-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
[quote name='IXIona']po pierwsze jestem z Radomia i bardzo nie podoba mi sie jego dosadne okreslenie! [/quote] Milo,ze jakas radomiana jeszcze jedna tu jest. A rzeczy trzeba nazywac po imieniu. Ja je nazywam, mordownia zwierzat, schronisko w Radomiu. A wiesz dlaczego tak nazywam, nie bedac radomianka, zgadnij? [URL="http://www.psianiol.org.pl/boz/sch/mz.htm"]http://www.psianiol.org.pl/boz/sch/mz.htm[/URL] [quote][URL="http://www.psianiol.org.pl/boz/sch/mz.htm"][/URL] po drugie - masz jakies dowody zeby w to telewizje wciagac? [/quote] Po pierwsze, po drugie i po dziesiate, to chociazby co powyzej, raport i na tej podstawie schrnisko w radomiu nazywam [B][U]MORDOWNIĄ ZWIERZĄT[/U][/B] [quote] pomysl troche! nie mozna bezpodstawnie oskarzac ludzi!!! [/quote] Sama pomysl, myslenie podobno nie boli! [quote] jest duzo osob, ktorym nie pasuje nasze schronisko. sa to nawet ludzie z zarzadu! [/quote] Jasne,ze duzo, mnie tez nie pasuje. A te osoby z zarzadu WSZYSTKIE sa za to odpowiedzialne. PODAJ WSZYSTKIE nazwiska! [quote] gdybym wiedziala, ze nie zostanie to usuniete polecialabym po nazwiskach! [/quote] Ja sie dziwie,ze one sa w tym zarzadzie, skoro im nie pasuje. I tak wszyscy sa za to MORDOWANIE zwierzat odpowiedzialni i Ty tez, skoro uwazasz,ze jest cacy, ze MODROWANIA zwierzat to normalka. To jest niezgodne i karalne z ustawy o ochronie zwierzat. Czego bronisz czy KOGO, po co?? [quote] bardzo dobrze wiem co sie tam dzieje choc ani tam nie pracuje ani nie mam zadnych znajomosci![/quote] buhahahaa!!Skad to wiesz? Od kuzyna, tatusia, mamusi czy przyjaciela ze schroniska? [quote] ale ja na potwierdzenie swoich slow mialabym dowody a ci ktorzy zamiescili ten artykul w gazecie raczej ich nie maja![/quote] Dowodem to jest wskazny raport a dane do raportu pochodza ze ZRÓDŁA czyli SCHRONISKA, przeslane do UM, a UM ma obowiazek takie dane publiczne udostepnic. Wiec Twoje dowody to sa takie jakby bąka komar puscil a te opublikowane to sa PRAWDZIWE dowody.
-
[quote name='oktawia6']niestety jak ktoś ma hotelik to musi to byś na poziomie, trochę zainwestować-warto pomyśleć jeśli nawet doba kosztuje 20 zł[/quote] oktawio, [B]doba 20zl bez jedzenia[/B] i cena dla nas [B]ulgowa![/B] Normalna cena w tych hotelach to pewnie za psiaka, wielkosci Lolka ze 35-40zl. [B]lek.wet. Dagmara Marczynska, hotel w Opypach k/Grodziska Mazowieckiego.[/B] Ciesze sie jak dziecko ze to sie skonczylo,ze Lolus ma juz dom. Beda zdjecia niebawem Lolka. Stan grzbietu sie poprawia, juz tak sie nie drapie-to komary napewno. Teraz ma wokol siebie swoich ludzi caly dzien i towarzystwo psio-kocie i Lolus lubi bardzo tez parowki(upomina sie jak zobaczy) a apetycik ma swietny. Sluchajcie jest sporo karmy Lolkowej tz. ze 3/4 worka 15g i troche od Moniki z 2 kg. Ten worek duzy to karma wysokoobialkowa. Prosze podsuncie mysl, komu ta karme przekazac. W przyszlym tygodniu rozlicze wplaty Lolkowe.
-
[quote name='AlmaMater']Niech jakaś organizacja ochrony zwierząt zawiadomi prokuraturę: psami prokuratorzy się nie przejmą, :mad: ale niszczenie dokumentacji to juz poważne przestępstwo :mad:[/quote] Chyba zartujesz? Nie ma kart psow i psow nie ma, to jakie przestepstwo udowodnisz,TY? Znasz ta osobe co pisze tam na forum? Zamiast pisac niech sklada doniesienie do prokuratury!! Po co organizacja potrzebna? Kazdy moze to zrobic co winien zrobic!!
-
[quote name='shantara']A powinny być jakieś przepisy i normy...Bo z tego co napisałaś wynika, że ta kobieta za każdym razem piecze kilka pieczeni na jednym ogniu. Ogórdek z drzewkami i hotelik w jednym, [B]opiekunka do dziecka i jednocześnie opiekun dla psów[/B] ( aż dziwne, że się na to godzi ).... Czarna lista takich miejsc jak najbardziej wskazana.[/quote] Tak godzi, bo ona powiedziala, ze jak jest pies/psy, to tej opiekunce dodatkowo placi..kazdy ma jakis z tego zysk ale napewno nie pies, a wklad prawie zero.
-
[quote name='shantara']Z tym hotelem to jestem w szoku :shock: I to w dodatku weterynarz prowadzi... Żaden klient nie wróci do tego miejsca... [/quote] To wszystko powiedzialam, ze czegos wiecej spodziewalam sie po lek.wet. Ona powiedziala mi, ze jej klienci sa zadowoleni....owszem..pies..bedac tydzien, dwa, moze nic nie powie jak bylo...albo 'sciemnia'. Jesli ktos prowadzi hotel i rozne dodatkowe dzialalnosci, obowiazki, rodzina, male dzieci itd, to nie wierze, po tym co bylo, ze taka dzialalnosc jest dobrze prowadzona. Bo boks kazdy moze sobie wybudowac w ogrodzie i taka 'opieke hotelowa' zaoferowac. I tak sie tez zastanowilam, ze kazdy moze otworzyc hotel i zadnych norm nie ma obowiazujacych, tak naprawde, przerazajce... Moze przed wakacjami, juz, trzeba zrobic watek hotele nie polecane..
-
Zapomnialm napisac relacje z domu Lolka. Lolek ma do dyspozycji teren 6 tys metow ale...wczoraj nawet go nie usilowal zwiedzac. Trzymal sie sowjego pana, towarzyszyl mu przy pracach przy samochodzie. Z suczka i psem bez ekscesow, nawet z psem sie pobawil. Dostal pileczke, wrabal wielka miche jedzenia i kosteczke na deser. Skora na karku zaczyna wygladac lepiej, to musza byc komary, mimo, ze Lolek byl zabezpieczony p/komarom.. W najblizszych dniach jest planowana kąpiel Lolka. Do spania....nie wybral budy ...tylko garaz.... Dom bedzie mial dostepny jak zaprzyjazni sie z kotami...pomalu... Jego Panstwo przemili, pracuja w domu wiec Lolek ma caly czas towarzystwo ludzi i corka jest 7 letnia. Beda zdjecia napewno, maja cyfrowke.
-
[quote name='emir']a przeciez to miałbyc taki wspaniały godny zufania i polecenia hotelik![/quote] Tak to [B][U]MOJA WINA[/U][/B],co moge dodac, NIC, ze ciagle jestem naiwna, i ciagle wierze jeszcze ludziom na slowo. Nie widzialam hotelu na oczy. Z wywiadu, wczesniej, jak otworzyla lecznice i w wizytowce bylo/jest hotel, wypytywalam jakie warunki itp .Wygladalo rozowo. Chodzilam do niej z Perelka, przed przyjazdem jeszcze Lolka. Wydawal sie spokojna, ciepla, z emapatia. [B]Mialo byc:[/B] Boksy dla psow, ewentulanie pokoj zimowy. Osoba do zwierzat. [COLOR=red][B]A jest.[/B][/COLOR] Trzy boksy na koncu dzialki w miejscu fatalny,-niedaleko duze oczko wodne, za plotem łaka zadrzewiona brzozami-siedlisko komarow jak sie okazalo itp. Boksy z siatki zrobione i zle zrobione-jak widac Lolek uciekl i tak.. Tylko w jednym boksie buda. Boks maly, brak wybiegu dla psow, osobnego, ewentualnie, a pies po dzialce nie moze biegac calej.. bo mlode drzewka zniszczy, sikaniem. Powiedz psu aby nie poszedl pod furtke, brame..tam gdzie pies najbardziej lubi byc -front domu! Opiekun glowny do psow to...opiekunka do dzieci. Opiekunka zajmuje sie jednym dzieckiem glownie, rocznym, i przychodzi ze swoim dzieckiem rocznym. Wetka pracuje, ma gabinet, od rana do wieczora zajeta praca, z przerwa dwugodzinna w czasie dnia. Boks Lolka w ogole nie sprzatany byl przez nie, czesto, gesto odnosialam wrazenie,ze wodę to ja mu zmieniam i daje. Jedzenie podawaly. Brak jakiejkoliwek wspolpracy, zrozumienia dla sytuacji Lolka, empatii. Nie wazne,ze pies bedzie po narkozie i moze powinnien byc w pomieszczeniu a nie w budzie. Zciagnelam swoj kontener wielki, na po narkozie dla Lolka. Nie wspomne juz o tym, ze kiedy fryzjerka, tez zreszta charytatywnie przyjezdzajaca, zmienila godzine przyjechania, przesunela o godzine wetka powiedzial,ze nie mogze byc bo zycie prywatne jest wazniejsze, i musi go miec. Zorganizowalm szybko innego weta. I tak niedoszlo do uspienia Lolka, do strzyzenia. Nawet wtedy, kiedy w poniedzialek Lolek uciekl i zgubil obroze preventic, prosilam aby poszukala w ogrodzie, ze we wtorek Lolek jedzie do domu, i szkoda aby obrozy nie mial. Nie wysilila sie aby poszukac w ogrodzie. Odnosilam wrazenie jakby ktos laske zrobil Lolkowi i mnie, ze udostepnil poprostu boks dla psa i tyle. Mocno sie caly czas zastanawiam czy zaplacic za taka "usluge", w ogole. To, ze taniej niz normalnie nie znaczy przeciez, ze wlasnie tak mialo byc:shake: :shake: :shake:
-
No jak mozna psu imie zmieniac, pixie;) Lolus to jest Loleczek, Lolunio, eh..
-
jedno jest pewne,ze tego hotelu gdzie Lolek byl [B][COLOR=red][U]NIKOMU NIE POLECAM[/U][/COLOR][/B]. Hotel w Opypach k/Grodziska Mazowieckiego, prowadzony przez lek. wet. Jak sie jest w takim hotelu dzien w dzien, to mozna sobie wyrobic o nim opinie. [COLOR=red][B][U]TEN HOTEL NIE POLECAM[/U][/B][/COLOR]. Napisze dokladnie, jak ochłone, dlaczego.
-
[quote name='brazowa1']Bede bardzo mocno trzymala kciuki. Jest tez do wziecia juzak od Sarlej,obecnie w schronie w Gdyni.To ten stary,ktorego milosnicy psow nie chcieli... To tak,gdyby ten pan chcial sobie sprawic jeszcze jednego ;) "józka"[/quote] Juzak w schrnisku to tagedia:( A on byl wystawiany na allegro, macie zdjecia jego??
-
Wando, to nie jest tak do konca. Lolek to Lolek i iza wie tak jak ja, ze Lolek moze jakis numer wyciac. Musiala bys go poznac w akcji.... Teraz to ja juz troszke go poznalam i moglabym przewidziec co Lolusiowi w głowie siedzi.. On jak sie zastanawia to znaczy, ze mysli, obserwuje, kalkuluje czy to co chce zrobic, uda mu sie zrobic albo poprostu oplaca;)
-
[quote name='kelko']Strasznie się cieszę, że Loleczek znalazł dom :lol: Tak szybko - niesamowite! Arka ma chyba jakieś specjalne chody u św. Franciszka :evil_lol: Gratulacje :loveu: :loveu:[/quote] Dzis dzwonila do mnie kolezanka z USA-Polko-hinduska. Kazalam jej sie modlic w tej jej swiatyni, za Lolusia, aby byl grzecznym chlopcem i aby mu sie wiodlo, miala isc..sie pomodli. Ona wraca na stale do Polski,na poczatku czerwca, i jej 20-scia pare kotow:roll: i dwa psy. Koty maja przyleciec wczesniej, dwie tury, i do jej przylotu,z psami itd, ja mam sie zajmowac jej kotami, w jej domu tzn. bede pewnie i nocowal i nie i siedziala tam, roznie. Dobrze, ze nie tak daleko mam do nie,ze 30 km.
-
:roll: iza,wypluj te mysli i slowa...ja Ciebie udusze....
-
Loek juz jest w nowym domu. Nie pojechalm jednka bo doszlam do wniosku,ze moja osoba musi narazie zniknac z zycia Lolka:( :(.Lolek musi zrozumiec, ze jednak ktos inny jest jego opiekunem. W nowym boksie, u pana odlawaicza, tez pod wieczor i rano zaczal kombinowac... Ja do niego ostatnio przychodzilam tak ok. godz. 18-stej... Lolek juz jest w nowym domu, bez problemow wszedl w stado psie czyli sunia i pies.. Kurcze, tesknie za nim...:(:(:( Bede znow dzis dzwonila, jak Lolek...pusto....
-
:oops: moje wszystkie -koty i psy, spia w lozku. Natomiast pod koldra dwa psy i jedna kotka:oops: Kazde ma swoje zawsze stale miejsce. Perla, jak zachorowala, przestala spac w lozku i mnie to bardzo martwi, spi w koszu przy lozku. A kosz stal bo stal-czasami koty tam spaly. p.s robali nie ma, dzis wynik odebralam.
-
[quote name='oktawia6']Aha-Stronghold jest dobry-też do zakraplania-przy okazji działa na inne pasożyty jeśli takowe są, czy sądzisz ARKO że Lolek będzie razem z nowym panem spał w łóżku? Bardzo mu tego życzę:buzi:[/quote] :shake: z tego co ja juz sie dowiedzialam o juzkach, to one niestety z wlasnego wyboru ale nie chca byc w domu, jak nie musza. Poza tym oktawio, ROZSADEK nakazuje aby nie byl w lozku.:shake:
-
oktawio, pan wszystko wie ze, ze skora sa problemy. Lolek mial wczoraj zalozona obroze preventic wlasnie w tym celu ale...zgubil:shake: Byc moze jest gdzies na dzialce wetki jak sie wydostawal, bede jutro wiedziala a jak nie to nowa lub stronghold. Spokojnie aby tylko ten psina mial juz naprawde bezpieczne i spokojne miejsce w swoim zyciu, ludzi co go kochaja i o niego dbaja. Ten pan ma dwa psiaki z palucha i mowi, ze tez mialy zla siersc itp ale wszystko sie dalo, spokojnie.
-
Na noc bedzie zamkniety, w pomieszczeniu,no chyba ze drzwi wywazy.:placz:
-
jeszcze nie gratulujcie, jak LOLEK BEDZIE juz w nowym domu, jak sie zadmowi, jak wszystko bedzie dobrze, jade tam z nim to dam znac. Dzis Lolus dostarczyl tyle atrakcji ze szkoda slow.. Po napisaniu, tu na dogo, ze ma juz dom, jakies 5 minut po..wetka dzwoni,ze w nocy uciekł!!! wydostal sie z boksu no a dziure z posesji znal...Szukala rano i nie znalazla go, psa nie ma... Bozszeee szybko Wam napisze...Dzwonie wiec do Strazy Miejskiej, ze gdyby ktos takiego psa zglosil to do mnie...a oni mowia, ze jest wlasnie na czyjejs posesji i wlasnie odlawiacz po niego jedzie... Krotko mowiac jak dojechalam to juz byl zabrany!! Spokojnie, jest w Milanowku u odlawiacza, zadowolony i zmeczony..odpoczywa w budzie, z kolezanka suczka, starsza wilczycą, sa w dobrym boksie. [B]CALY I ZDROWY[/B], na szczescie. Przeszedl 3 km, juz byl prawie w samym Grodzisku.. Jutro do nowego domu jedziemy, razem!!
-
:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: LOLEK ma DOM!!! Jutro jedzie do nowego DOMU!!! Trzymajcie KCIUKI!!! Niedaleko mnie bedzie mieszkal, przez allegro Pan sie zglosil...zawsze bierze bidaki, ma z palucha suke i psiaka. Wielkie serce i teren duzy tez!!!!!:happy1: :happy1: :happy1: :happy1: :happy1:
-
Jak skonczymy ta kuracje antybiotykowa itd, cala, na pluca, to pojade do niego. Zakonczymy w przyszlym tygodniu i powiedzieli, ze rtg po dwoch tygoniach powtorzyc,od tego dnia co miala robione. On tez przyjmuje na Bialabrzeskiej zapisze sie do niego, dzieki:lol: [U][URL="http://www.bialobrzeska.waw.pl/"]http://www.bialobrzeska.waw.pl/[/URL][/U][URL="http://www.bialobrzeska.waw.pl/?modul=niusy&id=59"][/URL]
-
No juz sobie poczytalam.. [URL="http://www.resmedica.pl/zdart80010.html"]http://www.resmedica.pl/zdart80010.html[/URL] boszeee, teraz zaczynam sie marwic czy Perla tego nie ma, sunia moja, chora teraz..watroba zle wyniki, z plucami cos nie tak...a weci nie wiedza co jest...reszta wynikow ok..jakis parametr krwi cos nie tak a tu nie moge doczytac o ktory to chodzi.. A mezowi mowie caly czas, ze tu cos siedzi, u nas, odkad tu zaczelam mieszkac.
-
[quote name='oktawia6']ARKO, powiem wprost:oops: on zwymiotował go:oops: w zółci-martego-gdyż po wyleczeniu z tamtych pasożytów po jakimś czasie pojawiła się ta gnida-był martwy-potem dostał kroplówkę dożylną gdyż tracił apetyt okropnie i był osowiały-odwadniał się-pies oczywiście-i 2 X Stronghold-w kałe nie wyjdzie [B]Toxocara[/B]-w Polsce ma ją tylko ok.30% psów-ten prawdopodobnie przywlókł to z Rosji:-( -tym pasożytem może zarazić się również człowiek:shake:[/quote] A jak to swinstwo wyglada!! Zadne badanie go nie wykaze?
-
[quote name='oktawia6'] Moje małe leczyła z Lambliozy, Drożdżycy oraz z Nicieni na które tak naprawdę nie ma leku w Polsce[/quote] Jak to nie ma leku?? A jak zdiagnozowala, na pdstawie badania kalu? tak.? mam nadziej,ze nie ona badal ten kal? No ja mojej Prelce, teraz, robie te badania. Lambi nie ma czekam na reszte.. Myslam, ze trzy kolejne dni zanosi sie kal, na lambie ale nie, raz...powiedzieli,ze maja nowa jakos aparature i raz wystarczy
-
[quote name='oktawia6']niekiedy w bardzo ciężkich przypadkach [/quote] No wlasnie, w CIEZKICH przypadkach, tak jak ja z moja Sara. Zawsze bez odpowiedzialnosci, mozna powiedziec, ze pani sama wiedziala, ze to byl ciezki przypadek....brrrrr, z taka wetka!:angryy: :angryy: