Jump to content
Dogomania

MałGośka

Members
  • Posts

    760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MałGośka

  1. Uf..przepraszam za brak odpowiedzi, ale miałam problemy techniczne :evil: Eurydyka - to Ty smyku wpłaciłas teraz te pieniążki, tak? :-D Dziekuuuuuję bardzo! Tobie i Joveczce, bo ona też nas wspomogła... :oops: Azzie, nasze słonko: też nie mam pojęcia czy ta nasza frania to stwór standardowy czy nie ;-) Ale popytałam sie paru "znawców" i zgodnie stwierdzili, że silnik powinien pasować. W najgorszym wypadku silnik do Ciebie wróci (przecież jeszcze jakiś Warszawiak do nas zawita 8) ), a my zaopatrzymy sie u jakiegoś okolicznego pralkowego mechanika. Moje Wy kobietki! Jesteście taaaaakie, że aż mi dech w piersiach zapiera :oops: :roll: (te które wspierają mnie na priv - też oczywiście :-) ) Tak czytam te wszystkie: "ryz", "szmatki", "odżywki" itd, itp... Wy sobie nawet nie wyobrazacie, jak to, że po prostu JESTEŚCIE i choć troszkę MYSLICIE wiele daje! Wasze porady i wsparcie w sytuacjach, które sa tak trudne (głównie dla Ewy, bo to ona z nimi na codzień się zmaga) są po prostu bezcenne... Same widzicie, że mi usmiech na buzie wraca :-D (do tego wiem co to znaczy brak czasu - a Wy i tak to jakos organizujecie...) :loveu: Z Szantinką juz wczoraj rozmawiałam - zalecenia dotyczące naszych rekonwalescentów juz Ewie przekazałam :-) Bea, wiesz kochanie - nam z Ewą trudno biegać po sklepach (ja siedzę w pracy od rana do nocy, a telef. mam już niestety limitowane, Ewa ma ręce urobione po łokcie w schronisku) ale kochane dzieciaki - wolontariusze mogą takie info pozbierać 8) Co do zdrowia psiaków - epidemia wydaje się wycofywać, psiaki wracają do zdrowia, choć Bill, którego dorwała najprawdopodobniej nosówka jeszcze tak średnio sie czuje :-? Ale dostał już 3 krotnie surowicę, więc powinien zwalczyc to świństwo, mimo osłabionego organizmu... A Tofi sama już interesuje sie jedzonkiem :-D
  2. No ba! Pewnie! Jak możesz - dawaj kochanie, przyda się wszystko tego typu.. :roll:
  3. Nowo przybyłe psiaki są od razu szczepione, ale cóż z tego jak nie mamy izolatek? Fakt - są obiecane, i mam nadzieję, że to już tylko kwestia czasu.. I tu jest problem - te podarowane nam szczepionki mają parwo, nosówkę i chyba zapalenie wątroby (?) A wiadomo, że dla nas to i tak to dar z nieba po prostu... Też śledze ten wątek i wypowiedzi głównie Ani Jóźwik na pl.sci.weterynaria - ale pamietam jak Ania radziła właśnie Tobie szczepienia coroczne 8) Nie wiem wiele na ten teamt, ale wydaje mi się, że w przypadku schroniska lepiej nie ryzykować, swoje prywatne ogony też szczepię corocznie. Teraz jeden z psiaków ma...nosówkę :-( Dostał od razu surowicę, mam nadzieję, że na tym sie skończy... Szanti, słonko - wiem, że cały czas o nas myslisz. Dziękuję :angel: Wogóle dziewczyny: :iloveyou:
  4. Beatko - z gotowaniem akurat nie ma problemu - Ewa ma tam kuchnie :-) To diagnoza lekarzy - oni chyba wiedzą najlepiej :roll: Poza tym parwowiroza ma specyficzny zapach, który Ewie chyba się juz po nocach śni... :( Sytuacja chyba się stabilizuje (puk, puk w niemalowane - żeby nie zapeszyć :roll: ) - stan psiaków raczej sie nie pogarsza, nowych chorusków nie przybywa. Może dzięki temu, że została w odpowiednim czasie podana surowica? Ale i tak Ewa prawie nie wychodzi ze schroniska :-? W najgorszym stanie jest Tofi - ale ona ma akurat kaszel kennelowy (który męczy tez parę innych zwierzaków) plus zapalenie płuc... Ledwie już tym swoim maleńkim ogonkiem wywija... :cry: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=12822
  5. :o Naprawdę? Super! Gosiu - daj znać, oki?
  6. Azzie, skarbie - Ty nie masz za co przepraszać! Tak po prostu bywa, złośliwość przedmiotów martwych... Nie ma problemu - spróbujemy to naprawić, a jeżeli ktoś będzie jechał do Wielunia zanim nam to sie uda, to może ten silnik od Wujka zabrać. Oki? :-)
  7. Rotti - wow :o Byle tak dalej! Tufi - jesteś baaaardzo dzielną dziewczynką! :lol:
  8. Jest pozytywna wiadomość :-D Producent szczepionek da nam 60 sztuk za darmochę :o (koniec terminu ważności)!!! Wiadomo, że na długo to nie starczy, ale strasznie się cieszymy! A poza tym nadal źle... :cry: Tofi cały czas dostaje kroplówki, ale poprawy nie widać... Inne psiaki - różnie, choć nie tak źle jak Tofinek. Jutro jedziemy z Kropką na operację, nie można tego odwlekać - mam nadzieję, że przetrwa to - bo przy jej osłabieniu to poważne zagrożenie :-? Tufi - pytałaś co nam się może przydać. Okazuje się, że teraz bardzo zaczęło brakować ręczników, prześcieradeł, itp. - pralka, którą przywiozła azzie, ma spalony silnk, poza tym i tak nie ma przecież w schronisku kanalizacji, więc Ewa zmuszona jest palić zabrudzone przez chore ogonki rzeczy. W końcu to epidemia - wymagane są tez i takie kroki :-? Terzia (a może ktos inny?...) - czy przypadkiem nie można u Was znaleźć, na wystawkach na przykład, takiej maszyny do mielenia mięcha i kości? Moze Verena wiedziałaby gdzie cos takiego znaleźć? Takie urządzenie baaaaardzo by się przydało :roll: Może ktoś z Was wie gdzie zdobyc takie cudo... Zemat - Jesteś? Skontaktuj się z Ewa, dobrze?
  9. Jestem po rozmowie z Ewą - psiaki chorują... Miały podaną już dwukrotnie surowicę, ale z niektórymi jest coraz gorzej... Ta malutka Tofi podobno już strasznie wygląda - jest wycieńczona walką z chorobą.... http://www.wielun.ptssa.pl/schronisko4/imagepages/image10.htm Podobnie - coraz gorzej jest ze staruszką Kropką - gdy zaraziła się parwo była w trakcie leczenia kaszlu kennelowego, dodatkowo mozliwe, że zaczyna się jej ropomacicze i ma guza na listwie sutków :cry: A jak ją kroić gdy jest tak chora? http://www.wielun.ptssa.pl/schronisko4/imagepages/image11.htm I tak łącznie 10 psiaków, a mamy nadzieje, że na tej liczbie sie zatrzyma :roll: Psiska mają juz krew juz w kupie i wymiotują krwią :o :cry: Eeeh.. Jovka - dzięki za tak szybką reakcję! Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo Ewa ucieszyła się gdy przekazałam jej pieniążki! "To są dwa uratowne psiaki!!" Dziękuję... A wszystkim Wam dzięki wielkie za słowa wsparcia - ono tez jest nam bardzo potrzebne....
  10. Tak - to ten z pierwszej strony tego tematu...
  11. Tak Moniczko - to był Misiek, przekochany, roczny dopiero psiak... :cry:
  12. Na tą chwilę chorych jest 10 psów (to 1/5 całości), a nie wiadomo czy na tym sie zatrzyma... 40 surowic kosztowało 1 tys. zł. A gdzie leczenie chorych psiaków? Wet schroniskowy dostaje z gminy 700 zł na miesiąc na wszystkie psy... :cry: :wallbash:
  13. No i sie porobiło... :cry: Ewa zamknęła schronisko - parwowiroza szaleje - zabrakło już surowic. (Ewa jedzie właśnie po nie do Łasku). A psiaki, głównie te młodziutkie, próbują walczyć z chorobą... Ewa wkłada wszystkie swoje siły by im się to udało - niestety leczenie tylu psiaków jest nie tylko czasochłonne i wymagające niesamowitej odporności psychicznej, ale i....kosztowne... Wyobraźcie sobie, że Waszego psa to doknęło - ile włożylibyście wysiłku by go z tego zagrożenia jak najszybciej wyciągnąć? Ewa tak postępuje z każdym jednym ogonkiem.... a jednego dziś właśnie straciła, po tygodniowej walce :(
  14. Tufi - około 50 ogonków. Za Wasze działania trzymam kciuki - jesteście niesamowici... :o :lol: A w Wieluniu - ogólnie jest coraz lepiej. Ale codzienność bywa tak męcząca, że najnormalniej w świecie martwię się o Ewę... :cry: Sami widzieliście, jak bardzo kocha te psiska, a tym samym o każdego sie martwi, nad każdym chorym spędza masę czasu. Niestety - powróciła do schroniska parwowiroza, pojawił sie kaszel kennelowy... Mam nadzieję, że tym razem, jak i poprzednio uda sie te świńtwa zdusić w zarodku. Ale Ewa spędziła całe świeta w schronisku... Najlepszym lekarstwem na to byłyby izolatki dla nowoprzybyłych psów - a to wszystko wymaga czasu, a w takich przypadkach tego czasu najnormalniej w świecie nie ma :roll: Co nam potrzeba? Właściwie nadal mozna powiedzieć - wszystko... Jedzonko, które poprzywoziliście powoli się kończy, po puszkach to juz dawno pozostało wspomnienie... Większym problemem jest brak surowic i szczepionek, lecz to jak wiadomo jest właściwie nie do zdobycia :( No i brak pieniędzy... :-?
  15. Ponoć gałązki z drzew owocowych też są dobre :wink: Rotti - by już tylko lepiej było! :drinking:
  16. Terzia - nie, raczej nie :niewiem: Trzeba by to było po prostu zleciś jakiemuś stolarzowi/tartakowi.
  17. Widzę, że Chip odpowiedziała już na terziowe pytanka :lol: Terzia - tak jak Ci na pw odpisałam: nie ma bud, malowania też jeszcze nie było. Na razie rozpoczęto tą wylewkę na podłogi i sukcesywnie są wymieniane drzwi kojców. Zobaczymy jak to dalej będzie szło :roll: Wituś....nawet tak nie myśl! Praca Ewy (i nas wszystkich) nie ma prawa byc syzyfowa :-? Pewnie, że nadal jest maaaaaasę rzeczy do zrobienia, na bieżąco wynikają takie problemy, że tylko siąść i płakać... Dlatego... ... witaj w fanklubie Ewy :lol: Bez niej wieluńskie psiska nie miałyby tej szansy :roll:
  18. Z pewnym opóźnieniem, ale - potwierdzam! 8) Autko było wypełnione po brzegi :o Lodówa, szafki, półeczki, ława, siatka ogrodzeniowa, wielgachny pojemnik na karmę, troszkę psiego "oprzyrządowania", trzy siaty rzeczy od Szantinki (od dzieciaków szkolnych). No i super sprzęcior komputerowy!!!!! :user: Chip - o czym zapomniałam? :oops: Dość długo towarzyszył nam pan Burmistrz, a Chip z Witusiem na szczęście nie porzucili nas szybko - i mogliśmy spokojnie pogadać :popcorn: ;-) Jak to się dzieje, że wieluńskie psiaki przyciągają tak wspaniałych ludzi? :loveu: Parę zdjęć możecie obejrzeć tutaj: http://www.wielun.ptssa.pl/schronisko4/ a na zdjęciu 16-tym możecie ocenić dzieło doskonałe..... naszą wspaniałą klatkę do przewożenia psiaków :grins: Bea, Bogdan - ona jest po prostu cu-do-wna!!!! Przekazałam Ewie dodatkowo rzeczy które zorganizowała nam Jagódka :calus: Acha - gruz, który widać na zdjęciu 17-tym to pierwszy objaw... REMONTU!!! Jest robiona nowa wylewka podłogi kojców, teraz nie będzie juz problemu stojącej wody i braku odpływu...
  19. Juz skontaktowałam się z Dianką - skierowałam ją do naszych kochanych poznaniaków, bo to oni najlepiej wiedzą, co Wieluń zawdzięcza Rotti :oops: Szantinko - dzięki wielkie!!!! Adres oczywiście też przekaże Ewie :lol:
  20. Aaaa....już wiem! Tylko minęło już sporo czasu, ale dzieciakom na pewno choć podziękowania się należą :-) Co do jarmarku - Terzia nas na takowe cudo namawia: miałoby to polegać na wystawieniu na sprzedaż (w realu) różnych różności. Dochód oczywiście na schronisko :-D To my tu na Was -kochane :krolik: - czekamy... Bea - ponieważ mam problemy z przekazaniem pieniążków przez net, poprosiłam o pomoc Chip i Sajdkę :oops: i powinnaś niedługo je otrzymać... Czy uzbierało sie wystarczająco pieniążków dla Azzie?
  21. Rotti, kochanie... Trzymaj sie dzielnie - wszystkie wieluńskie schroniskowe psiaki zgodnie machają do Ciebie ogonkami, a Ewa, mój Blink i ja trzymamy kciuki! Będzie dobrze!
  22. Bea - oczywiście przekażę Ewie :-D Szantinka - dzięki! :angel: A czy to co dzieciaki uzbierały już do nas dotarło? (np. z azzie) Bo sie pogubiłam... :oops: Dobra, teraz się chwalę.... :-D Ogłaszam wszem i wobec, że 25 kwietnia (niedziela) odbedą się Dni Otwarte Wielunskiego Schroniska!!!!!! Akcję łączymy z ogólnopolską akcją adopcyjną OTOZu. W przygotowaniu najwiekszy udział biorą nasze kochane dzieciaki - wolontariusze. Myslę, że ważne jest by tego dnia po prostu ludzie do nas przychodzili, zobaczyli schronisko - i zdali sobie sprawę, że też mogą pomóc. A jeżeli jakis psiak tego dnia znajdzie miejsce w czyims sercu - to jeszcze lepiej. Ewa stara się by był wtedy również wet. Poza ulotkami informującymi o akcji - są już ulotki na temat sterylizacji i adopcji. Oczywiście Ewa zaangażowała w akcji również wieluńskie media, no i...pana Burmistrza :-) Mam nadzieję, że po tym dniu podejście do schroniska choć paru wieluniaków sie zmieni... Terzia - a kiermasz/jarmark chcemy połączyc z innymi atrakcjami w czasie Dni Wielunia 8)
  23. Chip - wiesz, że azzie głaskała "Twoją" Kamę? 8) Azzie - Ty sie łobuzie nie chowaj! Ty powiedz rodzinie, że ma być z Ciebie dumna! :P
  24. Terzia - super wiadomość!!!!! :BIG: Mam nadzieję, że się "dogadają" i oboje będą szczęśliwi... Masę ludzi trzyma za nich kciuki! A czy prośba o jakieś zdjęcia i opis (choćby na priv) jak im idzie, a także czy jest zdrowy - to byłoby duże przegięcie? :oops: A ten ogródek przy jego niespożytej energii to....muzyka dla uszu... :lol: A teraz kochani - kolejna wizyta już za nami! Loodziska - proszę, dorzućcie się do skarbonki Bei dla naszej niesamowitej Azzie, proooooooszę.... Warto, naprawdę! Azzie, jej Mama i Wujek - to ludzie, o których "posiadanie" powinny zabiegać wszystkie schroniska. Dziewczyna włożyła tyle energi w szybkie zorganizowanie transportu.... Słów brakuje do opisania mojej i Ewy wdzięczności i podziwu dla Ciebie, kochanie.... Azzie - trzymam Cię za słowo! Jeszcze się zobaczymy! 8) Tym razem "majątek" schroniska powiększył się o: kuchenkę, franię, okap kuchenny, genialną pocięta wykładzina, dywany, wykładziny, styropian, płytki ceramiczne, parę płyt betonowych, chodnikowych, szafki, materiały biurowe, karmę, psie akcesoria (piłki tenisowe zrobiły furorę wśród szczeniaków :-) ) No i .... ten niesamowity wózek do przewożenia psów! :o (pewnie coś ważnego ominęłam.... ) Czy mówiłam już Wam jak jesteście wspaniali i kochani? :loveu: Zdjęcia będą, choć niewiele, ale później, bo nie mieliśmy tym razem żadnej cyfrówki, tylko poczciwą lustrzankę. Na pewno jesteście baaaardzo ciekawi jak głównie wyglądał ten legendarny juz wózek do przewożenia psików :niedowia: :flasings: Dopiluję, byście zobaczyli - bo warto!
  25. Bea - przelew juz poszedł :-D Azzie - widzę, że czeka Cię karkołomna wycieczka :o :wink: Trzymam kciuki!
×
×
  • Create New...