Jump to content
Dogomania

Mokka

Members
  • Posts

    5981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mokka

  1. [quote name='IraKa']Widzę że Una jak się skręca wokół czerwonych tyczek to drze japę a wokół żółtych nie:evil_lol: Ciekawe zjawisko:hmmmm:[/quote] Trafna uwaga :evil_lol:, bardzo ciekawe zjawisko :lol:.
  2. Baaardzo to wszystko śmieszne :diabloti:. Podczas czytania tego wątku naszły mnie pewne przemyślenia. Wiele z tych błędów to po prostu okropne błędy ortograficzne świadczące o piszącym. Ale jak się nie ma, co się lubi... Obsada ringów to w znacznej mierze członkowie związku, pomagający społecznie i - jak widać - nie sami puryści językowi są wśród nas ;). Następna partia to literówki, w sumie najłatwiejsze do wybaczenia biorąc pod uwagę pośpiech, w jakim się wszystko odbywa. Zdarzało mi się sekretarzować w ringu, więc wiem, jak to jest, gdy człowiek jednocześnie chciałby pisać (w miarę) czytelnie, napisać wszystko, co mu się dyktuje i nie zgubić sensu wypowiedzi. Bywają również kfffiatki wynikające z bezsensownego i bezmyślnego tłumaczenia, gdy okazuje się, że tłumacz troszki pływa w tematyce kynologicznej. Samej mi się zdarzało toczyć walkę - co napisać? Czy to, co dyktuje mi rozgarnięta tłumaczka, czy też to, co faktycznie mówi sędzia (w języku, którym dość dobrze się posługuję). Miałam też kiedyś taka historię, gdy do towarzystwa dano mi tłumaczkę z angielskiego, (bo ten język deklarował sędzia), a nasz juror stwierdził, że świetnie się dogadamy, jak on będzie mówił do nas po czesku. Ludzie kochani, co myśmy się nagimnastykowały, aby go zrozumieć. Niezapomniane wrażenia :evil_lol:. Ale najpiękniejsze są jednak oryginalne teksty sędziowskie. Tych nikt i nic nie przebije. Zdrowie naszych (i zaproszonych) sędziów. Bez Was nie byłoby całej tej zabawy :loveu:.
  3. [COLOR=red][B][U]UWAGA NIEDZIELA[/U][/B][/COLOR] [B][U][COLOR=#ff0000][/COLOR][/U][/B] [B][COLOR=black]godz. 7:00[/COLOR][/B] Loki Tosia Jaszka Ghandi Milo Ares [B]godz. 8:30[/B] Laryks Jazz Bambi [B]godz. 8:30[/B] Atrey Ashka Haft [B]godz. 9:00[/B] Yasser [B]godz. 9:15[/B] Misia Hexa Drops Nie mam pewności, czy będę później przy kompie, więc jeśli macie jakieś uwagi lub życzenia, to proszę telefonicznie do mnie.
  4. Zgodnie z przepisami, każdy pies powinien zostać zmierzony i pomiar mieć wpisany do książeczki startowej.
  5. [quote] [B]"Obciąłby Pan uszy swemu psu?[/B] [COLOR=blue]Nie mam teraz psa rasy, którą się kopiuje (kiedyś miałem dobermana). [/COLOR] [COLOR=blue]Ze względu na obowiązujące przepisy nie kupiłbym dziś psa, [/COLOR] [COLOR=blue]któremu nie mógłbym obciąć uszu. [/COLOR] [COLOR=blue][B]Jako prezes ZKwP być może powinienem być przykładem[COLOR=black]."[/quote][/COLOR][/B][/COLOR] Miałam kiedyś okazję zamienić parę słów z p. Manią własnie w tym temacie (ja jestem przeciwniczką kopiowania, bo uważam je po prostu za niepotrzebne, służące jedynie zaspokojeniu względnego odczucia estetycznego właściciela). Po rozmowie usłyszałam komentarz szanownego pana przewodniczącego "no i jak ma ten nasz związek działać, skoro siedzą w nim tacy ludzie" :diabloti: . Naraziłam się również opinią, że w hodowli zbyt wielką wagę przykłada się do eksterieru i ilości futra, a zbyt mało patrzy się na psychikę. Jestem nic nie wartą propagatorką głupich idei. No i jak ma ten nasz związek działać, jeśli tacy ludzie zasiadają w jego władzach? :evil_lol:
  6. Oooopssss, zapłacić :evil_lol:, dzięki za przypomnienie
  7. ['] Bardzo, bardzo mi przykro [']
  8. Aaaaa, rozumiem, nie dla Hexy. Coś się znajdzie, spoko.
  9. [quote name='*Monia*']Dziękujemy :loveu:. [SIZE=1]A takie mam małe pytanko. Czy macie może jakąś wolną klatkę/transporter, żeby na czas treningu udostępnić w razie czego? Bo ja takich rzeczy nie posiadam :oops:[/SIZE][/quote] W razie czego? Pogadamy na treningu.
  10. [quote name='NNikka'][B]Napisał NNikka [/B] [I][B]mój pies po dwóch tygodniach bez kąpania okropnie cuchnie moczem[/B][/I] Dziękuję. Mój pies jest niepełnosprawny i słowo fleja jest tu wybitnie nie na miejscu. Ciekawa jestem czy na kazdego chorego mówisz fleja?[/quote] Jeżeli jego tendencje do obsikiwania się wynikają z niepełnosprawności, to bardzo mi przykro. Nie wiedziałam, że jest niepełnosprawny. [quote name='NNikka'] Co to za pytanie?! Ja mam yorki. Berek ma yorki. I jesteśmy na forum dla yorków! Jasne, ze chodzi mi o yorki![/quote] OKI, aluzju poniał. Dzięki za uświadomienie. A już udało mi się spotkać kilka osób, które uważają swoje yorki za psy, po prostu psy jak każde inne. I, co ciekawe, ich yorki podzielały to zdanie
  11. Wszystkie petycje uwzględnione.
  12. [quote name='tigrunia']No wiesz Władziu .. Mokka stwierdziła, że to pies jest fleją :cool1: Raczej mi się nie wydaje bo sam się nie umyje :p No i nawet Twój obstrzyżony York ma tą tendencję więc chyba taka rasa :razz: Nic tylko szorować po siusiu :razz: Chociaż wydaje mi się, że z takim dajmy na to zapapilotowanym Yorkiem było by trudniej o takie kazdorazowe mycie bo zaraz papiloty się zamoczą, trzeba by przewijać, suszyć .. nie wiem jak ten problem rozwiązują właściciele psów długowłosych, zapapilotowanych :roll:[/quote] Być może to cecha rasy, jeśli tak, to szczerze współczuję. Mam psy od wielu lat non-stop, wcześniej, gdy byłam dzieckiem, w domu również był pies. W większości były to samce i żaden z nich nigdy nie się nie obsikiwał i nigdy nie było ich czuć moczem. Nie mam więc takich doświadczeń, z czego bardzo się cieszę. Nigdy też nie miałam yorka :evil_lol:. A piorę tylko wtedy, gdy jest potrzeba, czyli jak mi psem zaczyna podjeżdżać. Wychodzi to średnio raz w roku. A moje szczenię które właśnie kończy 16 miesięcy jeszcze nie było kąpane i - jak na razie - takiego zapotrzebowania nie ma, pomimo, że się wystawia.
  13. Pamiętam o Yasserze, ale musimy ustalić z Sajko, gdzie go umieścić, bo on potrzebuje, jakby to rzec, no sama zresztą wiesz... :evil_lol:
  14. [quote name='NNikka']Berek nie od dzisiaj znam twoje poglady na temat kąpania psów. Nie komentuje bo to twoja sprawa, chociaż jesteś jedyna osobą jaką znam która ma taki pogląd. [/quote] Chodzi o psy w ogóle, czy tylko o yorki? ;) Służę uprzejmie długą listą osób o podobnych poglądach. Znakomita większość znanych mi osób kąpie psy raczej rzadko. [quote name='NNikka']mój pies po dwóch tygodniach bez kąpania okropnie cuchnie moczem[/quote] To musi być wyjątkową fleją ;). Nie znam osobiście żadnego psa, który by tak funkcjonował. A znam ich naprawdę wiele. Pozostaje chyba współczuć, bo faktycznie to żadna przyjemność.
  15. [U][B]SOBOTA[/B][/U] [U]godz. 7:00[/U] Wermut Tosia Ghandi Aria Ares Jaszka [U]godz. 8:30[/U] Hexa Jazz Misia Bambi Drops Saba [U]godz. 8:30[/U] Atrey Ashka Milo Haft [U]godz. 9:30[/U] Yasser
  16. [quote name='bonusowa']A ja mam takie pytanie. Jak się ma miot 1-4 szczeniąt to jest jak najbardziej realne zabieranie ich do miasta. Ale jak urodzi się 10-12? Jak sobie to wyobrażacie? No chyba, że zabierać po 3-4 sztuki na raz, ale wtedy łączy się to z większą ilością czasu[/quote] Nikogo nie bronię, nikogo nie oskarżam, nie jestem stroną w tym niezbyt miłym sporze, ale... Hodowca, decydując się na miot musi brać pod uwagę różne warianty rozwoju sytuacji. A co będzie, jeśli urodzi się 1 szczenię (mocno dokładamy do interesu), a co będzie, jeśli urodzi się ich 14 (czy mam zbyt na taka ilość psiaków, czy jestem w stanie zapewnić im odpowiednią opiekę i wszystko, co potrzeba). Jeśli chcemy rozmnożyc sukę, to [B]musimy[/B] zdawać sobie sprawę, że odchowanie miotu wymaga wielu poświęceń, czasu, nakładów finansowych. I jeśli trafi nam się liczny miot, musimy szczeniakom poświęcić tyle samo pracy, jak przy 2 czy 3 sztukach. Dla mnie wytłumaczenie, że maluchom brak socjalizacji, bo się ich za dużo urodziło, jest, sorki, niepoważny. [quote name='bonusowa']i znów wracamy do pojęcia hodowli w znaczeniu profesjonalnej :roll:[/quote] Dokładnie tak. Przy czym w moim rozumieniu znaczenie słowa "profesjonalna" w tym aspekcie oznacza tylko i wyłącznie poważne, rzetelne podejście do sprawy, niezależnie od tego, czy hodowla prowadzona jest na wielką skalę, czy jest "domowa" i niezależnie od tego, czy przynosi zyski, czy jest tylko kosztownym hobby. Od każdego hodowcy mamy prawo wymagać profesjonalnego podejścia do tematu.
  17. Będzie i dla szczyli, tylko się jakoś zdeklarujcie. Mamy plany, aby wszystkie treningi zakończyć do godz. 10-tej, abyście mogli pojechać na frisbee.
  18. Zbieramy również zapisy na niedzielę.
  19. Jako że nasze forum klubowe chwilowo strajkuje, proponuję, aby odnowić ten zakurzony topik. Zbieram zapisy na trening w sobotę.
  20. Ja się chyba też nie doczekam odpowiedzi na moje pytanie...
  21. [quote name='iwona&CAR']To w jaki sposob radza sobie wlasciciele w krajach gdzie jest absolutny zakaz uzywania kolczatek ? [/quote] A czy możemy się dowiedzieć, w jakich krajach [B]nie używa[/B] się kolczatek?
  22. [B]kawa11[/B] miło nam, zawsze do usług :lol:. Jak już napisano - masz super psa i powinnaś się z tego cieszyć. Tym bardziej, że swoje już w życiu przeszedł, po co znów go narażać na stres i nieprzyjemne doznania. Wierz mi, że atakowanie, walka (czy to z człowiekiem czy psem) nie jest dla psa lekkim ani przyjemnym przeżyciem. To porządna dawka stresu, co dla psa po przejściach wcale nie musi byc korzystne. Ucałuj psisko w nochal i dziękuj opatrzności, że jest, jaki jest.
  23. A ja mam wrażenie, że różne osoby dyskutują w tym topiku o różnych sprawach. Spójrzcie choćby na załączoną ankietę - jej autorem jest osoba, dla której kolczatka jest narzędziem mogącym (bądź nie) zapobiec np. ciągnięciu psa na spacerze (w ankiecie pojawia się słowo "spacer"). Dla mnie jest to ktoś, kto ma niewielkie pojęcie o stosowaniu kolców. Z jednej strony wypowiadają się osoby, które "nie chcą psu zadawać bólu". Dla nich szkoleniowe czy sportowe użycie kolców jest totalną abstrakcją, prawdopodobnie nigdy nie widziały najaranego psiego sportowca, dla którego kolcztaka ma jedno skojarzenie - praca i super zabawa. I w tym kontekście uwagi tej drugiej strony, czyli tych, którzy znają i prawidłowo potrafią zastosować to straszne urządzenie rozmijają się gdzieś w czasoprzestrzeni. [quote name='toyota']Nie znam się na szkoleniu , ale moim zdaniem pies powinien mieć przyjemność z pracy z przewodnikiem[/quote] Święte słowa - powinien i ma. Nawet na kolcach. Ale to kwestia umiejętnego ich użycia, odpowiedniej motywacji i stosowania pozytywnych wzmocnień. Już napisałam o tym w poprzednim zdaniu - znam wiele psów, które na widok kolczatki dostaja radosnej głupwaki, bo kojarzy im się ze świetną zabawą. Znam również psy smętne i zgaszone, choć wielce pozytywni przewodnicy w życiu im kolców na nie założyli. [quote name='Iwona&CAR'][B]Przypomne jak powiedziała Inki Sjoesten [/B] [B]( pochodzi ze Szwecji i jest jedną z najbardziej znanych szkoleniowców ) :[/B] [B][COLOR=blue]"nie rozumiem jak to się dzieje, że Polacy z jednej strony kochają swoje psy, całują je i przytulają, a zarazem używają kolczatek i łańcuszków dławiących?"[/COLOR][/B] [/quote] Uwielbiam takie uogólnienia. Inki jest niewątpliwie wilekim auturytetem. Szkoda jednak, że nie chce zauważyć, że Skandynawowie równie chętnie pracują z kolcami, jak każda inna nacja. Nie wierzę, że o tym nie wie, wszak jest znaną postacią w świecie szkoleniowców. U Polaków ją to razi, u rodaków jakby mniej.
  24. Neo&Anti - brawo :loveu:. Teraz dopiero zaczną się jazdy :diabloti:. [quote name='ito']Heh może kiedyś, ale na razie to trzeba prace tak ustawić żeby mieć czas dla tego pierwszego:roll: , niestety jestem kilkanaście godzin dziennie poza domem ,wiec nam musi jeden wystarczyć....chwilowo:evil_lol:[/quote] Ja mam tak samo, zawsze bardzo żałowałam i żałuję, że mam zbyt mało czasu... W związku z tym, po wielu latach posiadania zaledwie dwóch psów, od roku mam już trójkę :evil_lol:. Ledwo żyję, bokami robię, po powrocie do domu cały czas poświęcam tylko psom. Nie posprzątam, nie upiorę, nie ugotuję, idę spać o północy, bo oni są tacy absorbujący. Gości nie zapraszam, bo 1/ nie mam czasu na głupoty 2/ moja chałupa nie nadaje się, aby ją ludziom pokazywać. Ale psy chyba szczęśliwe :evil_lol:
  25. [quote name='iwona&CAR']A to ciekawe co piszesz , czyli w krajach w ktorych zabroniono uzywac kolczatek i nie uswiadczysz w zadnym sklepie to niby dlaczego ? ze nie umieja tego "narzedzia" uzywac ?????:crazyeye: [/quote] Znam kraj, w którym kolczatki oficjalnie w sklepach nie uświadczysz, ale z tego właśnie kraju pochodzą czołowi zawodnicy i instruktorzy sportów kynologicznych wszelakich, którzy kolczatek nie dość, że sami używają, ale jeszcze udzielają rad i porad, jak to robić. Można powiedzieć, że są kolczatkowymi fachowcami. Aha, nie ukrywają się z tym ani się tego nie wstydzą. Nie mają również problemów z nabyciem tego narzędzia tortur w swojej ojczyźnie.
×
×
  • Create New...