-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Ale Rauni chyba zgłosiła swoje psy jako polskie... mimo wszystko ;) [quote]potem jak rodowód przychodzi to razem z psem meldujesz się po odbiór w dniu dyżuru sekcji [/quote] Mojego psa nawet nie chcieli ogladać. :lol:
-
nurek [quote name='Cerber'] [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200905/94125/293184/00000032.JPG[/IMG][/quote] kadłubek? [URL="http://</p><p><a href="http://pl.fotoalbum.eu/images1/200905/94125/293184/00000062.JPG" target="_blank">http://pl.fotoalbum.eu/images1/200905/94125/293184/00000062.JPG[</a>"] [/URL][URL]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200905/94125/293184/00000062.JPG[/URL]
-
[quote name='sheltia12']No właśnie, szkoda. Tak samo jak zdanie PIPa nie pozwala na wystawianie w klasie użytkowe...[/quote] A czy naprawdę uważasz, że zdanie PIP-a świadczy już o wyjątkowych umiejętnościach psa? Jak dla mnie to trochę za mało...
-
[quote name='Magda i Saga']To moze przyszalejcie i zróbcie cos na kształt konkurencji par jak na Pucharze ras, te sztafety sa bardzo widowiskowe, a ja obiecuje juz nie łapać grzywek:oops:[/quote] No jasne, po co je łapać, lepiej od razu puścić luzem :lol:. Ta sztafeta była widowiskowa, jak żadna inna :loveu:. A przecież psów w sztafecie może być więcej niż 2, więc zamiast par mozna zrobić sztafety 4-p(si)aki.
-
W takim razie proszę moda o zamknięcie tematu, bo szkoda naszych wypocin na mieszanie się w osobiste rozgrywki forumowiczów.
-
Coś się wymyśli, produkt zastępczy będzie dostępny każdemu, zerówkom też :lol:
-
[quote name='shangri_la'] od poczatku bylo wiadomo ze BEDZIE publicznosc i BEDA OBCE psy rozpraszajace uwage i z tym sie trzeba liczyc ale polak oczywiscie zwali wine na wszystko inne tylko nie na siebie :diabloti: pozdrowienia[/quote] Z tym nie do końca się zgodzę. Bywa tak, że na zawodach sędziowie proszą o odsunięcie psów, a czasami i ludzi od toru. A sędziowie są zazwyczaj z zagranicy. W Białymstoku w ub. r. pani JV zabraniała podchodzenia z psami do taśmy na odległośc ok. 3-4 metrów. Miało być pusto, puściutko dookoła. :lol:
-
Na filmie widać, że pies-kibic stał w pewnej odległości od taśmy, może to byc 2 metry, o których pisałaś. Według mnie jest to wystarczające, jeszcze z zapasem. Przewodnik nie powinien mieć do nikogo pretensji, pies się rozproszył, pewnie jest mało doświadczony, może brakuje mu obycia na zawodach. Tę sytuację powinien zignorować. Osobiście uważam, że ludzie mogą stać przy samej taśmie, byle nie włazili na tor, no chyba, że jest takie ustawienie przeszkód, że psu wypada wejście lub odskok w bardzo bliskiej odległości od granicy toru, wtedy można ludzi poprosic, aby się z lekka odsunęli. Troszkę inaczej jest z psami, uważam, że nie powinni przebywać przy samej granicy toru, zwłaszcza, jeśli są aktywne, kręcą się, szczekają. To może biegającego psa sprowokować. I choć też uważam, że pies na torze ma się koncentrować na bieganiu, ale trzymałabym pieski w pewnej odległości od taśmy choćby ze względów bezpieczeństwa. Bez przesady, oczywiście, nie kilometr, ale choć trochę.
-
Asiu, dzięki za tyle Moniusiów. Sucz padnięty do dzisiaj, w jej wieku taki maraton to jednak duży wysiłek. Ale pyszczydło było uchachane przez całe zawody, więc nie było źle :lol:
-
Szkolenie dla instruktorów agility- Czechy
Mokka replied to Monia i Taja's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
Buuuu, a my wtedy w Zabrzu :roll: -
Bezikowa, jeśli się wycofasz, to Pati ma szanse wskoczyć z rezerwowej :evil_lol:
-
[quote name='LALUNA']. Szkoda ze nie moglismy posłuchac hymnu Polskiego[/quote] To było dobre. W środku nocy na przysypiające Kozienice gruchnął hymn rosyjski. Ciekawe, co sobie ludziska pomyśleli :evil_lol:. Bo ja byłam z lekka ogłuszona ilością decybeli :lol:.
-
Nie czekać, tylko wstawiać. I to już :mad:.
-
[quote name='Rega501']Chinski grzywacz i jamnik totalnie mnie rozbawily :lol:[/quote] Wy się, koleżanko, z grzywek nie nabijajcie, bo to są reprezentantki kraju na MŚ :lol:. No i po zawodach. Ufff, nie było łatwo, 4-dniowa impreza to prawdziwy maraton, ale chyba się udało? Mój biedny sucz, który dziwnym trafem biegał we wszystkich finałach :evil_lol:, padł jak zabity i pewnie ze 2 dni będzie odsypiał te szaleństwa. Zafundowałam jej imprezkę na starość :diabloti:. Puchar Ras zamiast zasłużonej emerytury. Było super. Szczerze mówiąc, miałam poważne wątpliwości, czy to się da opanować organizacyjnie, ale jakoś się udało. Było paru narzekaczy, poza tym zawsze coś może nie zagrać, ale ogólnie rzecz biorąc mam wrażenie, że były to jedne z lepiej zorganizowanych zawodów w naszym kraju, pomimo swoich rozmiarów. Zamieszania przy bramkach wejściowych nie da się uniknąć, jeśli zawodnicy startują z kilkoma psami w różnych kategoriach, a obsługa ringów również biega. Opóźnienia były, ale ja raczej zrzuciłabym je na karb zbyt optymistycznych czasów rozpisanych w katalogu, bywały deczko nierealne, stąd poślizgi. Katalog superancki i bardzo potrzebny. Zdecydowanie nienajlepiej wspominam "uroczystą kolację", która przerodziła się w wyścigi do koryta, tę konkurencję zdecydowanie wygrali nasi odwieczni przyjaciele (podobnie zresztą, jak i wiele innych :diabloti:). Szybko spożyłyśmy przydziałowe udko i ewakuowałysmy się do zacisznego i przytulnego pokoju. Nawet pogoda, po jednodniowych fanaberiach, zrehabilitowała się i w niedzielę można było wysuszyć klatki, namioty i przemoczone obuwie. W moim odczuciu, zawody były bardzo udane organizacyjnie. A był to mój 4-ty Puchar, więc trochę porównania już mam. I mam wrażenie, że nie mamy się czego wstydzić. A sportowo? No cóż, przyjechali Rosjanie i wygrzmocili nam tyłki :evil_lol:. Zabrali puchary, nagrody i pojechali do domu. Super wypadliśmy w Finale Narodów. Co prawda, znów wygrali Rosjanie :diabloti:, ale nasza dzielna polska ekipa zajęła 2-gie miejsce :multi:. Ale najcenniejsze jest chyba to, że za nami byli Czesi. To jest rezultat, z którego możemy być dumni, niezbyt często zdarza nam się bić braci Czechów. Poza tym było trochę miejsc na podium, wygrane egzaminy, więc na pewno wielu naszych reprezentantów zaliczy te zawody do udanych. Do tego była okazja popodglądać innych, reprezentantów swoich krajów na MŚ, startowali również znani sędziowie i trenerzy. No i tory !!! :evil_lol: Tondę już znamy, ale pozostali sędziowie byli dla wielu naszych zawodników prawdziwym wyzwaniem. Zwłaszcza torki "po francusku", gdzie numerki zawsze były z drugiej strony i gdy zdarzyło mi się biec po torze, którego nie miałam okazji się nauczyć, miałam sporo trudności, aby zlokalizować kierunek, bo numerki zawsze były nie tam, gdzie ja :angryy:. Ogólnie tory były bardzo ciekawe i chętnie byśmy je poćwiczyli na treningach, więc wielki uśmiech do organizatorów. Gdyby tak dało się je udostępnić... Kończąc już to przydługie przemówienie, chciałabym podziękować organizatorom za zawody, chylę czoła i wielki szacun, że sobie z tym poradziliście :lol:. Dla wszystkich zawodników i ich psów gratulacje za kondycję i wytrzymałość. Dzięki Bogu, długi weekend już się skończył, teraz możemy trochę odpocząć :evil_lol:.
-
[quote name='panienkabubu']A ja chciałam zapytać jak przez bramki w metrze miałby przejść np. bernardyn?[/quote] Mam wrażenie, że one są na tyle szerokie, że bernardyn się mieści. Nie trzeba dla niego oddzielnego wejścia otwierać ;)
-
[quote name='Marysia_i_gończy']No i nie jadę :placz::placz::placz:[/quote] Bo? Co się stało? :roll:
-
[quote name='sortis']Ten sam domek, jak nic! Drzwi pasują.... [B]a pokrycie dachu nowiuśkie było...[/B][/quote] Coby się kołdry nie moczyły już więcej :diabloti:
-
[quote name='sortis']Ja mieszkałam w zeszłym roku tu: [B]Camping nr 234[/B] ul. Henryka Brodatego 7 59-241 Legnickie Pole tel. 076 85-82-397 w takim domku: Teren ogrodzony, psy biegające luzem nikomu nie przeszkadzały. Jest tam basen, w zeszłym roku był nieczynny. W domku 2 łóżka na piętrze, jedno na dole, lodówka, czajnik. Sanitariaty, prysznice i umywalki oddzielnie w pawilonie. Ogólnie przyjemnie, czysto, miło, można na miejscu zjeść obiad. Na zawody 5 minut na piechotę.[/quote] To jest słynny camping, na którym też kiedyś nocowałyśmy, ale miałyśmy pecha, bo padało.... wszędzie, w domku również, kołdra w nocy wpadła mi w kałużę przy łóżku :evil_lol:
-
We Wrocku podobno już nie ma miejsc na PIP (a przynajmniej tak mówią niektórym, odmawiając przyjęcia :diabloti: ).
-
[quote name='Sylwia K'] Ostatnio oglądałam na animalach odcinek, gdzie większość przeszkód była zrobiona z np. pnia drzewa, patyków (tunel był wykonany też z patyków:cool3:) itp.[/quote] Bardzo jestem ciekawa tego tunelu z patyków :lol:. Możesz napisać coś więcej?
-
Nie znam pani Irackiej, nigdy u niej nie byłam, ale... Ale znam wiele osób, którym pomogła. Autentycznie, w praktyce rozwiązała problemy, jakie ludzie mieli z psami. I to jest dla mnie dobra rekomendacja. [quote name='an1a']Uwielbiam rozmowy "moje vs. twoje" :diabloti: które świadczą jedynie o braku szerszego spojrzenia, a nawet zatrzymaniu na czubku nosa - własnego i swojego psa. [/quote] Ja byłam najmądrzejsza, gdy wyszkoliłam pierwszego psa. :diabloti: Na kursie był prymusem, egzamin zdał z wyróżnieniem, a ja pozjadałam wszystkie rozumy. Potem był następny i następny, poznałam innych ludzi szkolących i pracujących z psami, przybywało mi pokory, obecnie wiem, że nic nie wiem i praktycznie staram się nie zabierać głosu w sprawach szkoleniowych. :evil_lol:
-
[quote name='Miziasta'][FONT=Arial]Napisałam, że Zoopsycholodzy zajmują się RÓWNIEŻ kotami a nie TYLKO kotami (no cóż, niektórzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem).[/FONT] [/quote] Jak najbardziej przeczytałam ze zrozumieniem. I powtórzę - dla mnie naprawdę nie ma znaczenia, czy osoba, która reklamuje się, jako behawiorysta [B]również[/B] od psich problemów, potrafi nauczyć kota załatwiania się do kuwety, jeśli ta osoba w kwestii rozwiązywania psich problemów behawioralnych nie wychodzi poza sformułowania rodem z Fischera i Fennelowej i nie ma dla mnie innej rady niż wyciszenie psa za pomocą medykamentów.
-
[quote name='Miziasta'][FONT=Arial]Przeczytałam cały wątek. Zastanawiam się skąd tyle jadu i nienawiści do Zoopsychologów? No cóż, nasuwają mi się tylko 2 powody: zazdrość albo strach przed konkurencją.[/quote][/FONT] [FONT=Arial]Wielkiego jadu czy nienawiści tu nie zauważyłam, raczej brak wiary w skuteczność działań osób, które nie mając odpowiedniej wiedzy ani kwalifikacji ogłaszają się fachowcami i tak się reklamują. Ja się kiedyś dałam złapać na taki lep. Mając psa z poważnymi problemami udałam się na konsultacje do osoby, która reklamowała się jako specjalista behawiorysta (a nawet prowadziła szkolenia w tym kierunku). Moje rozczarowanie było ogromne, osoba nie była w stanie pomóc mi w żaden sposób, wykazała się całkowitą ignorancją w zakresie podstawowych szkoleń (hasło PT stanowiło niezgłębioną tajemnicę i próbowano dociec, czy po takim kursie pies potrafi usiąść i podać łapę), a jedyna propozycja, jaka dostałam, to zakup leków na uspokojenie - oczywiście na miejscu. To było moje pierwsze spotkanie z certyfikowanym behawiorystą, trudno więc dziwić się, że ludzie po takiej wizycie mają mnóstwo wątpliwości, co do fachowości takich osób. [/FONT] [FONT=Arial][quote name='Miziasta'][/FONT] [FONT=Arial] Zoopsycholog zajmuje się nie tylko psami. Coraz więcej ludzi wybiera na domowego pupila kota. PULI, pokaż mi który „[/FONT][COLOR=black][FONT=Verdana]początkujący średnio rozgarnięty szkoleniowiec” za pomocą swoich metod wyszkoli kota aby przestał sikać poza kuwetą (najczęstszy problem z kotami)?? [/FONT][/COLOR][/quote] Jeżeli ktoś ma problem z psem i idzie do kogoś, kto reklamuje się jako fachowiec w tej dziedzinie, to oczekuje pomocy w rozwiązaniu problemów tego psa. I naprawdę, niewiele mnie interesuje, co ten ktoś potrafi zrobić z kotem, jeśli nie ma pomysłu na problemy mojego psa. Szafuje mi cytatami z Fennelowej i Fischera, które to pozycje również czytałam i opisane tam metody nie dość, że nie są dla mnie tajemnicą, ale również przeszłam już fazę ich stosowania. Jeśli ktoś specjalizuje się w behawioryzmie kotów, to pięknie, ale po co w takim razie ogłaszać się, jako specjalista od psów również? Każdy orze, jak może, ja w sumie nie mam żalu, ale moja wiara w fachowość zoopsychologów została mocno nadszarpnięta. Poza tym niektóre z tych osób są aktywne w necie, umieszczają filmy, udzielają porad. W ten sposób wystawiają się na widok publiczny i na ocenę innych. Jeśli więc zdarzy im się walnąć głupotę (a zdarza się) lub podkolorować fakty (widoczne gołym okiem), muszą liczyć się z tym, że czujne oczka obserwatorów wyłapią takie gafy.
-
[quote name='Gmail7']Witam:) Jestem tu nowa i z góry mam do was prosbę. Wymyslcie mi nazwę dla hodowli SIBRIAN HUSKy.. Potrzebuje conajmniej 4nazwy bez zadnych polskich znaków (ż,ł) Mam już swoje 3 ale troche tego brakuje;) z góry dzieki za pomoc;))):lol:;)[/quote] Tak na szybko przyszło mi do głowy: Duchy Północy Włóczęgi Północy Snowflake (Snowflakes) Whiter Shade Of Snow Jak pomyślę, to może wymyślę coś ciekawszego.
-
Na seminarium nie dam rady, muszę trochę popracować :angryy: