-
Posts
760 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MałGośka
-
CoolCaty - :o Dzięki wielkie kochanie!! :D
-
Asiu - :buzi: !!!!!!!!!!!
-
Elza łobuzica - w NOWYM DOMU stała się zakochaną Korą :))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Przyglądałam się Elzie przez chwilkę w niedzielę - niestety kulenie nadal jest widoczne i to bardzo :-? Jednak mam wrażenie, że zupełnie jej nie przeszkadza, szaleje, biega jak szczeniak ;) Dobrali się w paczkę z Bulim (też problemy z łapkami, on po wypadku), oboje zrobili się pyskaci i zadziorni, zaczepiają co się da i kogo się da, są pierwsi wszędzie :o :D Jednym słowem - humor im dopisuje i łobuzują za całe stado ;) We wrześniu będą wykonane te zdjęcia rtg, nie wiem tylko jeszcze kiedy dokładnie. Pieniążków (dzięki Tobie Asiu :oops: ) starczy na zrobienie zdjęc obu psiakom, i może nawet jeszcze na trzeciego, albo na jakieś leki dla Elzy - jeśli okażą się potrzebne, choć na razie przyjmuje to co przysłała jej Irma :) -
Asiu - no pewnie, że się przyda!! Cudnie, dziękuję :angel: Juz przekazałam Ewie :D
-
CoolCaty - :buzi:
-
[quote name='HebaNova']moze jeszcze w gre wchodza drukarnie? w końcu skądś sie te książeczki biorą na tym świecie :) TUTAJ właśnie "dyskutujemy" na ten temat :D
-
[quote name='CoolCaty']Małgośka! Dotarła moja paczka? No ba! :angel: Pochwalę się, mogęmogęmogęmogę?.... A pochwalę! 8) CoolCaty przysłała nam: - 30 książeczek zdrowia dla ogonów :BIG: - 100 takich składanych, więc jak zabraknie nam wogóle tych "normalnych" to będziemy miały czym się ratować ;) - widerko witaminek w proszku - alu spray (czyli sreberko) na rany !!!!!! wow! :D - fartuszek ochronny A do tego Ania - nowa pani naszego Odiego też przysłała paczuszkę, w której było parę kołnierzy ochronnych i 10 książeczek zdrowia :D Dziewczyny - dzięki! :oops:
-
Lotnik- Czy ktoś odmieni mój los? - opowieści z nowego domu
MałGośka replied to Ania&Kropka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irma']ciekawe czego uda sie nauczyc Lotnika?[/quote] Latania? :lol: :wink: :lol: -
Mamy zazwyczaj ok. 60 psów - choć to już u nas niezły tłok :roll: A co wysyłasz?... :lol:
-
Mafimej - XwegaX przekazała mi to "okrężną" drogą - dzięki wielkie :D Już do nich napisałam :)
-
CoolCaty - byłoby super! :klacz: Kochana jesteś :D A może podpowiedziałabyś skąd wziąć darmowe kiążeczki zdrowia? Może masz jakieś swoje "ścieżki"? ;)
-
O pomocy oraz aktualnych potrzebach naszego schroniska założyłam topik TUTAJ
-
Elza łobuzica - w NOWYM DOMU stała się zakochaną Korą :))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Nawet mi nie przyszło uważać tego za przytyk ;) Dobrze wiem, jak "pachnie" psisko schroniskowe... Ale szampon przyda się bardzo - bo mamy ogony z takimi problemami. No dobrze- a to konto :oops: [b]Fundacja "ZWIERZYNIEC" w Wieluniu. Bank Pekao S.A. I O. w Wieluniu 17 1240 3291 1111 0010 0558 5244[/b] -
Ludziska moje kochane !! Ponieważ wiele osób podpytuje mnie co jakiś czas o aktualne potrzeby schroniskowych psiaków i ludzi - zakładam ten topik. Każdy z Was może znajdzie tu coś w czym mógłby nam pomóc - pamiętajcie, że najmniejszy gest dla nas bywa największym darem... Poniższe rzeczy są nam ciągle potrzebne... 1. Książeczki zdrowia dla psów Psiaków przez schronisko przewija się naprawdę sporo, każdy z nich ma swoją książeczkę, gdzie notujemy wszystko - taka "zdrowotna kartoteka". Później dostaje ją wraz z psem nowy opiekun. Potrzebne są takie "normalne" książeczki, które każdy z naszych prywatnych ogonów dostaje od weta. Jesli możecie zdobyć od swojego weta choćby jedną czy dwie - będzie to dla nas ratunkiem... 2. Surowice Niestety co jakiś czas mamy problemy z ich zdobyciem - a są niezbędne gdy pojawia się pies z podejrzeniem parwowirozy, czy innej wirusówki. W tej chwili, poza tym, że w Wieluniu już nie mamy skąd jej wziąć - to jest do tego bardzo droga - ok. 40 zł jedna, a zazwyczaj potrzebne sa dwie. Tu chodzi jednak o ratowanie psiego życia - więc stajemy na głowie żeby ją zdobyć... By dostać taką surowicę trzeba mieć..."znajomości"... :( Nabyć surowicę (podobnie jak szczepionki) może jedynie wet... Ale może Wam się uda - ewentualnie podpowiecie jakieś wyjście. 3. Fundusze na leczenie i diagnostykę Od niedawna mamy na terenie Wielunia sprzęt RTG - jedno zdjęcie kosztuje od 40 do 60 zł, jeśli zachodzi konieczność podania psu narkozy - to dodatkowo jakieś 20 zł. Średnio raz na miesiąc trafia się psiak, któremu takie zdjęcie by się przydało. Leki wspomagające są kosztowne (np. arthroflex to ok. 80 - 120 zł, działa idealnie przy probelmach ze stawami)... Często mamy psy z chorobami skórnymi - leczenie bywa i kosztowne i długotrwałe. 4. Sterylizacje Koszt sterylizacji jednej suni to 150 zł. Za każdy lek podany po sterylce (w tym "sreberko", którym jest popsikana ranka) musimy płacić dodatkowo. Kołnierze i ubranka pooperacyjne - też sporo kosztują... 5. Preparaty przeciwpchelne Kropelki, obroże- byle nie ziołowe. Nie interesuje nas raczej działanie przeciwkleszczowe - ważne, żeby pcheł nie było. 6. Tabletki na odrobaczanie Skuteczne i na wszystkie możliwe robale... Preparaty do odrobaczania szczeniąt. 5. Jedzenie Karma sucha, ryż, makaron, kasza, psie puszki - to zawsze przyjmiemy z otwartymi ramionami! 6. Różności - ręczniki, koce, pledy, poszwy - wszystko to co nadawałoby się na podłożenie pod psa, także po operacji. Może być nawet mocno zniszczone, ważne, żeby wogóle było - miski, garnki - ale metalowe - bo są najtrwalsze, no i nie pękają na mrozie... Najfajniej byłoby, gdyby były stabilne - psy ciągle przewracają swoje miski, a w kojcach jest za mało miejsca, by móc temu zapobiec... - smycze, obroże - tego nigdy za dużo, bo często pies idący do adopcji dostaje taką wyprawkę... Też mogą być podniszczone, ważne żeby były silne - kołnierze i ubranka pooperacyjne - z naciskiem na kołnierze. To niestety psy szybko niszczą, poza tym psy są w "różnych rozmiarach", a często są długo same, i bardzo istotne jest zabezpieczenie ich odpowiednie... - artykuły biurowe - artykuły chemiczne, środki czystości - smakołyki (przez psy uwielbiane wędzone świńskie uszy lub inne "śmierdzielki"), zabawki dla szczeniaków, szczotki różnego typu, witaminki... - słoma - zima niezbędna, a trudna do zdobycia... Jeśli cokolwiek macie i jest Wam niepotrzebne, ewentualnie będąc w sklepie lub gabinecie wet. kupicie dla nas choć jedną z wyżej wymienionych rzeczy - ślijcie na adres schroniska (lub przynieście osobiście :) ): Schronisko dla Zwierząt w Wieluniu ul. Zielona 22 A 98-300 Wieluń (będzie nam bardzo miło, jeśli do przesyłki dołączycie jakiś liścik...) Wszelkie datki natomiast na konto: Fundacja "ZWIERZYNIEC" w Wieluniu. Bank Pekao S.A. I O. w Wieluniu 17 1240 3291 1111 0010 0558 5244 z zaznaczeniem w treści przelewu na jaki cel mają być przeznaczone pieniążki.
-
Elza łobuzica - w NOWYM DOMU stała się zakochaną Korą :))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
[b]Irma[/b], kochanie - właśnie wróciłam ze schroniska i już piszę! :D Oczywiście - leki dostałyśmy wczoraj, Elzunia ma już pierwsze dawki za sobą ;) Bardzo, ale to baaaardzo Ci dziękujemy - nie tylko ja, ale i Ewa i pracownicy schroniska :buzi: Bo wiecie - irma przysłała nam nie tylko arthrofleks i rimadyl, ale i środek na problemy skórne!! :o :D Jeśli chodzi więc o lekarstwa dla Elzy - to nie ma, na razie przynajmniej, więcej potrzeb. Ale... Od niedawna jeden z naszych wetów wieluńskich nabył tak upragniony przez nas sprzęt rtg!!! Do tej pory musiałyśmy z psiórami jeździć do Sieradza, albo od razu do Wrocławia (ze względu na specjalistów) - był z tym olbrzymi problem, bo nie miałyśmy nigdy transportu :( . I tak obie z Ewą myślimy, że Elzie przydałoby się takie zdjęcie... Zresztą musimy takie zrobić [url=http://www.schronisko.wielun.pl/buli.html]Bulinkowi[/url], a i parę innych biedaków by się znalazło. Niestety - gotówki na to brak :( Tak więc przydałyby się pieniążki właśnie na ten cel. Przed chwilką rozmawiałam z wetką z tego gabinetu - i jedno zdjęcie kosztuje, w zależności od wielkości psa, od 40 do 60 zł. Dodatkowo, jeśli potrzebna jest narkoza, to jakieś 10-20 zł. Co o tym myślicie? :oops: -
[quote name='tarantino100'] Małgośka gratuluję takiego przyjaznego, ciepłego miejsca! Ha! To miód na moje skołatane serce ;) Dziękuję kochana za tak ciepłe słowa :oops: Zasługa akurat w tym moja żadna, ale poczytać zawsze miło :D Dziewczyny krakowskie - dziękuję Wam za te wszystkie prezenciki, mogę się założyć, że znaczna część (ta jadalna oczywiście) została juz pochłonięta przez żarłoki ;)
-
Lotnik- Czy ktoś odmieni mój los? - opowieści z nowego domu
MałGośka replied to Ania&Kropka's topic in Już w nowym domu
Właśnie to miałam zrobić :o [quote name='malawaszka']na wieluniu nie jestem zarejestrowana jeszcze ale nadrobię :wink:[/quote] No i to szybko! :evilbat: ;) Czyli wstawiasz zdjęcia Kamy? Bo zabieram się za to powoli - ale skoro Ty juz to zrobisz... :P -
Elza łobuzica - w NOWYM DOMU stała się zakochaną Korą :))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
CoolCaty - z tym rimadylem to pewnie masz rację. Największy problem to jednak ten arthroflex - jest naprawdę drogi.... :( -
Elza łobuzica - w NOWYM DOMU stała się zakochaną Korą :))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irma']można Wam przesłać leki -jakie,? te o których piszesz, tj. rimadyl i arthroflex ? jakie dawki?[/quote] Jeszcze pytasz! :roll: Oczywiście, że tak :angel: Wet zalecił kurację: [b]rimadyl 2 mg[/b] oraz [b]arthroflex 5 ml[/b]... Jeśli udałoby Ci się cokolwiek załatwić - daj znać, bo jeśli nie to chyba zacznę zbierać pieniążki na te leki... -
Elza łobuzica - w NOWYM DOMU stała się zakochaną Korą :))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Elzunia ma wirtualną opiekunkę! Jest nią nasza [b]asiaf1 [/b]:D [img]http://www.schronisko.wielun.pl/images/adopcja-elza.jpg[/img] -
************************************************************* [B][COLOR=red]Więcej o [SIZE=6]Elzuni[/SIZE] na jej stronce:[/COLOR][/B] [URL]http://www.schronisko.wielun.pl/elza.html[/URL] [I]Kontakt:[/I] [EMAIL="malgoska@schronisko.wielun.pl"]malgoska@schronisko.wielun.pl[/EMAIL] tel. 0 608 111 640 [URL="http://www.schronisko.wielun.pl/index.htm"]Schronisko w Wieluniu[/URL], woj. łódzkie ************************************************************* Elzik ma ok. 1,5 roku. Gdy przybłąkała się do dobrych ludzi, była w zaawansowanej ciąży... Oni jednak nie mogli jej przygarnąć na stałe :( Oszczeniła się w spokojnym kąciku, dzieci troszkę odchowała - i wtedy, na początku lipca, wraz z czwórką maluchów trafiła do nas. Dzieciaki już podrosły, dwójka znalazła nowe domki, pozostałe dwa - pewnie też niedługo u nas zostaną. Gorzej z mamusią, choć prześliczna - ma nietypowe umaszczenie (mnóstwo pojedynczych białych włosów), ma też problemy z tylnymi nóżkami. Lekarz zalecił kurację rimadylem i arthroflexem - jednak nie możemy znaleźć tych leków w jakiejś przystępnej cenie :( Elza, mimo swoich problemów, jest kochaną, bardzo łagodną sunią :D Jest też bardzo żywa - zamknięcie w kojcu to dla niej męczarnia... Po wypuszczeniu nie mogłam jej "dopaść" by choć jedno sensowne zdjęcie zrobić ;) Trzeba było ją przytrzymać :) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_6.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_2.jpg[/IMG]
-
Ale właśnie wcale ostatnio smutny nie jest :D Oczywiście w kojcu to raczej każdy psiór ma smętną minę - ale Wiking z racji tego, że spokojny, że ładnie chodzi na smyczy - często wyrusza na spacerki z wolontariuszami, a wtedy, jak na zdjęciach - i pobrykać troszkę potrafi :D Inna sprawa, że przez ten upał to nikomu nie jest dobrze :( Lepiej zapytaj gdzie nie jest ;) Amie i Mantis (znalazło by się i parę innych osób :oops: ) dzielnie upychają po necie nasze wieluńskie psiaki... Ale jeśli masz tylko możliwość i ochotę gdzieś jeszcze go ogłosić - to jak najbardziej! :D
-
Niestety - nasza radość była przedwczesna... :cry: Sonia znów mieszka w schroniskowej kuchni, wygodnie ułożona na meblach... Pan odprowadził naszą ślicznotkę - bo się żonie nie spodobała :o :evil: (tak - chodziło o urodę!) Cieszę się tylko, że stało się to tak szybko - dla Sońki był to po prostu króciutki epizod, pewnie nawet dośc miły... Dla nas bolesne rozczarownanie :( Ponawiam więc prośbę-apel - [b]szukajmy Sonieczce domu!![/b] Ona jest idealnym psem domowym - kanapowym, czysta, grzeczna, nie szczekliwa, śliczna (!!) i mądra, do tego lekko "obronna" (na własnym terenie)
-
Ojojojojojoj! :o Ciudo! :baby: A Szara jest świetna - jaka cierpliwa ;) Pieknieje Ci ciągle ta psica, wiesz Azzie? 8)
-
Trzynastka okazała się dla Sońci najszczęśliwszą liczbą :D Dziś właśnie - 13-go lipca - powędrowała z nowym panem do nowego domu, do nowego życia... :angel: Pan mieszka na osiedlu, w bloku. Sonia stanie się więc psem kanapowym - do czego jest po prostu stworzona :D Pan został uprzedzony, że psica wędruje jak kot po meblach - jakoś mu to nie przeszkadza ;) Przed Sonią mieszkała tu inna suńka, ale zmarła niedawno mając 17 lat... Kanapa do spania, meble do wspinaczek, ręce do głaskania i przytulania, smycz do spacerków, brak psów na jej terenie (w schronisku bardzo już się przed innymi psami chowała :( ), własny pan do pilnowania (po sterylce okazała sie świetnym stróżem - wobec obcych osób stała się podejrzliwa), własna miseczka... cóż więcej chcieć? :) Przylepka nie doczekała tego momentu :( A może to ona zadbała, tam - zza Tęczowego Mostu - by choć jej mamusia była wreszcie szczęśliwa?.. :roll: