Jump to content
Dogomania

zachraniarka

Members
  • Posts

    2159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zachraniarka

  1. Ach ja nawet miałam przyjemność na żywo, a co do żywo to już było wystarczająco napisane na górze. No ba! :wink: Obecnie w schronisku w Sopocie przebywa suczka wypisz wymaluj gładkowłosa Parson Russell Terrier. Tryska terrierową energią. Jest super! Może ktoś z terrieromaniaków by się skusił? Suczka jest biała z brązową plamą na głowie i uroczymi kropeczkami na grzbiecie..
  2. aleb jeśli nawet nie, to zaraz to nastąpi :lol: UWAGA UWAGA Stawiam wszystkim fiolecik :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: każdemu po 7, bo dziś mój Huguś skończył 7 latek :D Pozdrawiamy serdecznie wszystkich Asia & Hugo (paskudnie stary pies ;) )
  3. zachraniarka

    Guz...

    Powodów guzów może być wiele, na szczęście te najpowszechniejsze są niegroźne. Obserwuj Lunkę przez te dwa dni nim pójdziecie do weta, czy guz zmienia swój rozmiar. Nie dostawała ona przypadkiem zastrzyku w okolicy, bo to jest częsta przyczyna gulek. Może być też krwiakiem po uderzeniu lub wynikiem zabawy z innym psiakiem. W formie guzów ujawniają się też tłuszczaki, które można wyciskać lub też operować. Życzę spokoju i pozytywnego rozwiązania sprawy, daj znać jak się skończyła sprawa guza. Póki co ja i Hugo wykazujemy syndromy przejedzenia, mam nadzieje, że nasze żołądki przeżyją te Święta :lol:
  4. Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia marzeń w nadchodzącym Nowym Roku 2005 życzą Asia z Hugusiem
  5. Robię to na mocnym posłuszeństwie, stanowcza komenda "równaj", no i Huguś nerwowo bo nerwowo, ale drepcze mi u boku. Jednak nerwa, że kiedyś polecę za nim mam wielkiego. Tym bardziej, że kiedyś koleżanka, która mi wyprowadzała Hugolca pod moją nieobecność tak właśnie poleciała ściągnięta na smyczy ze schodów. Moja babcia- świadek tego zajścia do dziś nie może uwierzyć, że koleżanka się pozbierała po tym locie...
  6. Mój kolega jak mu pokazałam cattle doga to stwierdził- pies jak prosto ze śmietnika, ale fajny :wink: A ponieważ to galeria terrierów, więc oto maluszki z hodowli, którą odwiedziłam latem: Liczy się tylko dobra zabawa! :D
  7. Przepraszam za skompstwo moje paskudne :oops: :oops: Miałam nerwa z tym barkiem, bo ja to generalnie tracę głowę jeśli chodzi o sprawy zdrowotne.. Hugo zawsze wychodząc na spacer pokonywał schody pełną prędkością, zeskakując z nich i obijając się o ściany. No i razu pewnego musiał się obić mocniej niż zwykle i zaczął mi odstawiać łapę- nie kulał, ale moje czujne oko zarejestrowało, że czasem stawia ją pod inym kątem. Więc szybko do weta. Godzinę był macany, po kolei każdy paluszek i w górę przez wszystkie kosteczki. Wyszło, że bolesność w barku. Tydzień mocnego ograniczenia ruchu (myslałam, że zwariuje) plus medykamenty i wszystko wróciło do normy. Jest tylko jedna zmiana- Hugo zaczął być prowadzony po schodach na smyczy, ja zadręczam się pytaniem czemu dojrzałam do tego tak późno :( :cry: :( :cry: :(
  8. To ja napiszę tak.. mi się podobają psy w typie misia.. grubokościste, zwisłouszaste i przytulaste :D Owczarki cenię, ale nie podoba mi się z wyglądu ich czujny, ostry wyraz. Miałam styczność z wieloma maliniakami i były naprawdę okropne z wyglądu. Natomiast od niedawna wyprowadzam na spacer maliniaka kolegi.. i co tu dużo mówić pies jest super! Mimo że całkowicie nie pasuje do mojego kanonu urody to muszę przyznać, że jest naprawdę bardzo ładnym psem i robi wrażenie. Myślę, że nikt by tu nie zaryzykował wypowiedzi, że pies jest ze schroniska. Proporcje, budowa, prezencja- miodzio, mimo że jak jeszcze raz zaznaczę takie psy mi się nie podobają. Nie mam niestety aparatu, ale jakby mi się udało pożyczyć to zrobię zdjęcie Zacierowi i Wam pokażę, że maliniak może się podobać z wyglądu. Kiedyś zaś sama planowałam cattle doga i przyznaje, ze nawet mi się troszku podobały :oops: Wikszość przedstawicieli (jakieś 90% :wink: ) jest okropna, ale zdarzają się fajne egzemplarze. Gdzieś widziałam fajne zdjęcie na necie, jak znajdę to też wkleję :D Pozdrawiam serdecznie!
  9. :o Hugo chodź tu szybko- piszą o nas!! :lol: :lol:
  10. No to chluśniem, bo jak Samba... :sleep: A jest czyje zdrowie opijać Saba, PIKUŚ, no i oczywiście jeszcze raz Bilbo i Bila... :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: To się cicho przyznamy z Hugusiem (przy obecnych sytuacjach nadzywyczajnych to nic ważnego), ale my też się ostatnio wizytowaliśmy u wetów, bo nam się bark trochę obtłukł. Troszku nerwów było, troszkę męczenia się z lekami i ograniczeniami ruchowymi, ale już jest OK!! Także jeszcze raz wszystkim zdróweczko!! :drinking: :drinking: :drinking:
  11. O qrcze Samba, ale Ci się nos błyszczy 8)
  12. Wiedziałam, że wszystko się dobrze skończy! Zdrówko Bilba! :drinking:
  13. Prawdaż Argo prawdaż :jumpie: Pogratulować takiego typowego przedstawiciela rasy labrador. Brawa dla Rudego za wzorcowy charakter i dla Tadeusza za prawidłowe wychowanie, bo wiadomo, że i najlepszego pieska nie odpowiednim prowadzeniem można zepsuć :D aleb czy jesteś pewien, że sytuacja z rozdartym swetrem miała podłoże w agresji? Być może tak jak argo sugeruje suczka po prostu entuzjastycznie i troszku brutalnie przywitała gościa? Myślę, że należy obserwować Galaxie, ale nie należy wyciągać przedwczesnych wniosków. Prawda jest taka, że spotkanie z atakującym na serio psem rzadko kończy się na samym rozerwanym swetrze, a zaatakowanemu wcale nie jest do śmiechu. Druga możliwość to czy ta labka wychowuje się razem z resztą Twoich piesków, mam na myśli terriera i bouviery? Jaki jest ich stosunek do ludzi? Czy pilnują swojego domu? Zdarza się i tak, że żyjący w towarzystwie psów stróżujących labek może przjąć od nich pewne zachowania.
  14. Jeżeli pies nie reaguje na smakołyki to wcale ich użycie nie jest proste :-? Moim zdaniem najprościej używać tego co jest dla danego psa największą motywacją (choć nie zawsze jest to wykonalne, ja dla przykładu bym musiała się wtedy przemieszczać z podręcznym zbiornikiem wodnym :wink: )
  15. Co do łóżkowych spraw :lol: Hugo w dzień latem okupuje kafelki w łazience, a w zimie ewidentnie kanape. Natomiast w nocy czeka na to aż ja się ułożę w łóżeczku. Jeżeli sie zasiedzę późno wieczorem to chodzi i wzdycha i wkońcu układa się gdzieś w kącie. No ale wkońcu kiedy zauważy, że już leżę to przychodzi i szturcha mnie łapą i wtedy ja odwijam kołederkę do góry i pada magiczne słowo "możesz" :D Spanie przytulonym do smrodka jest super, mimo że mój smrodek jest okropny i zawsze odraca się do mnie zadem :evil: Oczywiście przytulenie trwa króciutko, bo zaraz Huguś robi wielki odwrót, bo mu za gorąco i schodzi na podłogę by położyć się przy łóżku. Oczywiście leżenie przy łóżku trwa króciutko, bo zaraz Huguś robi wielki odwrót, bo mu za twardo i znów szturcha mnie łapką.. i tak wkoło Macieju :roll: Co do budzenia to jak był młody to musiałam się dobrze zastanowić kiedy oko otworzyć.. Spał tak długo jak ja, ale otwarcie oka to był sygnał- WSTAJEMY! i wtedy się zaczynały skoki po brzuchu, buziaki i iskanie wszystkiego co popadnie. Teraz kiedy Hugo troszku już stetryczał wcale mu się nie chce rano opuszczać ciepłego wyrka. Jeżeli wstaję o normalnej porze to powoli bo powoli ale stacza się razem ze mną. Jednak kiedy czasem przyjdzie nam gdzieś wyjechać o bardzo wczesnych porach to tylko mruczy niezadowolony i nie ma siły by go z łóżka wyciągnąć, dopiero kiedy już w drzwiach wyjściowych stoję to przybiega, a tak to tylko nochal spod kołdry wystaje... Uff to sie rozpisałam.. coś strasznego. Kończe już :D
  16. Również się nie zgadzam z tym stwierdzeniem. Mój pies to wielki żarłok, ale to nie jedzenie jest dla niego najatrakcyjniejszą nagrodą na świecie. W czasach jego młodości smakołyk, nawet najlepszy się nie liczył w obecności psich kumpli. Prosta sprawa- dla mojego psa zabawa była dużo atrakcyjniejsza niż żarełko. Jak sobie poradziłam z tym fantem? Spsiałam :roll: :oops: :lol: Skoro tak lubi się bawić to postanowiłam stać się dla niego fajnym kumplem do zabawy. Jednocześnie zaczęłam ograniczać mu spotkania z tymi największymi rozrabiakami, a proponowałam spacerki z trochę spokojniejszymi i potencjalnie nudniejszymi psiurami. Obecnie cały spacerek upływa nam na wspólnych zabawach, chociaż bardzo żałuję, że nie zaczęłam tych praktyk jak Hugo był jeszcze szczeniakiem, efekty byłyby jeszcze lepsze. No ale z następnym szczeniorkiem to już przypilnuje by się od początku uczył, że inne psiaki są fajne do zabawy, ale pańcia najfajniejsza :D
  17. Świerza mogę prosić o nie używanie wielkich liter, please!! W świecie internautów oznacza to krzyk i jest raczej zarezerwowany na wyjątkowe sytuacje.. Z góry dziękuje :D
  18. Zobaczcie co znalazłam, podział ras na patronów i tak z tego wynika, że: Golden: Patron słodkich ciastek i Patron piłek tenisowych Labrador: Patron czasu kolacji i Patron piłek tenisowych Czyż to nie odzwierciedla dokładnie charakterów naszych kochanych, żarłocznych aporterów :D
  19. ale mam to wiedzieć ze względu na Airedale czy ze względu na piwko :lol!: z podpisem: Good Dog - Good Beer Przy okazji znalazłam też przedstawienie ras w postaci patronów, no i Airedale jest patronem clownów: z podpisem: San Terrier de Airedale Patron Saint of Clowns Most Airedale people will agree that their dogs can be such clowns!
  20. Wishbone :D Jack Russel grał też w filmie "Maska" i w filmie "Morderczy przyjaciel" :evilbat: , ale w tym ostatnim nie głównego bohatera :roll: .
  21. Bila Kochana Nasza TRZYMAJ SIĘ MOCNO! Nie daj się tym momentom zwątpienia. Robisz co najlepsze dla Bilbka i zobaczysz, że wszystko się dobrze skończy. Jestem o tym przekonana, ja sama miałam wiele takich sytuacji i wiele chwil, kiedy chciałam już odpuścić, bo nie wiedziałam co lepsze. Jednak nie wolno się poddawać! Nasze laby to twardziele, nawet z ciężkich opresji wychodzą zwycięsko- będzie dobrze. Ściskamy Cię mocno i trzymamy łapki za szybki powrót do formy Bilbaska- Ja i Huguś (wielokrotnie modyfikowany lab)
  22. Uuuu! Chcem, chcem, chcem! I zachraniarka pewnie też :wink: ! A tak w ogóle, to już kilku osobom powiedziałam, że potrzebna jest część III artykułu w Psie o AT - właśnie o użytku! Tylko kto miałby to napisać? Może ktoś z Was wie? Bo ja to się o tym, co kto wie i robi w AT w Polsce jeszcze bardzo słabo się orientuję!Wind, masz ode mnie priw. 8) Czytam czytam czytam i ledwo nadążam, tak szybko toczy się tu rozmowa :D Przede wszystkim Flaire dzięki wielkie za pamięć :buzi: A tak poza tym to dokładnie mam takie samo zdanie na temat artykułu w Psie. Brakuje części o użytkach! Przecież airedale to nie tylko piękny wystawowy pies, ale również wspaniała psychika i materiał do wykorzystania w wielu bardzo różnych dziedzinach. Tym bardziej miałam niedosyt, że pamiętam artykuł o briardach, gdzie właśnie oprócz wielu słów dotyczących piękności był też fragment poświecony różnorodnemu szkoleniu tych psów. Mam nadzieje, że kiedyś doczekam się takiego o erdelkach :)
  23. Shiva od kogo się dostanie? :o Ode mnie na pewno nie, w g...nianych tematach jestem również gruntownie przeszkolona, już Huguś o to zadbał i regularnie sprawdza mój poziom wiedzy. Świetnie sobie radzę z wyciąganiem sterczącej z dupska trawy :lol: Wychodzi na to, że g...niane sprawy to niedołączna część charakteru retrieverów :wink:
  24. Trzymamy z Hugusiem mocno kciuki za Bilbka!! :kciuki: Czekamy z niecierpliwością na wieści.
  25. Argo tylko, że u mnie jest tak, że to pan się trzyma swojej pani i mam nadzieje, że tak pozostanie, znaczy się, że Hugo nie wpadnie na pomysł dokształcać się w meczecie :wink: O mamo, chyba nie chodzi o zwijanie papierosow? :o :o :o Domniemań na temat tego o co w tym chodzi jest wiele.. :roll:
×
×
  • Create New...