Jump to content
Dogomania

Gosia

Members
  • Posts

    1277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia

  1. Bo coś się popsuło znowu ze skrzynką. :cry: Gosia
  2. Życie polega na tym, że ponosi się pewne ryzyko. Oczywiście- mozna się liczyć z porwaniem psa. Ale myślę, że jeśeli ktoś poczuje w tym dobry interes, tak, czy inaczej dostanie te dane, ponieważ ze swojej natury są one jawne. A co więcej- ze swojej natury wymagają publikacji. Oczywiście możesz, jako adres do korespondencji, podać adres swojej babci, ale myślę sobie, że dla ewentualnych porywaczy psa te dane i tak będą dostępne. W końcu Twój oddział ZK poda kontakt do Ciebie, bo w zasadzie do tego jest powołany. A nieumieszczanie Twoich danych w katalogu spowoduje wyłącznie kłopoty w złapaniu z Tobą kontaktu przez normalnych i uczciwych hodowców psów. Akurat tę sprawę mam bardzo dokładnie przemyślaną i przetrawioną. Jesteśmy z mężem dość aktywni i ustawa o ochronie danych bardzo często uniemożliwia zrobienie wielu rzeczy, które robimy w dobrej wierze. A ci, co są nieuczciwi i tak mają do wszystkiego dostęp. Być może rzeczywiście lepiej byłoby pokazać nazwę miejscowości, numer telefonu, email i stronę www. Ale co to zmienia? Zwróć uwagę na to, że nawet osoby całkiem publiczne (znani aktorzy, politycy etc) o ile wystawiają psy- podają swoje adresy. I to prawdziwe. Tak, że myślę, że przesadzasz z obawami.
  3. A- jeszcze jedno- jak chcesz nas wkoorwić, to daj sobie spokój. Gosia
  4. Znam hodowlę, w której innych kilkanaście ras trzyma się podobnie. Jest bardzo znana. Znam małżeństwo, które ma yoreczkę z rodowodem i ma ona obecnie 6 szczeniąt- bez rodowodu, po ojcu interchampionie. Suczka jest jedyną suczką, śpi po kanapach, szczeniaki i mamusia są wozone do nas co tydzień na kontrolę, robale i całą resztę szykan. Szczenięta są piękne, zdrowe i dorodne. Amen. Gosia
  5. Spadać na drzewo z tym Sopotem. Ostatnio moje shiby byłyby zupełnie mokre, gdyby nie opuszczone stanowisko z namiotem po sędziach. A jeszcze sędzia zaproponowała, cytuję:" to teraz shiby, bo samojedy zmokną". Szlag mnie trafił. Mam świadków :wink: Gosia
  6. Spadać na drzewo z tym Sopotem. Ostatnio moje shiby byłyby zupełnie mokre, gdyby nie opuszczone stanowisko z namiotem po sędziach. A jeszcze sędzia zaproponowała, cytuję:" to teraz shiby, bo samojedy zmokną". Szlag mnie trafił. Mam świadków :wink: Gosia
  7. Katalog wystawowy służy do tego, żeby można było Cię odnaleźć. Rozumiem, że zamierzasz ukrywać swojego reproduktora, bądź fakt, że Twoja suka ma szczeniaki. Ustawa o ochronie danych osobowych jest jedną z największych paranoi naszego życia. Jak nie wierzysz, spróbuj zorganizować spotkanie swoich kolegów z podstawówki, czy choćby kumpli ze szkoły średniej. Mniej paranoi ! Poza wszystkim- Kolega nie czyta formularzy zgłoszenia psa na wystawę. Jest tam napisane: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb wystawy." Gosia
  8. A- jeszcze jedno o onach- pozoranci mówią wyraźnie, że pies z takim kątowaniem nie wytrzymuje ataku na pozoranta. Traci równowagę. Więc albo te psy powinny zostać wyprostowane, czyli- jak mówi mój mąż- "mieć doopę", albo nie powinny być używane do obrony, tylko do niezmordowanego tropienia. (Choć tu jest lepszy bloodhound.) Gosia
  9. "ursus" napisał: :lol: Bardzo mi się spodobało kiedy do psów ON w klasie uzytkowej sędzia po sprawdzeniu zębów powiedział:"...... dla psów noga równaj i odpinamy smycze......biegiem w koło proszę..." :lol: Zostały 2 z 12 na ringu, reszte łapano dość długo :lol: *********************************************************** Uhm- w rottkach też to próbowano robić. Uważam, że to bardzo niebezpieczny zwyczaj i głupi pomysł. Możesz mieć własnego psa świetnie wyszkolonego, a napadnie Ci go pies kogoś innego. Rezultat- dyskwalifikacja obu psów. I do tego dolicz rany i krew. Ja gdzieś tam z tyłu głowy mgliście rozumiem takie zapędy, ale wystawa to jednak pokaz piękności, a nie wyszkolenia. Nie wiem- może owczarki rozbiegają się w bezładzie, ale rottweilery biora się za łby. Gosia
  10. Wszelki duch- i co jeszcze? Kompa miałam popsutego przez złych ludzi, co mi wysyłali wirusy. Gianni ma cieczkę. Może będą małe rottki? :roll: Gosia
  11. "Basenji" napisał: Jedynie w trakcie ostatniej wystawy w Legionowie pani sędzina z Litwy trochę mnie wkurzyła ( i nie tylko mnie) bo nie zwróciła uwagi na to, że suki alaskanki zasikały ring. Psy, baski występujące po alaskach aż stawały w miejscu, gdzie czuły ten zapach - czyli panienki musiały mieć cieczkę. ********************************************************** No widzisz- a mnie to akurat pomogło. Harwey wystawił się jak struna do opisu, bo chciał se powąchać, szyję wygiął jak koń wyścigowy i wyglądał super. A Povilaitienie powiedziała, że to japończyki zasikały ring. :wink: Jeszcze jedno jest istotne przy tych ocenach nieszczęsnych- że oceny wystawowe są jednocześnie ocenami hodowlanymi. I dlatego sędzia musi patrzeć na dwie strony medalu- jak ten pies prezentuje się w ringu i jak z jego użyciem do hodowli. Ocena bardzo dobra dyskwalifikuje psa, a dobra- sukę. No i jak to rozdawać na prawo i lewo? U suk to jest jeszcze ten ruch, że ma się do dyspozycji dwie oceny- u psa nie ma takiego ruchu. Albo dasz doskonałą, albo wywalasz psa z hodowli. To nie takie proste. Gosia Zdrówko
  12. "Insomnia" napisła: Aha,problemem dla niej jest to ze niby moja Vena wyje jak ja wychodze z domu,owszem,jest tego oduczana,ale ma jeszcze 8 miesiecy dopiero,wiec to mozna powiedziec jeszcze szczeniak. ************************************************************8 Więc sama przyznajesz, że wyje? Aha,Vena jej tyle robi,ze jak wychodzimy na dwór to wiadomo ze pies sie cieszy,a jest bardzo mała odleglosc miedzy moimi a jej drzwiami,i Vna zradosci wyjscia na spacer zupelnie niechcacy uderzy w jej drzwi. ********************************************************** A to ci dopiero zabawa. Łomot osiemdziesięciu kilo trzy razy dziennie o moje drzwi- cha cha cha- ale śmieszne. Nikt na świecie nie ma obowiązku kochać Twoich psów. Kup sobie, drogie dziecko, willę, i wtedy Twój dog może wyć-o ile wytłumisz ściany- tak, żeby sąsiedzi nie słyszeli. Może też walić łbem o Twoją bramę, furtkę- co tam sobie po drodze postawisz. Przez takich "psiarzy", jak Ty- cała sensowna reszta ma kłopoty w miejscach, gdzie mieszka się w pewnym sensie zbiorowo. A całej reszcie "goraco polecam", żeby dokładnie przeczytali to, co dziewczę napisało. Gosia
  13. "Izis" napisała: "Po raz pierwszy na klubówce w zeszłym roku. DNO. Sedzia w klasie otwartej na I miejsce wybral suke (argumentujac wybor podobno jej swietnym ruchem ;-) ... ********************************************************* Zaraz- w zeszłym roku na klubówce- czyli w Łodzi, tak? Pamiętam, że siedziałam przy ringu akit, czekając na BiS z shibami. I pamiętam, że nic nie mogłam zrozumieć z oceny suk. Gapiłam się- nie znam się na akitach- jak sroka w gnat i coraz bardziej było mi głupio, bo myślałam, że nawet nie znając się na rasie jednak psa dobrego od kiepskiego- przynajmniej w ruchu- potrafię odróżnić. W końcu zapytałam siedzącego obok mnie faceta, który wyglądał na kompetentnego, czy on coś z tego rozumie. Ale tu zawód- on też nie rozumiał. W każdym razie oczy robiły mi się coraz większe. Jeśli to ta wystawa i ten ring- sędziował Węgier- to przynajmniej mi trochę lepiej się zrobi, bo to by oznaczało, że jednak coś było nie tak. Gosia
  14. Ewaka- padam do stóp i kłaniam się nisko. Jakbym widziała swego HARWEYa. (kiedyś opowiem). HARWEY to shiba inu. Zrobiliście świetną robotę i należą Wam się fanfary. A tak naprawdę myślę, że Św. Franciszek bardzo ciepło o Was myśli. :P Gosia
  15. A czy ktoś pluł? Albo używał słów uznanych powszechnie za obraźliwe? Gosia
  16. ZAGŁOSOWAŁAM NA Wrocław- bo tam odległość między ringami jest taka, że nie muszę trzymać psa na dwucentymetrowej smyczy. Mało tego- obsługa wystawy wie, jaką rase mam na smyczy i kieruje mnie do ringu. Tani parking. Można podjechać pod same ringi. Doskonały dojazd z Warszawy. Machają na pożegnanie. Respektują mój indeks asystencki i pozwalają mi wjechać na parking dla sędziów. A jak nie ma miejsc, to mówia mi to z czarującym uśmiechemm, a nie warczą i mruczą. Chciałam jeszcze zaglosować na Leszno, ale się nie dało. Gosia
  17. ZAGŁOSOWAŁAM NA Wrocław- bo tam odległość między ringami jest taka, że nie muszę trzymać psa na dwucentymetrowej smyczy. Mało tego- obsługa wystawy wie, jaką rase mam na smyczy i kieruje mnie do ringu. Tani parking. Można podjechać pod same ringi. Doskonały dojazd z Warszawy. Machają na pożegnanie. Respektują mój indeks asystencki i pozwalają mi wjechać na parking dla sędziów. A jak nie ma miejsc, to mówia mi to z czarującym uśmiechemm, a nie warczą i mruczą. Chciałam jeszcze zaglosować na Leszno, ale się nie dało. Gosia
  18. O przepraszam- jeszcze Monika Berger od jamników. Gosia
  19. A wszystko jedno, czy Pysio jest sedzią, czy nie jest. Dobrze byłoby, żeby sędziowie to czytali. I wiem, że jeśli nie czytają sami, to przez znajomych i owszem- przynajmniej ci młodsi- np. Iza Studzińska mówiła mi o dyskusji na molosach na temat klubówki molosów. Ten, co jej opowiadał, że czytał, to też sędzia. Więc czytają, albo sa przynajmniej ciekawi, bo taka jest natura ludzka. Problem jest taki, że ocena sędziego jest niepodważalna. I dlatego należy oczekiwać od nich absolutnej kompetencji, znajomości wzorca sędziowanych ras, tzw. "oka"- co już nie jest- niestety- równoznaczne ze znajomością wzorców, no i bezstronności. Ponieważ ocena jest niepodważalna, dlatego należy wymagać naprawdę dużej klasy od tych ludzi. Do cholery- sędziów nie bierze się z łapanki. Nie ma przymusu zdawać egzaminu. O- i tu dorzucę jeszcze kilka nazwisk- Magda Musiał, hodująca ogary, przegania ludzi, którzy mają psy z jej przydomkiem, bo nie chce ich oceniać. Mówi wprost- nie przyjeżdżajcie do mnie, bo nie wiem, czy będę umiała być bezstronna. Na wszelki wypadek przegracie. Wiśnia- czyli Wiesława Kluska- Misterka- chyba najlepszy sędzia, jakiego znam, jeśli chodzi o wiedzę na temat swojej grupy. Anna Rogowska- kompletnie nieukładowa, może jej sędziowanie nie jest majstersztykiem, nie ma pokazów i fajerwerków, ale sędziuje niezwykle równo i kompetentnie. Maciej Grabkowski- szkoda, że wdał się w jakieś idiotyczne układy i został swego czasu zawieszony. Doskonały sędzia grupy II i V. Nie wiem, jak teraz z jego sędziowaniem. Pani Elżbieta Junikiewicz- IX grupa. Gdybym wystawiała coś z dziewiątki- to u niej z najwyższą przyjemnością i pokorą. No i Małgorzata Supronowicz, o której wiecie, że jej nie cierpimy- ale jako sędzia- kilkakrotnie widziałam, jak ocenia- no nie mam słów. Oko, kompetencja i naprawdę wyczucie. Al;e się rozpisałam. Gosia
  20. "Pysio" napisał: Po takich waszych wypowiedziach to nie ma sędziego który jest godny szacunku. ********************************************** No przepraszam- chyba wyraźnie napisałam o sędziach, których szanuję. Piszę o tych, którzy mnie oceniali, o innych sędziach się nie wypowiadam- jestem asystentem w II grupie, więc właśnie nie wypada. Wreszcie na prawdę zaczniemy używać wzorców ras i podejżewam że okolo 90%waszych piesków nie nadaje się do jakiejkolwiek oceny. *********************************************************** O niczym innym nie marzę. Gosia
  21. Agappe- ja mam czeski "Klubowy spravodaj" z bardzo dokładnym komentarzem do wzorca shiby. Oni mają klub, bo tam shiby hoduje się od dawna i robią fajne wystawy. Stąd wiem o tym sposobie poruszania się, bo jest tam dokładnie opisany i narysowany. A co do sędziów- z II grupy oprócz Podlaskiego dorzucę jeszcze Izę Studzińską i Joannę Sońtę. Z V- nie wiem- Pyrchała dała mi bardzo prawdziwy opis wszystkich trzech psów, to znaczy zgodny z tym, co o nich uważam. Zawsze uważałam, że jedna z moich suk jest lepsza od drugiej- a sędziowie sędziowali mi na odwrót- ta gorsza zawsze się lepiej podobała. W końcu zgłupiałam. A Pyrchała opisała mi je dokładnie tak, jak uważam. Supronowicz też mnie prawdziwie posędziowała i nie mogę się czepiać. No i Jakubowski też jest niezłym sędzią, ale to już omnibus- "sędzia wszechras". Byłoby fajniej, gdyby sędziował V- tkę i doczytał niektóre wzorce. Ale mam do niego sentyment. Gosia
  22. No ale mają Żółtą... GRATULACJE dla dziecka. Byłyście tak szczęśliwe, jak ja po wszystkim w Poznaniu. :P Namów tych durnych od Blizzarda, żeby go gdzieśkolwiek pokazali, bo napisze do TOZ-u w ich sprawie... Gosia
  23. Jest. przy mało znanych rasach sędziowie sędziują według normalnie znanych im zasad. Spotykam się z tym przy shibach- shiba ma specyficzny sposób poruszania się w kłusie- nóżki przednie i tylne mają chodzić w "jodełkę", czyli normalnie ujmując- zbieżnie. W 90 % opisów mam zarzut, że zwierzak ma w ruchu zbieżny przód i tył. Co zabawniejsze, u niektórych sędziów wygrywają psy, które poruszają się, jak wymarzony rottweiler- szeroko przodem i tyłem. Podobnie jest w rasach, które występuja licznie i od lat nie są hodowcy w stanie poprawić ewidentnych wad- np. bernardyn- krowa z tyłu jest niemal wpisana we wzorzec- i jak jakiś pies porusza się minimalnie lepiej, niz reszta- to już sukces. A należałoby dać całej stawce po dobrej i bardzo dobrej i po 3 latach poruszałyby się normalnie. Ale skutki będą opłakane. Sędzia jest tylko człowiekiem. Niektórym po prostu nie chce się uczyć. A już tym, co mają do dyspozycji 5, czy 6 grup FCI- po prostu współczuję i staram się u nich nie wystawiać żadnych moich psów. (dla jasności podam, że mam 3 grupy FCI). Nie wierzę w omnibusy. Gosia
  24. Znaczy Didu rodzi! Narazie jest jedna suczka i podobno ma szyyyyyyyyyyyję. :roll: :lol: :wink: :D Gosia
  25. To samo, co Flaire. Gosia
×
×
  • Create New...