-
Posts
339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ciacho
-
mam pytanie do osób które brały udział w wiosennym szkoleniu PT - czy na ostatnim szkoleniu lub egzaminie nie doszlo do waszych uszu ze znaleziono czarny skorzany kaganiec? bo nie moge go znalezc nigdzie w domu a na szkoleniu ostatni raz go uzywalam
-
chciec to chcielibysmy - ale nie wiem czy urlop dostane - bo teraz wyjezdzam na 2 tygodnie bede wiedziec dopiero w sierpniu... a co z ta skladka? daloby sie ewentualnie na konto gdyby mnie jutro w pracy przetrzymali?
-
w zwiazku z naszym sobotnim wyjazdem na wakacje nie wiem czy uda nam sie jutro przyjsc na trening, bo pewnie w pracy zabawie o poznego wieczora czy skladke moge wplacic komus na konto zeby nie byc dluzna - bo jezeli jutro sie nie pojawimy - to wracamy dopiero 1 sierpnia?
-
czasami na odkurzacz - bo juz powoli sie do niego przyzwyczaja; na pana gdy on robi pompki; na wieksze od niej psy; na sanki,
-
moja sunia ma 15 miesiecy i jest podobna do owczarka niemieckiego - ostatnio tez baaardzo linieje, mimo tego ze wyczesuje ja nawet 2 razy dziennie to i tak pol reklamowki siersci potrafie wyczesac mam nadzieje ze to jest spowodowane okresem linienia a nie czyms powaznym - na razie ja obserwuje i dodaje do jedzenia siemie lniane, olej i taki preparat z biotyna Dermatex w proszku
-
a jakie objawy oprocz wypadania siersci mial twoj piesek? bo jeszcze nie mialam z tym do czynienia i chcialabym wiedziec na przyszlosc
-
potwierdzamy, że bardzo nam sie podobalo, zwlaszcza Somie, ktora wprost zakochala sie we wspomnianej wyzej kaluzy - do tego stopnia ze sie w niej polozyla :-? teraz zalujemy ze wyjezdzamy na 2 tygodnie na wakacje i opuscimy kolejne treningi :(
-
dziekujemy za wspanialy trening, bylo naprawde super teraz trzeba zregenerowac sily na jutro :D
-
moze zle sie wyrazilam - chodzilo mi o to zeby powoli pozwalac pieskowi pokonywac te przeszkode jaka sa schody, zeby stopniowo nauczyl sie sobie radzic i sie oswoil ja tez tak robilam - najpierw kilka stopni w gore, potem w dol - po jakims czasie pol pietro az doszlysmy na sam dol z 5-go
-
no to na pewno nie bezie zgrzytow, chyba ze Tora i Szila bea rywalizowac o Dantego :D
-
my nie jestesmy czlonkami Cavano, ale skorzystamy z zaproszenia i sie pojawimy :D
-
przez całe szkolenie był spokój - tylko pod koniec coś się Szili w Somie nie spodobało, no i się zaczęło myślę że nie musisz się obawiać bo z tego co mówiła właścicielka to Szila nigdy tak się nie zachowywała - po prostu któregoś dnia Soma nie przypała jej o gustu i tyle
-
to z mojej grupy te pieski, zapewne: Tora (owczarek niemiecki) i Szila (labradorka czekoladowa) - p. Jadwiga mowila ze chce je wyslac na obedience Tora bardzo ladnie wykonywala wszystkie komendy i z tego co wiem to na egzaminie dostala 199 pkt kibicuje wam wszystkim, nawet Szili, ktora uwziela sie na Some i przy kazdej okazji rzucala sie na nia z zebami a nawet ja dosyc mocno ugryzla, przez co psina zrazila sie o calego szkolenia i lotniska Bemowo a kiedy i gdzie odbywaja sie te zawody?
-
wydaje mi sie ze o pierwszego weekendu wrzesnia w zwiazku z tym ze ja z Soma bede przystepowac o egzaminu la eksternistycznych wlasnie we wrzesniu to trenerka powieziala ze mozemy la przypomnienia pochodzic na zajecia - a egzamin jest w chyba w trzecim tygoniu wrzesnia
-
mysle ze mozesz ja przyzwyczajac do schodzenia po schodach - na poczatku powoli zeby sie oswoila z wysokoscia i trudem moja sunia od malego zaczela schodzic po schodach i to z 5-go pietra i robila to bardzo sprawnie, czasami ja nie moglam jej dogonic - zwlaszca jak bardzo jej sie chcialo siusiu to jest moje zdanie ale moze ktos bardziej doswiadczony sie wypowie na ten temat
-
dbsst czy na kajaki wybierales/las sie z psem? moze dasz jakeis rady jak postepowac z psem w czasie takiej przygody? bo bedac na Mazurach nie odpuszcze sobie kajakow, a zostawiac w tym czasie psa na kwaterze? sama nie wiem
-
zastanawiam sie tez czy uda sie z Soma isc na kajak - chyba bede jej musiala kupic kapok, bo do kajaka raczej nie wsiadzie, a jezeli juz to mnie z niego wyrzuci
-
ja mam 2 tygodnie urlopu w lipcu i jeszcze nie wiem gdzie pojedziemy chcialabym w koncu po raz pierwszy pojechac za granice i wygrzac sie na cieplym piasku bo w Polsce chyba w tym roku pogoda nie dopisze - ale nie wiem co w tym czasie zrobic z Soma bo moi rodzice jakos nie moga podjac decyzji czy zaopiekowaliby sie nia przez tydzien gdyby to wypalilo to tydzien spedzilabym gdzies zagranica a kolejny tydzien w Polsce z psem (Mazury lub morze) a gdy ten plan nie wypali to pojedziemy z sunia na 2 tygodnie albo na Mazury albo nad morze albo tu i tu tylko mam pewne obawy co do tego wyjazdu bo to moj pierwszy pies i pierwsze wspolne wakacje - i nie wiem jak to bedzie z organizacja calego pobytu, tzn. znalezienie kwatery, ew. kajaki lub inne rozrywki i np. wieczorne wypady np. na disco
-
Soma tez tak robi, jak jej sie ubzdura ze ten pan tam daleko to jej pan - to biegnie co sil w nogach i straszy czlowieka - a ja sie pozniej tlumacze a jezeli chodzi o samochody to jednym z panstwa prawie sie wgramolila na tyle siedzenie
-
ja tez gotuje rosol dla Somy miedzy innymi na kurzych lapkach i wychodzi z tego fajna galaretka - a i pies ma radoche chrupiac te lapki
-
we wrzesniu pojawimy sie na szkoleniu przypominajacym a potem przystapimy do egzaminu i jak wczesniej kilka razy juz wspominalam bardzo chetnie z Somą przyjdziemy na treningi agility
-
ja z Somą się wstępnie zgłaszamy i bardzo chętnie przyjdziemy na inaugurację piszę na razie że wstępnei bo nei wiem jak mi się ułożą w weekend egzaminy na uczelni, ale zrobimy wszystko żeby się pojawić
-
Monika: przecież wiesz że w tej chwili Soma i tak miałaby problemy ze zdaniem egzaminu (mimo tego że czasie szkolenia ćwiczyła bardzo ładnie), bo po incydencie z labrodorką, która dziabnęła ją w nogę - Soma żle kojarzy lotnisko i wpada tam w panikę - nawet na 2 kroki nie mogę od niej odejść mam nadzieję że 2 miesiące przerwy , w tym 2 tygodnie poza Warszawą na urlopie pomogą jej zapomnieć o złych przeżyciach i we wrześniu zdamy bez problemu a na dodatek jeszcze doszedł incydent z Bubą, która na koniec szkolwnia w środę wbiła ząbki w grzbiet Somy - tak na pożegnanie
-
Tora to owczarek niemiecki. Bylyśmy razem z nią w grupie. Naprawdę bardzo ładnie ćwiczyła przez całe szkolenie więc nie ma co się dziwić że zdobyła prawie maksymalną ilość punktów. Gratulujemy wszsytkim zdobytych medali, pucharów i "laurek". Mam nadzieję że mi i SOmie pójdzie tak samo dobrze we wrześniu, gdyż w tej sesji nie mogłyśmy brac udziału.