Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. Szczepienie psow po kilku dniach i wiecej, po trafieniu do schroniska, to moze byc dla nich 'wilcza przysluga'. Jesli zdrowy pies, szczepi sie od reki albo wcale...albo liczymy sie z tym, ze czesc ta szczepionka zabijemy bo [B]JUŻ[/B] zlapaly wirusa,w schronisku przez ten czas. No chyba ze, nowo przybyle sa w izolatkach a chyba takich luksusow tam nie ma:shake:
  2. ..............
  3. [quote name='malagos']Oto cała prawda, Arka. Brutalna prawda, ale świat caly jest brutalny.[/quote] Jest brutalny a u nas szczegolnie. U nas, w Polsce, przeciez 'zwyczajowo' jest przyjete, ze to takie normalne ze sie usmierca slepe mioty,ze suki rodza, ze to nie problem, bez ZADNYCH wyrzutow sumienia. Ludzie w rozny sposob humanitarny a CZESCIEJ nie humanitarny zabijaja tzw. "slepe mioty". Mam na mysli tych co sa bezposrednimi opiekunami kotki czy suki. Zwyczajowo zabija sie 'slepy miot' nie zastanawiajac sie nad tym, ze mogloby nie dojsc do tego gdyby pomysleli o zabezpieczeniu suki. Norma jest przynoszenie takich slepych miotow do schronisk uwazajac, ze jest sie "Człowiekiem' z empatia a to g.....prawa. Zwalaja na innych ludzi odpowiedzialnosc, straszne decyzje, decyzje o usmierceniu zywej istoty. Kazdy z nas tu, dogomaniakow, nie chce takiego swiata, nie chce aby nasze przyszle pokolenia ciagnely ten haniebny 'zwyczaj' usmiercania tzw.' slepych miotow' ale poki co, ciemnota narodowa mnozy sie tak, jak zwierzeta a moze nawet bardziej. W schroniskach zwierzat nie ubywa a wrecz ciagle przybywa. TRAGEDIA.
  4. [quote name='Kori']No to uśpijcie wszytskie bezdomne psy, przeciez ś atakie biedne, uspicie je tylko szybko, bo bedą sie za dlugo meczyć i tak kiedys umra niekochane. Zabijcie, zabijajcie.....[/quote] Kori, NIKT tu nie mowi,ze usypianie slepych miotow jest dobre!! NIkt kro to robil, czyli zanosil do kliniki nie czul sie dobrze, napewno czul sie zlamany, przygnebiony, podle ale...... Mniejszym zlem jest humanitarne uspienie tzw' slepego miotu' stworzenia nieswiadomego w pelni, niz zabicie psa, ktory jest swiadom co to jest milosc, przywiazanie, przyjaciel lub 'przyjaciel"czlowiek. I naprawde nie musisz swoimi wykrzyknikami i forma tu na nas krzyczec poniewaz nikt nie robil tego z przyjemnosci a raczej Z BEZSILNOSI, wizji strasznego losu tych niewinnych istot. Nie do nas miej tu zale, nie na nas krzycz! Idz pod klinike weterynaryjna i czekaj az przyjdzie czlowiek co przyniesie slepy miot swojej suki/ kotki do uspienia i na niego krzycz. KRZYCZ ile masz sil, ze dlaczego dopuscil aby suka mial szczenieta a teraz je chce zabic!! Krzycz na tego co oglasza sie ze oddam w dobre rece szczeniaczki moje suczki! Mow o sterylizacji i odpowiedzialnosci. Czy wzielas ze schroniska na odchowanie, kiedys, taki slepy miot? Czy zdajesz sobie z tego sprawe,ze jesli to maja tylko szanse byc odchowane w domu i nie zawsze tez z sukcesem? Ile godzin i dni takim maluchom trzeba posiwecic a co z reszta juz doroslych psow w schroniskach, kto je wtedy wezmie? Czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze dla takie malenstwa to w schronisku jest dla niego powolna, w cierpieniu smierc, tam zaraz jakas wiusowke zlapie? Uwierz mi, ja raz chcialam aby suczka w schronisku odchowala trzy szczeniaki, tzw. slepy miot. Po kilku dniach maluchy zaczely chorowac, jeden po drugim, doslownie z godziny na godzine. Czy widzialas umierajacego szczeniaczka, ktoremu nie mozna juz w zaden sposob pomoc? Widzialas jak nie moze oddychach, jak lapie lykami powietrze, jak robi sie jak 'miekka szmatka', jak przelewa sie w rekach, jak jest ledwo letni. WIDZIALAS??? Czy taka smierc jest potrzebna aby powiedziec jestesmy humanitarni ,nie zabijamy maluchow bo same odeszly... Im nalezy sie szacunek a wiec godna smierc, smierc bez bolu i cierpienia, zasniecie.
  5. [quote name='voc']sprawa dotyczy sredniej wielkosci miasta gdzie odmawiają usypiania podobno wszyscy lekarze i całe mioty są usmiercane domowymi sposobami :([/quote] Moze odmawiaja bo ludzie chca nieodplatnie a niestety trzeba zaplaci. Nikt nie refunduje lekarzom, a szkoda, pare dobrych lat temu tak bylo.... Gdyby gminy podjely takie uchwalu i pokrywaly koszyt, no to wlasnie byloby humanitarnie a nie zywe maluchy do wiadra,dolu, lasy itd.:angryy: A najlepiej jakby gminy zaczely pokrywac koszty sterylizacji, to jest robota z glowa nie usmiercanie slepych miotow... Ile kosztuje uspienie slepego miotu? Slyszalam, ze 10zl szczeniak/kociak. Jak bedzie 8 to juz jest 80zl a kastracja juz wtedy jest niewiele drozsza!!! I raz na zawsze!!! a nie co cieczka slepy miot do uspienia..:-(
  6. Pomysl jest b.dobry, kto przygotuje takie info i plakaciki do druku?Ja nie umiem:(
  7. [quote name='Formica'] Ostatnio mój współpracwnik ( lek wet) stwierdził, ze jak ja mogę zmusic kogolwiek do sterylizacji zwierzęcia ode mnie wyadoptowanego , dlaczego im każe podpisywac umowe adopcyjną . Mnie az zmierziło bo zawsze wydała mi się człowiekiem rozsądnym . Wytłumaczylam i co?? powiem ze dumna z siebie jestem bo od razu wywiesił plakat o darmowych sterylkach dla bezdomniaków na drzwiach :)[/quote] SUPER!!!:multi: Kropla drazy skałe.
  8. [quote name='kahoona']to niezły czas, bo wakacje to czas kiedy niewiele sie w polityce dzieje ale telewizje śnaidaniowe to chyba maja przerwę[/quote] Owszem niezly czas na pisanie o problemie i nawet o ogloszenie ale do 'tanga trzeba dwojga' a ludzie mysla o urlopach a nie o adopcjach...adopcje spadaja w czasie wakacji....lub......psy potrzebne sa do pilnowania dzialek:( a jesienia won!:(
  9. [quote name='kahoona']to chyba Agora wydaje - oni są zmanierowani trochę[/quote] Gdyby chociaz raz w tygodniu umiescili jedno zdjecie psa i tekst typu 'psy wyrwane z rak 'aniola smierci',z Krzyczek czekaj na Ciebie w fundacji Emir byloby cos....trzeba ich przekonac tylko. Mysle,ze lokalne gazety nowodworskie "to i owo legionow' tez wlaczy sie do akcji... Moze jakies radio trzeba wciagnac!?? Trojka byla zawsze przychylna zwierzetom ale teraz ostanio mniej:( Poza tym program "Pytanie na sniadanie"!! Czy on w wakcje jest?? I moim zdaniem z tematem trzeba sie 'wepchnac' do tvn style, najwyzsza pora!!!
  10. [quote name='kahoona']skonsultujmy to z wydawcą - znam ją co ty na to?[/quote] Dorota mysle,ze spokojnie oglosi psy, tylze oni ukazuja sie raz w miesiacu:shake: Moze jakas codzienna gazete udaloby sie wciagnac w akacje adopcyjna? Moze METRO???
  11. [quote name='kahoona']Pytać?[/quote] Tak, pytac! Musi byc jasnosc przy adopcjach. A naprawde dzieki allegro sporo psow znalazlo super domy!! Najwazniejsze to wywiad adopcyjny i wybranie dobrego domu. Pal diabli pieniadze, w koncu to ludzie wspomagaja organizacje minn. po to aby ratowaly psy i szukaly odpowiedzialnych opiekunow, domow! Allegro to zupelnie co innego, to nie jest aukcja psow. Allegro jest poprostu traktowane jak tablica ogloszeniowa, czy tez ogloszenie w prasie. Pies szuka ODPOWIEDNIEGO-ODPOWIEDZIALNEGO czlowieka i zastrzegamy sobie prawo wyboru. No mozna robic dni otwarte moze w Emirze, dni adopcji psiakow Krzyczkowych ale ciagac psy gdzies, no nie jestem przekonana:shake:
  12. Owszem mozna ale jesli gmina podejmie tak uchwale czyli wynika,ze tylko wyznaczony lekarz weterynarii, przez gmine, moglby to robic bezplatnie. Gmina wtedy oplaca. Art. 11a. 1. Rada gminy może w drodze uchwały przyjąć program zapobiegający bezdomności zwierząt obejmujący w szczególności: 1) sterylizację albo kastrację zwierząt, 2) poszukiwanie nowych właścicieli dla zwierząt, 3) usypianie ślepych miotów. 2. Koszty realizacji programu, o którym mowa w ust. 1, ponosi gmina. Druga sprawa to interpretacja innego zapsu: Art. 33. 1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie: 1) potrzebą gospodarczą, 2) względami humanitarnymi, 3) koniecznością sanitarną, 4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących, 5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9, 6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody. 1a. Uśmiercanie zwierząt może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego. Ten podpunkt 2 mozna interpretowac tak: Jesli ktos przynosi do schroniska slepy miot i mowi, ze znaleziony to wiadomo, ze w warunkach schroniskowych, bez matki, szans nie ma na odchowanie. A jesli ktos przychodzi do lekarza i mowi, ze chce uspic swojej suki szczenieta to moim zdaniem lekarz powinien odmowic....ale zwyczajowo lekarze to robia, nie wszyscy ale robia:shake: Lekarz moze tez powiedziec,ze tyle jest juz zwierzat w schroniskach, ze ze wzgledow humanitarnych lepiej uspic niz maja byc skazane na poniewierke -utopione w wiadrze czy tez porzucone, czy oddane do schroniska i tak tam bylby uspione.
  13. [quote name='kahoona'] Gdyby mozna było oddać do adopcji troche psów z Emira, zaszczepionych, znanych i zdrowych, zrobilibyśmy miejsce dla tych z Krzyczek. [/quote] kahoona ale musi byc jasnosc co do warunku adpocji a jednym z nich, jak dla mnie i pewnie wielu ludzi jest zaskoczeniem oplata adopcyjna w Emirze. No chyba,ze cos sie zmienilo. Oplata to 100zl za szczepienia i datek na inne psy, minimum 100zl, co daje w sumie kwote minimum 200zl. Mowimy o adopcjach? Adopcja to przekaznie psa pod opieke na okreslonych warunkach i ewentulanie prosi sie o DOWOLNY datek, tak ja uwazam. Ja rozumiem niby z jednej strony,ze pieniadze niby maja byc jakims gwarantem,ze tego czlowieka poprostu bedzie w przyszlosci stac na utrzymanie i opieke nad pse ale nie jest tez do konca to pewne i jasne. Zycie jest zycioem a czlowiek jest albo Czlowiekiem albo nie. Zadne 200zl nie powstrzyma go jesli bedzie mial taki 'kaprys', zamiar, przed porzuceniem psa...:shake: Za 200-300zl ludzie pojda na bazar i kupia -"rasowy' bez rodowodu. Poza tym nie wydanie psa bo ktos nie zaplaci tyle, skazuje psa na dluzsze czekanie, na te 200zl, a koszty sie jednak ponosi,czyli co miesiac jest mniej z tych 200zl a pies czeka na czlowieka. kahonna, napisz czy tak jest z oplatami czy cos sie zmienilo? Nalezy tez brac jedno pod uwage, ze czesto ludzie sa gotowi przejechac setki km aby adoptowac psa, wiec koszt juz ponosza, transport....
  14. [quote name='AlmaMater']Można na początek powołać stowarzyszenie nierejestrowane sądownie - wystarczą 3 osoby i wysłanie dokumentów (regulamin, protokół z zebrania założycielskiego) do wojewody. Takie stowarzyszenie ma mniej uprawnień, bo nie może zajmować się żadnymi finansami, ale do części działalności wystarczy - np. prowadzenia akcji edukacyjnych, pomagania w różny sposób psom (mniej więcej to co robimy teraz jako osoby prywatne). A jednocześnie trzeba szukać osób chcących działać w stowarzyszeniu rejestrowanym sądownie. Ja wiem, że nawet niektóre organizacje pożytku publicznego tak zaczynały.[/quote] Tak, to sie zgadza tzw. stowarzyszenie zwyczajne czy cos takiego. Jest pare takich stowarzyszen np. Krolikow:)
  15. [quote name='AlmaMater'] Osoby, z którymi mam kontakt, nie chcą działac w ramach TOZ-u. Chcą zakładać odrębne stowarzyszenie. Też mają zastrzeżenia do działań Animalsów, a do TOZ-u nie mają zaufania. Ja też jestem za odrębnym stowarzyszeniem. Skoro do tej pory nic nie zaczeliscie z rejestracja-potrzebne jest minimum 15 osob, to narazie mozecie byc w TOZ, skoro sprawa wolontariatu przy schronisku jest pilna. Rejestracja stowarzyszenia potrwa conajmniej z miesiac a z ukonczeniem formalnosci wszystkich i ze dwa. Nie wspomne o przygotwaniach do rejestracji.
  16. :razz: Oooo! Nawt inspektora TOZ macie na swoim terenie, lubelskie: woj. lubelskie Robert Mularuk 0-607-037-452
  17. [quote name='anielica']ARKO: tiger dzwoniła do lubelskiego TOZ-u kilkanaście razy. Raczej nie istnieje, nie ma go też w wykazie jednostek na stronie głównej tozu. No przeciez ten adres wycielam wlasnie ze strony TOZ-u:razz: Tak, zadzwoncie do ZG 022 825 75 35
  18. [quote name='AlmaMater']To chyba działa w głębokiej konspiracji, bo nikt o jego działaniach w ostatnich latach nic w Lublinie nie słyszał.[/quote] No moze i tak jest ale istnieje, na papierze zapewne, wiec warto skontaktowac sie z nimi i zarzadem glownym tez. Zapisac sie, byc czlonkiem..........zmienic co trzeba w strukturach lokalnych:razz: i zaczac dzialac:lol:
  19. anielica, z tego co ja slyszalam to oddzial TOZ istnieje.. Oddział w Lublinie adres do korespondencji: ul. Głęboka 11 20-612 Lublin tel. 0-81 532-76-12 napisz zapytanie do Zarzadu Głownego TOZ http://www.toz.pl/historia.php toz@toz.pl
  20. [quote name='Formica']ja dopiero zaczynam pracowac , ale juz mam dosyć dyskucji z ludzmi którzy traktuja mnie jak ostatnie zło które tylko ich to zwierze chce skrzywdzić dla forsy. A niedociera do nich skomlenie i piszczenie topionych co 4 mieć kociąt lub szczeniąt lub ból psa , który jest nieleczony. W sumie trochę mnie ponisło , ale sie wyzaliłam...:placz:[/quote] Formica "kropla drąży skałe" A co Ty na to jak ja dzis mialam taka rozmowe z lek.wet. powiatowym, ktoremu podlega jedna z komercyjnych mordowni zwierzat zwana 'schronisko dla zwierzat" tzn. nie musza zabijac same psy padaj jak muchy od wirusowek. Jedno z pytan. Dlaczego Pan nie kladzie nacisku na to aby suki byly wadawane kastrowane, a on. -a jak ktos bedzie chcial szczeniaki po swojej suczce? ja - no wie pan, szok-z jednej strony pan mowi, ze ten problem powinien byc rozwiazywany inaczej, ze dziurawe prawo,ze dopuszcza schrniska komercyjne itd a z drugiej pan jako lekarz powiatowy nie rozumie SKAD sie biora setki tysiecy 'kundli" w Polsce? no to on- no mozna tez zastrzyki hormonalne podawac a ja... -i to mowi lekarz weterynarii,powiatowy, z aktulana widza medyczna??? Potem jak suki sa chore, skutki uboczne podawania hormonow, to ludzie je wlasnie wyrzucaja. Nie wydadza na leczenie psa czy tez drozszy zabieg kastracji przy ropomaciczu a wezma, zadarmo, 'nowego, mlodego, zdrowego psa" psow w Polsce poki co, pod dostatkiem... I taki jest nadzor nad schroniskami:angryy: :angryy: Formica nie tylko ludzi, opiekunow trzeba edukowac i wymienic na odpowiedzialnych opiekunow. Dotyczy to rowniez lekarzy weterynarii!!:placz: Ty mowisz o kastracji a dwoch innych wetow zaproponuje hormony, zysk dla nich podwojny! Najpierw za hormony a pozniej za zabieg ropomacicza czy leczenie bo nerki uszkodzone, po hormonach, czy cukrzyca.. Dziwisz sie ludziom,ze przez to tez maja metlik w glowach??
  21. ja tez poprosze sozarka@wp.pl
  22. :-( ja dopiero teraz zobaczylam tego biedaka. -Czy ktos wie ile taki wozeczek kosztuje i czy napewno dobry by zrobili? -Czy nie mozna wystawic na allegro zdjecia Fuksika i zbierac cegielki a 10zl, na ten wozeczek podajac konto Krzesimowa? Pytajac czy ktos nie ma zbednego wozeczka a moze ktos bedzie mial takowy i dobry dla Fuksia? -Czy ktos dzwonil do schroniska na Paluchu a moze oni maja jakis zbedny wozeczek?
  23. Chcialam podliczyc wplaty na Lolka. Wasze wplaty i cegielek z allegro wplynelo rowno 500zl! Koszty poniesione/do zaplacenia: Wetka za pobyt w hotelu, odrobaczynie, srodek anty kleszcz ipt minus obrolza preventix, kotra Lolek dzieki niej zgubil (do zaplacenia?) - 267zl plus 7% vat. -strzyzenie Lolka -70zł -obroza preventix -40zl I....gmina przysle do zaplaty za 'odlowienie Lolka' okazuje sie ok 130zl...czekam na rachunek i dlatego nie zaplcilam za hotel. Chyba w ogole nie zaplace,za taka 'usluge'. [B]Czy moge wymienic wszystkich z imion i litery nazwiska, miasto, tych ktorzy wplacili?[/B] Chce tez Was darczyncy zapytac, czy oplacac 'taka usluge hotelowa'? Nigdy w zyciu nie zrobilam tak zeby cos nie zaplaci jednak tu bardzo sie buntuje bo usluga byla zero, mniej niz zero i Lolek uciekl i przeciez mogloby sie zle to dla niego skonczyc.Jestem zdecydowanie na nie placenie a te pieniazki przeznacze na kazdego psa wskazanego przez Was, ktory potrzebuje pomocy, pomocy finansowej jaka Lolkowi daliscie. Jesli nie oplce tej "uslugi" to koszty beda nastepujace: strzyzenie 70,00zl obroza 40,00zl odlowienie psa, powiedzieli mi w gminie ze gdzies ok130,00zl -- razem: ok. [B][U]240,00zl[/U][/B] [B]pozostaloby do wykorzystania dla innego biedaka [U]260,00zl.[/U][/B] W imieniu LOLKA i swoim Bardzo WAM wszystkim dziekuje i prosze o Wasze zdanie na temat tej calej sprawy!!!
  24. Moze to znow jakies komercyjne schronisko?
  25. [quote name='Fela']Arka, dzięki za radę, zadzwonię do właściciela i poproszę, żeby to kupili i podawali (to jest maść? Stosowanie pewnie jest na ulotce?). Recepty zostawione przez wetów w sobotę wykupiłam ja, więc nie powinno być problemów.[/quote] Fela, to jest zel w niewielkiej tubce. Kot mala szczeke ma, wiec naprawde na dlugo starczalo. Kilkarazy dzienie samrowac..Wyciskalam na boki dziosel palcem rozporwadzalam.. Fela, ten psiak nie daje mi spokoju...mialam kota z niewydolnoscia i sunie tez(od nowotworu jej sie tak zrobilo,pozniej) ..naprawde ta sa zwierzeta specjalnej troski.. Ten psiak jesli ma niewydolnosc nerek to nie leczony, nie podawanie kroplowek, specjalnej karmy, lekow, to powolna z dnia na dzien smierc w meczarniach... Nie moznosc jedzenia-przez nadzerki, wymioty z powodu toksyn w organizmie(wlasnie ten mocznik), picie duze ilosci wody(organizm usiluje sam wyplukac toksyny), zapadanie w spiaczki... Boszeee, nie wiem, no nie wiem jak moge jemu pomoc.. Czy oni nie moga zawloc tam weta aby mu pobral krew i zobaczyc co jest?
×
×
  • Create New...