Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. :loveu: Ty znalazłas ta jedyną prawde, jakiś góru, czy co?:crazyeye: :crazyeye: Malutka, spadaj do swojego watku i tam sie lasuj...tfu... lansuj dowoli:razz: Myśle sobie, ze jesli ktokolwiek walczy o przetrwanie to Ty ale jeszcze musisz poczekac:shake:
  2. Aga owszem ale tu tak nie bylo, ze on wzywal pogotowie. Krotko mowiac nieudolnosc dalszych dzialan policji i UM aby szybko wystawic wniosek o odbranie kota opiekunowi, doprowadzilo do tego, ze kot wyladowal w schronisku miejskim. Tak latwiej, nie wazne dobro zwierzecia, wazne aby nie zaplaci grosza przypadkiem Psiemu Losowi. Kolejny przyklad ze zycie zwierzecia sie nie liczy:angryy: Po co przewozic kota o ktorego zycie lekarze cala noc walczyli i udalo sie funkcje zyciowe ustabilizowac? Czy jeden niecaly dzien wystarczy? Czy przenoszenie kota, wiezienie przez pol miasta, wplynelo pozytywnie na jego ogolny stan zdrowia? To jak widac nie jest wazne...:shake:
  3. [quote name='Aga_Mazury']Natomiast zgodzisz się ze mną ...że żeby kota operować trzeba najpierw jego stan ustabilizować...? bo kot prawie w nocy umarł.... Przeciez caly czas to pisze kot wymagał i wymaga hospitalizacji.. Teoretycznie. Gdyby wczoraj, po godzinie od zdarzenia, zglosil sie pijany opiekun czy p.Orzechowski wydalby mu kota? NIE bo kot MUSIAL miec ratowane zycie-prosciej mowiac...
  4. Sprawa jest troche skomplikowana prawnie, jak widac. Policja powinna wystapic z wnioskiem do prezydenta lub miasto samo taki wniosek wystawic. O odebranie opiekunowi kota. Jest osobo chetna, ktora los biedaka bardzo intersuje i gotowa jest na wlasny koszt operowac go i zatrzymac. Trzeba teraz sie postarac- co czynimy-aby wlasciela naklonic aby jednak zrzekl sie kota. Niezaleznie od sytuacji, lekarze maja niesc pomoc zwierzetom, wiec nie musza miec zadnej zgody opiekuna kota na operacje, szczegolnie kiedy jest to ratowanie zycia. Tak mysle. Balowali wczoraj i dzis byl opiekun kota pijany, to co to za opiekun? :angryy::angryy: :angryy:
  5. [quote name='Ambra']Arko ja wiem jakie sa charty, moje spia ze mna na poduszce i pod kołderką, jest to rasa bardzo uległa w stosunku do ludzi,oraz bardzo delikatna! i moich psow nie widze w budzie absolutnie, ale moje maja ten luksus od narodzin a ona może go nawet nie znać, wiec są psy i psy!!! [/quote] :lol: No to ok:lol: Charty, spanie w lozkach, czy na poduszkach, czy na czyms milym, maja we krwi:lol: :placz:
  6. [quote name='ewkabz']ARKA ja bardzo proszę nie histeryzuj w taki sposób bo warunków jej pobytu na żywo nie widziałaś i z tych kilku zdjęć niewiele wynika. [/quote] Mialas kiedykolwiek charta, mialas do czynienia z chartami? Jesli nie, to swoje dobre rady wloz miedzy bajki:angryy: Nikt nie mowi, ze ma byc przykryta pierzena, napisalam kocyk w budzie. A ze go skotluje jej sprawa!! Jesli ma, jak piszesz swoj pokoik to albo jest w nim albo biega po wiekszym terenie a nie zamykana w KOJCU Z BUDA, nawet na sekunde po TYMBARDZIEJ dlugim pobycie w schronisku, gdzie WLASNIE TO MIAŁA!! Widzisz, jak przezywa bude? Nie mow, ze to przezycie po spotkaniu z suka wlascieli, NIE. Nowy kojec, BUDA ja doluje! I gwarantuje, ze ona do niczego nie musi sie przyzwyczajac, po zamknietych kojcach w schronisku, o ile teren jest dobrze zabepieczony aby poprostu nie wydostala sie czy przeskoczyla. I pisalam, sa psy i psy. Skoro zajelyscie sie charcica i wielka chwala Wam za to, to poczytajcie troche o chartach.... TA SUKA-CHARCICA powtorze- jeszcze raz-jesli ma dom i bedzie diagnoza, powinna pojechac do domu, jak najszybciej.
  7. Sluchajcie!! [B][SIZE=3][COLOR=red]CHART nie moze siedziec w budzie[/COLOR][/SIZE][/B], to dla niego zabojstwo!:-( :-( Ja myslalam,ze ten hotel przy klinice, to warunki domowe:-( :-( :angryy: :angryy: Nie podoba mi sie ten "hotel' NIC w srodku w budzie sunia nie ma, gole dechy i tyle, nawet kawalka kocyka:-( :-( :-( "z deszczu pod rynne" Lekarz powinien przede wszystkim wiedziec jakim psem sie zajmuje-sa psy i psy:-( :-( Jesli beda wyniki i zalecenia, [SIZE=3][COLOR=red][B]szybko ja trzeba do domu[/B][/COLOR][/SIZE]. [SIZE=3][COLOR=red][B]TYLKO dom, moze jej przywrocic chec do zycia.[/B][/COLOR][/SIZE] Wcale nie musiala byc bita!! Charty sa z [COLOR=red][B]natury nieufne[/B][/COLOR], na milosc charta trzeba sobie zapracowac. To bardzo wrazliwe,o delikatnej psychice istotki!!
  8. relaks piesków w parze z pracą w ogródku :lol: :roll: Oktawia, tu widac zbiornik na wode, po prawej stronie, to zdjecie.Tam psiaki maja zrobione oczko wodne -moga wody sie napic ale.........glownie popaplac w wodzie!! Jak wakacje to wakacje!!:loveu: :razz: chyba sama z takiej oferty wakacyjnej skorzystala bym:razz: Edi100, prosimy o dane, napisalam do Ciebie pw,rano.!!
  9. Oktawia, powinnas zrobic porzadek z ta hodowczynia:mad: :mad: :mad: Jetes misionariuszka gryfonikow, z charakterem:loveu: , to WAZNA rzecz. Jest ich malo, dopiero moze bedzie wiecej zainteresowanych osob gryfonikami. [SIZE=3][COLOR=red][B]NIE MOZNA PIESKOW ani ich OPIEKUNOW naraz na takie cierpienie, przezycia, stres, nie wspomne o kieszeni[/B][/COLOR][/SIZE]:angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad: Mowie Ci dzwon do 'hodowczyni' niech teraz pokrywa koszty a jak nie, sprawa do sadu cywilnego i zobaczymy jak wtedy bedzie 'spiewała". Jeszcz popros jakas organizacje aby wystapila jako oskarzyciel posilkowy:razz: Zreszta, juz widac co to za "hodowca", jak tyle ras psow ma:mad: :mad: :mad:
  10. [quote name='Iza i Fidel']Jeszcze slyszalam taka teorie,ze psy dwujajeczne nie maja powazania dla kastratow.[/quote] Ja mam psa kastrata i ciezko mi powiedziec na jednym przykladzie i kontakcie mojego kastrata, tylko z trzema malutkimi szczekaczami sasiadow. Moj tez nie jest duzy-no 15 kg a tamte to najwiekszy z 7 kg a najmniejsze moze 3 kg-trzy sa w sumie szczekacze. Jeden samiec jedna suka a trzecie najmniejsze chyba tez chlopak. I sytuacja wyglada tak. Szczekacze wypuszczone leca pod moja brame i strasznie sie z moim piekla przez brame. MOj jak wychodzi, pierwsze co do szczekaczy pod brame i sie piekla:p Ale jak sie spotkaja poza bramami to udaj, ze sie wszyscy nie znaja:loveu: Mysle, ze sam zapach nie jest tu najistotniejszy ale charakterek psiakow! Oczywiscie,ze kastracja wykonana u mlodego psa robi psa 'normalnym' natomiast kastracja robiona z powodu agresji,w wieku doroslym, moze wplynac na zlagodzenie charakteru psa ale tez i nie musi. Ja bym w te zapachy tak nie wierzyla, ze one robia z psa z charakterm 'kaleke charakterologiczna'. Moj byl kastrowany w wieku 7 m-c. Jak przechodza czasami(u mnie tu malo psow chodzi czy na smyczy czy luzem-sa na lancuchu albo kojce:-( )kolo mojego ogrdzenia obce psy, to moj sie zachowuje jak pelnojajeczny, no ale dzieli jej plot i kazdy pies broni swego, jak widac, jajeczny czy bez jajeczny:loveu: .
  11. Moze ta Pani jeszcze ich spotka, czy wie ze powinna policje wzywac na tych s...:angryy: :angryy: :angryy: Ile jeszcze psow moze byc pokaleczonych, jak tak bezkarnie beda lobuzy grasowac?:-(
  12. [quote name='Edi100']Schronisko, marzenie! przyznam że Pan Harłacz przydał by się u baby w Żmigrodzie...:mad:[/quote] A co tam sie dzieje, sa zdjecia jakies? Wiele jest takich bab, tylko gdzie umieszczac zwierzeta odebrane? Dwa dni temu p.Harlacz 'takiej babie' odbieral chyba 30 psow, nie pamietam ile dokladnie!
  13. :mad: :mad: :mad: :angryy: :angryy: Wiecie co chyba bezkarnosc ludzi w stosunku do zwierzat osiaga apogeum:-( :-(
  14. [quote name='GreenEvil']Jesooooo jakie cudo :loveu::loveu::loveu: (nie stac mnie na kolejnego kota, nie stac mnie na kolejnego kota, nie stac mnie na kolejnego kota......) [SIZE=2]Pzdr GreenEvil No kot jest sliczny, trudno az uwierzyc aby byl wyrzucony no ale nikt nie mowi, ze tylko sliczne maja szczescie:-( :-(
  15. Eh, a moze on wypadl sam. Ludzie, maja koty w blokach i sa poprostu BEZMYSLNI, nie zabezpieczaj balkonow, okien:-( :-( Jak ktos wyrzucil i sa swiakowie-no bo jak inaczej-skad wiadomo,ze wyrzucil, to mam nadzieje ze policja juz sie tym opracą zajmie:mad: :mad: :mad: :angryy: Oby kici sie udalo przezyc, trzymam kciuki-tyle cierpinia teraz to niewinne zwierze musi przejsc:-( :-(
  16. oktawia, a Ty juz wiecej zdjec nie masz? Podobno powinnas miec-posprawdzaj-co tam ukrywasz pod komputerem,dla siebie?:razz: Wprowadzam regulamin interwencyjno-karny. 1. Niezasadna interwencja, ilosc przejechanych km nadaremnie, tyle godzin pracy w schronisku, z taczka sanitarna od g....:loveu: 2. jak wyzej:loveu: 3. jak wyzej :loveu:
  17. [quote name='pumilo']Wiesz Arka, jak napisałam wyżej ja się nie znam na leczeniu i wykonuję rozkazy. Myślę, że psiak trafił w dobre wetowe ręce i chyba mylisz nadciśnienie tętnicze z tym wewnątrzgałkowym. I raczej nie będę wetowi ustawiać jego pracy. Zaufałam mu już dawno temu, teraz piszę co się z Laczkiem dzieje, bo obiecałam, chociaż nie lubię tego, bo niezbyt precyzyjnie się pewnie wyrażam. Laczkowe oczy są pod opieką I. Balickiego, myślę jednego z najlepszych w Polsce od psich oczu.[/quote] Nie bede sie upierala ale tak jakos jak przeczytalam wyszlo mi prawie analogicznie jak moja mama miala. tzn. mial podwyzszone tetnicze i ciagle jakies wylewy w oku. I jak miala podwyzszone tetnicze to jej ciagle oczy badali. No i potem poleciala nerka:shake: Nie podwazam opinii bron Boze specjalisty. Jestem pelna uznania,ze podjelas sie opieki tego skrzywdzonego malenstwa!
  18. [quote name='pumilo']Dzisiejsze badanie to raczej nie wnosi nic do samego leczenia. Ja się niezbyt znam, to napiszę swoimi słowami ;) Nasz pan okulista chciał sprawdzić co dzieje się w tej gałce, w której cała rogówka ma pigment (w tym oku nie ma widzenia). [B]Gałka jest powiększona, bo jest większe ciśnienie wewnątrzgałkowe[/B] (tak to się chyba nazywa). Laczek dostaje leki, które mają zmniejszyć ciśnienie. Badanie będzie można powtórzyć za jakiś czas i porównać co się zmienia i co dalej z tym oczkiem. Psiak zawsze będzie ładniej wyglądał z okiem, które przynajmniej z pozoru jest ok. To badanie przyda się też do ewentualnej operacji. Teraz trzeba czekać. Cokolwiek będzie można mówić za 3-4 tygodnie po zastosowaniu tej fury kropelek (wakacje mam już z głowy :cool3: ). Laczek w ramach oswajania z facetami ma obowiązkowe zajęcia z moim menszem. Właśnie skończył bawić się w aportowanie. Po tym skubańcu wcale nie widać, że jest trochę ślepotek.[/quote] eh, a badnie krwi mial z biochemia, jak nereczki w takim razie pracuja, przy nadcisnieniu? Zazwyczaj szuka sie przyczyny nadcisnienia:shake: :shake:
  19. [quote name='ewkabz']ARKA, a co takiego podejrzewasz? bo ja myślałam, że one tam świńskiemi skórami karmione albo co, ale wet mówił że to takie wielkie ilości i zbite, więc skąd?[/quote] Albo sie psy jakies pozagryzaly albo suki oszczenily i szczenieta zostaly zjedzone:( Czy tam suki siedza w boksach razem z psami? Sa sterylizowane? Wystraczy, ze suka JUZ zaciazona tam trafila, do boksu a im to lata i powiewa, obsludze. takie sa moje przypuszczenia, niestety:-( :-(
  20. [quote name='masienka']Pigi pozerala potworne ilosci trawy, normalnie ciezko ja bylo oderwac. [B]Ta siersc w kale to na pewno przez to, ze ona od kilku miesiecy nie widziala trawy[/B] i nie miala jak przeczyscic jelit. Wystarczy spojrzec na te zdjecia "boksow":shake:[/quote] :shake: wiele psow siedzi w boksach, nie miesiacami ale latami i jakos nie maja w kale siersci. Podejrzewam cos gorszego niestety:-( :-(
  21. [quote name='xxxx52']sa nieprawdziwe.Pragne powiedziec ,ze jestem bardzo uczulona ,na kazda informacje ,ktora dostaje ,gdyz pomiedzy nieprawdziwymi znajduja sie prawdziwe.A jezeli chodzi o zywe istoty nalezy szybko dzialac!Serdecznie dziekuje p.Harlaczowi , i wszystkim wspanialym osobom,ktorzy i w tym przypadku zareagowali..Dzieki:lol: Droga xxxx52 trzeba byc uczulonym mądrze.Pare takich 'nie trafionych' interwencji i p. Harłacz nie pojedzie i tyle. I tylko moze byc ze szkoda dla zwierzat tych, co to sie okaze ze interwencja byla zasadna jednak. INTERWENCJA=DOWODY w POSTACI ZDJEĆ z AKTUALNA DATA+ opis sytuacji. Znow, dzis p.Harlacz niepotrzebnie jechal do Wrzesni:angryy: 500km 'w plecy' gdzie mogl zalatwic innych parenascie ZASADNYCH interwencji. We wrzesni jest wszystko dobrze. Duze kojce, czysto, zwierzeta mialy wode. Zwierzeta w stanie dobrym, zaszczepione. P.Harłacz bedzie robil interwencje trudne, tam gdzie lokalne stowarzyszenia, sluzby, nie daja rady lub nie reaguja ale jak powyzej napisalam, co oznacza interwencja.
  22. [quote name='asiuniap']Ja głosuję na Lady :loveu:[/quote] Jak w Q8 ratowalysmy charty to kazda suczka miala nadawane imie Lady:loveu: a kazdy pies byl Prince(ksiaże):loveu: no jedna sunia byla Eester(ister) bo byla w swieta wielkanocne znaleziona:loveu:
  23. [quote name='Ambra']a z tym imieniem prosze decydować bo znowu zaczna na nią wołać "nedza" tak jak wołali na kochanego Fuksa:mad:[/quote] :loveu: no to dla przekory i odmiany losu, z angielska, [B]RICH[/B](ricz-bogata) Dla mnie charty to arystokratyczne, wrazliwe stworzonka. Dobrze mi sie kojarzy imie Oraja(takie tajemnicze,niepowtarzalne, jak sa charty). Bylo to imie pieknej charcicy, jakies championki swiata, i dalam je kiedys, dla przekory, suni, kundelce, zabiedzonej,zniedbanej,odobranej z interwencji z guzami strasznymi sutkow. Miala operacje i do smierci(dwa lata jeszcze) zyla jak ksiezniczka :) I zrobila sie oczywiscie bardzo piekna sunia:)
  24. :shake: Tosie adoptowalam rok temu, byla wywalona. Moze z jakies lewej hodowli jest. Rosyjska to ona nie jest, jest moja:loveu: A tu jej pierwsze dni u mnie, oczka jeszcze miala chore:shake: Do dzis nie lubi byc na rekach-polozy sie kolo czlowieka, wywali kolami do gory ale rece nie.Moze w klatce siedziala, jako rozrodowa:-( [URL="http://img137.imageshack.us/my.php?image=im001097fa0.jpg"]http://img137.imageshack.us/my.php?image=im001097fa0.jpg[/URL] A to Filutek, on podobny jest do 'ruska' ale tez moj:loveu: , znaleziony na smietniku, pozna jesienia, 9 lat temu, pewnie ruskie nie sprzedaly i won, malenstwo. [URL="http://img135.imageshack.us/my.php?image=im000970uy6.jpg"]http://img135.imageshack.us/my.php?image=im000970uy6.jpg[/URL]
×
×
  • Create New...