Jump to content
Dogomania

ciacho

Members
  • Posts

    339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ciacho

  1. od tygodnia mniej wiecej wcina acane a baki tez cos kolo tego
  2. Soma Acane wcina chetnie ale straszne baki po niej puszcza - nie wiem czy to rpzejsciowe czy swiadczy o tym ze kiepsko ja toleruje
  3. moja Soma tez tak ma - badzo lubi lezec pod stolem i zawsze kiedy wstaje uderza glowa w blat,na spacerze jak bierze rozbieg do pilki i odwraca sie patrzac na mnie to zwykle pada na slup, samochod lub drzewo :-) ale co ja moge na to poradzic ze taka z niej gapa?
  4. ciacho

    STERYLIZACJA

    tak to byla przyczyna tych wszystkich problemow wtedy i teraz byla oslabiona i wolniej dochodzila do siebie bo miala juz wtedy duza anemie i po 3 dnaich zaczela sikac krwia potem gdy dostala ten paskudny zastrzyk przeciw babeszji i to tez ja troche oslabil (w koncu to trucizna), potem 5 dni kroplowek i antybiotykow i wydawalo sie ze juz wszystko ok - po tygodniu na karku pojawil jej sie ogromny guz (wielkosci duzej mandarynki), ktory do tej pory calkowicie sie nie wchlonal - jak sie okazalo to reakcja na ten zastrzyk wczoraj dostala dawke przypominajaca tego zastrzyku wiec bardzo prawodopodobne ze kolejne guzy moga sie pojawic w ogole cala ta sytuacja odbila sie na jej zdrowiu i samopoczuciu - sierc jej wypada w zastraszajacym tempie (moze akurat linieje ale wyglada to inaczej niz na wiosne), miejscami jest lysa, siersc zrobila sie szorska i nieprzyjemna w dotyku (a zawsze szczycila sie mieciutka siercia, jak u szczenaiczka), ma maly lupiez i drapie sie po grzbiecie za 2 tygodnie idziemy na kontrolne badanie krwi i zobaczymy czy chorobsko udalo sie pokonac calkowicie ale jezeli chodzi o sam zabieg to wszystko jest ok, ladnie sie zagoilo i brzuszek powolutku zarasta jej siercia - ale ona jeszcze wykorzsytuje te golizne bo badzo lubi glaskanie po takim nieowlosionym brzuszku - zachowuje sie jak maly szczeniaczek mysle ze gdyby nie babeszja to po 2 dnaich zachowywala sie jak dawniej
  5. ciacho

    STERYLIZACJA

    a masz możliwość narkozy wziewnej - bo podobno jest bezpieczniejsza
  6. ciacho

    miski??

    ja na kupno miski na podwyzszeniu zdecydowalam sie glownie dlatego ze nie moglam juz patrzec jak Soma meczy sie przy jedzeniu - niestety nie wpadla na pomysl zeby sie polozyc i jesc na lezaco wiec probowala jak zyrafa (a nie jest az tak ogromnym psem) - rozstawiajac nogi na bok i probujac dosiegnac do miski - naprawde wygladalo to zalosnie a od kiedy ma miske tuz pod nosem to nie je juz tak lapczywie - jak odkurzacz - tylko spokojniej, wiecej gryzie a mniej polyka
  7. właśnei otrzymałyśmy do domu paczkę Acana Premium - zobaczymy jak się będzie sprawować :-) peis na widok takeigo duzego worka wprost oniemialze szczescia Somy mamusia za to dostanie Senior Light w prezencie dostałyśmy ponadto kilka próbek Lamb&Rice i ciasteczka wzmacniające skórę i sierść
  8. cale leczenie (kroplowki i antybiotyki) zakonczylo sie w ubiegla sobote
  9. tak się zastanawiam, że albo od upadku na śniegu (nabiła sobie po prostu guza) w tym miejscu mniej wiecej (w kark) dostała tydzień temu kroplówke podskórną nie boli jej, dosyć twarde ale jednocześnie miękkie (nie umiem ocenić) na razie bez paniki, poobserwuję i jak nie będzie się zmniejszać to pójdę do weta tydzień temu miała malutkeigo guzka na szyi i lekarka kazała obserwować i powiedziała że to mógł być drobny uraz - np. od kolczatki lub czegos podobnego - i teraz już całkowicie znikło - ale też było małe - jaki wisienka
  10. a nam się dzisiaj nei udało was odwiedzić bo szukałąm serwisu który wymieniłby opony na zimowe w moim autku... i nie znalazłam - wszystkei terminy pozajmowane Soma za to pobrykała na śniegu i chyba z tego powodu urosl jej na grzbiecie wielki guz (jak mandarynka) - wiec jutro znowu do weta, ale mam nadzieje ze to nieszkodliwy skutek jakiegos upadku w sniegu, bo co innego mogloby tak szybko urosnac z minuty na minute? pies nei kuleje, ani nie boli ja ten guzek jak dotykam, ale co to moze byc innego?
  11. na razie nie muszę konsultować z lekarzem tej sprawy, bo sama nie zamierzam jeszcze trenować z nią, niech sobie odpocznie - mój portfel też, bo po wydaniu prawie 1000 zł na jej leczenie i zabieg nie znajdę już w portfelu grosza na treningi - myślę że wrócimy od stycznia w połowie grudnia zrobimy jej badania krwi żeby sprawdzić czy babeszja już została wykurzona na amen i wtedy pomyślimy o sporcie - na razie Soma nie może się nacieszyć tym że w ogóle może swobodnie biegać zamiast chodzenia na krótko na smyczy (jak to było przez prawie 2 tygodnie) - więc szaleje :D
  12. a my może was odwiedzimy towarzysko w sobotę, niech się Soma wdroży z powrotem do towarzystwa po 2 tygodniach bezruchu
  13. ja wolałabym nie kupować w sklepie bo to dla mnie za drogo (podwójne przebicie ceny)
  14. ciacho

    STERYLIZACJA

    no to kończymy już temat sterylizacji i już nie będziemy go zaśmiecać innymi dolegliwościami - szwy zdjęte, suka tryska energią, tylko jak zdjęłam jej kaftanik to zobaczyłam jak jest wychudzona (w końcu przez ponad tydzień ubyło jej 2 kilo wagi i trochę tego co jej wyjęli) a wracając po raz ostatni do babeszji - to w przyszłym tygodniu idziemy na przypominający zastrzyk z imizolu przeciwko pierwotniakowi a w przyszłym miesiącu kontrolne badanie krwi i miejmy nadzieję że to koniec tego rozdziału i więcej do niego nie wrócimy a oto jeszcze zdjęcie mojej żaby wychudzonej, ja też się załapałam bo ona dzisiaj taka nie fotogeniczna i nie chciała pozować
  15. a czy acanę można kupić w którejś z warszawskich hurtowni zoologicznych? czy tylko u dystybutora? bo chciałam na razie kupić mały worek 4 kg a nie chcę fatygować dostawcy z takim małym zamówieniem
  16. ciacho

    STERYLIZACJA

    zmadrzalam niestety za pozno, dopiero po tej feralnej wizycie u dr X, a potem jak chodzilam z wydrukiem to nikt nie mial pretensji ze sie dopytuje (nawet korzystali z mojego wydruku, bo bylo szybciej niz szukanie w komputerze, a pacjentow w poczekalni od groma) myslalam tylko ze na sggw nie zdarzy sie taki lekarz: - ktory kaze mi leciutkiej kruszynie polozyc 30 kg psa po operacji na stole i jak tego nie zrobilam to mial pretensje i przestal byc mily - a potem zrobil łaskę ze ukleknał na podlodze zeby zalozyc nowy wenflon (zamiast zrobic to na lezacym na stole psie) - zaden z innych lekarzy nawet tego nie proponowal - nie doczytal zalecen lekarza prowadzacego i nie podal antybiotyku (nie doczytal ze antybiotyk zostal zmieniony a ten nowy poaje sie codziennie a nie co 2 dni) - zamiast zalecanej 0,5 l kroplowki (inv. ringeri) podal 0,25 l glukozy z NaCl - wpisal w karte ogledziny (za co sie placi) a nawet jej nie obejrzal, nie zbadal temperatury, nie zajrzal po pyska ani nic ale na szczescie mimo tej wpadki Somcia wyzdrowiala i teraz nie daje juz sobie z nia rady, ma nadmiar energii i sama nie wie juz co robic - tydzien bezruchu jest dla niej zabojczy - mimo ze nie powinna biegac i skakac - nawet na krotkiej smyczy wyczyna harce, a niestety nie moge jej wziac na rece zeby temu zapobiec w tym tygodniu pewnie powtorza badania krwi zeby zobaczyc czy cos sie poprawilo (moze nawet dzisiaj) i biedactwo bedzie mialo juz wszystkie lapki pokłute, bo jeszcze jej sie nie zagoily te rany po 4 wenflonach
  17. ciacho

    STERYLIZACJA

    Flaire, nie umiem ci odpowiedziec, bo po prostu sie na tym nie znam, to sa moje pierwsze doswiadczenia z psem (i moj pierwszy pies), wiec nie wiem jak to powinno przebiegac. Moze naciagaja na koszty. To co pobrali z lapki sluzylo do zrobienia morfologii a z ucha mialo stwierdzic babeszjoze - tak mowili, ze sie robi. Ale czy mowili prawde czy nie - tego nie wiem. Jestem niestety jeszcze podatna na naciaganie bo po prostu sie nie znam (jeszcze :D). Lepiej juz bylo w trakcie leczenia babeszji, bo po kilku razach juz wiedzialam co powinna dostawac i jak to powinno wygladac i wiem ze na jednego lekarza sie dzisiaj poskarze tej lekarce ktora nas prowadzi. Bo nie przeczytal zalecen i podal nie to co trzeba lub nie podal wcale a zaplacilam wiecej niz normalnie. Wtedy poszlam po rozum do glowy i poprosilam wydruk z kolejncyh wizyt i potem sprawdzalam z lista czy dostaje to co trzeba i ciagle sie dopytywalam czy na pewno dostala. myslalam ze na tym sggw beda dobrzy lekarze ale widac ze to taka sama loteria jak wszedzie - bo ten dr X naprawde mnie wkurzyl juz w czasie wizyty tym jak nas potraktowal a potem jeszcze okazalo sie ze zaplacilam za cos czego nie dostalam
  18. ciacho

    STERYLIZACJA

    wyglądało to tak, że wygolili trochę kudłatego ucha Somy, potem probowali zlokalizować żyłkę i z niej starali się pobrać kroplekę krwi - ale nie chciało lecieć więc po prostu wytarli z ucha tę odrobinę - i widocznie było to za mało że wynik wyszedł negatywny Somcia po prostu zrobiła prostest bo najpierw założyli jej wenflon w łapę i pobrali całą fiolkę krwi to jeszcze do ucha jej się dobrali - była bardzo niezadowolona i ją bolało (do tego stopnia że pani doktor obwiązała jej pyszczek bandażem żeby przydakiem kogoś nie dziabnęła) i moja gapa siedziała z taką wielką kokardą z bandaża na nosie a lekarze probowali wycisnąć jej z ucha trochę krwi
  19. ciacho

    STERYLIZACJA

    Somie oprócz badań krwi przed zabiegiem zrobili również rtg klatki piersiowej (o konieczności badań krwi poinformowali mnie jak się zapisywałam na zabieg, a o rtg zapomnieli i było robione tuż przed) a jeżeli chodzi o babeszjozę to Soma w ubiegły piątek uzyskała wynik negatywny a mimo to jak się okazało była chora - ale to pewnie dlatego że do tego badania pobierali krew z ucha, i były problemy z pobraniem próbki bo krew nie chciała w ogóle lecieć - więc wynik negatywny był pewnie spowodowany złej jakości próbką ale na szczęście pani doktor nie uwierzyła temu wynikowi tylko wynikom morfologii krwi i cały czas wracała do tematu i kazała mi obserwować psa - i miała rację
  20. Aga - będzie dobrze - ty mi to powtarzałaś kilka razy w ubiegłym tygodniu i się sprawdziło, więc z Czikunią też tak będzie - wszyscy trzymamy kciuki
  21. ciacho

    STERYLIZACJA

    ja też nie wiedziałam kiedy i gdzie (i czy w ogóle) to będzie emitowane po prostu siedziałam sobie z Somą pod kroplówką (to był chyba piątek), cisza i spokój w klinice a my się nudzimy i nagle na korytarzu pojawiło się jakieś zamieszanie, jakieś profesory oprowadzały jakiś panów i pana z kamerą i co chwila zaglądali do naszego gabinetu (bo drzwi były otwarte) i śmiali się z Somy że tak rozkosznie i grzecznie leżała na moich kolanach a potem zapytali czy mogą sfilmować nas, więc się zgodziłyśmy - tylko Soma się przestraszyła tej kamery bo podniosła się odrobinę i zaczęła się trząść ze strachu, hehe - trema ją zjadła :-)
  22. no ba, mam w domu gwiazdę telewizyjną - a jaką tremę miała przed kamerą, cała sie trzęsła ze strachu, hehe - ale przynajmniej miałą rozrywkę bo leżenie 2 godziny po kroplówką to nie dla niej, zbyt nudne
  23. ciacho

    STERYLIZACJA

    no pewnie, a Soma chetnie by cos zjadla za zdrowie suczek, bo ma teraz taki apetyt ze snuje sie biedna przy lodowce ze smutnymi oczami i prosi o jedzenie
  24. ciacho

    STERYLIZACJA

    SOma czuje się świetnie, dzisiaj dostała ostatnią kroplówkę (podskórnie bo kolejny wenflon nie nadawał się do niczego, a nie chceli na jeden raz wkuwać się w ostatnią "zdrową łapkę") i jak to bywa po tych zabiegach odpoczywa ale ogólnei jest bardzo dobrze :D
  25. ciacho

    STERYLIZACJA

    PATI - w gabinecie zabiegowym nie ma klatek a poza tym ja siedze na podłodze a Soma śpi sobie na moich nogach - pełne wygody jej zapewniam w tej klinice na sggw widziałam ogłoszenie o banku krwi, ale pewnie wiesz o wszystkim co i jak - trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze
×
×
  • Create New...