Jump to content
Dogomania

zachraniarka

Members
  • Posts

    2159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zachraniarka

  1. Czujna jestem, bardzo czujna.. :evilbat: nadrabiam za Hugusia, bo on słabo czujny :wink: Awatar może być animowany, animacje są zabronione tylko w podpisach. Dlatego CZUJNIE lustruje :nonono2: Wasze podpisy, ale póki co niczego niestosownego nie znalazłam :D Chyba, że już zdążyliście zaprowadzić zmiany :wink: A mi Argo nasz kochany unowocześnił awatarek i jest teraz jeszcze lepszy. Huguś wygląda jak trójwymiarowy. Argo: :calus:
  2. aleb świetne psiaki! A ten w podpisie to trzeci bouvierek czy terier rosyjski? Bardzo lubię obie te rasy, choć bouviery troszku bardziej :D
  3. hi hi widze Bila, że nie jestem tu jedyną osoba korzystającą z pomocy innych :D Mój wielki buziak za awatar dostaje Argo! :calus: Natomiast MEGA WIELKI buziak również ode mnie oraz pozdrowienia od wszystkich przewodników i ich psiurów z mojej grupy rat. wędrują do Samby za wykonanie wspaniałego banera na naszą stronę. :calus: Samba niesamowita kobieto, przez Ciebie mam natłok priv i maili, wszystkie typu: "ale macie super baner.." :lol:
  4. Zdjęcia z dzisiejszego spacerku, pogoda piękna, mimo że to już listopad.. Uroczy uśmiech do obiektywu :D Po godzinie biegania za piłką wreszcie padł :lol:
  5. lukas po pierwsze gratuluje wspaniałego, typowego dla rasy charakteru suczki, oby się jej nie zmienił. Dziś coraz więcej labów ma coraz słabszą psychikę, zdarzają się lękliwe lub agresywne. Natomiast Twoja suczka zachowuje się dokładnie tak jak powinna, jak może się Tobie to nie podobać skoro zdecydowałeś na tę właśnie rasę? I jeszcze jedno niech głupio czują się CI, których psy próbują ugryźć, a nie właściciele normalnych, niekonfliktowych, radosnych psów. Utarło się u nas, że dobry pies to pies ostry, który nie podda się innemu i będzie walczył o swoje. Dla mnie pies agresywny, lękliwy, zaczepny to wstyd, natomiast chętny do zabawy, otwarty i wesoły to powód do dumy. Bardzo mi się podoba jak to jest nacechowane np. w Szwecji, tam taki mały, gryzący burek lekkiego życia nie ma, zresztą jak każdy pies, który nie jest socjalny w stosunku do innych ludzi i psów :D
  6. Zacznij stopniowo wprowadzać odległość, od bardzo małej np. 1 kroku i jeżeli kładzie się poprawnie to powoli zwiększaj dystans. Nagradzaj tylko dobrze wykonane ćwiczenia. Drugi sposób, to posadź suczę na podwyższeniu (ale tylko jezeli nie będzie miała dyskomfortu z przebywania na takim miejscu) i wtedy wydaj polecenie. Pies kładzie się wtedy w miejscu, bo ogranicza go krawędź podestu. Jednak w tym przypadku również zacznij z małą odległością. Ja mojego psa uczyłam wyrzucając zabawkę za niego, bo go nagradzam piłeczką. On się szybko nauczył, że nie ma sensu podchodzić skoro nagroda bedzie za nim. Jednak w tej metodzie trzeba uważać na żywiołowe psiaki, ponieważ wyskakując za zabawką wyrzuconą nad nimi mogą uszkodzić sobie kręgosłup. Generalnie trzeba metodę dobrać indywidualnie do psa, można też łączyć różne sposoby. Powodzenia w szkoleniu suczki!
  7. Z teleskopowym długopisem? :hmmmm:
  8. Ależ oczywiście, obserwacja wyrwanego własnoręcznie włosa też się sprawdza :lol: :lol:
  9. Tadeusz, wszystkiego wszystkiego najlepszego z okazji imienin! Spóźnione, ale szczere :buzi: Ja o tym co napisała Samba też nie wiedziałam, do tej chwili :lol: Puder do pielęgnacji niemowląt jest nieodłącznym atrybutem ratownika, ponieważ jego rozpylone cząsteczki zachowują się dokładnie tak jak mikrocząsteczki zapachu. Patrząc jak się zachowuje puder w powietrzu można: 1. szybko obrać odpowiednią taktykę ustawiając psa w zależności od potrzeb pod wiatr lub z boku wiatru 2. sprawdzić miejsce, które oznacza pies by zobaczyć, z ktorej to szpary mu na gruzach wylatuje zapach i czy przypadkiem gdzieś się on nie odbija Hi hi to na tyle mądrości ratowniczych :D Wniosek: psi nos plus puder daje wspaniałe efekty :lol:
  10. Ej tam od razu w nieznane.. Uciekaj z Misią w znane, czyli do Gdańska :wink: :wink: :lol: Huguś ratownik wyleczy skutecznie z chandry :D A tak na poważnie to naprawdę musisz nas znowu odwiedzić i zobaczyć jakie to nowe rasy do naszej grupy dołączyły. Dobrze pamiętam, że różnorodność w szkoleniu to Twój konik (mój też). Nasze OSP robi się BARDZO różnorodne. W doświadczonych mamy laba, ONa, boksera, goldena, flata i mieszańca, a w początkujących doszły nowe rasy, czyli: wyżeł niemiecki, seter szkocki i rotti. Prawda, że kolorowo? A będzie jeszcze weselej, czeka cierpliwie miejsce na mojego terriera :D Flaire życzę uśmiechu! (Misia bierz się do roboty i pogoń chandrę pańci :wink: ) Pozdrawiamy serdecznie z Gdańska :hand: A + H
  11. Ach ja wiem, że o naszych psiurkach to można w nieskończoność, ale przypominam temat tego topicu :evilbat: Dziewczyny wstawiać zdjęcia, a z rozmówkami to na offa! :D
  12. A co on tam robi? :o :hmmmm: Jeszcze do tego przestrojony w jakieś długaśne sierściuchy.. :eek3: :wink: :wink: :wink: :lol: Pozdrawiam wszystkie Hugusie wszystkich ras! :D
  13. Puder ma wspaniałe właściwości, jeżeli chodzi o pracę węchową z psiurem. Kto zgadnie jak i dlaczego? Druga tura- gry w 20 pytań 8)
  14. No właśnie możesz tylko i wyłącznie zakładać, że rodzice byli labradorami. Jednak słowo mówione w przeciwieństwie do pisanego, niewiele jest warte i pewności nie daje. Właśnie za tę pewność, a nie założenia co do przodków rodziców płaci się większą sumę pieniążków. Gdyby za mniejsze pieniądze można by było kupić bez ryzyka labradora po co ludzie kupowaliby psy z rodowodem? Ja ryzyka podejmować nie lubię, wystarczy mi popatrzeć z okna na sąsiadów. Sprzedawca też im POWIEDZIAŁ, że sprzedaje im pięknego Goldena, nawet pokazał mamusię i zdjęcia tatusia. Wyrosło im coś na kształt owczarka podhalańskiego.. dowodu na piśmie na temat tego co brali nie mają i nic zrobić sie nie da. Najważniejsze, że kochają swojego miśka, są z nim szczęśliwi i mają wystarczająco dla niego miejsca, bo jest on, że tak powiem.. spory.
  15. Radek ja tak tylko tak cichutko by znów nie rozpętać burzy.. O jakiej nieuczciwości mówisz w przypadku sprzedaży szczeniaka bez rodowodu? To już sprawa nabywcy, że kupuje przysłowionego "kota w worku". To nie była nieuczciwość, lecz świadome podjęte ryzyko.
  16. Nie przesadzaj :wink: :lol: :D Nie przesadzaj ze "spadaniem" do innej grupy. U nas jest fajnie i każdego mile u siebie widzimy, właścicieli: labków i "labków" i aporterów z zamiłowania i nie aporterów też (plus oczywiście goldki). Nie przesadzaj z tym, że nie jesteśmy wyjątkowi :lol: Zobacz ile na swój post otrzymałaś odpowiedzi. I nie uważam by były one niemiłe, lecz szczere i pełne chęci pomocy. Być może źle je interpretujesz. Nikt przecież nie napisał, że to źle, że kupiłaś sobie psa bez rodowodu, bo to przecież tylko i wyłącznie Twoja sprawa. A na koniec- nie przesadzaj z cenami labków. Na dzień dzisiejszy bez problemu znajdziesz ogłoszenia z labkami za 1,3 tyś zł. Plus szczególne okazje kiedy masz szczenieta niehodowlane oferowane za jeszcze niższą cenę. Plus sytuacje kiedy ktoś chce oddać rodowodowego psiaka, takie też się zdarzają coraz częściej. Labrador nie jest rasową rzadkością, lecz psem obecnie bardzo modnym i zdobycie rasowego przedstawiciela staje się coraz łatwiejsze.. Niestety, bo łatwe zdobycie pociaga za soba łatwiejsze pozbycie.. :cry: Także jeszcze raz powtórzę: nie przesadzaj! Uśmiechnij się i ciesz się ze swojego pieska. :D
  17. Nooooo tak.. bo jak nos jest przytwierdzony do psa, to się trudniej szczypie, przecież to normalne. Coś nie tak pani psycholog? :niewiem: Nie, no wszystko w porządku :roll: Sadystka :evilbat: Jaka sadystka? przecież bym odcinała w znieczuleniu.. miejscowym :evillaug:
  18. czasem Muchomorek 8) Nooooo tak.. bo jak nos jest przytwierdzony do psa, to się trudniej szczypie, przecież to normalne. Coś nie tak pani psycholog? :niewiem: Ps. Dzięki za nosy! :D
  19. Czasami? :roll: Ja poszukiwanie ludzi zostawiam Hugusiowi, a sama skupiam sie wyłącznie na odmianach. Na ostatnim treningu z poszukiwań, Huguś wracał z odnalezioną osobą, a ja z odnalezioną odmianą grzybków, znaczy sie maślaczkami :D Evelina trafiłaś prosto w moje serce! Ja kocham psie nosy! :iloveyou: Nachętniej bym je kolekcjonowała, a swój zbiór zamieściłabym na ścianie i każdy nos z osobna codziennie bym na dobranoc ucałowała lub pieszczotliwie uszczypnęła.. :lol: :lol: :lol:
  20. I znów zaczynamy modły :angel:
  21. Co opisuje wzorzec to już napisała Krystynah, na pewno nie szczeniaka. Co do braku odstępstw to masz już pierwsze- waga. Życzę Tobie by kolejne ujawniające się odstępstwa dotyczyły tylko wyglądu psiaka, a nie jego charakteru i zdrowia.
  22. No wiesz.. by zbliżyć się do Ciebie to jeszcze będę musiała parę razy skorzystać z pomocy PIKI-psychologa :P :P :wink: :o :o No przepraszam, jeśli chodzi o zbliżenia to proponuje udac się do seksuologa :roll: No wiesz Ty co, a ja myslałam, że do Ciebie to ze wszystkim :silly: A tak poza tym to Argo zaczął z tymi zbliżeniami :oops:
  23. A my też, a my też zaczęliśmy się trenować :angel: Ale w innym sporcie 8) Sport to zdrowie :multi: Tfierdzisz wienc, że tera moje mozliwosci som zbliżone do Twoich ? :roll: :hmmmm: :) :wink: A o sporcie to słyszałem też, że prowadzi do kalectwa. 8) No wiesz.. by zbliżyć się do Ciebie to jeszcze będę musiała parę razy skorzystać z pomocy PIKI-psychologa :P :P :wink: A co do kalectwa, ja słyszałam o: "Bez wiary potykamy się o źdźbło słomy, z wiarą przenosimy góry." Soren Kierkegaard Ja się potykać nie zamierzam 8) :lol: :lol:
  24. A i tak wszystko sprowadza się do jednego... Wszędzie dobrze, ale u pani na kolanach najlepiej!! :iloveyou: Pozdrawiamy wszystkich serdecznie! :hand:
  25. Jazda w samochodzie, ale na siedzeniu (zwłaszcza kierowcy :lol: ) to już zupełnie inna sprawa. Hugo kocha jeździć w ten sposób, bo i wygodnie w pupke i przez okno można zawsze wyjrzeć :D Uśmiechnięty Hugo w autku kolegi:
×
×
  • Create New...