Jump to content
Dogomania

MałGośka

Members
  • Posts

    760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MałGośka

  1. GeBuś - obróżki od Was dotarły :-D Poza tym wpłynęły pieniądze, całe 100 zł :-o od Maćka z Poznania :angel: Nie mam pojęcia kim Maćku jesteś i jak się o naszych potrzebach dowiedziałeś - ale dzięki wielkie!! Ewa za te pieniążki kupi obróżki, sądzimy że ponad 10 sztuk (może 12?) z tego będzie :-D Czyli łącznie będzie jakieś 28-30 sztuk, czyli połowa psiaków "na stanie" zostanie zabezpieczona :-D Super, nie? Jesteście wspaniali... :oops:
  2. Nic nowego nie wniosę - siedzieliśmy z moim Blinkiem zaryczani, pomimo tego, że na codzień śledzimy losy Gai i Pysi... :oops: Reportaż naprawdę dobry - no i Wy, dziewczynki - super! A tak przy okazji - [b]Deszczowa[/b], Ty się nadajesz do takich spraw :o ;-) Jednak powinnaś ten talent wykorzystać, wiesz? :-D
  3. Jaaaacie! :klacz: Świetnie!
  4. Gadzik - dzięki :-D [quote name='Ka-ka']cały sęk w tym, że dla różnych psów (schronisko). nie wystarczy nakupować różnych przyborów, trzeba jeszcze wiedzieć, jak ich używać :wink:[/quote] Dokładnie 8)
  5. Przypadkiem mnie tu zagnało ;-) [b]Gadzik [/b]- powiedz mi czy takie urządzenie nadawało by się w schronisku? Bo mamy na stanie parę zakołtunionych stworków, parę nawet dorobiło się po zimie dredów... :-? Tylko na potrzeby schroniska powinno to byc takie cosik łatwe w użyciu, szybkie i skuteczne, a nie grożące wyrwaniem wszystkich włosów ;-)
  6. Malawaszka - nie powiem Ci które, bo sama nigdy nie używałam :-? Może zapytaj swego weta? Najważniejsze - muszą odstraszać pchły, działanie przeciwkleszczowe jest mniej ważne, bo na terenie schroniska nie ma traw, ani drzew - mogą jedynie załapać kleszcza na spacerze, a one raczej po chaszczach się nie odbywają.
  7. Dziewczyny - przepraszam, za opóźnienie w odpowiedzi - trochę mnie zniosło w stronę łóżka (bez skojarzeń :wink: - nie byłam tym uszczęśliwiona...) Więc - jest tak jak mówi Szantinka: nie ma zbyt dużego odzewu, obróżki przysłało paru opiekunów wirtualnych, paru ma to w planach, może ostatecznie nawet z 15-20 sztuk się uzbiera, ale psów jest ok. 60... Co do ceny, firm - napiszę to co poprzednio - wiem na pewno, że obróżki ziołowe są w warunkach schroniska nieskuteczne, a to one chyba są najtańsze. Tyle co porozglądałam się w necie - widzę, że cena wyjściowa to jakieś 12-15 zł...
  8. Zagnało mnie tu po baaaaaaaaaaardzo długiej nieobecności i co widzę? :crazyeye: [b]Bea [/b]- dorobiłaś sie trzeciego ogona? :-D Zawsze powtarzam, że trzy to liczba idealna 8) Cudne foty! A Bajanek - to TEN Bajanek? :o Ale Ci babciu wnuki urosły! :lol: :lol: :lol:
  9. [b]Iza [/b]- :buzi: Dziękuję! :angel: :angel: :angel: [b]Malawaszka [/b]- też nie znam się na firmach, ale jak Amie napisała, ziołowe jedynie są nieskuteczne na nasze warunki (one pewnie są lepsze dla maluchów, bo nie toksyczne dla nich, ale tak tylko sobie "gdybam"). Reszta - jaka by nie była, na pewno sie przyda! :roll:
  10. [b]AKCJA "OBRÓŻKA"[/b] rozpoczęta! Kochani! - mamy olbrzymią prośbę! W związku z tym, iż udało nam się przeprowadzić w schronisku akcję odpchlenia wszystkich naszych podopiecznych - marzymy o tym, by za miesiąc wszystkie zaopatrzyć w obróżki przeciwpchelne (lub nawet o działaniu przeciwkleszczowym). Paroma dysponujemy, ale psiaków jest ok. 60... Obróżki, które są SKUTECZNE - są również niestety droższe i dostępne głównie w sklepach zoologicznych lub gabinetach weterynaryjnych. Rozpoczynamy więc akcję "Obróżka" i bardzo prosimy o pomoc :) Tylko wtedy, gdy wszystkie psiaki będą zabezpieczone obróżkami - akcja, którą przeprowadziliśmy nie pójdzie na marne, a kleszcze i pchełki nie będą nam straszne ;)
  11. Bary dostał paczuszkę od swojej wirtualnej pańci :-D Przysmaczki, które zaraz schrupał, witaminki dla staruszka, no i obróżkę przeciwpchelną - co bardzo się przyda :roll: No i liścik i porcję osobistych "głasków" ;-)
  12. Bo one takie "groźne" som ;-) Przylepka pokazała mi ostatnio swoje zdolności :-) Skacze z jednej budy na drugą - obie były ze spadzistymi dachami! Kozica jedna :-o :-D Szkoda, że nie mogliście zobaczyć ich szczęśliwego spojrzenia, wijących się radosnych ciałek - gdy p. Janek (nasz pracownik) zaczął się z nimi bawić :-) Jeśli znajdzie się ktoś, kto je pokocha - obie z całą pewnością się odwdzięczą... A widząc jak ciągle leżą w jednej budzie, jak stale wypatrują za sobą - nie mam złudzeń, że bez siebie będą szczęśliwe... :roll:
  13. Wiking ma nużycę :-( Dlatego tez jest taki chudziutki... Leczenie nużycy, nawet bardzo zaawansowanej jest skuteczne, dowodem na to jest Saba vel Sara - nie tylko nużeńca zaleczyliśmy, ale i znalazła kochający dom. Jednak ona jest młoda i silna, a Wiking - niestety odwrotnie... Tym bardziej potrzebuje własnego pana :roll:
  14. Psoteczka czeka, bo choć jest w schronisku jeszcze nieduzo, szczęśliwsza byłaby z własnym człowiekiem :roll:
  15. Zgadnijcie jak wyglądał Kapselek gdy podeszłam do jego kojca? :-( Tak jak na pierwszych zdjęciach :-( Smutek w oczach...
  16. Wiesz Marta - szanse na to, że pies-staruszek przebywający w schronisku ok. 2 lat (jeden z paru właściwie już rezydentów), którym nie ma ŻADNEGO zainteresowania, znalazł dom w ciągu paru dni (od ostatniego wpisu aktualizującego Amie) są... zerowe. Bardzo to przykre - ale prawdziwe :( I mam nadzieję, że wcale nie mam racji... :roll:
  17. Psotka może mieć ok. 3 lata, choć patrząc na biel jej ząbków wydaje się być młodsza :-D Przyprowadzona do schroniska pod koniec marca przez ludzi, do których została podrzucona - była szczenna. Zaopiekowali się nią na czas porodu i odchowania maluchów, którym znaleźli domki. Mamusia niestety chętnych nie znalazła, a oni już jej dłużej trzymać nie mogli :-( Jest jeszcze zagubiona w schroniskowym życiu, smutna, kochana i łgodna... Na spacerku odżyła i to bardzo widocznie, a na okazane zainteresowanie żywiołowo reagowała (momentalnie wspinała mi się na kolana ;-) ) Weź mnie na rączki! ;-)
  18. [quote name='MałGośka'][...] wstać mu sie nie chciało...[/quote] Wiecie jak mnie Kapsel zaskoczył? :-o ;-) Poza schroniskiem to zupełnie inny pies!!! Do tej pory raz jedyny wstał na mój widok - co jest uwiecznione na pierwszych zdjęciach, później wyglądał jakby nic mu się nie chciało :-? A teraz to był jeden z żywszych psów, energia go wprost rozsadzała, wpychał się na rączki (klocek jeden ;-) ), chciał biegać, świat go ciekawił :-D Poza tą radością to bardzo fajny i grzeczny chłopak 8) [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_6.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_5.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_8.jpg[/img] Miziaj mnie po szyjce, oj miziaj... :P [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_7.jpg[/img]
  19. Nie było jeszcze wspólnego zdjęcia córci z mamusią :-D [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_Przylepka.jpg[/img] Naprawdę się kochają, ciągnie je do siebie bardzo. Niby biegają niezależnie - ale co chwilę znajdowały się jedna obok drugiej :-) A teraz portreciki ;-) [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_6.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_7.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Przylepka/Przylepka_10.jpg[/img]
  20. Jakby nieszczęść było mało - przy okazji przymierzania się do sterylizacji Delfinki - okazało się, że ma słabe serduszko... Więc zabiegu nie będzie. No i ma raczej więcej niż 3 lata, może z 5. Stan na teraz: przyjmuje leki, ogólnie jest dobrze, ale siedzi w kojcu - więc ma ciągle smutną minkę i smętnie zwisający ogonek...
  21. Staruszek ma już swoją wirtualną opiekunkę Violę (sama ma aż 7 psów :-o :-) )
  22. No i mam smutną wiadomość... Delfinka ma padaczkę :-( Na szczęście przyjmuje u niej łagodną formę - psiak stoi, tylko bardzo sztywnieje, napręża się i ślini... Nie trwa to długo - gdy Ewa to zobaczyła momentalnie zaczęła ją głaskac i uspokajać - i przeszło. Okazuje się, że gdy jeszcze biegała luzem po terenie schroniska też jej się to zdarzyło - tylko było to tak krótkie, że zanim zdążyli do niej podejśc, było już oki. Nie przyszło nam do głowy, że to dziwne zachowanie to własnie atak padaczki :-( Teraz - może przez to zamknięcie w kojcu - widać to było wyraźniej. Dostaje teraz leki, ale w warunkach schroniska i przy stresach jakie tutaj psa dopadają - nie wiem czy kolejny atak sie znów nie pojawi. Ale - nie znam sie na tym... Więc - tym bardziej potrzebuje własnego domku i kochających ludzi :roll: Kto pomoże Delfince?... :-(
  23. Obie panienki to zmarzluchy - Przylepka jednak opuszcza ciepłą budę by trochę pozwiedzać teren i posprawdzać co, kto, kiedy i dlaczego nie ona ;-) Dzięki temu mogłam wymiziać ją troszeczkę :-) Sonieczka woli oszczędzać cenną energię i grzeje pupkę bez przerwy 8) Takie pogody są nie dla nich... :-? Nowych zdjęć Soni nie ma, popatrzcie więc na jej córeczkę: [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Przylepka/Przylepka_8.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Przylepka/Przylepka_9.jpg[/img]
  24. Delfi nadal siedzi w kojcu :-( Smutniutka taka, opiera się o drzwi kojca i wpatruje z uwagą w człowieka... Z lepszych wiadomości - Delfinek dorobił się wirtualnej opiekunki, Gabrysi, która widziała ją osobiście - gdy odbierała od nas swoją Sabkę - CTRa :-D Zapadła jej widać mocno w serduszko...
×
×
  • Create New...