Jump to content
Dogomania

zachraniarka

Members
  • Posts

    2159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zachraniarka

  1. Klatka- najmniej lubiany sposób transportowania. Według Hugusia w klatce nie jest fajnie, bo jest ciasno, ciemno, a nade wszystko NUDNO! Jednak czasem warto trochę się pomęczyc, bo wiąże się to z ciekawym treningiem :) Znudzony oczekiwaniem Hugo:
  2. Ponieważ od jakiegoś czasu młodzież rządzi nam na galerii, więc przyszedł czas podwyższyć trochę średnią wieku 8) Senior labo-goldkowego forum- Hugunio przedstawia na zdjęciach swoje rozmyślania na temat podróżowania :wink:
  3. Hugo był szyty mniej lub bardziej w różne części ciała :tard: Szwy miał średnio na 7-10 dni. Od jakiegoś czasu szwy ściągam mu sama, mam już w tym wprawę :lol: Wydaje mi się, że 4 dni to za mało na zasklepienie rany..
  4. PIKA :modla: :buzi: jesteś super psychologiem, wyleczyłaś mnie, teraz jest nawet lepiej niż przedtem ( żarówki, bajerki, mniam mniam) :lol: :lol: A my też, a my też zaczęliśmy się trenować :angel: Ale w innym sporcie 8) Sport to zdrowie :multi:
  5. Cuś mówił o torbielach i możliwości przesunięcia na jedną z łopatek. Natomiast o przypadku zwędrowania do kolana nie słyszał, problem w tym, że ja słyszałam! Wszczepili mu POD... chiba... Już wsio pokasowane :D Qrka czy tylko ja nie widzę zdjęć w profilach i emotio ikonek, czy Wy też nie? Nie wiem czy to problem ogólny, czy mój wewnętrzny.. Pika, Arga trzymajcie się dzielnie! Będzie dobrze!
  6. Wszczepili mu tą mikroczipę między łapatki.. ale nie wiem jaki wpływ na wybór miejsca wszepienia miał fakt, że miejsce między biodrami jest u Hugunia już zajęte (od spodu patrząc) :roll: Mnie bardzo interesuje czy ktoś słyszał o wędrujących czipach? Bo ja słyszałam o przypadku, że raz taka czipa zwędrowała do kolana i spowodowała uszczerbek na zdrowiu. Stąd mój dyskomfort z powodu mikroczipy.
  7. Huguś przyjechał do mojego domku w wieku 7,5 tygodnia ważąc 11,4 kg. 80% wagi to chyba były łapy :lol: :lol: Pierwszego dnia w domku wyglądał tak: A czy mozna się spytać czy Twój piesek ma rodowód?
  8. O jak o jondrze to ja muszę się odezwać, bo mam problem blisko tematycznie. Jako że mój pies musiał mieć wyrobiony paszport wszczepili mu mikroczipę. Napiszcie jak to jest z tą czipą, bo ja słyszałam, że może wędrować i jakoś mam dyskomfort z tego powodu :-? Możecie odpisać po góralsku, mam duży sentymant do góralszczyzny.. sakramencko duży :D
  9. Betty koniecznie zmniejsz zdjęcia, bo panienka cudna, a ze względu na regulamin musiałam pozamieniać wszystko na linki :(
  10. Beata moim skromnym zdaniem myślę, że warto by było rozejrzeć się za kotem z linii użytkowej, a najlepiej po pracujących rodzicach :lol: Jednym słowem weź kociaka od kogoś ze wsi lub ze stadniny. W Sopocie-Wyścigi kotów jest mnóstwo, bo regularnie wyworzę im wiadra kociaków :oops: . Zagadaj z kimś kto im mleko wystawia to może wyłapią dla Ciebie jakiegoś uroczego, puchatego maluszka :D
  11. a co to za kocia rasa? :oops: Kot egzotyczny, czyli krótkowłosa odmiana persa. Ten kot to taki ochydek, jest tak brzydki, że aż ładny. No i tej rasy jest właśnie znany kocur Garfield.
  12. Ale gdzie na tym zdjęciu mysz? Ja tylko Kubusia Puchatka widzę.. :niewiem: Moja siostra ma super kocura norweskiego leśnego.. natomiast mi marzy się taki: Tylko, że w rudym odcieniu. Uroczy, prawda? :lol:
  13. Flaire dzięki serdeczne za odpowiedź i zrozumienie. Mam podobne wnioski do Twoich jeżeli chodzi o różne klasy. Właśnie zauważone przeze mnie różnice w niższych klasach były dla mnie głównym powodem do mojego pytania o klasę międzynarodową. Ja na MŚ Obedience się nie wybieram, na pewno nie z moim, obecnym psem. Niemniej dość sporo podróżuję z moim labem, a ponieważ jak Flaire napisała- tylko klasa międzynarodowa jest wspólna dla wszystkich krajów, więc naturalnie to ona mnie interesuje najbardziej. Flaire wyrwę od znajomych zza Bałtyku dokładnie przetłumaczone na angielski regulaminy Obedience (wszystkie klasy) i prześlę Tobie. Plus bonus: Szwedzi mają jeszcze jedną konkurencję pt. pies pocztowy (tak się chyba tłumaczy). Jest to posłuszeństwo oparte na obedience, ale mające różne dodatkowe elementy np. czołganie, przejście po poziomej drabince, wysyłanie do oddalonej o ok. 100-150 obcej osoby i takie tam różności. Wiem, że Ty podobnie jak ja lubisz takie ciekawostki, więc pewnie spodoba się Tobie ten regulamin :D
  14. Po moim ostatnim pobycie w Szwecji, gdzie zostałam zbombardowana obedience (szwedzi uwielbiają tę dyscyplinę) nabrałam chęci do ćwiczeń z moim labem. Mam tylko pytanie, bo nie jestem zbytnio rozeznana w naszych regulaminach: czy aby startować w klasie międzynarodowej muszę wcześniej zaliczyć niższe klasy? Zauważyłam też, że nasze polskie regulaminy różnią się od szwedzkich, czym są spowodowane te różnice? (właśnie zerknełam na wyniki z Mistrzostw Europy i bardzo miły to fakt, że miałam okazję poćwiczyć z najlepszymi :D )
  15. Na takie rozwiazanie bym nie liczył. :D :) Ale za to zawsze można liczyć na moda, zdjęcia już są przeniesione do galerii.
  16. To poważne pytanie proponuję zamieścić na Administracji.. Inaczej pomóc nie mogę, bo ja tu tylko sprzątam 8)
  17. Siabada, siabada... Ty i jaaaaaaaaaa uuuuuuuuuuuuuu mydełko Fa!! :B-fly:
  18. Radek ja mam dorosłego laba od kilku miesięcy na Eukanubie i nie mam żadnych problemów z tą karmą. Jeżeli chodzi o zalety to muszę przyznać, że wyraźnie poprawiła mu się sierść. Mimo to i tak uważam, że Royal jest najlepszy, także jak nie masz na razie problemów to nie zmieniaj swojemu psiurkowi karmy. Co zaś do spacerków to Argo już napisał wszystko. Oczywiscie rozumiem, że Twojemu goldenkowi czas kwarantanny już minął. A co do galerii to chodziło nam o naszą GALERIĘ na forum, zaraz ją podepnę na stałe do góry by była lepiej widoczna :D
  19. No jak to kto.. :evilbat: Nieświadomych pozostawmy w wierze, że chodziło mi o te godzinki.. :lol:
  20. AMEN! :lol: :lol: :lol: Ja to mam wyczucie chwili, wiedziałam, że czas najwyższy tu powrócić... i to na dobre!! :evilbat: :evilbat:
  21. Niestety na sen jesienno-zimowy nie ma szans, ale za to po 2 miesiącach podróżowania wkońcu na dobre wróciłam do Trójmiasta, z czego się bardzo cieszę :D
  22. No to i całe szczęście, bo pan Hugusiowy Poszukiwacz zostaje w domciu. A bez niego po lasach biegać to ja nie lubiem :wink: Na wystawę tyż nie, mam malutką sprawę do załatwienia pod Warszawą i zostałam nagle wezwana. Samba bez paniki, tylko spokój nas uratuje. Ponoć odpowiednia ilość fioleciku neutralizuje wstrząsy, aczkolwiek może osłabić zmysł równowagi- bardzo ważny w takich przypadkach :lol:
  23. No tak.. A my później z Hugusiem ganiamy po lesie przez kilka godzin w poszukiwaniu takich amatorów wycieczek.. :lol: :lol: :lol: :wink: Miśki moje kochane wiem że jestem niepoprawna, ale znów Was opuszczam. Spadam na weekend do stolicy (nie mylić ze stoliczną :drinking: :wink: ) Na forum wrócę w niedzielę wieczorem. Pa!
  24. Moja babcia mówi, że nią zatrzęsło podczas trzęsienia i całą jej porcelaną na półce też :errrr: Natomiast ja w tym czasie w Stockholmie trzęsienia nie odnotowałam 8)
  25. Witam wszystkich po dłuuuuuuuuuuuuuugiej nieobecności!! Ale się cieszę, że już tu jestem z Wami, a najbardziej się oczywiście cieszę, że znów mam u boku moje biszkoptowe szczęście, które straszniście się za mną stęskniło. Zajrzałam w pierwszej kolejności do Galerii, ale pięknych zdjęć przybyło i ile mamy nowej młodzieży wśród naszych forumowych retrieverów. Co by podwyższyć trochę średnią wieku czas bym wrzuciła tam jakieś fotki mojego kochanego staruszka. No ale na razie rzucam się w wir lektury co by nadrobić zaległości. Ściskam Was mocno wszystkich i oczywiście wszystkie Wasze psiury! :D
×
×
  • Create New...