-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Obóz agility z Nigelem Stainesem 20-26.lipca 2009!!!
Mokka replied to Rauni's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
[quote name='wix']bardzo Was nie lubie za termin :placz::placz::placz:[/quote] Popieram ;) -
A ja sobie siedzę w robocie :diabloti:. Pozdrawiam :hand:
-
[quote name='Sable']I warto przypomnieć, że w Białymstoku psy muszą być trzymane na smyczy i mieć założony kaganiec. Tak na zaś, żeby spotkania ze Strażą Miejską nie należały do tych nieprzyjemnych :evil_lol:[/quote] To chyba będę musiała kanałami chodzić, bo jadę z 3 psami, a mam dla nich 1 kaganiec przechodni :evil_lol:
-
Dostałeś już odpowiedź - idź z psem do szkoły :lol:. Tam Ci na pewno pomogą.
-
Gdzie najlepiej zrobić agility Warszawa i okolice
Mokka replied to Usia_82's topic in Kluby, tory, kursy
[quote name='martita']Ja nie slyszalam o zadnej...:roll:[/quote] Ale Ty nie z Warszawy, to co mogłaś słyszeć :lol:. Za to ja - z Warszawy, jak najbardziej, no i też o żadnej nie słyszałam :evil_lol:. -
[quote name='cssiak']od czego zacząć szkolenie jak tak nabuzować psa żeby atakował na rękaw [/quote] Od zapisania psa do szkoły, do dobrego trenera. Nie jest trudno nabuzować psa, tylko co z tym potem zrobić? Aby nakręcony na gryzienie pies był bezpieczny dla otoczenia, przewodnik powinien wykuć na blachę instrukcję jego obsługi.
-
[quote name='Bzikowa']A Monia nie ? :cool3:[/quote] Monia nie. Za późno wysłałam dokumenty i w tzw. międzyczasie zmieniono przepisy, więc Monia nie :evil_lol:. BTW Wedle przepisów, tytułu "championa agility" można używać dopiero po otrzymaniu stosownego dyplomu, więc kto dyplomu nie ma... niech się nie wychyla :diabloti:.
-
[quote name='Edyta & Regis'][B]Wendka: [/B]czy to znaczy, że mam Wam gratulować trzeciej łapy?:razz:[/quote] Jaka domyślna, bestja :evil_lol:
-
Dzięki za zawody - kolejny region Polski zdobyty dla agility :lol:. Miejsce, że tak powiem, bardzo odpowiednie :lol:, mam nadzieję, że będzie możliwość, aby tam wrócić. Ja byłam bardzo zadowolona z szatni, w której nie było tłoku (pomimo wcześniejszych obaw), a także z możliwości wybiegania i wyspacerowania piesów tuż obok.
-
Kongi dla szczeniąt są dość delikatne i z miękkiej gumy, więc trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś mógł je reklamować jako niezniszczalne. One są naprawdę delikatniusie. Niezniszczalne są podobno "dorosłe", ale - wierzcie mi - nie ma zbawek niezniszczalnych. Mój pies ma rozpracowane wszystkie - czerwony, czarny, niebieski (to taka ponoć hardcorowa wersja czarnego, u nas chyba niedostępna). :evil_lol: Tyle że mój pies jest dość duży i ma mocne szczęki. Zabawek dla niego jeszcze nie produkują. A ma już jakieś 10-12 wiosen i wciąż pełne uzębienie, więc wszystkie zabawki są w niebezpieczeństwie ;).
-
Noooo, dobrze, że tu czasem zaglądam, gdyż obudziłabym się z ręką w naczyniu...
-
Ja również dziękuję za udane zawody, moim psom się podobało :lol:. Wykładzina nie była zbyt śliska, co Monia rekompensowała sobie ślizgami po płytkach w korytarzu, więc całe 2 dni była w szampańskim humorze. Obecnie odpoczywa po emocjach.
-
No, teraz lepiej :evil_lol:. Ale tak to jest, jak człowiek w robocie jednym okiem w dogo zagląda, a drugim próbuje pracować. Odszczekuję wszystko :lol:.
-
[quote name='Marysia_i_gończy']Może patrzysz na numerki ze złej strony tabeli? :razz:[/quote] :oops: lecę sprawdzić
-
[quote name='FRODKA']No to też mają chwilę na odsapkę ,czyli pomiędzy ich biegami jest bieg 2 innych psów.[/quote] Tego nie rozumiem :roll:. Chciałabym tylko nieśmiało dodać, że odstęp 2 psów to dla jednego przewodnika może być za mało. Psa, z którym się biegło należy odstawić na miejsce, wyciągnąć następnego, rozgrzać, doprowadzić na start. 2-3 minuty to trochę krótko. Co nie zmienia faktu, że ja i tak nie widzę tych 2 psów między kolejnymi przebiegami Ani i Beaty ;).
-
Dalej niż do Legnicy :diabloti:
-
[quote name='Wafelek'] 1) pewnie co poniektórzy już zauważyli na liście zgłoszeń, że jakiś czas temu zostały przydzielone numery startowe - wszystkich pechowców (czyt. tych, którzy mają nie taki numer jaki by chcieli) zapewniam, że odbyło się to na drodze losowania (oczywiście za wyjątkiem osób biegających w jednej klasie lub sąsiednich klasach z dwoma psami) [/quote] Ale ja tu widzę pewną niedogodność, bo Sajko ma z Bezą numer 36, czyli ostatni w MA2, a w MA3 jest tylko jeden Drago, w związku z czym w openach wypadają tuż po sobie.
-
[quote name='yoreczka95'] A wiec na pchły miało to być. Nie na kleszcze. [/quote] Ale fiprex (i nie tylko on) jest preparatem i na pchły i na kleszcze. Poprosisz na pchły, dadzą fiprex, poprosisz na kleszcze - dostaniesz to samo.
-
[quote name='Anulka']" Ja zawsze ze spaceru wracam z dwiema mikro kupami moich psów i z czterema mega kupami innych psów. Nie dość że sprzątam po sobie to jeszcze zbieram kupy obce. A dlaczego? [/quote] Pozwól, że zgadnę.... Kolekcjonerka? :evil_lol: Ja zupełnie nie rozumiem określenia "brak warunków" i oczekiwanie, aż nam się te warunki stworzy. Dla chcągego - i tak dalej. Albo ktoś uważa, że po psach należy sprzątać i sprząta, albo przyjmuje wersję, że samo zniknie. Zapraszam do siebie, można podziwiać trawniki pokryte grubą warstwą samoznikających kup. Teraz, jak śniegi zeszły jest co podziwiać. :angryy: A co do braku śmietników, no cóż, wkurza mnie to niepomiernie, ale taszczę drogocenne zawiniątko aż wreszcie znajdę miejsce, gdzie mogłabym się go pozbyć. I o ile wyrzucanie śmieci, gdzie popadnie jest naszym sportem narodowym i każdy może się w to zabawiać, o tyle całe odium za obsrane trawniki spada na włascicieli psów. I w sumie słusznie, ale jako grupa społeczna jesteśmy napiętnowani. A przecież takie zachowania nie wynikaja z faktu, czy ktoś ma psa, lecz z szeroko pojętej kultury osobistej. Albo ktoś ma jej choc odrobinę i sprząta, albo komuś nie przeszkadza życie wśród kup, kupe, gówien, obsranych trawników. Opowiem Wam historię, jak to się kiedyś udałam do znanego weta, którego gabinet umiejscowiony był na osiedlu domków jednorodzinnych. Poczekalnia ciasna, psa mam nerwowego :mad:, a byłam ciut za wcześnie, więc udaliśmy się na mały spacerek. Koleś oczywiście walnął kupona, ja głupia posprzątałam no i zaczęło się poszukiwanie kosza na śmieci. Obleciałam kilka sąsiednich ulic (wszędzie urocze, schludne domki) i dostępnego śmietnika nie było nigdzie, po prostu nigdzie. Zziajana i spocona wpadłam na gwizdek na umówioną wizytę i poprosiłam, aby zutylizować mój bagaż. Czemu taka sytuacja ma służyć? Mogę się tylko domyślać, że w takiej dzielnicy ludzie pozbywają się śmieci domowych do śmietników publicznych (mniej wtedy płacą za wywóz :evil_lol:), więc miasto śmietników nie instaluje, ale w takiej sytuacji nie tylko psie kupy, ale również puszki po napojach, opakowania po chipsach, tudzież wszelkie inne śmieci lądują na chodnikach.
-
[quote name='palma'] Napiszcie czy to jest aż tak dokładnie sprawdzane, bo przecież składkę i tak i tak trzeba opłacić, ale po co zwalać to wszystko na jeden termin z zawodami.[/quote] W regulaminie jest wyraźnie napisane, że zawodnik startujący w zawodach [B]musi [/B]mieć opłaconą składkę. Może być nieprzyjemne zdziwienie, gdyby nie dopuszczono kogoś do zawodów z tego powodu. A kasa pieniędzy nie zwraca :evil_lol:. Jeden termin z zawodami? Przecież zawody są pod koniec marca, od początku roku są prawie 3 miesiące na opłacenie składki. Jeżeli zrobisz przelew, to możesz pokazać potwierdzenie wykonanej operacji, a przy najbliższej bytności w oddziale podbijesz legitymację i książeczkę pracy.
-
[quote name='Agnieszka K.']Preparaty na kleszcze sa rzadko podawane tak młodym szczeniakom, bo i tak szczeniaczek ma jeszcze kwarantanne (chyba ze jest wyprowadzeniy na własne podwórko -wtedy róznie bywa). [/quote] Ja praktycznie zrezygnowałam z kwarantanny na rzecz socjalizacji i moje szczenię zostało potraktowane Frontline'm w sprayu. Wet zapewnił mnie, że to jest bezpieczne dla szczeniaka i faktycznie żadnych skutków ubocznych nie było. [quote name='Agnes7321']Wiem jednak jedno - NIGDY nie podam niczego psu ze sklepu zoologicznego bez porozumienia z Wetem[/quote] I słusznie, nie warto eksperymentować na własnym psiaku. Najwazniejsze, że sunia z tego wyszła, ale masz nauczkę na przyszłość. Ja bym jednak udała się do tego sklepu i zwróciła im uwagę, że postępują nieodpowiednio. [quote name='Alex78']Rozumiem, że sprzedano Ci tubkę fiprexu bez pudełka i ulotki, bo w pudełku są 3 tubki, a ty kupowałaś 1 szt. Jednak mogłaś poprosić sprzedawcę o okazanie ulotki i przy ladzie sobie przeczytać.[/quote] Teoretycznie tak, ale ja bym się upierała, że załączenie ulotki jest obowiązkiem sprzedawcy. Jeżeli uważa za stosowne rozparcelować opakowanie zbiorcze, to do każdego pojedynczego preparatu powinien dołączyć instrukcję. Zresztą takie są chyba przepisy. A jest to istotne tym bardziej, że dotyczy preparatu leczniczego.
-
Wszyscy byliśmy dumni jak nie wiem co :lol:. Jeszcze raz - wielkie brawa :multi:.
-
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f90/crufts-2009-a-132923/[/URL]