Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. Czekamy na zdjecia i dalsze relacje!! :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: A Wedelek jest zajety bo udziela wywiadu wlasnie dla SE.;) Ma byc publikacja w poniedzialek i zyjemy gleboka nadzieja, ze z tego wywiadu same dobre rzeczy wynikna. DOMEK.DOMEK taki jak ma Fuksik:placz:
  2. [quote name='Masza4']Z tym niestety jest duży problem :-( Nie ma pojęcia kto mógłby ją wyadoptować...[B]Skąd weźmieny pieniądze na hotelik w Otrębusach?[/B] [B][U]Nie wiadomo czy Iga znajdzie szybko dom, nie możemy w nieskończoność zbierać na nią pieniądze[/U].[/B] Ruszę jeszcze rodzinę, być może zgodzą się na jakiś czas wziąć ją do siebie po operacji i wyleczeniu. Trzymajcie kciuki![/quote] :crazyeye: Nie bardzo rozumiem, co masz na mysli? SKAD w Tobie tyle pesymizmu??:crazyeye: Na kazdego, ratowanego zwierzaka zbiera sie pieniadze-szuka sponsorow-aby mu POMOC!! Kazdy zwierzak musi miec szanse na dom i w to trzeba wierzyc, ze taki DOM BEDZIE-wczesniej czy pozniej!!;)
  3. [quote name='Masza4']Tak, rozmawiałam z dr B. jednak musi on bardzo pilnie wyjechać na 3 dni :placz: Teraz nie wiem co robić. Znam jeszcze jednego dobrego lekarza, ale bez 'przechowalni'. Zostaje stefczyk...tylko po pierwsze tam jest tak jak pisałam wcześniej, a po drugie-mogą dużo nam 'zaspiewać' po operacji. [B]Tam zabiegi wykonuje się w setkach złotych, nawet do 1000. Trzebaby wybrać się osobiście i pogadać z lekarzem, który by operował sunię.[/B] Przedtawić mu sytuację, powiedzieć, że to sunia schroniskowa, może akurat uda się coś taniej załatwić... Kasia D. nie może wyadoptwać, nie ma juz ludzi...dzwoniła dziś do mnie...[/quote] Rozmawialam juz rano. Pisalam. Pytalam. koszt zabiegu 250zl, plus osobno oczywiscie badania przed. np. morfologia kosztuje 16zl, ja chcialbym aby miala oczywiscie z biochemia wiec bedzie drozej-50zl? ekg napewno tez musi miec-jesli zabieg i moze cos wiecej. Pobyt w hoteliku 12 zl- dla SUCZKI ze schroniska, tak powiedzieli. Mam tez znajomego weta, w Lublinie, ale go nie ma i nie ma szpitalika. Sunia potem, po operacji-jesli takowa ma byc-po przebadaniu, po tygodniu czy ilu tam dniach potrzeba, moze przyjedzac do W-wy tzn.dokladnie k/W-wy-Otrebusy- do hoteliku domowego, lek. wet. Cena za dobe napewno nie przekroczy 15 zl. Bede do niej jezdzila bo mam niedaleko! Tyle na dzis, narazie zalatwilam, pewne.
  4. mam zapytanie-byc moze domek tymczasowy-jak duza jest sunia?
  5. [quote name='Masza4']ARKO chyba trochę pomyliłaś watek. Piszesz to żeby co zdziałać? podburzac kogoś? za takie rady dziękujemy i chyba nie musimy się tłumaczyć czy to zaufany wet czy nie. Napisałam wcześniej, że jadę do mojego weta, dla Twojej informacji, innego niż ten który prowadził Berusię (ta sunia tak miała na imię...) Na miejscu jest wszytsko czego dusza zapragnie. Włącznie z laboratorium, RTG,USG... Spróbuj więc na drugi raz załatwić wszystko raczej polubownie i na spokojnie a nie emocjonalnie! Piszesz 'gdzie się podziałyście, dajcie mi telefon'! [B]Jakaś furia![/B] [/quote] Chwileczke, sam robisz panike, ze sunia ma byc moze ropomacicze wiec chyba oczywiste jest,ze jesli tak jest, musi byc natychmiast operowana! Kazda godzina jest na wage jej zycia!!!
  6. [quote name='Masza4']A to 'potem' jest niezwykle ważne! Wyobraź sobie, że bierzemy sukę. Operacja, rekonwalescencja. Co dalej? Schronisko? raczej zły pomysł...[/quote] A kto mowi o powrocie do schroniska? Czy hotel moze byc?
  7. [quote name='Pestka111']No to w takim razie potrzebne trzy domki dla ślicznych maluchów... A czy wiadomo, co było maluszkowi? Mam nadzieję, że nic zaraźliwego... [B]Może zapalenie płuc? Przecież jakby nie bylo, to Szanka nie bardzo miała ich czym ogrzać (wiadomo, jak wyglądała), a noce bywały juz bardzo zimne [/B]:([/quote] Moze tak byc. Niestety maluchy im starsze tym bardziej traca odpornosc tez:shake::shake: :shake: :shake: mogl miec tez jakas wade, ktora sie rozwijala, byl najmniejszy.
  8. [quote name='medar']Pojęcie "męskich zajęć" zapewne przywiozłaś z Kuwejtu, teraz słowa cyt: "Kuwejt odetchnął, gdy go opuściła, ale czy zwierzęta też?" mają dla mnie inne, szersze znaczenie. [/quote] Dla Ciebie? Malo mnie to interesuje, tym bardziej, ze u zrodla mozesz zapytac-co autor mial na mysli- jesli prostych slow nie rozumiesz. I nie wycinaj jednego zdania z calosci, z kontekstu..NIE MANIPULUJ!!! [COLOR=cyan]"Aniela stara się pomóc zwierzętom tam gdzie jest. A ponieważ los skierował ją na długie lata do Kuwejtu to tam ratowała zwierzęta oczekujące na pomoc. Czynnie działała w organizacji zwanej ARK (Animal Rescue Kuwait) i dlatego coś z ARK w nazwie było jej zawsze bliskie. Przez rok do momentu powrotu do kraju przewodziła tej organizacji. Słynna była ze swoich stanowczych i radykalnych działań na rzecz zwierząt w Kuwejcie. Kuwejt odetchnął, gdy go opuściła, ale czy zwierzęta też? Wraz ze wspaniałą grupą działaczy międzynarodowych osiągnęli wiele postawionych sobie celów dla dobra zwierząt."[/COLOR]
  9. [quote name='Pluciarz']Ubawiła mnie druga część wypowiedzi Arki. To "czirli, czirli" (czy jakoś tak) Medara z żoną. Jakoś mało spostrzegawcza jestem, lub nie wiem co to znaczy, ale moim zdaniem jak z własną żoną to w porządku :evil_lol: . [/quote] :evil_lol: sprawy prywatne mnie nie interesuja,to byl skrot myslowy. Poczytaj Jego wypowiedzi na forum-z wlasna zona rozmawia poprzez forum dogomania,to jest dla mnie zenujace..
  10. loozerka-nie zapominaj o jednym - z wiekiem, zagrozenie ropomacicza wzrasta!!! A jesli chodzi o jamnika jak da rade? Prosto-suka mu pomoze-polozy sie:razz: Psiaki maja wieksza inwencje, w tym wzgledzie, niz ludzie.:cool1: Poza tym, jesli nawet pies bylby kastrowany to jedyne jest to, ze sunia nie zajdzie w ciaze. Ale, kiedy bedzie miala cieczke, pies 'rowno bedzie siedzial na niej' i bedzie normalny, bezpieczny sex! A taki sex jest mimo wszystko zagrozeniem dla suki-wprowadzanie roznych bakterii do pochwy a wiec zwiekszenie ryzyka ropomacicza:shake: :shake: Mam kastrata i sunia w cieczce do mnie przyszla, koszmar sie dzial... I nie bylo tak, ze on juz kiedys cos i wie jak to jest. Kastrowany w wieku 7 m-c prawie 3 lata temu.
  11. [quote name='eve66']Niby ludzkie laby sa ok , ale trzeba pamiętać ,że często-gęsto sa pewne zafałszowania wyników - bo krwinki maja inne wlk , ciężar etc. , nawet biochemia potrafi być zawyżona - więc naprawde wazne by wasz wet miał to na uwadze i potrafił zinterpretować te wyniki. [B]Najlepiej dać do weterynaryjnego laba - to nie ulega wątpliwości...[/B] [/quote] Wiem, ze najlepiej ale jak go sie ma tam gdzie sie mieszka? Ja badalam wymaz suni z ucha-w ludzkim lab-wyszly dwie bakterie-tlenowa i beztlenowa, grzybow niet. Po zakonczonej kuracji antybiotykowek, wg. biogramu,dlugiej, po 5 dniach objawy wrocily:shake: :shake: Zaczelam rozpytywac i...dowiedzialam sie, ze jednak badanie wymazu powinnno byc zrobione w lab weterynaryjnym. Nie znam sie dokladnie ale powiedziano mi cos takiego, ze inne sa troszke podklady do badania materialu w lab wet jak i mikrobiolodzy nie widza grzybow tych zwierzecych:shake: a wogle to robia to zbyt krotko i bakteria moze sie szybko uodparniac na antybiotyk. No wiec reasumujac, wyslam wymaz poczteksem do lab weterynaryjnego, zaprzyjaznionego, do Lublina-ciekawa jestem co teraz wyjdzie:shake: Okazuje sie ze mozna wyslac poczta aby tylko doszlo w przeciagu dwoch dni. Musze sie dowiedziec jeszcze czy krew mozna wyslac poczta,ktos wie?
  12. [quote name='Tiger']Teraz to razem pisałyśmy....... Dziś wszystko będzie ustalone...mam nadzieję ..... zabierzemy ją jak tylko się da..... Mam nadzieję że jutro rano...... Tylko co potem ? co potem ?????????[/quote] Potem, jest jeszcze tydzien czasu. Potem moze bedzie cud! Z jednej strony placzesz,ze sunia umiera, ze ropomacicze a z drugiej pytasz co potem. Czy Wasz wet robi sterylizacje aborcyjne?
  13. [quote name='Tiger'] Czy możesz zdać się na nas ???? Czy to nie wchodzi w grę ???[/quote] Oczywiscie ze wchodzi w gre? Czy ten Wasz wet zrobi od reki wszystkie potrzebne badania PRZED ewentulanym zabiegiem-krew, usg, ekg itp? Nie pamietam imienia suczki, ktora miala pojsc do ZuziM, pamietam tylko, ze nie bylo badan WAZNYCH, jak sunia byla wzieta ze schroniska do weta-PRZEDE wszystkim BADANIA KRWI, nie bylo...:shake: :shake: :shake: Czy to Wasi wlasnie zaufani weci?
  14. [quote name='gallegro']Ciociu ARKA, od kiedy o tym wspaniałym fakcie wiedziałaś :mad: :evil_lol:. A ja siedzę, z nerwów obgryzam paznokcie i snuję jakieś teorie spiskowe ;). Muszę jescze "porozmawiać" z Martik b, która obiecała dać mi znać co i jak :cool3:. Fuksiku, bądz szczęśliwy w nowym domku. Mam nadzieję, że i Wedelek wkrótce znajdzie swojego ludzia. :oops: wczoraj wieczorem ale nie zagladalam do watku i myslalam, ze Wy juz tez wiecie. Zmienilam na 'I" podziekowanie, to literowka byla, ot co;)
  15. [quote name='Masza4']ARKO Iga nie pojedzie do kliniki. Mam znajomego weta, do którego pójdę dziś wieczorem. On ma szpitalik, przy klinice własnie, ale nie przy takim motłochu jak tamta, na Stefczyka. Podczas rekonwalescencji myślę, że mógłby przetrzymać sukę. [B]Problem tylko co po operacji...Gdy już będzie zdowa[/B].[/quote] Zanim napisalam, nie przeczytalam tego. Robcie co chcecie ale robcie! A jest juz zdrowa???
  16. OK, wszystko odszukalam- rozmawialam. [B][SIZE=3]Klinika czeka na sunie ze schroniska![/SIZE][/B] Wszelkie niezbedne badania przed zrobia i zabieg jak potrzeba-to oplacamy. Hotel, doba 12zl. Tydzien pobytu tez oplacimy.Tyle narazie moge zrobic dla tej suni. Powolajcie sie na ustalenia z Arka, Lubelskie Centrum Małych Zwierząt 20-151 Lublin, ul. Stefczyka 11 tel. (0-81) 740 75 75 (0-81) 740 42 77 fax (0-81) 740 75 75 wew. 11 E-mail: [URL="http://centrum-zwierzat.lublin.pl/mail.php?name=lecznica&domain=centrum-zwierzat.lublin.pl"][COLOR=#0000ff]lecznica@centrum-zwierzat.lublin.pl[/COLOR][/URL]
  17. Gdzie jestescie-potrzebuje namiary na ta klinike w Lublinie-chce zadzwonic-zarezerwowac miejsce, omowic wszystko!!
  18. :oops: Myslalam ze Pan Orzechowski cos napisze na stronie! Widocznie Szanta i jej dzieciaczkami zajety, wybaczcie!!!:oops: FUKSIK trafil cudoooownie!! Przywitanie z kolega, psiakiem, wypadlo dobrze a RODZINA przemila, troskliwa ZAKOCHALI sie od pierwszego wejrzenia w Fuksiku-BEDZIE dobrze!! Dla Gallegro I kolezanki z Bydgoszczy-WIELKIE DZIEKI;)
  19. Napisalm w jej watku co mozna ale [B]DOM[/B] czasowy czy staly czy hotel bedzie potrzebny, na cito!! Pozniej!!
  20. [quote name='Tiger']W Lublinie jest tylko jeden hotel dla zwierząt - przy lecznicy (najdroższej w naszym mieście) i jest to hotel klatkowy.....Pies tyle tylko ,ze może się w nim obrócić - nic więcej .... Iga może wytrzymałaby tam tydzień......ale co dalej?????!!!! Poza tym ona będzie potrzebowała przez kilka dni troskliwej opieki .....[B]a to jest możliwe tylko w domu.....[/B] [/quote] Tiger, nie przesadzaj. Jest hotel przy KLINICE wiec tam powinna miec fachowa pomoc,opieke. Pamietam, ze byl tam BARDZO ranny pies i dobrze sie nim opiekowali-byl watek na dogo-chyba ze o czyms nie wiem. Przeciez psiaki wyprowadzaj na spacer!! Myslisz ze w Psim Losie to psiaki glownie gdzie sa?? I zobacz ile P.Orzechowski juz psiakow uratował! Nie ma innego wyjscia! Tydzien czasu to zawsze [B][U]Aż 7 dni[/U][/B] aby szukac domu stalego, czasowego, hotelu... Podaj mi nr. tel do tej lecznicy,hotelu.
  21. [quote name='kacha_wawa']To do mnie było???? Nie stać mnie na więcej w tej chwili :( EDIT:Przepraszam, zrozumiałam...[/quote] Nie, nie do Ciebie-razem pisalysmy widocznie, do Neris to bylo.
  22. Pokrywajca koszt zabiegu-satysfakcjonuje to Ciebie?
  23. [quote name='asiuniap']Może do tego hotelu mosii w Radomsku? Wprawdzie to 260 km, ale może znalazłby się transport, jeśli oczywiście wysupłałoby się kasę na leczenie.[/quote] :crazyeye: jesli suka ma zaawansowane ropomacicze to Ty chcesz ja tluc 260 km aby macica pekla i ropa sie rozlala, chcesz ja dobic??:crazyeye: Zabierajcie sunie do szpitala w Lublinie na cito i potem jakis hotelik, dom tymczasowy. Czy nie ma w Lublinie i bliskiej okolicy hoteli dla zwierzat?:shake: No chyba w takiej sytuacji pieniadze sie zbierze:shake: Ze zdjeci ona mi wyglada na ciezarna sunie, zaawansowana juz-brzuszek opuszczony. Czy nie mozecie jej zobaczyc sutkow, jak wygladaja, czy ma pokarm? Czy tam w boksie sa psy, czy ma szanse byc w ciazy? Czy tak czy siak sunie trzeba zabrac!!:shake: :shake: :shake:
  24. [quote name='medar'] Co do samej sprawy Ozzy'ego, obietnice TOZ-ów i innych organizacji prozwierzęcych są tyle warte co powyższe plotki, wymówką ma być strach przed EMIR?, tajemnicze obraźliwe emaile, co jeszcze? Dziura ozonowa? Może na Forum pojawią się i wypowiedzą takie osoby jak Frotka, Karina, Arka? [B]Może dowiemy się w końcu, kto złożył zawiadomienie o przestępstwie, lub dlaczego tego nie zrobił i nie zrobi?? [/B] [/quote] A Ty przepraszam kto? Rzecznik prasowy sw.pamieci Ozzyego, samozwanczy? Twoje pytanie dlaczego tak a nie inaczej, pozostawiam w prozni-musi ci to wystarczyc. Jak widac specjalista od plot, domyslow i 'przemyslen głebokich', jestes Ty. Wez sie zajmij naprawde meskimi sprawami a nie 'cirlu,cirlu" z wlasna zona na forum -żenujace:user: . p.s A ty SAM zlozyles doniesienie do prokuratury? I EOT, jak dla mnie, w tym watku.
×
×
  • Create New...