Jump to content
Dogomania

SH

Members
  • Posts

    2423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SH

  1. Sporo można znaleźć np. na tych stronkach http://www.deutsche-spitze.de/ oraz http://www.online-club.de/~Carlo-von-Ayers-Rock/index.htm, ale niestety głównie po niemiecku :(
  2. Podczas poszukiwań w oddziałowym archiwum dostałam już prawie pylicy a nie znalazłam ani jednego dużego szpica, nie mówiąc już o jeszcze rzadszym średniaku :( Ze sprawozdań Klubu Szpica wynika, że nie ma obecnie w Polsce ani jednej sztuki szpica średniego :o Dziwne to wszystko :roll: Robotek => dlaczego sądzisz, że nie dogadasz się z Niemcami? Przeciez większość z nich mówi trochę po angielsku :) A psiaka zawsze lepiej przywieźć z kraju pochodzenia rasy, no nie :) Chyba, że chodzi o dostępność cenową :roll: Jeśli chodzi o kontakty do hodowców to poszperaj w szpicowej linkowni. Życzę owocnych poszukliwań :)
  3. Jasne! Zresztą w obecnych czasach język angielski przestał być "obcy". Np. wiekszość pracodawców uważa jego conajmniej podstawową znajomość za coś tak oczywistego jak umiejętność obsługi urządzeń biurowych (xero, fax itd) czy komputera. Podobnie jest z prawem jazdy :roll: Zatem czynna znajomość któregoś z oficjalnych języków FCI przez sędziego międzynarodowego wydaje się być konieczna. Czy tak jest w przypadku polskich sędziów :-?
  4. Podpisuję się pod życzeniami Pysi i dodam jeszcze, że jako wystawca życzę sobie :wink: i innym maniakom wystaw psów, aby Waszemu - tak prężnie rozwijającemu się - oddziałowi udało się wcisnąć w kalendarz 2005 roku jeszcze jedną wystawę :D
  5. Ja pamiętam :wink: A tak swoją drogą to nasza dogomaniaczka DeDe to równie wszechstronnie doinformowana osóbka jak ów reporter :lol:
  6. Chyba wiem :wink: Dziedziczność umaszczenia u psów jest taka sama u wszystkich ras :) O sznaucery lepiej jednak zapytać kogoś kto dobrze zna rasę i interesuje się genetyką np. DeDe. Chciaż o ile wiem ostatnio rzadko bywa na dogo... Ma ślicznego, małego kota :kociak: i szpera raczej w kocich stronkach i forach :D
  7. Skoro wszystkie umaszczenia są dopuszczalne to znaczy, że w populacji grzywaczy występują wszystkie allele genów umaszczenia. Mam jednak wrażenie, że nie ma u nich umaszczenia merle :roll: Zatem w locus M są są zawsze "mm" :D Reszta zaś to istna łamigłówka. Można się za to pokusić o określenie umaszczenia konkretnego psiaka tej rasy na podstawie umaszczenia.
  8. Chcemy jeszcze, chcemy jeszcze :ylsuper: Wasz dialog "mikrosatelitarny" zagonił mnie znów do lektury :biggrina: I zamiast umierać na zapalenie oskrzeli ćwiczę szare komórki :thinkerg:
  9. Mellows a skąd pomysł, że ASTy rzucają się na ludzi :o "Dresy" i "łysi" popełniają ten sam błąd sądząc, że bullowate są agresywne w ogóle, a to nie jest prawda :P One lubią tylko "bijatyki" z innymi psami, bo wszystkich ludzi uważają za przyjaciół:)
  10. Z pewnością o wiele szybszy niż husky :) Ale z całą pewnością jest w świetnej kondycji choć żeberka i kręgosłup widać gołym okiem :D
  11. Stosunkowo łatwo oduczyć siusiania w domu psa, który mieszkał w kojcu, bo ma on już nawyk załatwiania potrzeb fizjologicznych na powietrzu, poza budą. Wystarczy dość częste wyprowadzanie opisane już przez wiosnę i manu. Dużo trudniej wypracować to u psiaka, który pochodzi z hodowli domowej i załatwiał się wyłącznie w domu, na "gazetkę". Dość dobrze sprawdza się wtedy zabieranie ze soba na spacer małego kawałka zasiusianej gazety + kładzenie jej na trawie + chwalenie za wypróżnienie. Z każdym dniem zmniejszamy "obszar" gazety, aż zupełnie nie będzie potrzebna, bo psiak pojmie o co nam chodzi. Inny sposób na psiaka=sisusiaka to trzymanie go w domu w "budzie" czyli klatce i po każdym przebudzeniu wyprowadzanie malca na zwnątrz, aby mógł zrobić siusiu. Zdrowy pies nigdy nie zanieczyści swojego legowiska, więc nie trzeba się obawiać, że załatwi się w klatce. Oczywiście im młodszy maluszek tym częściej trzeba go wyprowadzać, a po powrocie ze spacerku pozwalamy psiakowi "zwiedzać" mieszkanie, karmimy i bawimy się z nim. Kiedy jest zmeczony z mniejsza lub większą pomocą malec wędruje do budy=klatki.
  12. Generalnie zgadzam się z powyższymi wypowiedziami dotyczącymi kontroli weterynaryjnej na zawodach (szczepienia, oznakowania itp). Chciałabym jednak zwrócić uwagę, że problem ten dotyczy nie tylko psów zaprzęgowych, startujących w zawodach, ale również psów uczestniczących w wystawach (na niektórych tego typu imprezach przebywa jednorazowo pona 2000!!! psów). W obu sytuacjach "najsłabszym ogniwem" jest człowiek-> weterynarz, ponieważ odpowiednie regulaminy i przepisy weterynaryjne istnieją od lat i wystarczy zaczać je konsekwentnie stosować. Bez przymykania oka na "wyjątkowe" sytuacje (znani maszerzy, czy wystawcy) :P Zainteresował mnie również wątek "szkieletowy"... Co można powiedzieć o kondycji tego psa? Być może mieszaniec, którego kondycja budzi aż takie emocje ma spora dolewkę krwi którejś z ras chartów :roll:
  13. Byłam, widziałam i .... żałuję, że nie startowały moje psiaki. Trzymałam mocno kciuki za moich klubowych kolegów i młodziutką koleżankę oraz za wszystkich startujących dogomaniaków :kciuki: Pogoda dopisała, humory również :D Ciekawa jestem jakie będą czasy :roll:
  14. 8 grudnia -> jest godziny popołudniowe -> są a listy zgłoszonych załóg -> nie ma :(
  15. Popieram ten pomysł :D
  16. Co do tego, że cecha ta (niebieska tęczówka u husky) jest dziedziczona przez więcej niż jedną parę genów to jestem pewna w 100% na podstawie obserwacji miotów w naszym oddziale (a jest ich rocznie ok. 25). Wydaje mi się, że to działanie kilku genów addytywnych :roll: Przykład: W miocie po obojgu rodzicach niebieskookich urodziło się 66% szczeniąt z ciemnobrązowymi oczami :o Przy czym mam 100% pewnosci, że to maluchy po tych właśnie rodzicach, bo rzecz działa się w mojej hodowli :) Jedna z sędzin międzynarodowych, a przy tym dr biologii, stwierdziła, że to nie jest możliwe :( i powinnam zrobić badania genetyczne :-? Nie zrobiłam tych badań, bo jak napisałam wyżej mam absolutną pewność co do rodziców szczeniąt, ale... ciekawośćc mnie teraz zżera :evilbat:
  17. Acha, przydały by się nowe fotki :) Czekamy :B-fly:
  18. Wielkie dzięki :D
  19. Obyś miał rację :D A gdzie można będzie zobaczyć tę listę startową?
  20. Otóż to :) Wklejcie jakiś "rozkład jazdy" na sobotę i niedzielę :modla: Wredne wirusy pożarły mi większość danych z kompa :cry:
  21. Skoro temat dziedzczenia został odgrzebany to zamiast zaczynać nowy zapytam tutaj :) Czy ktoś z Was wie jak dziedziczy się niebieski kolor tęczówki u husky?
  22. Dzięki za "dojaśnienie" parzystości i nieparzystości ( :lol: ) oraz korektę informacji na stronce :) Mam nadzieję, że nic nie stanie mi na przeszkodzie i dotrę do Będzina w najbliższy wtorek. Szkoda, że to akurat w ten dzień tygodnia działa sekcja dogoterapii :( W naszym oddziale jest wtedy sekcja szpiców, w której aktywnie działam, a nie da się być w dwu miejscach na raz.
  23. SH

    Metryka

    W takim razie do dzieła :) Trzymam kciuki aby wszystko poszło sprawnie :kciuki:
  24. Skoro 14 jest nieparzysty to oznacza, że 7 jest parzysty :o :wink: :lol: W takim razie postaram się dojechać tego "parzystego" 7 grudnia :D
  25. SH

    Metryka

    Metryczka obcej organizacji kynologicznej nie jest wystarczajacym dokumentem do zarejestrowania psa w ZKwP :( Do tego konieczne jest posiadanie rodowodu eksportowego wystawionego przez te organizację, która wydała metryczkę. A zatem należy najpierw wyrobić psiakowi rodowód eksportowy w Rosji, a potem ten rodowód można nostryfikować w Polsce. Przypuszczam, że wyrobieniem rosyjskiego rodowodu powinien zająć się rosyjski hodowca :-?
×
×
  • Create New...