-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
Pospiech wskazany przy łapaniu pcheł-poczekajcie-jutro mam nadzieje, ze sie wszsytkiego dowiem. Czy tak czy siak trzeba pisac, tylko musimy wiedziec dokladnie co chcemy osiagnac! 1. sprawa Ognika 2. system ratownictwa i pomocy bezdomnym zwierzetom w W-wie.
-
http://www.bip.warszawa.pl/include/drukuj.asp?mn_id=185&in_id= Zasady funkcjonowania lecznic weterynaryjnych na obszarze m.st. Warszawy Działalnoć lecznic finansowana ze rodków m.st.Warszawy, jest jednym z elementów wprowadzanego w m.st. Warszawie programu zapobiegania bezdomnoci zwierzšt, zakładajšcego m.in. ograniczenie populacji tych zwierzšt i zapewnienie im godnych warunków bytowania. Zakres usług weterynaryjnych prowadzonych przez lecznice obejmuje: badanie ogólnego stanu zdrowia, wyjazdy do wypadków, w których poszkodowane sš zwierzęta (koty i psy). Zabiegom takim jak: szczepienia, sterylizacja/kastracja, odrobaczanie, odpchlenie, znakowanie - będš poddawane tylko koty wolno żyjšce. Ponadto lecznice sš zobowišzane do zagwarantowania pobytu zwierzšt chorych w lecznicy. Zabiegi - głównie sterylizacja/kastracja kotów wolno żyjšcych dokonywane będš wyłšcznie na podstawie imiennych skierowań wydawanych przez pracowników Wydziałów Ochrony rodowiska w Dzielnicach m.st. Warszawy osobom, które zgłosiły się w celu rejestracji w gniazda kociego, liczšcego co najmniej 5 kotów. Osoby te, będš mogły również uzyskać w Wydziałach Ochrony rodowiska w Dzielnicy, właciwej dla miejsca dokarmiania kotów, pomoc dla swoich podopiecznych w postaci karmy. W postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, przeprowadzonym w trybie przetargu ograniczonego, kryteria ustalone przez Zamawiajšcego spełniło 8 oferentów, w zwišzku z tym, obecnie tylko w lecznicach zlokalizowanych w Dzielnicach m.st. Warszawy, wyszczególnionych w wykazie będš wykonywane usługi weterynaryjne. W celu zapewnienia zwierzętom opieki weterynaryjnej w pozostałych Dzielnicach, zostanie przeprowadzone odrębne postępowanie. No ja z tego rozumiem tak, ze lecznica za zbadanie ma placone ale za leczenie nie ma połacone wiec............ Rozumiem tak....pies ranny zabezpieczony jakos i fruuuu do schroniska bo lecznica kasy nie dostanie za leczenie, kiedy zabiera zwierzaka rannego z ulicy. A pewnie za eutanazje ma placone a wiec....:angryy: :angryy: badanie ogolne i eutanazja.... No jutro jeszcze dowiem sie jak to ma wygladac faktycznie w praktyce..
-
To nie jest burdel to jest sodoma i gomora. Z tego co ja sie w tym roku interesowalam dotacjami, dla organizacji, byly tylko NA KOTY WOLNOZYJACE, glownie sterylizacje, a psa "pies osrał".:angryy: :angryy: A przeciez w kazdym schronisku jest JEST WIECEJ psow niz kotow i program organiczenia ich populacji LEZY!! W ogole nie ma programu walki z bezdomnoscia-koty wolnozyjace to zupelnie 'inna baja".
-
A czy ktos sie orientuje jakie srodki finansowe sa przeznaczane na te lecznice i co wchodzi w zakres ich obowiazkow, jakie dokladnie uslugi,czy jest jakis podzial ze tyle a tyle kasy na sterylki, tyle na leczenia? Nie umime odszuka na stronach UM warunkow przetargu, czy ktos umie to odszukac?:oops:
-
:angryy: :angryy: :angryy: Czy ktos probowal ustalic wlasciela tego biednego psa, sa ogloszenia porozwieszane w okolicy gdzie pies byl? I jeszcze raz powiem, nie ma tak, ze sie psy zabija bo bawimy sie w pana i wladce i Pana Boga:angryy: 1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie: 1) potrzebą gospodarczą, 2) względami humanitarnymi, 3) koniecznością sanitarną, 4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących, 5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9, 6) wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody. 2. Jeżeli zachodzą przyczyny, o których mowa w ust. 1 pkt 2-5, zwierze może być uśmiercone za zgodą właściciela, a w braku jego zgody, na podstawie orzeczenia lekarza weterynarii. Ustalenie właściciela i uzyskanie jego zgody nie dotyczy zwierząt chorych na choroby zwalczane z urzędu.
-
Piekne haslo na temat dzikich zwierzat ma PETA "Dzikie zwierzeta miej w swoim sercu ale nie u siebie w domu"
-
No rekrutacje przeprowadzaja wladze SdZ, maja jakies wypracowane kryteria i jak zrozumialam jest tez egzamin.
-
Tylko widzisz. Dziecko widzi zdjecia ze Pani ma na reku liska:shake: I jak spotka gdzies liska, a oto nie trudno, to tez bedzie dzieciak chcial ratowac. A wiadomo, ze pomoc trzeba ale trzeba wezwac odpowiednie wlasnie sluzby.
-
:shake: Nie wiem, moze sie czepiam..ale fotografowanie sie z liskiem i pokazywanie takiego zdjecia w necie, tez jest nieodpowiedzialne. Dzieciaki wchodza na strony www i dziecko pomysli, ze moze ot tak sobie wziac na rece liska w potrzebie a to blad, NIE WOLNO!! Przeciez po pierwsze, lisy glownie przenosza wscieklizne i taki zwierzak dziki ma prawo ciapnac, a po drugie takie dzikie zwierze, ktore ma byc wypuszczone na wolnosc, powinno miec jak najmniejszy kontakt z czlowiekiem a po trzecie prawo zabrania brania do domow dzikich zwierzat.
-
[quote name='oktawia6'][IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_13222.2.jpg[/IMG] nowa fotka mojej miłości [B]Gryfika[/B] :loveu: z archiwum domowego-powiem szczerze podczas tych upałów on stale poleguje na ziemi-szczęście, że nie mam dywanów tylko deski a jak jest już bardzo gorąco to idzie do łazienki na terakotę:p się schłodzić:cool3: mały Gizmo[/quote] No ja nie wiem czy Ty wiesz, ze ktos sie w nim zakochal 'od pierwszego wejrzenia":eviltong: Sliczne te Twoje 'bestyjki':lol:
-
G..no prawda! Oficjalnie pies bezdomny, porzucony, zagubiony jest wlasnoscia gminy!!! I taki pies powinien byc doprowadzony do schroniska,tak naprawde. Organizcje maja ratowac zwierzeta a nie czuc sie ICH wlascielami i robic sobie co chca!! Nie ma tak, ze organizacja znajduje psa i oddaje go od reki komus innemu czy tez robi z psem co jej sie podoba. Po pierwsze 15 dni kwarantanny ze wzgledu na wscieklizne, dwa, SZANSA dla opiekuna aby psa odnalazl. NIKT nie ma byc prawa monopolista i robic sobie co chce ze zwierzetami!!!
-
Po co zwrocili sie o pomoc do p.Orzechowskiego??? Dlaczego nie do tych wetow, pies nie dostalby zadnej szansy!! A tak...:-( :-( :-( W zyciu, w zyciu gdby mi jakis wet powiedzial,ze psa trzeba uspic, wiedzac,ze pies mial prawo poczuc sie zle, tragicznie wrecz, bo byl wiadomo w jakim stanie, nie pozwolilabym uspic psa bez KONSULTACJI z lecznica prowadzaca i zrobilabym badania podstawe przed........aby miec CZYSTE sumienie, ze wszystko zrobilam dla psa!! Wiem,ze nie zawsze ratowanie jest sukcesem ale trzeba byc pewnym na 100%, ze zadnej juz szansy, na uratowanie zycia, nie ma!!! Ze, nie ma szansy aby pies nie cierpial i sam umieral powoli w bolu i meczarniach. CZY wykorzystano WSZYSTKIE mozliwosci, czy jest JEDNOZNACZNA, znana przyczyna,decyzji o eutanazji psa?? Mial nieuleczalna wade serca, niewydolnosc nerek, watraby, nowotwor, babeszjoze, co??
-
http://www.strazdlazwierzat.com.pl/index.php?pliki=straz 5. Straż dla Zwierząt w przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia w celu zakończenia cierpień zwierzęcia ma prawo stwierdzić potrzebę jego uśmiercenia. Strażnik ma bezwzględny obowiązek we wszystkich swoich działaniach, kierować się zasadami wynikającymi z postanowień statutu Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami w Polsce. Jakas totalna bzdura niezgodna z ustawa o ochronie zwierzat!!! Ale, widac taka 'polityke' przyjeli:angryy: :angryy: :angryy: K..wa we łbach sie poprzewracalo, chca robic za Pana Boga???:angryy: :angryy: :angryy: Jakis czas temu mieli ciezarna kotke to sterylizacja aborcyna be, poglebiamy bezdomnosc a zabicie psa lekko poszlo! Co za weci podjeli od reki taka decyzje, CO TO ZA LECZNICA???? Na jakiej podstawie??
-
DOKŁADNIE, tak robi OSOBA, ktorej na sercu lezy PRZEDE wszystkim dobro zwierzecia!.:angryy: :angryy: :angryy: Co za wet uspil psa i jaką wystawił diagnoze? Nie wystarczy powiedziec wzgledy humanitarne-MUSI BYC PODSTAWA a podstawa jest postawiona diagnoza!!!:angryy: :angryy: :angryy:
-
[quote name='AlmaMater']Wiesz dobrze, że problemu bezdomności nie da się rozwiązać z dnia na dzień. Tu potrzebny jest program na parę lat. Gminy i tak nie będą budowały schronisk, dopóki nie zostaną [B]ustawowo[/B] do tego zmuszone. Schronisko zawsze przegra z wodociągiem, kanalizacją, drogą.[/quote] Owszem ustawowo tez ale jak znajdzie sie zawsze ktos 'kto brudy zamiecie pod dywan' to mamy to co mamy. Tak mowisz jak gminy, kiedy rozmawia sie z nimi o czipowaniu-no tak ale jakby cala Polska czipowala to my tez....I tak siedzimy w tej beznadziejnosci od lat bo sie nie da.....Da sie. Jak stana przed murem, jak nikt od nich psow nie bedzie chcial przyjmowac, to beda musieli zaczac powaznie myslec i dzialac.
-
[quote name='AlmaMater']Dobre wieści :) Informujcie nas, co się dzieje w Krzyczkach i jak można Wam pomóc. Ja ostatnie 2 tygodnie niestety przechorowałam i nie byłam w stanie nic robić, ale już czuję się lepiej, więc będę mogła coś podziałać.[/quote] Dobre wiesci? To zle wiesci, przez to gminy nie beda wspolnie NIGDY budowaly schronisk. A nad Korabiewicami tez wisi....... Zobacz sobie raport "Psiego Aniola". Prawda jest taka, ze Korabiewice tez sa usytuowane tak, ze tam nawet "diabel nie mowi dobranoc'. Nie tedy droga aby tylko zbierac zwierzeta i dawac im dozywocie. PIES ma miec swojego czlowieka a problem bezdomnosci nie rozwiazywac od...d.....s....:angryy:
-
Oktawio, Perla miala nowotwor tylze on byl zdiagnozwany, DOPIERO, kiedy przystapiono do operacji usuniecia torbieli z nerka. Zreszta torbiel tez zdiagnozowano przy powtorny usg(!!) a ona byla wielkosci 5x10cm! To co ponad miesiac wczesniej nie bylo jej widac? Nie bylo widac tez nowotworu przy ostatnim usg a byl juz rozlegly i wczesniejszym rtg(dwa) tez nie? Leczono ja na na zwyrodniena kregoslupa, reumatyzm a ona miala jeden wielki bol z nowotworu:( Jedynie kardiolog na poczatku jak sie zaczely obiawy, problemy z chodzeniem ze schodow-powolutku i dziwne oddychanie jak lezala, spala, pamietasz? Powiedzial: albo zapalenie pluc albo nowotwor. Kuracja na zapalenie pluc i BADANIE rtg powtorne i idiotka zbagatelizowala opis(celowo??) a ja tego opisu nie czytalam, uwierzylam. Zobaczylam go juz po smierci Perly:-( :-( :-( :angryy: :angryy: I dla mnie EWIDENTNIE z niego wynika, ze nowotwor.cyt" Rysunek naczyn płucnych wzmozony. W tylnych polach pluc pojedyncze nacieczenia okolooskrzelowe" Dwa miesiace prawie, Perla powinna byc na lekach p/bolowych z rozpoznaniem nowotwor:-( :-( :-( I przezyc tyle, ile sie da bez bolu!!!!:angryy: :angryy: :-( :-( Ta torbiel nie byla tu az tak istotna, w tym wypadku. Wiecej, ona oslanial nerke przed nowotworem,w tym wypadku,nie pracujaca juz zapewne ale oslaniala:-( :-( Druga nerka pracowal prawidlowo!! I co z tego kiedy nowotwor byl zdradziecki i podly, wszedl juz w kregoslup, miedzy krgi jak osmiornia,miedzy zebra, rozsadzal je:-( :-( :-( Jakiz ona miala bol, to ja tylko wiem, a najbardziej to ONA:-( :-( jak sie poruszla...jak plakala strasznie........a ja w obledzie co jest!!!:-( :-( :-( Ona,Perła, NICZYM przez cale swoje zycie, nie zasluzyla sobie na taki bol!!!
-
Minely trzy dni jak Perelki nie ma i wiem ze nie bedzie juz. Staram sie czyms zajac ale mysli sa ciagle z nia i to co robie jest takie obok mnie. Łzy, bolesne, zrzace łzy, wcale nie przynoszace ulgi. Dlaczego ona, dlaczego juz a miala byc ze mna dlugo, tyle jeszcze przed nami bylo wspolnych dni, miesiecy, lat... I dudnia mi w uszach slowa weta, ze dawka morfiny, kilkukrotnie wieksza niz powinna dostac, nie pomogla jej. Bozeeee, dlaczego ona az tak cierpiala:-( :-( :-( To mnnie boli tak strasznie, strasznie.... Przez glupote, nieuctwo, brak empatii czy nie wiem juz czego, wetow, Perła cierpiala strasznie a ja motałam sie w niemocy...... I ta jej dobroc przy tym strasznym bolu, to wszystko jest straaaszne....:-( :-( :-(
-
[quote name='Pianka']Ja się akurat na lekach nie znam. A ten baypamun jest lepszy od interferonu??[/quote] Lepszy nie jest ale trzeba dzialac szybko a nie calymi dniami:( [B]Kazda godzina,w tym wypadku, jest BARDZ WAZNA dla zdrowia suczki[/B]:-( I jak nie ma interferonu pod reka czy surowicy to mozna podac baypamun..'dajacy kopa organizmowi' do walki z wirusem.
-
Niewidoma Viktoria-na Tymczasie-zostaje-Viktoria za TM.
ARKA replied to julia.zuzanna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nawet nie cudotworca oktawio. Super jest zapracowac sobie na prawdziwego, oddanego Przyjaciela, do konca zycia jego. Ona, w odroznieniu od ludzi,NIGDY,NIGDY nie zapomni i kazdego dnia bedzie okazywala swoja wdziecznosc. Wiem. Mimo, ze mialam juz w swoim zyciu kilka takich istot to JEDYNA najwierniejsza, najbardziej oddana mnie, najwdzieczniejsza, byla moja Perełka. Wlasnie taka:zachudzona, zaniedbana, nos zaladowany ropa a oczy ledwo otwieraly sie jeszcze poprzez zalegajaca rope a kaszel rozrywal jej niemalze pluca. Byla z zaawansowana nosowka znalezione, nieufna do ludzi. WARTO BYLO, jestem wdzieczna losowi,ze mi ja dał! Niestety, wczoraj mi ja odebral, po ponad 9 latach:-( -
Co pomogą łzy kiedy w sercu rana, Co pomogą łzy kiedy Ciebie nie ma Przyjaciółko ukochana, Co pomogą łzy kiedy miejsce obok mnie bedzie puste, Co pomogą łzy kiedy przyszedł czas rozstania, Moja najwierniejsza, najbardziej mi oddana, przez całe swoje zycie, Perełka, po heroicznej walce z nowotorem odeszla za Teczowy Most. Mala, niepozorna, czarna sunieńka o wieeelkim sercu i poczuciu troski o kazdego. Walczyla o zycie w wielkim cierpieniu, niewyobrazalnym bolu. To szlachetne malenstwo, ktore w zyciu nie popelnilo nic zlego, zostalo mi odebrane. Malenstwo, ktore jedyne w naszym stadku z zyczliwoscia przyjmowalo kazdego nowego domownika. Z troska i serdecznoscia, taka cale zycie byla Perla, Anioł. Perełko, bardzo, bardzo mi Ciebie brakuje ale na takie cierpienie niczym sobie nie zasluzylas. Biegaj teraz juz bez zadngo bolu i troszcz sie o Ziute, Sare i Antosia, zawsze to robilas...:-(
-
Niewidoma Viktoria-na Tymczasie-zostaje-Viktoria za TM.
ARKA replied to julia.zuzanna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podpisuje sie pod tym, co napisalas, Oktawio. Cale zycie dla niej bylo zapewne jednym koszmarem, pewnie byla tylko 'maszynka do rodzenia szczeniat":angryy: A moze bidulka ma teraz ropomacicze, skoro cos z tym sromem nie tak:shake: -
[quote name='reebok88']Fotka nie została wzięta z waszej strony, tylko z galeri internetowej (konkretnie google).[/quote] No i co z tego??? Jak tego psa znalo wiele osob na zywo!, ktore POMAGALO zwierzetom,w schronisku!! My, mozemy wystapic w imieniu tego psa!! Rozumiesz? Jako oskarzyciel posilkowy-czy to jest Ci znane? Czy rozumiesz podlosc jaka zrobilas? Tak jakby ktos wzial zdjecie twojej np. zmarlej pra,pra babci i usilowal wyludzic pieniadze, twierdzac ze babcia zyje i jest chora ciezko? Czy do Ciebie i twoje mamy nie dociera to, ze to jest obrzydliwe co zrobilas??
-
Posluchaj i mamusia tez niech poczyta. Ja, jako organizacja moge Ciebie PODAC do sadu o naruszenie naszych dobr osobistych a naszym dobrem sa ZWIERZETA BEZDOMNE, ze ich kosztem-a zdjecia rotka jest na naszej stronie(dziwne nie?)-zmyslajac, piszac nieprawde, o psiaku juz nie zyjacym zreszta, o chorobie jego wymyslonej, zaszkodzilas nam wszystkim czyli organizacji. Zaszkodzilas WSZYSTKIM ZWIERZETOM potrzebujacym, podwazaja wiarygodnosc takich akcji charytatywnych!! :angryy: I mozemy zarzadac zadoscuczynienia np. 100 tys zl na rzecz jakiegokolwiek schroniska. Jasne?