Jump to content
Dogomania

MałGośka

Members
  • Posts

    760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MałGośka

  1. [quote name='basiaap']ja rozumiem burmistrza. On pzrepychaniem sprawy schroniska spalił sie w oczach wiekszości tamtejszych oficjeli. Patrzą mu na ręce. Czekają na błąd. Wypomną wszystko. Jest miedzy młotem a kowadłem. [/quote] Skąd ja to znam... :-? Tylko chyba burmistrzowi zawdzięczamy, że wieluńskie schronisko udało się nam przejąć... Ale choćby on nam chciał nieba przychylić - najnormalniej w świecie nie może... Nie wiem co będzie gdy jego stanowisko zajmie ktoś inny :roll: (ogólnie wieluniacy są bardzo zdenerwowani słysząc, że jakiekolwiek ICH pieniądze ida na psy :( ) A tu sytuacja jest jeszcze gorsza :( Więc - posłuchajcie [b]basiap [/b]- to naprawdę delikatna sprawa...
  2. Barątko nadal samotnie spędza życie za kratami :( Mimo swego wieku i pewnie nie najlepszego samopoczucia - zawsze wita każdego przechodzącego człowieka przy samych drzwiach kojca i wymachuje ogonkiem... Po wypuszczeniu z kojca biegnie "pozałatwiać swoje sprawy" i jest tak w to całe obwąchiwanie tak zaangażowany, że nie widzi reszty świata ;)
  3. Nasz poczciwy staruszek bardzo polubił spacerki :D Jeśli ma tylko taką okazję ochoczo i grzecznie drepcze za wolontariuszką :) I widać, że doczekać się nie może aż opuści teren schroniska...
  4. [b]Gajowa [/b]- jest parę prostych sposobów by tego uniknąć :-) Pisz w jakimkolwiek edytorze tekst. np. w wordzie, potem skopiuj i wklej zamiast wpisywać. Możesz też po napisaniu od razu na dogo - tak jak robisz do tej pory - po napisaniu zaznaczyć całość i skopiować (prawy przyciski i "kopiuj") i jeśli stanie Ci się to co teraz - czyli zażre tekst ;-) to po prostu weź jeszcze raz odpowiedz i możesz wkleić to co skopiowałaś (prawy przycisk myszy i "wklej"). Proste to i skuteczne :-D A masz takie problemy - bo przy dłuższym pisaniu wylogowuje Cię po prostu z dogomanii...
  5. Zoska - tak jak napisałam w pierwszym poście: na pewno miała i to wielokrotnie, własnie patrząc na jej "podwozie"... :roll:
  6. Zaraz tam marudzisz... 8) Każdy chce więcej fotek swego ulubieńca, przecież to logiczne :-D Tylko niestety na razie ich nie będzie, bo Sabinka ma właściwie najwięcej fotek umieszczonych za jednym zamachem, a staram się byc sprawiedliwa ;-) Ale nie martw się - pamiętać będę :)
  7. ************************************************************* [B][COLOR=red]Więcej o [SIZE=6]Sabince[/SIZE] na jej stronce:[/COLOR][/B] [URL]http://www.schronisko.wielun.pl/sabinka.html[/URL] [I]Kontakt:[/I] [EMAIL="malgoska@schronisko.wielun.pl"]malgoska@schronisko.wielun.pl[/EMAIL] tel. 0 608 111 640 [URL="http://www.schronisko.wielun.pl/index.htm"]Schronisko w Wieluniu[/URL], woj. łódzkie ************************************************************* Do schroniska została oddana przez własnego opiekuna :( Właściwie to dobrze - i tak u niego "wisiała" cały czas na łańcuchu... Było to ponad roku temu - w marcu 2004 roku. Od tej pory mieszka u nas, w kojcu i czeka na uśmiech losu... Ma ok. 7 lat, po śladach na ciałku widać, że jej życie było naprawdę ciężkie - ma sporo obtarć, na pewno wielokrotnie była szczenna :( Jak widać na zdjęciach - choć smutna za kratami, na spacerku ożywa, właściwie nawet szaleje :) , podskakuje jak szczeniak, tuli się i tarza :) Szkoda tylko, że tak rzadko ma taką możliwość... :roll: Sabcia za kratami: [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_1.jpg[/IMG] A tutaj bez kratek - jaka różnica, nie? [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_7.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_10.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_12.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_13.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_8.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_6.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_11.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sabinka/Sabinka_2.jpg[/IMG]
  8. Tydzień temu nasza rodznka została poddana zabiegowi sterylizacji. Niestety obie dokonywały cudów, żeby ranki źle się goiły... a p. Krysia i Ewa z kolei starały się zapobiec tym "cudom" :roll: Psiaki po zabiegach, nawet te najbardziej kłopotliwe, nie chodzą jednak po meblach jak koty - a nasze uszaki niestety tak... Obie zrywały przez to szwy i były parokrotnie szyte... Przylepka tak skutecznie dokonała ucieczki z zabezpieczonego, specjalnie wymyślonego dla nich miejsca, że rozerwała bardzo brzydko ranę :( Szybka operacja i walka o jej życie nie pomogła. Odeszła w nocy 1 lipca... :cry: :cry: :cry: Sonia, na razie jeszcze obolała i nadal próbująca sobie pozrywać szwy, chyba już dostrzega brak swojej Przylepki :( Jest teraz sama - może łatwiej będzie dla niej znaleźć domek? Poza swymi zdolnościami wspinaczkowymi - wg mnie jest psim ideałam... Brak jakiejkolwiek agresji, łagodna i poddająca się każdej woli człowieka... Ponieważ psy w schronisku ją "ustawiały" - stara się zawsze gdzieś schować, zagrożona pokazuje ząbki... Nie wydaje mi sie jednak, żeby przy odpowiednim traktowaniu nie przyzwyczaiła się do innego psiaka w nowym domu... Jedyne wymaganie co do nowego domu (poza odpowiedzialnymi i kochającymi opiekunami rzecz jasna) - Sonia jest psem kanapowym, podwórko w jej przypadku to tylko miejsce do pobiegania... Jest przekochana i jednocześnie szalenie smutna... Bardzo długo ją głaskałam, zaglądałam jej w różne miejsca - i mimo silnego stresu jaki teraz przeżywa, mogłam z nią zrobić wszystko, manipulować przy najbardziej czułych miejscach - a ona jeszcze potrafiła pomachać ogonkiem.... [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_13.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_12.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_14.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_11.jpg[/img] Ona czeka... :-( [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_15.jpg[/img]
  9. No dobrze - a teraz ta wyczekiwana relacja z Dni Wielunia :-D Po krótce już to opisałam, a Amie umieściła na stronce: [url]http://www.schronisko.wielun.pl/akcje.html[/url] Miłego czytania życzymy :-D No - a teraz informacja super ważna 8) Przy stronce schroniska dzięki uporowi mojej kochanej Amie zaczęło funkcjonować..... [color=red][b]FORUM [/b][/color]:o :B-fly: Ma za zadanie skupiać ludzi zainteresowanych losem naszego schroniska i naszych zwierzaków, ale też jest miejsce dla Wieluniaków i innych gości :-) Na razie są to zupełne początki - ale zapraszamy, miło byłoby gdybyście czasami i tam wpadli :gent: Oto link - [url]http://www.wielun.fora.pl/index.php[/url]
  10. Dzieczyny - śledzę oczywiście Wasze przygotowania do obdarowania nas tymi cudownymi darami :angel: [b]Tarantino [/b]- nie wiem czy już nie za późno, ale jeśli jeszcze to przeczytasz - najlepiej byłoby gdybyś przed przyjazdem do nas skontaktowała się z Ewą i umówiła. Tel do Ewy - 508 215 083 (zresztą jest też na stronce)
  11. [quote name='asher']A ja mysle, że źle się stało, że do niego napisaliście i uprzedziliście o "szeroko pojetych krokach"... :-? [/quote] Asher - te "kroki" to streszczenie mojego maila, który jednak inaczej wyglądał ;-) Ale opierając się na moich "przeżyciach" z policją i zgłaszaniem takich spraw - wiem doskonale, że w 99 % (nawet przy gorszych rzeczach jak katowanie psa) sprawca bywa bezkarny. Więc wychodze z założenia, że należy tak postąpić by dana osoba więcej takiej rzeczy nie powtórzyła - i zdała sobie sprawę z nikczemności swego czynu, a nie tylko lepiej sie później kryła :-( I te moje "kroki" były własnie na to ukierunkowane. Zazwyczaj to działa :-)
  12. Ha! Pan odpisał również tak (to chyba było pierwsze, przed tamtą odpowiedzią, obie odp.dostałam na dwa maile - podany w tresci listu do niego i allegro). W moim mailu napisałam, że wypadałoby przeprosić [b]osoby bezpośrednio zaangażowane w los Gai[/b]. Więc cytuję (oryginalna pisownia) [quote]Cholender jasna przepraszam bardzo!!!! To moje dziecko wystawiło ta aukcje i zobaczyłem dopiero po otrzymaniu meila od państwa! AUkcje już oczywiscie skasowałem odrazu po przeczytaniu! A dzieciak dostanie niezłe lanie odemnie! Nie taki dziciak ma już 15 lat! Bardzo przepraszam za to zdażenie! Przeoraszam osoby które się zajmuja tym pieskiem! Aha i jesli to ja moge jakos pomóc to nie ma problemu! muszę się jakos zrekompensować! Jesczze raz pzrepraszam i czekam na odpowiedz! [/quote] Co mu odpisać? 8)
  13. [quote name='Katcherine']i dlaczego nadal mi sie ta aukcja wyświetla?[/quote] Ona została zakończona, dletgo nadal ją widać - nie wiem czy usunąć to nie musi przypadkiem ktoś z allegro (przydałoby się, bo konto nadal jest widoczne...)
  14. A ja do słów Hani dodam, że ów użytkownik odpisał mi tak: "Bardzo przeprtaszam za to najscie! Aukcja została usunieta już a syn ma kare!!!" Tyle, że poinformowałam go w moim poście o tym, że jego czyn wywoła różne szerokorozumiane kroki ;-) więc sądzę, że po prostu się przestraszył. Dla mnie nie jest istotne, czy faktycznie zrobił to ów syn czy to gośc się tak tłumaczy - ważne by więcej mu to do głowy nie przyszło :evil:
  15. [quote]Aukcja będzie zablokowana w poniedziałek.[/quote] Szkoda, że dopiero w poniedziałek - do tej pory, przez weekend, sporo osób może wpłacić mu te pieniądze bezpośrednio na konto :-(
  16. Psotka smutno siedzi sobie w dalekim kąciku schroniska... Niestety - okazuje się, że dopuszcza do siebie tylko "wybrańców" - osoby, które jej się nie spodobają, a bezceremonialnie próbują pogłaskać, mogą od niej oberwać... :-? Gdy jednak po prostu przyglądałam się jej i robiłam fotki - sama do mnie w końcu podeszła :-D Cierpliwość popłaca ;-) A jaka jest śliczna... :roll:
  17. Nasza mała i przesłodka rodzinka wciąż czeka :roll: Ponieważ są dość często przeganiane przez inne "potworki", ich ulubionym miejscem stała się kuchnia. Obie to psie "kozice" - uwielbiają wszelkie wspinaczki wysokogórskie ;-) Przyłapałam je ostatnio w cokolwiek dziwnych miejscach... Przylepka wymościła sobie stojący w rogu worek, a jej mama Sońka - wypoczywała w szafie na półce z ubraniami (i to wcale nie najniższej) :-o :-D Uwieczniłam to na zdjęciach :-) Oczywiście w kuchni jest duszno i gorąco - co obie uwielbiają... Ich przyjacielem jest ciepły piec - nie nadają się do mieszkania na dworze :-? No i ciągle są nierozłączne... A to właśnie nasze małe wygodnickie "grzejniczki" :lol: Przylepka [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Przylepka/Przylepka_14.jpg[/img] i Sonia [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_10.jpg[/img] Standardowa już sesja :-) [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Przylepka/Przylepka_13.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Przylepka/Przylepka_12.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Przylepka/Przylepka_11.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_9.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_8.jpg[/img]
  18. U Kapsla bez zmian - waruje przy drzwiach swego kojca w oczekiwaniu na najmniejsze choćby nim zainteresowanie :roll: Gdy zaczęłam do niego mówić - radość była nie do ukrycia: podskoki, wpychanie główki do pogłaskania, poszczekiwanie :-D [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_9.jpg[/img]
  19. Delfinka bardzo się ucieszyła gdy została zabrana na spacerek :-) Niestety - to radosne zdarzenie odbywa się tak rzadko, że suńka nie może przestać się ekscytować, co powoduje sporą zadyszkę... Gdyby nie ryzyko padaczki mogłaby biegać luzem po terenie schroniska, a nie siedzieć ciągle w kojcu - wtedy ruch byłby wyrównany i serducho byłoby zdrowsze :roll: Jest cudna i tak nieszczęśliwa... :-( Oj...miziaj mnie tak... :roll: :lol:
  20. U Barego bez większych zmian. Jego życie polega na czekaniu: na jedzenie, a tym samym na kontakt z człowiekiem, na dotyk, na ciepłe słowo, na spacerek... Bo na tego jedynego człowieka chyba już nie czeka... :roll:
  21. Wreszcie udało mi się uchwycic na zdjęciach jego magiczną odmianę :-D Wiking na spacerku to naprawdę radosne stworzonko, pełne chęci do życia i z błyskiem w oku :-D Sami zobaczcie! Nawet biegam! ;-)
  22. [quote name='tarantino100'] Małgoś napisz proszę czego najbardziej potrzebujecie: gary, szmaty? Zabiorę każdą ilość. Aha i kilka obróżek na początek też przywiozę. Wspaniale!!! :angel: Tarantino - tak jak Amie Ci odpisała - zajrzyj na naszą stronkę :-D Ale przyda się właściwie wszystko - jak nie teraz to za jakiś czas, nie znamy przecież dnia ani godziny ;-) Miski, smycze, obroże, koce, ręczniki, przescieradła, duże szmaty, garnki, itd. itp....
  23. Na zdjęciach może tego tak nie widać - ale nasz chłopak zmienił się nie do poznania! :-D Jest naprawdę radosny, ma duuużo energii i wygląda na to, że nużyca została zaleczona :-) Oczywiście trzeba pamiętać, że to draństwo może wyleźć przy kolejnym spadku odporności, ale na dzień dzisiejszy nasz staruszek zdecydowanie odmłodniał :-))) Tutaj przyłapany przy...hmmm...toalecie ;-) Tu wygląda smutno - ale to jedyne czytelne fotki, reszta - to zamazane kadry, tak nasz Wikinguś wywijał ogonkiem i całym sobą :-D A było mu po prostu dobrze - główka była miziana :-)
  24. Może to przez pogodę - po upale trochę chłodku, może fakt posiadania wirtualnej pańci i masę wirtualnej miłości od Was wszystkich spowodował, że znów Kapsla nie poznałam ;-) Stał przy drzwiach kojca, baaardzo zaangażowny w robienie ogólnego hałasu :-D Gdy do niego zagadałam bardzo radośnie zareagował, poszczekał wywijając swym krótkim ogonkiem, poskakał - jak nie Kapselek ;-) Patrzyłam tak na niego i nie mogłam zrozumieć czemu taki cudny psiak nie ma jeszcze własnego domu... Wygląd obrońcy, głos stróża, a charakter pogodnego towarzysza dla człowieka!
  25. Psoteczka ma swoją wirtualną pańcię :-) Została nią Brygida:
×
×
  • Create New...