Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Z radością robię rozliczenie końcowe Felka vel Okruszka vel Gucia :) Rozliczenie za lipiec: -378 zł hotelowanie 1-21.07 (zniżka ze względu na karmę)
  2. Trzymam kciuki za domek dla Okruszka vel Felka :) Aż trudno uwierzyć, że nikogo jeszcze nie zauroczył.. Rozliczenie za czerwiec: -625 zł hotelowanie 1-30.06
  3. Felek to piesek z typu tych co wystarczy tylko trochę cierpliwości i czasu a pokocha całym sercem i zaufa bezgranicznie. Jest wspaniały i wierzę, że tam gdzieś czeka ten właściwy dom, któremu dostanie się taki skarb. Rozliczenie za maj: -585 zł hotelowanie 7-31.05 (zniżka ze względu na karmę) -100 zł transport z Zamościa Razem: -685 zł
  4. Koty - standardowa reakcja :) Zapomniałam napisać, że wyniki badania kału są w porządku - wszystko ujemne łącznie z giardią. Czyli pewnie coś było, ale udało się to pokonać zwykłym solidnym odrobaczeniem. Informowałam o tym Państwa, żeby byli spokojni. Wyniki odbiorę dopiero po weekendzie, bo w tym tygodniu lecznica jest zamknięta.
  5. Państwo sobie poradzą :) jestem dobrej myśli. Państwo zostawili 5 kg karmy suchej dla psiaków - odliczę to od kosztów hotelowania Albinki :)
  6. Felek to delikatny, wrażliwy, łagodny i bardzo sympatyczny psiak. Wzięty na ręce sztywnieje, brzuszek czasem już nieśmiało pokażę, ale jeszcze niepewnie i bardzo ostrożnie. Do człowieka podchodzi bardzo ostrożnie, nieśmiało i trzeba sobie na to zasłużyć. Nowych osób, rzeczy, sytuacji się boi. Wyciągniętej ręki też się jeszcze boi, jak też krzyków, gwałtownych ruchów. Taki psiak, który potrzebuje czasu, żeby zaufać. Ale jest przy tym bardzo łagodny i w żadnej sytuacji nie reaguje nawet warczeniem. W domu grzeczny, nie niszczy, czystość super. Zuzia nauczyła go gonić za kotami, ale tak naprawdę nie robi im krzywdy i jak kot nie ucieka to nie zwraca na niego uwagi.
  7. No gracją i delikatnością to ona nie grzeszy :) Dziś zawiozłam kał do badania. Koopy Albinki co prawda się poprawiły, ale po rozmowie z Tolą uznałyśmy, że lepiej ten kał zbadać i tak, choćby ze względu na to notoryczne zajadanie się trawą.
  8. Ludzie byli, nie zrazili się słoniowatością suni. Bardzo im Albinka przypadła do serca. Zdecydowali się na adopcję. Mieli się kontaktować z Tolą odnośnie dalszych kroków (wizyta przedadopcyjna) i gdyby wszystko było ok to za dwa tygodnie mogli by po nią przyjechać.
  9. U Albinki dobrze. Najlepiej sprawdza się kong, bo mimo okropnych rzeczy jakie z nim sunia wyprawia pozostaje niewzruszony. Ta niebieska kolczatka (zabawka) zaraz po wrzuceniu do niej smaczków straciła połowę swoich "kolców" i wygląda jak ser szwajcarski ;) A wydawała się solidna guma :) Albinka robi bałagan, ale nie niszczy. Lubi memłać coś. Jest to też widoczne na spacerach, gdzie jak kosiarka cały czas zatrzymuje się, aby jeść trawę. Było tak od początku i myślałam, że jej to paru dniach przejdzie, ale gdzie tam. Żre jak krowa dosłownie, ale ani razu nie wymiotowała. Pierwszy raz coś takiego widzę :) Jedyny problem to sprawy koopkowe. Na początku Albinka nie zachowywała czystości i robiła pół miękkie koopy. Po odrobaczeniu trzydniowym przeszło jej jak ręką odjął, ale po niedługim czasie był nawrót. W dodatku drugi psiak, który z nią jest w pokoju (staruszek Brego) się do tego dołączył, przy czym u niego pojawiła się też krew w kale. Odrobaczyłam ponownie towarzystwo i od razu była poprawa, koopy super i czystość zachowywana. Ale ledwo minął tydzień i znów się coś dzieje :( Albinka znów robi częściej koopy i coraz gorszej jakości, a dziś u Brego pojawił się śluz i krew. Zbieram więc kał (trzy dni poczynając od dzisiaj) i muszę dać do badania.
  10. Felek jak na psiaka "podwórkowego" zadziwiająco nie lubi deszczu :) Na razie codziennie pada, ale jak się trochę pogoda poprawi to porobię zdjęcia.
  11. Felek jest spokojniejszy od Bambi, ale też lubi spacerkować i trzyma się wyraźnie suni, wciąż patrzy gdzie ona jest i pewniej czuje się przy niej. Dzięki niej już bezstresowo wchodzi do domu. W domu jest grzeczny, zachowuje czystość. Na koty nie zwraca uwagi. Wobec ludzi jest ostrożny i nieśmiały, unika wyciągniętej ręki na zasadzie "chciałbym, ale trochę się boję i wolę zachować dystans" i potrzebuje trochę czasu, żeby się przekonać. Ale już zobaczył, że Bambi się nic nie stało przy głasianiu to i on nieśmiało nadstawił brzuszek :)
  12. Oba psiaki bardzo fajne. Podróż zniosły super bez rewolucji. Po pierwszym spacerku stwierdzam, że spacerki bardzo lubią i ładnie na nich swoje potrzeby załatwiają. Do domu Bambi weszła bez problemu, Okruszek na rękach :) Ogólnie Okruszek trochę się niepewnie czuje w pomieszczeniach, być może był kiedyś psem podwórkowym. Za to na spacerkach czuje się super. Na razie - do wyjazdu Inki - psiaki są w izolatce (czas odrobaczenia i ogarnięcia czystości). Bambi bardzo podobają się legowiska, tarza się w w nich i zakopuje w kocach :)
×
×
  • Create New...