-
Posts
399 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by JoannaP
-
Jak tak, to odszczekuję wszystko - to nie jest DdB :D
-
A pamietacie film "Turner i Huch" choroba nie wiem jak to się pisze... Jak temu psu urodzil się maluch to własnie tak wyglądał. Na koncu filmu. I to był DdB - skoro już operujemy skrótami :D
-
Po mojemu bardziej podobny do Doga de Bordoux - czy ja to się pisze.
-
ul.Ks.Mieszka tel.8230-997 , dr Edyta Karaklimus - behawiorysta nie wiem czy to jeszcze aktualne dane, ale możesz spróbować
-
ŁAŁ :o :D
-
Nikita ma prawie 30 cm w kłębie, bo, może 29 a klatka na dziób też by się jej czasami przydała :wink: 8)
-
Oj, to ja też - pinczery mniejsze gabarytowo :lol:
-
Wszystko możliwe - te bestie nie jedno mają imię.... :lol:
-
Cytat - słowa kumpla mojego starszego potomka: "...te rude takie są, bo mają nas...ne we łbie..." I chyba coś w tym jest :lol:
-
Nie skomentuję, bo mi ręce do ziemi opadły. Szczęka też tam leży... :evil: :evil: :evil:
-
no to prawda - wszystkie trzy i dają darmowe przedstawienia okolicznej gawiedzi.... :lol: Mam nadzieję, że niedługo uda mi się w końcu dotrzeć do Wysogotowa 8)
-
Hmmmm...... Gdyby to przeczytała moja Aria, to zapewne skakałaby pod sufit wrzeszcząc TAK, TAK, JA TEŻ CHCĘ, ZRÓBMY COŚ, SZYBKO, SZYBKO..... Ale to JA przeczytałam i odpowiadam: pokibicujemy.... :wink: 8)
-
Moje psice - wg przepisów - nie dorosły do miana zażeraczy, ale skoro to jedna rodzinka pinczerów - służę uprzejmie, aczkolwiek bez komentrza.... :lol: szczególnie odmiana ruda jest niebezpieczna :D
-
Ale świetne zdjęcia! Gratuluję wszystkim, a na zawodach w listopadzie będziemy obowiązkowo - obserwować i trzymać kciuki :kciuki:
-
Hej, ja chciałam być - jako obserwator - ale nie mogłam: może napiszcie coś szerzej, pochwalcie się, jakieś zdjęcia wrzućcie, co?..... :roll:
-
To zależy ile ten "dorosły" ma wzrostu..... :lol: Ona są tak, jak sznaucery średnie, wiesz jakie one są wysokie?
-
No to tym bardziej zapraszam - a na forum album nam się sypnął i powstaje nowa galeria, zdjęcia są dopiero uzupełniane :D
-
Niby tak - 50%, ale.... jako pierwsze zauważa się esterier i jeżeli tylko to by brać pod uwagę to oczywiście nie jest powiedziane ile procent szczenię otrzyma od każdego z rodziców. Geny to nie tylko wygląd i dlatego czasami trudno pojąć(przynajmniej na pierwszy rzut oka) te pół na pół. Ja zaobserwowałam u swoich suczek, że Psotka daje ładną głowę 5 na 6 szczeniąt, Biga - ma głowę gorszą od swojej mamy - Psotki (przynajmniej wg mnie) ale za to ciemniejsze oko - jej dzieci 3 na 6 szczeniąt mają głowę Psotki (babci) i ciemne oko, pozostałe głowę ojca i ciemne oko. Oczywiście mówię w przybliżeniu.
-
no nie, my mamy szczeniaki "w całości"... :D Zajrzyj do mnie na stronie i obejrzyj zdjęcia :D
-
Kopiowanie - Niestety - nadal to się praktykuje. Na szczęście, nie wszyscy :D Ja nie mówię, że masz lecieć i kupic, tylko czytać forum (fajnie, że to robisz), rozmawiać z właścicielami, spotykać na wystawach, pytać, pytać, pytać - po to , by więcej się dowiedzieć PRZED podjęciem decyzji.
-
No to koniecznie zajrzyj na nasze forum - poznasz tam różne psiaki. I oczywiście - polecam spotkania na wystawach 8) W CHojnicach na wystawie na pewno spotkasz pinczera średniego. A może wybierzesz się na rekonesans we wrześniu do Łodzi na Klubowkę?
-
Pogoda dziś paskudna, pada ciągle z małymi przerwami i jest duszno. Byłam dziś na grobie mojej Mamy i potem wstapiłam do Rotti. Ze zniczy żaden się nie palił, ale akurat przestało padać, podjechałam więc do kwiaciarni (rowerem, rowerem) i kupiłam wkłady do zniczy. Wymieniłam je i zapaliłam. Kwiaty więdna, ale nadal jest ich ogromna ilość. Zrobiłam dziś zdjęcia grobu i dla tych którzy nie byli - zdjęcie planu cmentarza, jedno ogólne, drugie, z czerwoną kropką, oznaczającą mniej więcej miejsce spoczynku Eli. Sprawdziłam - w rzeczywistości to ciut inaczej wygląda niż na planie, ale trafić chyba będzie można. Gdyby ktoś był w Poznaniu i chciał zajrzeć. www.pinczeromania.idysk.com/rotti_674.jpg www.pinczeromania.idysk.com/plan_1_670.jpg www.pinczeromania.idysk.com/plan_670.jpg
-
Nie zgodzę się z Tobą. Bardzo często ten ostatni jest największy i najsilniejszy. Budowa macicy u psów nie pozwala szczeniętom na rodzenie się w myśl zasady "jestem silniejszy, to się przepcham" - pierwsze rodzą się po prostu szczenięta ułożone najbliżej ujścia danego rogu macicy do szyjki macicy. Często spotkałam się z tym, że najdrobniejsze szczenięta rodziły się na początku, a jako ten ostatni "rodzynek" - nieraz po dłuższej przerwie - wychodził na świat prawdziwy kolos. I jeszcze jedno - im silniejsze szczenię, tym później otwierało oczy i później zaczynało chodzić. Oczywiście, w tym drugim przypadku piszę o typowych sytuacjach i normalnie rozwinietych szczeniętach - nie o (zdarzających się sporadycznie) ewidentnych "opóźnieniach w rozwoju". Ciekawa jestem opinii innych hodowców i "psich położnych" ! Zdecydowanie popieram - u nas od pierwszego miotu 8 lat temu do ostatniego w tym roku (dwie suki) zasadą było, że najmniejsz rodziły sie jako pierwsze - ostatnie były największe, a przynajmniej średnie.
-
i co ważne - szczenię, w jakiś sposób nie odpowiadające wzorcowi, powinno miec wpis do metryki NIE HODOWLANY.
-
BYŁY takie przepisy, ale na szczęście już dawno NIE są... To stara śpiewka handlarzy... :evil: