-
Posts
760 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MałGośka
-
Irma - kojarzysz Radzia, prawda? Też - jak szkielet, je za 10-ciu i nie tyje. Po badaniach okazuje się, że ma niewydolność wątroby i bardzo poważne problemy z trzustką, częściową martwicę nasza wetku mu zdiagnozowała. I teraz, w nowym domku - te kupy nadal pozostawiają wiele do życzenia. Może pod tym kątem Zbója podleczyć? :roll:
-
Wieluńska Aika mieszka już z Luckiem u Furka :)))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Tiaaa.... Kto tu komu dziękować powinien :roll: :loveu: [B]Beatka [/B]- pewnie, że może być, ważne, że Aikę zobaczy więcej ludzi :) :buzi: -
Wieluńska Aika mieszka już z Luckiem u Furka :)))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
A ja dodam, że Mantisek ma dwójkę wieluniaków :razz: No a dziś Aika miała gości... I to jakich! Opiekunów wirtualnych - czyli caaaaałe przedszkole z Sieradza :multi: Ponoć wygłaskały ją, wytuliły, zaprzyjaźniły się z co przyjaźniej do ludzi nastawionymi ogonami. Psy musiały być w szoku (o nieśmiałej Aice nawet nie wspominając) gdy zobaczyły lecącą do nich gromadkę ok. 35 dzieciaków :cool3: -
Wieluńska Aika mieszka już z Luckiem u Furka :)))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Przepraszam dziewczyny, przez dłuższy czas nie byłam "dostępna" :( [B]Gajowa [/B]- wieluńskie ogonki na allegro umieszcza Mantis, ale jeśli ktoś jeszcze ma taką ochotę, to czemu nie ;) Byle namiary były na mnie: [B]Małgorzata Grabowska, [email]malgoska@schronisko.wielun.pl[/email] , tel. 0 608 111 640[/B] i zaznaczenie, że to [B]schroniskow w Wieluniu, woj. łódzkie[/B]. I najważniejsze - odnośnik na stronkę psa, czyli w przypadku Aiki: [url]http://www.schronisko.wielun.pl/aika.html[/url] [quote name='martabo']Czy możecie napisać mi coś bliżej o suni? Poszukuję naprawdę MALUTKIEGO pieska, bo mam małe mieszkanie. Gdzie można zobaczyć Aikę? Ja jestem z Łodzi. Może wiecie, jaki sunia ma stosunek do kotów? Pozdrawiam serdecznie.[/quote] [B]Martabo [/B]- wszystko właściwie masz tutaj, na aikowym topiku :roll: Nie mam pojęcia jak malutka będzie reagowała na koty, bo u nas nie ma możliwości sprawdzenia czegoś takiego. Zresztą - taki test nie ma raczej sensu, bo inaczej zachowa się pies zestresowany aktualnym, schroniskowym życiem, a inaczej pewna już siebie psina, na własnych włościach. Z Łodzi daleko do nas nie masz, więc faktycznie - może sama poznałabyś małą? Jeśli chcesz - pisz do mnie na maila: [email]malgoska@schronisko.wielun.pl[/email] - ustalimy wszystko :) -
[Wieluń]Sabinka choć bardzo chora - ma wspaniały DOM! (str.18)
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
[B]Aga [/B]- super! Jesli tylko możesz :buzi: Nie, nie podawaj numeru do Ewy, daj tylko na mnie: [B]MałGośka 608 111 640 [EMAIL="malgoska@schronisko.wielun.pl"]malgoska@schronisko.wielun.pl[/EMAIL] [/B]I na podstronkę Sabci: [URL="http://www.schronisko.wielun.pl/radek.html"]http://www.schronisko.wielun.pl/sabina.html[/URL] Aganiok dla naszego Radusia przygotowała taki: [B][URL="http://upload.miau.pl/1/59541.doc"]http://upload.miau.pl/1/59541.doc [/URL][/B] -
Aga, no wiesz... Swoje też uwielbiam, to NORMALNE :razz: Gorzej, że uwielbiam też Twoje :roll: Czyli - sama nie jesteś, jakieś 20 osób by się uzbierało. Co-naj-mniej! :loveu:
-
IRMA - wizęłam i umarłam po prostu :loveu: Ty wiesz GDZIE jeszcze powinnaś choć ze dwie foteczki Serwo-szczęśliwca umieścić, nie?... :razz:
-
W imieniu Ewy, naszych pracowników oraz Amie, Mantiska i Blinka pozwolę sobie złożyć życzenia świąteczne na Wasze ręce - wszystkich naszych przyjaciół :loveu: [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/images/kartka-wielkanocna.jpg[/IMG]
-
Elza łobuzica - w NOWYM DOMU stała się zakochaną Korą :))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że w myślach czytam :evil_lol: -
Elza łobuzica - w NOWYM DOMU stała się zakochaną Korą :))
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Dawno o Elzie nie pisałam – ale nie oznacza to, że psinka siedzi zapomniana i samotna… Wprost przeciwnie – panienka od czasu sterylizacji biega sobie bez ograniczeń po schroniskowym placu, wyleguje się albo na sianku w naszej „stodole” albo w słonecznych promieniach :) A jaki ma wtedy błogi wyraz pychola :D Z nogami… jest różnie. Ogólnie jednak bez porównania lepiej niż na początku jej pobytu u nas, ale choć ogólnie dość ładnie biega wywijając ogonem to czasami widać, że noga jej dokucza i jest mniej sprawna. Pewnie spory wpływ na to ma właśnie fakt ciągłego ruchu – a wiadomo jaki sprint robią psy gdy coś je nagle zaintryguje… Elza z wielką ochotą do takich biegów i akcji się dołącza :/ A jak potrafi szaleć! :o Może już widzieliście jakie stworzyły z [url=http://www.schronisko.wielun.pl/misia.html]Misią[/url] żywe tornado? ;) Lepiej było nie znaleźć się na jego drodze ;) Zresztą Elza odczynia takie cuda z prawie każdym ogonem, choć oczywiście ma swoich ulubieńców :) Należała do nich też nasza Psotka... Gdy pojawiam się w schronisku zaraz mam Elzunię przy sobie – najpierw ciekawski nochal wpycha się wszędzie jakby sprawdzając czy jakiejś niespodzianki nie ukrywam ;) a po wygłaskaniu biegnie do swoich spraw. Jednak zawsze jest gdzieś blisko, z uwagą obserwuje wszystko i wszystkich :) No i nigdy nie przegapi okazji do zabawy :) Szkoda tylko, że za swój dom uważa schronisko… :( [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_12.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_11.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_9.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_10.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_Psotka.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_15.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_14.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Elza/Elza_13.jpg[/img] -
Delfinka odeszła za TM ... nie tak to miało być ...
MałGośka replied to MałGośka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Delfina wciąż czeka na swojego człowieka :( Niedawno minął rok od odkrycia jej choroby - a tym samym odkąd malutka siedzi zamknięta w kojcu... Spacerek co jakiś czas nie zastąpi porcji codziennego ruchu z własnym panem, a te tęskniące oczy po prostu łamią serce... :( Delfi nie miała od tamtego czasu ataków - a przynajmniej nie udało nam się tego zaobserwować. Może więc już nigdy się nie powtórzą? Nie wiem. Wiem natomiast, że Delfinka jest jednym z najbardziej potrzebujących własnego domu psów... Tylko chyba szczęście ją opuściło :( -
A co Ty Aga sobie myślałaś, hę? Że malusie słodziaki sobie weźmiesz i brak kłopotów zapewniony?...:razz: A nie! Bo - jak powiada stare lapońskie przysłowie - im mniejszy pies tym większy bies :eviltong: No. A mnie się przez CIEBIE spojrzenie spaczyło. :mad: Bo co idę weekendowo te moje wieluńskie sieroty odwiedzić - to wypatruję wśród nowych "nabytków" Czarusiowo-Romusiowych przystojniaków :loveu: (i dziś jedną taką sierotkę wypatrzyłam :roll: Nie chcesz trzeciego zabijaki? ;) )
-
Mała Psotka tak niewiele potrzebowała...za TM :(
MałGośka replied to MałGośka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nikt się tego nie spodziewał - zwłaszcza, że los nas nie oszczędzał ostatnio - za dużo było w tak krótkim czasie złych wieści :sad: A miało być tak normalnie. Psotka poszła dziś na sterylizację - tak się z tego cieszyliśmy... Podczas zabiegu przestała po prostu oddychać - i mimo olbrzymich wysiłków naszej wspaniałej wetki - nie udało się Psotuni do życia przywrócić :( Gdy Ewa zadzwoniła do mnie, tuląc do siebie malutkie ciałko, nie była w stanie mówić. Ze szlochu udało mi się z trudem wyłowić informację, której nikt nie chce usłyszeć :shake: Psota - sunieczko... Płaczemy po Tobie wszyscy - egoistycznie nie pociesza nas myśl, że być może tam, za Tęczowym Mostem - jesteś szczęśliwa.... Nie ma Cię z nami, nie wybiegniesz już na swoje ulubione miejsce na rampie, nie obszczekasz świata! Psotka.... :sad: -
[B]Aga [/B]- a próbowałaś wyróżniać Czarka na każdym kroku? Kacper to taka mała terrorystka (choć stosuje tylko groźby ;) ) i w stosunku do niej pomaga właśnie okazywanie jej wylewnego zainteresowania. A ponieważ, jak pewnie wiesz, ostatnio już bardzo mało widzi, słyszy też kiepsko, a i kondycja oraz wrażliwość na ból nie ta co kiedyś - łatwo się denerwuje na pozostałe ogony. Takie wyniesienie jej "na piedestał" skutkuje - nadal powarkuje, podgryza ostrzegawczo itp. - ale ona się mniej denerwuje, więc siłą rzeczy jej pogróżki są słabsze. Pozostałe moje ogony poszkodowane nie są, bo zawsze tak robię by - choć widzą wyróznienie Kacperki - były równie duzo miziane, i nagradzane. No i oczywiście okazuję Kacprowi niezadowolenie jak przegina. A Romusiowi będzie przecież wszystko jedno - byle się od niego Czarek odczepił, nie? Więc może poskutkuje noszenie Czarusia na rękach, tulenie go na kolanach, a Romuś za plecami, tulony tak by Czarek nie widział? :razz:
-
Malutka i przesłodka... Błąkała się po okolicznych ogródkach działkowych - i z tego powodu od końca listopada zeszłego roku mieszka w naszym schronisku :( Jest młodziutka, ok. 1,5-roczna. Bardzo ciekawi ją wszystko co się dookoła niej dzieje - w kojcu albo wspina się na najwyższe miejsce - czyli na budę (jak kozica ;) ), albo opierając się o drzwi kojca próbuje wszystko dojrzeć. Gdy biega swobodnie - już jest mniej odważna. Owszem, obserwuje wszystko z uwagą - ale z bezpiecznej odległości. Ta jej nieufność aż serce łamie :( [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Aika/Aika_8.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Aika/Aika_6.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Aika/Aika_7.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Aika/Aika_3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Aika/Aika_4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Aika/Aika_1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Aika/Aika_2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Aika/Aika_5.jpg[/IMG]
-
[Wieluń]Sabinka choć bardzo chora - ma wspaniały DOM! (str.18)
MałGośka replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
[B]Aga [/B]- sorry, nie mam pojęcia jak mi Twoje pytanie mogło umknąć :oops: Powiem tak - psiska, które były zupełnie podwórkowe - potrafiły się cudnie odnaleźć w mieszkaniowym życiu, wystarczy spojrzeć na [URL="http://www.schronisko.wielun.pl/w-domach/2005/diana.html"]Diankę[/URL] czy [url=http://www.schronisko.wielun.pl/w-domach/2005/sabka-bona.html]Bonkę[/url] Oczywiście to żadna reguła, ale i takie cuda się zdarzają :) A na razie... Sabcia nie ma domu :( Nie ma swojego człowieka, nie ma swojego posłanka, nie pamięta już chyba, że można bawić się i szaleć... Czy będzie miała kiedyś coś więcej niż budę ze słomą, miskę z jedzonkiem i czasami spacerek lub mizianko? Czy kiedykolwiek zaśnie spokojnie przytulona do ukochanego człowieka? Czy przyjdzie jej spędzić całe życie w schronisku? :( Gdy była malutkim, śliczniusim szczeniaczkiem - na pewno była tulona, noszona na rękach, nie ustawały zachwyty nad słodkim psim dzieckiem... A potem... patrząc po jej biednym ciałku - całe życie spędziła na łańcuchu, pewnie rodząc co cieczkę ;( A na koniec... oddana przez WŁASNEGO człowieka, porzucona :( Właśnie minęły dwa lata odkąd łańcuch zamieniła na schroniskowy kojec... DWA lata! Przeciez dwa lata to tak strasznie dużo w psim życiu! :( -
[B]SaJo [/B]- źle się wyraziłam ;) Chodziło mi o to, że może "niemożność rozluźnienia dolnego zwieracza przełyku" - to właśnie to o co chodziło elżbiecie (czy autorowi owej publikacji), bo może to sugeruje właśnie wspomniane zwężenie... Ale już cichnę, jak już zaznaczałam - zwykły "użytkownik" organizmu psa jestem, nie znawca ;)
-
Wydaje mi się, że saJo i elżbieta mają rację :) Spójrzcie na definicję achalazji z encyklopedii: [quote][B]Achalazja, rozstrzeń przełyku[/B], choroba polegająca na niemożności rozluźnienia dolnego zwieracza przełyku. W wyniku tego przyjmowany pokarm gromadzi się w przełyku i nie przechodzi do żołądka (lub przechodzi z dużą trudnością). Następuje poszerzenie przełyku, dochodzi do zaburzeń połykania. Achalazja powstaje w wyniku zaburzenia funkcjonowania autonomicznego układu nerwowego.[/quote]
-
Pozwolę sobie przytaknąć saJo :razz: Dokładnie to powaliło mnie na podłogę, gdy wet pokazał zdjęcie rtg mojego biedaka... Zamiast zwykłego przełyku - wielkie "wole" jak nie przymierzając podgardle u pelikana :shake:
-
Delfinka odeszła za TM ... nie tak to miało być ...
MałGośka replied to MałGośka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To jakaś pomyłka chyba, że tak cudny pies siedzi już tyle czasu za kratami :shake: -
[quote name='Greven']A ma się naprawdę dobrze, jeżeli chodzi o problemy związane z achalazją, a raczej ich brak. Je półpłynne z podwyższenia, jest lulana i prawdę mówiąc nie pamiętam, kiedy ostatnio wymiotowała, ulało jej się na zewnątrz, o krztuszeniu, czy bulgotaniu nie mówiąc! Aż powiem "tfu, tfu", żeby nie zapeszyć.[/quote] Wow :o Brzmi super! :multi: (oczywiście jednocześnie pluję intensywnie przez lewe ramię i odpukuję w niemalowane, żeby nie zapeszyć :razz: ) Chociaz AKURAT ja nie powinnam się dziwić, w końcu takie cudo właśnie jęczy obok mnie, że najwyższa pora na kolacyjkę :p Co do operacji - a może warto byście odwiedzili AR we Wrocławiu? Dla samej konsultacji. Najlepiej spróbować dogadać się z nimi wcześniej telefonicznie tak by paru lekarzy małą obejrzało. I wziąć ich zdanie pod uwagę... Wielu wetów poleca właśnie wrocławskie kliniki...
-
Sonia ma przepiękne czerwone szeleczki ;) Nie dość, że wzbudza dzięki nim powszechne zainteresowanie, to najwyraźniej jej samej niesamowicie się to podoba :) [quote name='"Madzia"']Sonia w swojej nowej "obróżce" wygląda rzeczywiście poważnie. Opasa ją dookoła plecków aż nad "klatą", a czerwień paska skórzanego ślicznie wygląda z jej żółtym umaszczeniem. Sonia jak to ona - indywidualistka, siedzi sama, ale do czasu... aż jej nie zacznę głaskać. Wtedy nie mam mowy o skończeniu... Najchętniej wzięłabym ją do siebie: miałaby mojej uwagi w nadmiarze... Ale może ktoś inny zaoferuje to samo?[/quote] Niedawno dowiedziałam się co trzeba zrobić by Sonieczka wyglądała jak najrozkoszniejsze cudo na świecie ;) Wystarczy panience... dmuchnąć w nosek :o Delikatnie oczywiście - ale już malutki powiew teakiego "dmuchanego wiaterku" powoduje, że mała zaczyna genialne przedstawienie: zakrywa łapką nosek, najpierw jedną, potem już obiema, kręci główką, chowa ją jak może najgłębiej :) A nasłodsze w tym wszystkim jest to, że raczej specjalnie jej to nie przeszkadza i chyba nawet lubi te specyficzne pieszczoty ;) Przynajmniej ma choć przez chwilę człowieka tylko dla siebie... [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_24.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_23.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_25.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_26.jpg[/img]
-
Mała Psotka tak niewiele potrzebowała...za TM :(
MałGośka replied to MałGośka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kolejna relacyjka od Madzi, naszej wolontariuszki :)