj Boże złamac. Po ok 3, 4 latach okaże się czy mamutek został wychowany odpowiednio, bo dopiero wtedy jest dojrzałym psem. Co do warunków bytowania. Póki nie ma kojca nigdy nie zostawiłabym szczeniora na noc na lince poza domem. Starałabym się jakoś przemęczyc, ale pies nocowałby w domu. Natomiast w dzień nie widzę problemu, że posiedzi trochę na tej linie, pokopie (moje uwielbiają jak do ulubionych dziur wleje wiadro wody).Jak ulewa-wiadomo, lepiej się schowac. Ale trochę deszczu mu nie zaszkodzi. Nie będzie problemu z treningiem w deszczowy dzień. I teraz proszę się nie oburzac-nikogo nie chcę pouczac, głosic jakieś prawdy objawione. Opisałam swoje doświadczenia z 2 burkami wychowanymi od szczeniaka i obserwacje kilkunastu blisko znajomych malamutów, które miałam szczęście obserwowac. Bo te mamuty to każdy z nich inny, ale w sumie takie same. Ot paradoks :evil_lol:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
lupak replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Franek z piłkami w pysiu wymiata :lol::lol::lol: (A ja już w życiu aparatu do focenia do ręki nie wezmę :shake: ) -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
lupak replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra'] NO !!!Oczywiście jak masz jakieś fajne wąteczki , to dawaj lineczki :bigok::bigok: lubię sobie pogadac :loveu: [/quote] To pisze przecie, że nieśmiała i małomówna jestem :evil_lol: wątków nie mam, ale z taką jedną Lidką się znamyi.... jak się spotkamy to wtedy upuszczam :evil_lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
lupak replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra'] :crazyeye: :crazyeye: że niby to wszystko czytasz :cool3: No to witaj :loveu:[/quote] dziękuję :lol: Nie tylko czytasz, ogładasz, podziwiasz. Pośmieje się , popłacze - ja Cię już chwilkę znam z tego i innych forów i najchętniej bym Cię sklonowała i przeflancowała, szczególnie tam, gdzie gołebice fruwają i biust i wszystko inne opada na te mondrości radośnie wypisywane. Ja w zupełnie innych burkach siedzę, ale instynktownie zawsze lubiłam te Twoje i się nie zawiodłam. A że podejście mamy podobne. Wszystko detalicznie przeczytam i odezwę się niebawem , chociaż nieśmiała i małomówna jestem :evil_lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
lupak replied to Vectra's topic in Foto Blogi
4 dni z życiorysu, a to dopiero 610 strona :placz:. Ale warto :) Jeszcze ze 3 dni i będę na bieżąco :multi: -
Ewa, ale ona ma tatuaż. Nie da się przez Związek ??
-
[quote name='panienkabubu']Nie chciałabym być nie miła, ale chyba robicie OFFa :eviltong:[/quote] Jaki off ? wystawa ?, Kraków ? suka wystawiana ? jak w temacie :P Ja nie wiem, ale kiedy wystawiam swoje to przed, czy po, ale właśnie szczegnie interesuję się tym kto z nami biega na ringu.Inne klasy też, ale nie w takim stopniu ;) Spotkały się damy i ulubiony ciąg dalszy nastąpił :diabloti:
-
BOB, III BOG - Manook Matanuska - Gratulujemy :)
-
[quote name='Poświata']No dobrze moje drogie i moi drodzy, sprawa sie rypła i...[/quote] :crazyeye: :scared:
-
Jest :oops::oops::oops: Ale tak mnie te twoje rudzielce zachwyciły, że nie dotarło do mnie co czytam :evil_lol: Musiałam ochłonąć :eviltong:
-
One oszukują, nic nie ma :mad::mad::mad: Ale ja poczekam, cierpliwa jestem. Poświata sama sie pochwali
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
lupak replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Jupi']dzieńdoberek:p ja w ramach pielgrzymki przechodniej wpadłam:p:evil_lol:[/quote] Wszyscy to wszyscy, babcia też (na pielgrzymce :evil_lol: ), tylko dzaczego tu nic o nabytku Poświatkowym nie ma ?? :mad:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
A ja będę, jeżeli na nie zasłuży i nie będzie oszołomem :evil_lol:
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='karjo2']Eeee. no nie dran, one tak maja w genotypie, te zarazy jedne, a jeszcze jak ma przyzwolenie w domu na takie fochy, to szaleje. Paju pare lat temu pewnie nie gorszy byl :evil_lol:...A te scenki, to takie czesto pokazowe, duzo ryku, nastroszonego futra, klaki leca, a chlopaki szybko sobie wyjasniaja sprawy..[/quote] Tak, a wystarczy żeby pojawił się na horyzoncie jakiś wróg odwieczny np ON, natychmiast w pełnej zgodzie i harmonii polecą spuścić manto intruzowi zapominając, że swoje sprawy mają niedokończone :mad:. -
[quote name='Czarne Gwiazdy']Sodalis, podziwiam, ze jeszcze Ci się chce prowadzić dyskusję, GRATULUJE WYTRWAŁOŚCI!!!!![/quote] Jest to również moje zdanie. Pozdrawiam
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Tak, od 6 lat mają półbrata mojego Lupaczka :diabloti: -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Ja sie zajmuje adopcją, a Ty się bedziesz zajmować po adopcji.:diabloti: Uznałam:loveu:, że podam Twój telefon Państwu, którzy chcą adoptowac Spinkę, w ramach doszkoleń i wzajemnych kontaktów psich. Masz dwóch chcłopców powinni się dogadać. Będzie sprzeciw??? Nie sprzeciwiaj się. Masz malamuty i doświadczenie. Na pewno im pomożesz, gdyby coś nie wiedzieli.[/quote] A gdzieżbym śmiała się sprzeciwic :diabloti: . Nie pierwszyzna, (z bonusami-dzięki takiemu doszkalaniu poznałam najwspanialszych przyjaciół :eviltong: ) A jeżeli trafi do domku rezerwowego, kontakty będą ,a doszkalanie niepotrzebne Potencjalny towarzysz będzie obecny w Krakowie w niedzielę to mózna zobaczy jaki zadbany i kofany :lol::lol::lol: Jeżeli pójdzie wcześniej, też służę pomocą. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że na Pajowym wątku ale mam pytanie- kto zajmuje się adopcją Spinki ? Czy ma swój wątek, bo mi się nie znalazło ? -
[quote name='Asia_Klero'] Presto(psiak,ktory na szczescie ma juz dom)w schronisku(nie ma wystajacych zeber) A tu Presto po krotkotrwalym wtedy pobycie u met;] [/quote] Nie bardzo rozumiem :-( ,po krótkotrwałym pobycie to chyba ani zebra bardziej nie wyjdą ani się nie zaokrągli. Trochę czasu jednak potrzeba żeby schudło albo przytyło. A błoto ? Nie zauważyłam żeby specjalnie szkodliwe było dla zdrowia. Przynajmniej moje- im bardziej wyświnione tym bardziej szczęśliwe. Odwrotnie proporcjonalnie do mojej szczęśliwości jak muszę to prac, i tylko dlatego, że mieszkają w bloku. To przenoszenie ludzkich standardów na było nie było jednak zwierzęta jest takie jakieś nie do końca dla mnie zrozumiałe ;)
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
A czy ktoś widział malamuta jedzącego jabłka w innej postaci niż obrane i pokrojone w zgrabne kawałeczki :-o U nas : jeden kawałek dla wnusia, drugi dla starszego mamuta, trzeci dla młodszego mamuta, i od nowa. A wszyscy trzej mają mniej lat niż Pajut. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
lupak replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']A bo wiesz.... Miałam jakies koce i inne sprzętu dla PSÓW co to mi je wczoraj cichaczem podrzucili:diabloti: no i się nei zmieściło.[/quote] To wykręty są jakieś :mad:. Grabi sobie pancia, oj grabi. -
Takich tasiemców to ja poproszę jeszcze :lol: Cudne foty, cudna rodzinka :lol: Drapki dla sierściuchów.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
lupak replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Cały zestaw jest bomba :lol: