-
Posts
1277 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosia
-
Gdzie im będzie lepiej, niż u mnie??? Ja się nie nadaję do hodowania. Gosia
-
SH- moje szceniaki juz są rozdrapane prze potencjalnych nabywców. A ja nie chcę :( Mam ochotę powiedzieć, że kosztują po 5 tysięcy i wynocha. :( Może wtedy wszystkie zostaną? :wink: :o :D Gosia
-
Szkolenie a wychowanie - jedno i to samo? Wystarczy kliker?
Gosia replied to ivkaol's topic in Wychowanie
Sorki- jestem bardzo zmęczona i przeczytałam wątek i wypowiedzi dośc pobieznie. Ale- gdyby którykolwiek z moich rottweilerów rzucił się na przechodzącego człowieka, to bym go zabiła. (rottweilera- nie przechodnia). Pewien problem zrodził się wtedy, kiedy musiałam (zgodnie z regulaminem hodowli psa rasowego) wyszkolić moje psy na IPO I. Moje pokojowo nastawione do świata psy zaczęły nagle uważać, że jak idą uliczką, to ewentualny przechodzień może stanowić potencjalne zagrożenie. Szlag mnie jasny trafiał, kiedy moje dwa przesympatyczne samce były prowokowane do ataku na człowieka. Ponieważ mam psy z czołówki światowej- jeśli chodzi o rodowód- to bez najmniejszych kłopotów wzięły sie za gryzienie potencjalnego klienta (pozoranta). Mimo opanowania do perfekcji posłuszeństwa- moje łagodne, dupowate psy, zrobiły sie 10 razy bardziej czujne po szkoleniu IPO I. Wszystkie ich zachowania obrończe wygasiłam, ale do dzisiaj nie jestem pewna, co zrobi Mały czy Al, kiedy ktoś obcy, przechodząc obok mnie, postanowi pośpieszyć się na autobus. Albo krzyknie: "cześć Małgoś- kupę lat". Teraz- po przydługim wstępie- powiem tak: jeśli masz szczenie z dobrego gniazda, socjalizowane, obeznane z ludźmi, psami i resztą świata- to jeśli go nie popsujesz bardzo niekonsekwentnym zachowaniem- to Twój pies nigdy nie rzuci sie na człowieka. I metoda szkolenia nie będzie tu ważna. Dlatego tak strasznie ważne jest, skąd się bierze psa- towarzysza na kilkanaście lat życia. Dlatego tak ważne jest, jak się zachowuje matka szczeniaka, w jakich warunkach dzieciak się wychowuje i dorasta. Dla psa kluczowym wiekiem jest okres od 2 tygodni do 12 tygodni. Jak to zostanie zaniedbane- to żaden- nawet najlepszy i najmądrzejszy właściciel- wyposażony w zoopsychologa, kliker, kolczatkę i co tam jeszcze chcecie- nie poradzi. Ten okres- 2- 12 tygodni to tzw. okres utrwalania lęków. Wszystkie nabyte w tym czasie doświadczenia rysują się w mózgu jak rzeźby Leonardo da Vinci. Polecam książkę "Szczenią doskonałe" Gwen Bailey i wszystkie książki Zofii Mrzewińskiej, a najbardziej "Po obu końcach smyczy" i "Psim zdaniem". Amen. Gosia -
Czekamy- ale mi wpiermandoli. Gosia Ps: ale suka paskudna- mówiłam, żeby inną zostawić. To nie. Znawca wybrał- sukę do hodowli- Siostra Agnieszki- z sentymentu- nie z mądrości. Gosia
-
a w ogóle Bacardi ma ucho jak basset i jest generalnie paskudna- długa jak pyton, nie związana, opadający zad. Jak dla mnie paskudztwo. Dziwię się, że sędziowie ją doceniają- nie wiem, za co. :roflt: Pozdrawiam- Gosia PS Teraz aga 2 :wink:
-
Machają ogonkami jak mnie widzą, a mój mąż poskarżył mi się dzisiaj, że jeden na niego nawarczał. Pawel mówi, że to jakiś cham. :D Gosia
-
Dzieciaki dostały pierwsze zabawki- piłeczki różnokolorowe. Mama Shiba zrobiła mi piekielną awanturę, że nie uzgodniłam z nią tych zabawek i wszystkie wyrzuciła z kojca. :o A dziewczynka różowa dostała burę za dotykanie obcej piłki. :o Gosia
-
Dziś mała suczka przywitała mnie siedząc na pupie i patrząc prosto w oczy. Gosia
-
A zgadnij? :wink: A gdzie jest Andrzej? Gosia
-
Takatuka- byłam na stronie samoyed.pl Tam nieźle jest. :o Gosia
-
[url]www.shiba.pl[/url] Gosia
-
No to już teraz rozumiem. To miał byc dowcip w tej karcie oceny, a ja nie zrozumiałam, głupia... :lol: Gosia
-
Niektórzy otworzyli oczy. One tak: otwierają, patrzą, myślą: "o mój Boże!" i zamykają z powrotem. Gosia
-
Asiaczek- a Ci z zachodu też bywają nieźli. Ubiegły rok- wystawa międzynarodowa- Łódź. Sędziuje Belg. Wszyscy się cieszą, bo będzie ciekawa, obiektywna ocena. Tu muszę nadmienić, że mój Mały to jeden z największych rottweilerów w Polsce, przynajmniej z tych wystawianych- ma 67 cm w kłębie, górna granica rottweilera samca- 68 cm. Opis Belga: "...za mały..." :drinking: Gosia
-
A gdzie tam- ze mnie żaden wierszokleta. To śp. Andrzej Waligórski. Mam jeszcze coś w zanadrzu, jak będzie potrzeba. Gosia
-
Są szczeniaki na stronie. Teraz są ładniejsze. :D Gosia
-
W zeszłym roku w Lesznie na tej samej wystawie miałam jednego konkurenta (rottki). Pies nie chciał chodzić, jak już ruszał, to wpadał w inochód, sędzia kilkakrotnie podchodził do wystawcy i prosił, żeby jeszcze kółeczko j jeszcze... Mój Mały wystawiał się jak ON- na długiej smyczy, przede mną, po dwóch kółkach sędzia mi podziękował i zabrał się do tego drugiego. Pomyślałam- tytuł mój, nie ma tu nad czym deliberować. Efekt: lokata druga, wygrywa mój konkurent. :o Wniosek: "tylko wzrost oświaty może zmniejszyć nasze straty". I hasło: "bezwarunkowo- mniej doopą a więcej głową". :drinking: Gosia
-
[quote name='"christoph"']Nie wiem czy ta wiadomość, w dodatku nie sprawdzona (osobiście nie widziałem wyboru BIS) nadaje się do tego topiku. Ale jeśli to prawda, że trzeci raz z rzędu Champion's Show wygrywa ten sam pies?[/quote] Nie chodzi tu o psa, tylko o właścicielkę- :drinking: Zdrówko- Gosia
-
Dla porządku proponuję książkę "Po obu końcach smyczy" i "Psim zdaniem" Zofii Mrzewińskiej. Książeczki maja po kilkanaście stron i kosztuja kilka złotych. Pozdrawiam- Gosia
-
Kaśka- pod koniec, a wystawa jest na początku. Proszę położyć brzucho na wózek i przyjść na wystawę. Mnie niestety nie będzie, albowiem moja siostra (alaskany malamuty) postanowiła w tymże terminie wydać się za mąż. Co poradzić na głupotę? Nic. Wobec takich wydarzeń jestem bezsilna i nie będzie mnie na wystawie w warszawie. :evil: Gosia
-
No już sie nie obrazaj - nie wyglądasz na obrażalską 8) A tak na marginesie - błoto w Rzeszowie bylo dużo lepsze? 8)[/quote] OKI- nie jestem. :wink: Tylko, że błoto w Rzeszowie (o zgrozo- nie przypominaj mi nawet) było trudniej przewidywalne- podobnie jak ulewa w Legionowie dwa lata temu. A jak się robi wystawę w marcu- to trza się liczyć z tym, że może być zimno. I właściwie napisałam taki dramatyczny post tylko dlatego, że pamiętam, jak z Mrowcem w pewnym momencie zaczęliśmy się cholernie spieszyć z oceną- i tak sobie wtedy myślałam, że ludzie przyjechali po rzetelną ocenę, a nie po łebkach. A myśmy już naprawdę byli tak skostniali, że nie panowaliśmy nad organizmami, mimo spożywania procentów. To był pierwszy raz w moim życiu, kiedy byłam wdzięczna organizatorom za podanie nam "góralskiej herbaty". Szanuję tu organizatorów za przytomność umysłu. Pozdrawiam- Gosia
-
Przywiozłam z Leszna dwa CWC i BOB. Dla moich shib oczywiście. Gosia
-
Nieprawdopodobne!!! Naprawdę???? A to już trzeci kolejny BIS dla włascicielki tego psa (WHWT). Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę napisać, że w przyszłym roku ta sama właścicielka z jakimś innym Westem też wygra. (Nawet mogę się pokusić o proroctwo, że będzie to suka - to wynika z następstwa faktów). Gosia
-
Ja Cię mogę zabrać. Odezwij się na maila, bo Ty swojego jakby nie podałeś/aś. [email]ppiekarczyk@go2.pl[/email] Gosia
-
[quote name='"Mokka"'][b]Katerinas[/b], rozwaliłaś mnie tą listą imion. [b]Gosia[/b], skąd Ty weźmiesz tyle szczeniaków? :o[/quote] Mokka- mam jeszcze jedną suczkę. :wink: Gosia