Jump to content
Dogomania

Gosia

Members
  • Posts

    1277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia

  1. A ja tak. :D Gosia
  2. W Krakowie i na molosach na pewno... Gosia
  3. Jak to- wszystko ma być w tej jednej hali? :o Gosia
  4. A co w Wilnie? Byłaś z psem? Gosia
  5. A przejścia polskich wystawców na ADRK to mogę dzieciom opowiedzieć- jak science fiction... Zwyciężczyni Świata - dobra, trzykrotny Zwyciezca Klubu Ameryki- dwa razy dobry i raz bardzo dobry... 30 krotny Zwycięzca Młodzieży i dalej jak po sznurku...- dyskwalifikacja za wyłamany koniuszek zęba... (dlatego do Szczecina czołgiem) itd itp... To nie jest tylko polska specyfika. Gosia- wkurwiona, zła i poniżona warszawską wystawą.
  6. Jestem, czuwam, oglądam...i patrzę Wam na łąpy... :wink: Astania- msz przepis na pw. Gosia
  7. A co se myślicie? Że zaraz będę wszystko zdradzać na forum? Na zaufanie to trzeba sobie zasłużyć. O. Gosia
  8. Jean Pierre Hery też ma taki szampon. A inny tajemny sposób masz na pw :wink: Gosia
  9. Wiem tylko, że w lutym na egzaminie asystenckim kosili niemiłosiernie. Na chyba 26 osób zdających zdało bodajże 8. Gosia
  10. Perła- nie wiem, skąd jesteś. Bardzo Ci współczuję. :( Napisz to wszystko, co tutaj do wetów z SGGW. www.vetserwis.pl Gosia
  11. "B.A.D.Ka" napisała: Gosiu, jeśli masz jakieś wieści na temat wyników z ringu Fila, ewentualnie stawek ... :roll: to napisz jedno slowo bo umieram z ciekawości :roll: :wink: (możesz na priv :) ) ********************************************************** Masz na pw. :P Gosia
  12. Nie o mądrzenie tu chodzi. Dogo a. ma po prostu większe możliwości, jeśli chodzi o zrobienie krzywdy- wielkość, masa, zwinność, zawziętość. Rottweilera trudniej sprowokować do ataku. I tyle. Gosia
  13. "Agrado" napisał: "a nie uznaje żadnych innych zwierząt" z tym się zgodzić nie mogę! nie można generalizować. klekotki- gdybyście napisały (li) np. ... Ares nie uznaje żadnych innych zwierząt...- to ok. może tak jest, ale mówienie tak o całej populacji DA, to już przesada. moja suka jest równieśnicą Waszego Aresa. w czerwcu tego roku skończy 2 lata. ************************************************************* A który to Twój argentino w życiu? Naranka mieszka w jednym pokoju z kotem (od szczeniaka).kot żyje :D i ma się dobrze. potrafi nawet, podejść do spiącego psa i wkładać mu głowę no ucha, wąchać powieki :lol: ...a pies nawet nie mruknie. z drugim moim kotem, który mieszka u rodziców, widuje się raz na 3,4 miesiące i stosunki są podobnie poprawne. ***************************************************** Po pierwsze- kot to żaden przeciwnik dla argentino. Należ do inwentarza, wię c żyje. Na dworze wita sie przyjaźnie ze wszystkimi psami, do tej pory bardzo brzydko potraktowała tylko jedną suczkę Fakt- ma zapędy dominacyjne w stosunku do innych psów (ale nie wszystkim je okazuje). Zapędy te nie przejawiają się jednak rzucaniem się na wszystkie psy, tylko wchodzeniem na grzbiet danego delikwenta przednimi łapami itp. próbami podporządkowania go sobie. ********************************************************* No i to jest to, o czym mowa- żaden się jej nie odgryzł, że sobie nie życzy, więc narazie jest spokój. Jak trafi na niezadowolonego- zobaczysz, co sie stanie. gdy ma zdobycz w postaci np.patyka w pysku- wtedy rzczywiście jest wrrr... na inne psy. no i mam też problem z wrrr na placu szkoleniowym (ale to już inna bajka- bo jak tylko schodzimy z placu- to jest wszystko ok.) *********************************************************** Jak inna bajka? Tam są psy właśnie, tak sądzę przynajmniej. I tam jest wrr. poza tym- z "innych" zwierząt- ma dwa znajome konie, z którymi spotykamy się często spacerując po lesie. wącha się z nimi, jak z psami i naprawde nie zauważyłam cienia agresji w stosunku do nich, raczej fascynację tak dużymi kolegami. *********************************************************** To samo, co z kotem. Ares chciał ustalić hierarchie w stadzie...a kolega mu się nie poddał...i "masz babo placek" :wink: ************************************************************ Ameryki nie odkryłaś- dokładnie o to chodziło. na pewno DA to nie anioły, ale nie można mówić, że nie lubią jakichkolwiek innych zwierząt, bo byłoby to krzywdzące. ********************************************************** Klekotom chodziło o psy, może Ania nieszczęśliwie napisała, że innych "zwierząt". Na koniec- dwójka moich znajomych, naprawdę doświadczonych hodowców rottweilerów kilka lat temu wzięła się za dogi i oboje zrezygnowali. Właśnie ze względu na niemożność tzrymania argentinów z żadnym innym psem. Były tylko ciągłe walki i masakra. Do pewnego wieku jest ok, potem da dojrzewa i bierze się za robienie porządków wokół siebie. Mieszanka ras, użytych do hodowlli nie pozostaje bez wpływu na zachowania tego psa. Gosia
  14. To moze, jak tak, to zdzwońmy się w niedziele po południu/wieczorem. Gosia
  15. Hej- powoli wracamy do życia... :( Słuchajcie- mój Paweł mówi, że można by pożyczyć dużą przyczepę i twierdzi, że zamrażarka, lodówka i pralka się zmieszczą. Tudzież inne rzeczy do naszego kombi, bo to on by jechał. My mamy cały przyszły tydzień wolny, więc możemy pojechać. Co Wy na to? Gosia
  16. Mądry pies. Gosia
  17. Joanna- czuję się trochę wywołana, bo mnie suki z cieczką nie przeszkadzają. Nieraz było tak, że miałam kłopoty, bo mi pies węszył jak wściekły. Ale nigdy nie było tak, żebym nie dała rady psa opanować. Niestety- przy pomocy kiełbaski. Mój Mały w ogóle się nie interesuje na wystawie niczym, poza jedzeniem. I co mam zrobić? Dbać tylko o innych? Uważam, że powinniśmy być tolerancyjni wobec siebie. Gdyby była taka możliwość, że dzwonię do oddziału, który organizuje wystawę i mówię, że jest cieczka- wycofuję zgłoszenie i nie płacę- nie ma sprawy. Ale takiej możliwości nie ma. Nie mówię, żeby wprowadzać suki w rui na wystawę- bez przesady. Ale kiedy dni nie są płodne- ja nie widzę problemu. Gosia
  18. Raczej traktuje jak dziecko. Moje rottweilery też "ustępują" Poziomce- czyli mopsowi. Po prostu to, co mały robi, jest w granicach dopuszczalnej normy. Jak przegnie to Rocki mu to powie :wink: Gosia
  19. Biegnij teraz. Jest sam początek, było dopiero jedno lub dwa spotkania, więc nie będziecie mieć opóźnienia. Gosia
  20. Gosia

    Schipperke

    Faktycznie interesowałam się tą rasą i nadal interesuję. Jednak obejrzałam masę zdjęć i powiem tak- europejskie nawet się nie umywają do amerykańskich, a w Belgii prawie ich nie ma. Gdyby nie Anglicy rasa by przepadła. Natomiast trochę mnie przestraszyli hodowcy, z którymi korespondowaliśmy, bo napisali nam coś takiego (w mnie więcej wolnym tłumaczeniu): "spokojny (grzeczny) schipperke to martwy schipperke". :lol: Gosia
  21. Ależ wybierz się. Nie ma podziału na maluchy i smoki. Buldożek to pies jak sie patrzy. Wiem coś o tym- mam mopsa :wink: Gosia
  22. O to loto. Dobre psy mają po prostu instynkt obrończy, który nie pozwoli psu zrejterować w razie zgrożenia właściciela. Do tego jeszcze jest potrzebna chęć do walki. Pies, który takiego instynktu nie posiada nigdy nie będzie pewnym i dobrym obrońcą, nawet, jeśli będzie perfekcyjnie wyszkolony. Dag- nie chodzi o to, że ktoś tu marzy o starciu psa z bandziorem. Sama jestem bardzo pacyfistyczną osobą, ale miałam takie sytuacje w środku wielkiego miasta. I wcale się gnojki nie wystraszyły widoku rottweilera- wręcz przeciwnie- zaczepili mnie dlatego, że szłam z takim psem. Potem wylądowali w żywopłocie pod Biblioteką Jagiellońską. Zresztą takich przypadków miałam znacznie więcej. A np. Pufciu dopadł złodzieja, bo wiedział, co to pościg za pozorantem i przewrócił go, ale jak zobaczył, że facet nie ma rękawa, to zaczął go tylko oszczekiwać. Ot- szkolenie sportowe. Teraz jakoś nie jestem zaczepiana. Może opinia o rasie to powoduje. Gosia
  23. Rybkad- spoko. Wiem z pewnego źródła, że zgłoszenia do Łodzi będą przyjmowane jeszcze po Warszawie. Gosia
  24. "Bluebird" napisała: Pomyślcie o innych mających psy i problemach z wystawieniem, bo pies akurat cos wyczuł. ******************************************************** I odwrotnie- pomyślcie o innych mających suczki i problemach z wystawieniem, bo akurat wypadła cieczka. Gosia
  25. Moim psom na szczęście nie trzeba dawać żadnych komend. Gosia
×
×
  • Create New...