-
Posts
760 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MałGośka
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
No i dzięki Wam kochani zobaczyłam po raz pierwszy w życiu maleńkie ogarki, samojedki, bulliki i basseciątka... :D Śzkoda tylko, że nie na żywo :roll: A teraz czekam na dożątka :-) Kolejne rasy do kompletu poproszę! ;-) -
Czy możesz pomóc choremu psu ? - Nasia szuka domu !!
MałGośka replied to bonkreta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyli to na pewno jest miłość :lol: A nie macie jakis nowych fotek Nasi? To zawsze bardziej do ludzi przemawia... -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Tufi - faktycznie bedzie dziwne jeżeli któregoś z tych cudeniek juz teraz nie podprowadzisz... 8) Lazy - ja nie widze żadnego zdjęcia małuch ogóreczków, buuuuu :cry: Aaaaaaa....... :cry: -
No i teraz tę metodę ;-) właśnie stosuję. Przeraża mnie tylko mysl, że taki guz uzłośliwi się [tfu, tfu!] w jakiś sposób za kilka lat, a wtedy psy bedą dużo starsze - i każda ingerencja w ich organizmy będzie wielkim problemem. :-( Ale mimo tego jakos nie spieszy mi sie do ciachania ich teraz :roll:
-
No robi sie, robi, ale nie orientuję się czy "zwykły" wet pobrania tkanki z guza moze dokonać, czy nie musiałabyś udać się np. na Akademię Rolniczą czy do wiekszej kliniki.
-
A widzisz :-) Pytałam Gosi (od rottków) o te guzki - i raczej "nasze" sposoby są nieszkodliwe, a niektórzy weci nawet nic nie zalecają - w przypadku guzka poiniekcyjnego. Powinien sam zniknąć (akurat Kacprowi nadal nie zniknęło - ale czekam cierpliwie). Czyli problem tylko w tym - co to za guzek. Wiem jedno: jeżeli bardzo Cię to męczy to pozostaje zrobic biopsję :-?
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Beata - a że tak się nieśmiało spytam - te psiątka, które obskakują Królewnę to....? Korona - jak to jest budzić psy na spacer? :o Moje zawsze czekają przyklejone do drzwi, no chyba, że akurat czekają przyklejone do misek na śniadanko ;-) Bea - nie napiszesz co z noskiem Ogórka? :-( No i może tak jakies opowiadanko o kontaktach maluchów z wujkiem Bejem....plosiem... A co sie dzieje z Szantiną? :roll: -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Ależ ja nic nie chcę Pice wbijać :o :wink: Choć jakąś przyjemność może by to i niosło za sobą... :evilbat: A kto mi nie broni jechać - życie podłe!!! :-? Pika - ja przez 10 lat byłam "posiądnięta" przez takiego właśnie dożka... Wy-o-bra-żasz sobie?!?! :roll: Ale to było 12 lat temu i dlatego teraz nie mogłam sie od dogów oderwać :oops: A wracając do maluchów (coby bardziej na temat było ;-) ) to...poprzytulałam się też troszeczkę do Ola Jagody!!! O! :lol: [dla nieobeznanych: Olo to cane corso, chyba 4-m-ce, a Jagódka - mod "Psów w potrz."]] -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Pika - Ty zła kobieto! :evilbat: Nie denerwuj ludzi, którzy raz na parę lat maja szansę zobaczyc takie cuda na WŁASNE oczy, wrrr.... Ty szczęściaro ogladasz małe ogóreczki, białe kulki, i jeszcze dogowe fasolki tysz... :roll: :( A mnie pozostanie obejść się smakiem i czekać na kolejne relacje... A totototototototototototototototo poniżej własnie tuliłam :lol: -
Azzie już napisałam na priv - to goldenka Mira :-D A fotek tu nie będzie - bo to temat Szarej! 8) No właśnie....ktoś nas tu nieźle zaniedbuje :roll: Jakieś nowe wieści -choćby jak sie Szarej spaceruje w szelkach? ;-)
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Pika, Malawaszka - a ja wczoraj we Wrocku wymiziałam na wszystkie sposoby błekitne, 5-miesięczne "maleństwo" dogowe... Acha! :evil_lol: Wujek Bej :-D - ech... jest piękniejszy niż ten azjata, którego widziałam :roll: (pozwolę sobie Cię zacytować, Beatko - bo sama lepiej bym tego nie określiła ;-) ) "to [zdjęcie] z maluchem ogóreczkiem jest zaraz po urodzeniu, jak wujek jeszcze się ,,brzydził" " :lol: I Bej faktycznie tak wyglada... :o -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
:o ..... :lol: ...nabijasz sobie posty :-? tia...pewnie - śmiej się z ciemnoty, śmiej... - dwa razy mi sie wysłało... :oops: Bea - a o nosku Ogórka nic nie piszesz? Przeszło już? No i wiesz już czemu (ta burza hormonów czy inne cudo?) A przy okazji - wczoraj we Wrocławiu wypatrywałam azjatów, żeby zobaczyć na "żywe oczy" ;-) jak mniej więcej wygląda wujek Bej 8) I dorwałam jednego młodzieniaszka! Przystojniak... :roll: -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Tam to ja często zaglądam :-) i przynajmniej z białaskami jestem na bieżąco... -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Widzę, że temat ma szanse nigdy się nie "zamknąc" - pojawiają się ciągle nowe mamy i maluchy :lol: A jakie rozległe robi sie pojęcie "gończe dziewczynki i matki"... :wink: Korona - przecudny ten Twój grubasek... :-o Wiesz może ile tych fasolek w brzuszku nosi? Bea - nikt z aparatem Cię nie odwiedza? Przeciez maluchy musiały już nieźle się zmienić - ulżyj mojej/naszej wyobraźni, coooo?.... :oops: Tufi - dołączam się do pytanka Bei - Twój synek ma na imię Tadzik? Wiesz - my mamy olbrzymi sentyment do Tego imienia... :roll: -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
ups... -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
MałGośka replied to bea100's topic in Ogar polski
Aaaaaa! Jakie śliczności!! Patrzcie: Szantinka - i Ty na te cuda patrzysz codziennie?!? :crazyeye: Są cudne... :loveu: -
Ty głupolu nie rycz! Jeszcze psa se zestresujesz... :wink: No własnie przydałaby się nam tu porada jakiegos speca. Specu - jestes tu? :roll: Ja "korzystam" tylko z jednego weta (a właściwie małżeństwa) - i zdana jestem na ich porady, ale to nie oznacza, że się nie mylą. Bo wydaje mi się, że sposób postepowania zależy od rodzaju guza. Przy Kacprze nie miałam problemu skąd guz się wziął, ale moja Mira (7-letnia goldenka) od pół roku ma guzka wielkości fasolki, na kolanie i weci nie chcą jej ciąć, bo guz się nie powiększa, a miejsce jest fatalne (na samym czubku kolanka). I z tym guzem nic nie robię, nie msauję, nie ogrzewam, ani nie robie okładów... Sprawdzam co jakiś czas tylko czy nie rośnie. Ale czy robie dobrze... :hmmmm:
-
Malawaszka - i jak? Jakieś 3 tyg. temu zauważyłam u mojej 12-letniej Kacper guza na karku, wg mnie poiniekcyjny, bo parę dni wcześniej miała szczepienie w mniej więcej to miejsce. Guz był jak na nią wielki (waży 8 kg, a guz wielkości śliwki). Przewertowałam dogo i inne miejsca w necie i stwierdziłam - rozgrzewać i masować. Zadzwoniłam do mojej wetki - a ona zabroniła mi jednego i drugiego :o a kazała robić okłady z altacetu. No to robiłam, nieregularnie niestety z braku takiej możliwości - ale guz zaczął maleć. Po tych 2 tygodniach jest wielkości małego groszka. I teraz znów trafiłam na ten Twój temat - i znów to rozgrzewanie i masowanie :-? No więc - kto ma tu racje?!?!? Bo ja juz głoopia jestem... :roll:
-
Te supłowe szelki to w wielkim uproszczeniu: kółko na szyi, kółko na tułowiu, połączone paskiem na grzbiecie i na brzuchu. Wiesz co - chyba nieważne jakie Ty masz i czy je dobrze zakładasz, jeżeli tylko Szarej to nie uwiera i się całość sprawdza (czyli solidnie jest do Szarej przytwierdzone ;-) ) Łączny stan - tsy, ale przystojniek jest jeden, reszta to kobitki jak i u Ciebie :-D Czyli liczba IDEALNA... :wink: Gdy zmarła nam Diana (mama Supła) zrobiło się tak strasznie pusto, że wytrzymaliśmy tylko 4 m-ce...
-
Hehehe...skąd ja znam takie wsuwanie orzechów - moje urządziły sobie stołówkę na stopniach do domu :roll: Nie ważne, że my się ciągle potykamy o skorupki, one przecież nie będą jeść na ziemi! ;-) Azzie - zdjęcia Supła w szelkach umieściłam właśnie po to cobyś sobie podpatrzyła sposób zakładania. Zapięcie jest z drugiej strony, na boku, a kółko do przypięcia smyczy na środku pleców (a nie na szyi). No chyba, że jednak masz inne ustrojstwo?
-
Ale bym się poprzytulała do dziewuch... :roll: :D A to seria uśmiechów Szarej :o
-
Dobra - udało się wreszcie i możecie też popodziwiać trójcę Azzie :lol: Ten przystojny brunet to nasz tajemniczy Argo... :wink: Pełen relaks 8) Rodzinka :lol:
-
Nie ma bo ja nawalam... :oops: Obiecałam jednak Azzie, że będą - to będą! :lol: Na razie przedstawiam szelki mojego Supełka - ponieważ ma bardzo szeroką klatę trzeba było wziąć większe - i wygląda cokolwiek "dziwnie" :wink: Zresztą na sesji zdjęciowej nie czuł sie zbyt pewnie (co widać) :-D
-
Już Niufa szelki opisała :lol:, ja tylko dodam, że teraz widze tylko takie materiałowe z plastikowym zapięciem - ale ja mieszkam w końcu w małym mieście :roll: Przejdź się sama po sklepach, popatrz jaki masz wybór, może też sprzedający coś doradzą. No i zrób tak jak mówi niufa - pomierz Szarą, i ewentualnie wytłumacz, że to psiak po przejściach - powinno nie byc problemu z ewentualnym oddaniem czy wymianą. Za szelki, które wg mnie pasowałyby też na Szarą zapłaciłam 17 zł. Acha - te moje szelki są solidnie zrobione, a co do zakładania - jak Szara załapie, że w tym idzie się na spacerek, sama bedzie w nie wskakiwać! :D