-
Posts
339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ciacho
-
ja mojej psinie raz zaserwowałam ziemniaki i to był pierwszy i ostatni raz, bo się strasznie po nich męczyło posiłek dostała późnym popołudniem a przez całą noc bulgotało jej ew brzuszku aż ja się obudziłam bo nei wiedziałam co się dzieje - nie wspominam o minei psa który słyszał te dziwne dźwięki i nie mógł uwierzyć że dochodzą z jej brzuszka - do tego stopnia że sama na siebie zaczęła szczekać :D
-
Soma po zszyciu poduszeczki chodziła z opatrunkiem przez 10 dni a przez pierwsze 3 dni na zastrzyki (chyba antybiotyk) i co drugi dzien na zmiane opatrunku po tych 10 dniach pani doktor dokladnie sie przyjrzala czy wszystko ladnie sie zroslo i dopiero wteeyd podjela decyzje o zdjeciu szwow
-
a czy ktoś mógłby polecić nazwisko jakiegoś lekarza z kliniki sggw w warszawie, ktoremu mogłabym powierzyć zabieg sterylizacji mojej psiny?
-
Haniu, ja tez cie rozumiem. Zreszta wiem o tym dobrze bo rozmawialysmy o tej sprawie osobiscie. Ja z moim psiurem wzielam udzial w jednych zawodach i zrozumialam ze na razie to nie dla mnie a tym bardziej dla mojego psa, ktory jednak ciezko zniosl cala te atmosfere i widze ze jej sie to nie podobalo, za bardzo ja to stresowalo. Dlatego tez patrzac na dobro i potrzeby psa, ktory wciaz lubi skakac wolalabym cwiczyc rekreacyjnie, "niesportowo" i tez raczej w grupie osob ktore nie nastawiaja sie na zawody. Ale nie wiem czy taka grupa w ogole istnieje. Zreszta ja jestem taki osiolek ze wole sie uczyc powoli - malymi kroczkami a nie wszystkiego na raz, bo inaczej trace kontrole nad tym co robie i w koncu nie wychodzi. Zreszta te moje spostrzezenia pojawily sie wlasnie w trakcie treningow, w praktyce.
-
a ja jak będę miała lepsze warunki (większe mieszkanie lub dom) to mojej Somci dokupię towarzysza i jeżeli nie wypadnie na kolejnego kundelka to z rasowych wybrałabym pomiędzy: owczarkiem niemieckim długowłosym, golden retrieverem, owczarkiem belgijskim terveuren albo berneńczykiem (ten mi się na razie podoba z wyglądu, jeszcze nie wywiedziałam się nic o charakterze)
-
a czy wypadanie zabklow mlecznych moze byc przyczyna smrodku z pyska? moj znajomy ma teraz taki problem ze swoim malym jamniczkiem
-
to u mnie w domu jest odwrotnie to ja stoję na dworzu i telepie mnie z zimna pomimo puchówki na plecach a pies biega wokoło i czuje się w swoim żywiole - jeszcze nie widziałam żeby Soma zmarzła, takie temperatury wyzwalają u niej ogromne pokłady energii od kilku dni jej głównym zajęciem na podwórku jest przekopywanie piaskownicy wzdłuż, wszerz i w głąb - w zimei piaskownicę zamieni na sterty śniegu :-)
-
czasami to łatwiej psa oduczyć pewnych zachowań niż ludzi - ile ja się naprosiłam żeby ignorowali mojego psa to jeszcze bardziej go głaskali, teraz przyjelam taktyke ze "jak kiedys skoczy na was z zabloconymi lapami, to ja nei zwracam za ew. szkody i zabrudzenia" :-)
-
ja próbowałam też z rolkami, ale Somie te dziwne buty na kółkach w ogóle nie przypały o gustu, albo ciągle na nie szczekała, atakując zębiskami i wbiegając mi po nogi albo próbowała wskoczyć mi na ręce w trakcie jazdy i kilka razy prawie źle się to skończyło
-
Mokka nawet nie wiesz jak bardzo marzę o posiadaniu roweru ale w miejscu gdzie obecnie mieszkam nie mam gdzie go trzymac - musialby stac na srodku pokoju a wtedy na pewno Soma ciagle by go przewracala :-) bo jeszcze nie opanowala skuteczengo omijania przedmiotow ktore stoja jej na drodze a psina ma sporo ruchu, bo gdybym jej tego nei zapewniala to nie tylko by szalala ale jeszcze urzazalaby mi totalna demolke w domu troche z nia biegam (chociaz lekarz mi zabronil - ale czego sie nie robi dla psa), ma dlugie spacery po lesie, wyczerpujace maratony za pilka i fresbee - ale niestety sezon letni sie skonczyl, goraco juz nie dokucza i pies jest mimo wszystko niewyzyty - jakos musimy to przetrwac a teraz tylko trzymam kciuki zeby zabieg doszedl o skutku - zeby Soma sprytnie znowu sie o niego nie wykrecila cieczka lub ciaza urojona
-
Elka - nie ma sprawy, tylko nie chcę żeby potem były nieporozumienia że nie pojawiłam się na zawodach Wind - ona chce biegać tylko jakoś przestała się mnie słuchać i biega tak jak chce, obszczekując mnie przy tym jak to robi Happy :-) a ja nie panuję nad nią w tym świrowaniu - coś jej nie pasuje, ale nie doszłam jeszcze o co jej chodzi - zresztą ostatnio w domu też wariuje (nie mówiąc o spacerach) - energia ją rozpiera a jeżeli chodzi o palisadę to ta niechęć to pewnie skutek nieudanych prób nauki wchodzenia na huśtawkę - na razie dam jej z tym spokój, skupimy się na prostszych rzeczach a mówiąc o przerwie to i tak Soma ją ma, bo ja ostatnio na treningi nie przychodzę bo albo szkoła, albo teraz będę remontować działkę - a 5 listopada Soma będzie miała zabieg sterylizacji więc przymusowa przerwa na rekonwalescencję też się odbędzie - chyba że suka znowu się wykręci o zabiegu
-
Ela, nie rozumiem dlaczego zgłosiłaś nas na IAL skoro w ogóle nie poruszałyśmy tego tematu. A z mojej strony nie było żadnej rozmowy bo się nie wybieramy - chyba że znajdziemy chwilkę to będziemy wam kibicować. Po pierwsze ja w przyszłym tygodniu mam remont na działce i będę prawdopodbnie cały weekend poza Warszawą a po drugie po tym jak Soma ostatnio się zachowuje na torze, nie widzę możliwości startowania w zawodach. Soma jak widziałaś nie chce wchodzic na kładkę i w ogóle nie chce biegać tak jak do tej pory - i krótko mówiąc ja nad nią nie panuje w tym jej ostatnim szaleństwie. W związku z czym nie ma sensu myśkleć o zawodach.
-
w przyszla niedziele 17.X.2003 w Laskach
-
ja też planuję sterylizację Somy na początku listopada, ingridr bedziemy sie wspierac w niepokoju o nasze piechy
-
Soma też tak reaguje na kilka osób - skacze wtedy jak oszalała, piszczy, łasi się i nie daje im spokoju - a jak usiądą to nawet na kolana próbuje sie wgramolić
-
Elka - gratulacje, piekna rocznica Blaira - czy pokazujesz nam siebie jako modelke czy to twoje kompozycje, bo i jedno i drugie jest super - gdzie mozna sie takich cudow nauczyc?
-
Flaire - ale Soma w czasie mojej obecności nigdy nie wejdzie z lapami na stol czy blat kuchenny, nie wezmie sobie takze nic ze stolu i nie wazne czy jestem kolo niej czy w innym pokoju. Do kradziezy dochodzi gdy mnie nie ma w domu.
-
o zastrzykach ani tabletkach nie slyszalam - nam p. doktor dala masc Oridermyl, ale niestety aplikuje sie podobnie do kropelek i pies mi bardzo na poczatku protestowal, ale po miesiacu kuracji w koncu zaczela sie przyzwyczajac i odbywalo sie to bardziej spokojnie
-
my nie biegałyśmy bo mój pies strajkuje i nie chce biegać ale za to dostałyśmy nagrodę od Pedigree za najładniejszy taniec w parze z psem :-)
-
trening był krótki bo zaczął sie o 17:45 a po godzinie było juz ciemno, ale trochę udało się pobiegać mimo dużej ilości osób - myślę że dzięki temu że były krótkie sekwencje zamiast długiego toru (taki był w piątek i każdemu udało się go przebiec max. 2 razy i trening się skończył z powodu ciemności)
-
Soma z kuchenką gazową już sobie poradziła od kiedy zaczęła sięgać do niej łapakami w czasie naszej nieobecności w domu notorycznie zaczęła ściągać palniki a potem szukalam ich pod szafkami o lodowka bo chyba swietnie sie nimi bawila teraz musimy zamykac kuchenke ta klapa
-
Mokka tak długo to ja sobie jutro nie poleniuchuję bo mam sporo spraw do załatwienia. Ale chociaż trochę bym chciała bo ostatnio żyję w bardzo dużym tempie i stresie że naprawdę tego potrzebuję. A dzisiaj na trening przyjdziemy punktualnie bo rozmowa o pracę odwołana (chyba że jeszcze coś się zmieni)
-
no to my w takim razie biegać nie będziemy bo na Polach pojawimy się koło południa zgadzam się że 8:00 rano to barbarzyńska pora, zwłaszcza jak człowiek ma tylko co drugi weekend wolny przyjdziemy wam pokibicować Mokka - spodziewaj się dzisiaj wpływu 60 zł akonto treningów
-
jutro na trening możemy z Somą się spóźnić lub nawet wcale nie przyjść, bo o 16:30 mam rozmowę kwalifikacyjną o pracę i nie wiem jak długo tym razem to będzie trwało w razie czego pojawimy się dopiero w sobotę na Polach Mokotowskich
-
ta, właśnie widzę tę ciepłą jesień - to dlaczego jestem przeziębiona?