Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. :mad: ta Pani byla 'doradca', z ramienia WSPA, Animalsow, kiedy dzialali na paluchu-usmiercano wtedy ok 65% zwierzat a byly ich TYSIACE!!! W tamtym czasie paluch mial podpisane umowy z wieloma gminami podwarszawskimi, kilkunastoma. Byly to tysiace, tysiace zwierzat usmiercanych. Polityka jest jasna-tyle zwierzat ile miejsc w schronisku:mad: :angryy:
  2. A jak wyglada sytuacja prawna, zeby sie znow nie okazalo ze to nielegalne przytulisko:shake: Trzeba by zglosic w gminie, aby naniesli w planach zagospodarowania, ze to jest teren pod schronisko.
  3. ARKA

    padaczka u labradora

    [quote name='Mrzewinska']Arka, hodowle psow rodowodowych sa opodatkowane, [/quote] Ale chyba tylko suki,prawda? [quote] maja obowiazek prowadzic dokumentacje, tatuowac szczeniaki, wymaga sie oceny eksterieru, nie mozna kryc jesli sa wady dyskwalifikujace, w niektorych rasach sa obowiazkowe badania zdrowia i prob charakteru, jest limit kryc. Oczywiscie zawsze znajda sie ludzie lamiacy prawo - ale to prawo jest, [B]jest podstawa do kontroli czy wykluczenia hodowcy,[/B] [/quote] Przestalam w to wierzyc, do dzis, nie dostalam odpowiedzi ani z ZK Glownego ani z Lodzi a telefonicznie,Lodz chamsko mnie zjechala, ze sie czepiam porzadnego hodowcy. Hodowla 'Stary Kon'-odebrane labki, chyba dwa mialy jakis niepolski tatuaz a dwa nie mialy, interwencyjnie odebrane i bassetki-jedna z, druga bez tatu. Brudy pod dywan sie zamiata? Swierzbowiec skorny, bakterie w uchu-placzki ropy blekitnej-to nic takiego..nie wspomne o stanie psow, zaglodzone.
  4. ARKA

    padaczka u labradora

    [quote name='Otis']Po pierwsze, Otis i jego partnerka oraz ich szczeniaki mają lepszą opiekę (również medyczną) niż większość psów hodowlanych. [/quote] Ciekawe jest, ze sami kupiliscie psy, jak rozumiem od hodowcow z ZK a teraz rozmnazacie jak leci, pod inna egida? Nawet nie jestem pewna czy chlop na wsi tez tak krowy rozmnaza, na 'oko'. A co moze zrobic lek. wet. nawet najlepszy, jak bierzecie sie za rozmnazania jak wam sie podoba, bez ladu i skladu! Ciagle mysle, ze jednak wszystkie hodowle i 'hodowle' powinny byc wysoko opadatkowane, to moze wreszcie gehenna zwierzat 'hodowlanych' sie skonczy.
  5. [quote name='aisaK']Bo najczęsciej słyszałam, że trzeba wykupić, bo zanim zapadnie jakis wyrok może być za późno. :shake: [/quote] Wyrok to druga sprawa a pierwsza to odebranie zwierzaka, w wypadku niecierpiacym zwloki. Zawsze najpierw sie odbiera a potem sad orzeka. Jedynie problem jaki jest to wtedy, kiedy wlasciciel nie chce dobrowolnie wpusic na teren ale wtedy prokuratura wydaje nakaz wstepu. Zazwyczaj dzien lub dwa to trwa lub nawet od reki daje, na wniosek odbierajcego zwierzaka. Zwierzak jest natychmiat odbierany, na okres czasowy-ZAWSZE- wojt.burmistrz podpisuje wniosek i ciagna sie sprawy administracyjno/karne-odebrania na stale 'opiekunowi' zwierzecia. Tak bylo i jest.
  6. [quote name='aisaK']Wybacz, ARKA, ale ja jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby w taki sposób odebrano zwierzaka.[/quote] No jak to nie slyszalas, przeciez byly odbierane tez i konie, wlasnie tak, jak odbiera sie psa, kota, swinke morska od kogos kto sie znecania nad zwierzeciem. Zaniedbania wobec zwierzecia to tez znecanie sie.
  7. [quote name='AniaB']niestety jest tak jak piszą Tweety i Biafra pegasus również głownie odkupuje swoje konie (np na targu w bodzentynie:angryy: ) [/quote] Targ w Bodzentynie to skup zwierzat na rzez niestety..:-( :shake: I naprawde nie ma tak,ze sa rowni i rowniejsi-jesli ktos zneca sie nad swoim zwierzeciem ,mozna mu go odebrac- czy to kon czy swinka morska.
  8. [quote name='czarna anda']swego czasu wiozlam konia z warszawy do tary - skontaktujcie sie ze scarlet ze schroniska dla koni tara pod wroclawiem tylko ona moze tu pomoc - jest jeszcze schroisko dla koni pod katowicami - nie znam adresu sprobujcie znalezc iw[/quote] Miejsce, jak rozumiem dla klaczki jest, tylko nie wykupowanie a formalne odebranie mu.
  9. [quote name='Tweety']Biafra zapowiedziała, że niedługo tu zajrzy. Sprawa z odebraniem nie jest prosta, bo facet jest rolnikiem a ten koń zwierzęciem gospodarskim[/quote] Wiem o czym mowisz-ze jesli sad zdecyduje o odebraniu, to kon przejdzie na skarb panstwa jako zwierze gospodarskie....czyli...rzeznia moze byc lub jakies gospodartwo panstwowe. Nie zawsze i nie koniecznie. Frotka miala sprawe z krowa i otrzymala ja-wiec sie da. A facet jedyne co, przy odbieraniu, to moze zrzec sie konia poprostu- i do tego trzeba go namawiac a nie aby mu jeszcze kase dawac..Trzeba mu uswiadomic, ze jak bedzie sprawa i sie nie zrzeknie to koszty leczenia on bedzie musial pokrywac wiec lepiej aby sie poprostu zrzekl..na rzecz wystepujacego z wnioskiem o odebranie stowarzyszenia:mad: :mad: :mad:
  10. [quote name='aisaK']Ale u nas nie ma takiego przepisu...:shake: I faktycznie [B]nigdy nie odbierają zwierzaka[/B] (chyba, że juz zwłoki) tylko fundacje wykupują[/quote] :crazyeye: jak to nie odbieraja? oczywiscie ze odbieraja w przypadku nie cierpiacym zwloki na wniosek organizacji itd, z asysta policji. Potem burmistrz/wojt podpisuje wniosek. Kon jest zaniedbany ma liczne rane i jest uzasadnienie aby go natychmiast odebrac a potem niech sad decyduje czy da wiare, ze kon wpadl n drzewo. Jesli kon 'wpadl' na drzewo, to niech wkaze lekarza, ktory konia leczyl. Jest jeszcze TOZ i Amicus skoro SdZ nie chce.. Uwazam,ze to jest nieetyczne a wrecz naganne aby jeszcze takimu...placic za wykupienie konia- to sie koopy nie trzyma!:shake:
  11. [quote name='STOkrotka&TAYGA']Dzięki... Prawda, wiem o tym wszystkim... Naprawdę robię co mogę, żeby ją z tamtąd wyciągnąć. Mieszkam na Mazowszu tak jak i Ty (w którymś moim poście macie nawet dokładnie gdzie i jakie warunki miałaby białaska, więc się nie będę powtarzała...). Pozdrawiam[/quote] Ja juz wymslilam wszystko:cool1: tylko trzeba to zgrac! W Gdyni rodzina czeka na psiak z Zamoscia, "psa z misa". Abys nie jechala 'po proznicy' to mozesz zabrac w tamtym kierunku Rudiego.:loveu: Albo uklad z nowymi opiekunami Rudiego- oni zabieraja Twoja Sunie do W-wy a Ty z Lublina przywozisz ich Rudiego i zamiana piechow w W-wie!:eviltong: Mysle,ze ktos Rudiego z Zamoscia do Lublina dowiozlby tak jak i Twoja sunie do Gdyni-zwariowany plan podrozy?? Ale czego sie nie robi dla ukochanych furzakow:loveu:
  12. Przepraszam ale moze to 'zemsta' kogos-jakiegos wyrzuconego prawcownika czy wolontarusza? Naprawde ta cala historia sie 'koopy' nie trzyma albo jakis przypadkowy swir!!:angryy:
  13. [quote name='STOkrotka&TAYGA']Witaj Arka Boję się tego samego:-( [/quote] Nie wiem gdzie mieszkasz, wiem za to jak ten pan "zarzadzal" schroniskiem w Kokoszach! Powiem Ci jedno-bierz sunie poki nie jest zapozno!! Mam "bzika" na punkcie babeszjozy-sama mieszkam na terenach objetych-mazowsze, odpukac! A sterylizacja? dobry wet, srodki p/bolowe i jak 'po kaczce splynelo' naprawde!! Mloda, zdrowa sunia, to naprawde nic takiego, to teoretycznie jest rutynowy zabieg dla kazdego weta! To nie jest powazna operacja, to jest zabieg, to nie jest zabieg, teraz, dla Twoich suczek, z zagrozeniem zycia np. ropomacicze!! Prawda?
  14. [quote name='STOkrotka&TAYGA']Wiem, że błąkała się w lesie, więć spytałam o kleszcze. [B]Miała kilka - wyjęli i nic się na razie nie dzieje złego..., ale i tak się boję[/B]:-( [/quote] Ja sie boje panicznie i nie sadze aby w schronisku natychmiast zareagowali na obiawy, ciezko aby je nawet zobaczyli, szybko-tyle psow!!! A to jednak sprawa zycia lub smierci i czas jest tu BARDZO wazny, szybka reakcja... Tu jest mapka ternow zagrozonych, bardzo przydatna. [URL]http://www.babeszjoza.com/opis_choroby.html[/URL] P.S. A tak z ciekawosci jak dalabys sobie rade z dwoma suczkami z cieczka? Czy chcesz je wysterylizowac?
  15. [quote name='przyjaciel_koni'] Ale reklamuję !!!! Fotek brak !!!!![/quote] beda, beda, dzis sie baterie do aparatu ladowaly.;)
  16. Wiadomosci od Antosia, dzisiejsze: [COLOR=blue]Tak jak mowilam bylismy z Antkiem u weterynarza. Dostal antybiotyk poniewaz na szwach mial rope czyli stan zapalny. W piatek mam isc do kontroli, ale juz widze ze jest lepiej bo nie ma takiego obrzeku. Dostal tez preparat na pchly. Antekj biega juz bez smyczy, ma wesole oczy. Codziennie wieczorem dostje miche jedzenia ode mnie a rano sniadanie od mamy. Mam nawet wrazenie ze troche przytyl:) Chociaz to moze przewrazliwienie. Przestawilam go w zasadzie calkowicie na domowe jedzenie i wszystko jest ok. Nie ma zadnego rozstroju zoladka. Psy juz go przyjely. Tola chce byc najwazniejsza , wiec troche go ustawia.[/COLOR]
  17. boszeee coraz gorzej, coraz wiecej maltretowania zwierzat.:-( :-( A moze wezwac kryminalna policje aby slady o ile sa, zbadali, moze narzedzia maltretowania znajda u tego oprawcy i beda niepodwazalne dowody,bez zeznan sasiadow:shake: :shake:
  18. A czy Sabcia nie ma jakiegos schroniskowego tatuaza w uchu lub czipa? Trudno jest uwierzyc, ciagle jestem optymistka, ze ktos pozbywa sie wysterylizowanej suni:shake: Moze uciekla komus i potracil ja samochod i przywedrowla sama na budowe i tam powstal opowiesc, ze ktos sunie porzucil przywiazana?:shake: Kurcze, a male ciecie to robia napewno w Celestynowie ale i tez tatu.
  19. :shake: biedactwo. A czy ten psinek nie uciekl z tej 'hodowli' p.Surlej? Jesli od niej uciekl to dobrze, tylko niedobrze,ze mial wypadek:shake: :shake:
  20. Dzisiaj nie mialam kontaktu na gg z p.Kasia, sama bylam w dzien malutko przy kompie. Jutro tez bede malo,w dzien, moze rano mi sie uda jakos p.Kasie spotkac na gg. Dlaczego nie macie zainstalowanego gg?:mad:
  21. A nie dawal do zbadania zeskrobiny z tych miejsc- zmian? Leczy antybiotykiem w ciemno,bez antybiogramu??? Nie dobrze!! Zmien jednak weta!
  22. Mam wiadomosci wieczorne, z calego dnia. Antos mial byc dzis na wizycie u weta ale pan doktor przeprowadzal operacje wiec na jutro jest przelozona wizyta. Byl pare razy na wspolnym spacerze w ogrodzie i na zewnatrz a wieczorem wlasnie, jak pisalam na gg z Panem domu, byl z Michalem w jego pokoju i asystowal Michalowi w grze na pianinie;) muzyk jeszcze z Antosia bedzie;) Problemow zero;)
  23. Czy to prawda, ze nie ma co badac kalu zwierzaka w ludzkim lab, ze wynik nie wiarygodny?
  24. [quote name='supergoga']:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Nie wiem co napisać - cieszę się ogromnie że Antolek ma domek. [B]Antosiu, bądź grzeczny to twoja wielka życiowa szansa.[/B] Życzę Rodzince Antosia dużo szczęścia i wszystkiego dobrego na nowej drodze z Antosiem.[/quote] Moim zdaniem Antos zawsze byl grzeczny i czekal tylko na SWOJA RODZINE. On juz wie, ze to JEGO DOM-tak mysle. ;)
  25. ;) Cala Rodzinka juz spi po przezyciach dzisiejszych. Pani Kasia mi pisala, 22.15 ze Antos juz lezy na swoim poslanku w kuchni i jak Ona przechodzi kolo niego, to merda ogonem;) Juz wszyscy "padli"-spia-tyle przezyc, dzisiejszy dzien.;) :oops: podziekowala mi za Antosia a ja napisalam, ze to my dziekujemy,ze dala mu dom!! Az lzy w oku sie krecą, radosci!:placz:
×
×
  • Create New...