-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Jutro się będę starała porobić fotki, dziś się nie wyrobiłam. Po weekendzie będę chciała ją zaszczepić, a potem drugi raz odrobaczyć, bo w koopce widziałam glistkę (po pierwszym odrobaczeniu). A ogłaszać już można, bo malutka jest rozkoszna i jak na szczeniaka bardzo grzeczna. Opanowała już chodzenie na smyczce. Bardzo ładnie załatwia się na zewnątrz, ale potrzebuje częstych wyjść.
-
Tzn. sunia jest sprawna, tylko bardziej mi chodzi o to, żeby wiedzieć co mówić ewentualnym chętnym domkom. Może wskazana będzie jakaś rehabilitacja albo suplementy. A może to jakaś wada wrodzona i taka sunia po prostu jest i już. Ogólnie obie sunie są prześwietne i robią furorę wszędzie gdzie się z nimi pokażę. Już nawet w lecznicy jakaś Pani co straciła pieska przyglądała się czule Jasi, ale chyba póki co za wcześnie na kolejnego pieska. Jasia się bardzo ożywiła, ale do Joko nadal jej daleko :)
-
Dziś byłam z suńkami na zdjęciu szwów. Po feriach, czyli za 1,5 tygodnia będę się umawiać na diagnostykę łapek/kręgosłupa Joko (RTG) - to w innej lecznicy. Wetki z mojej lecznicy radziły mi, żeby nagrać też jakieś filmiki jak się Joko porusza. Nie wiem czy się uda, ale spróbuję. Nie wiem czy pisałam już o tym, ale sunia ma też problem żeby wydusić koopkę, schodzi jej z tym dłużej i często robi tą koopkę na raty. Tak jakby na tym całym tyłem miała mniejszą władzę. Zdjęcia postaram się zrobić dziś/jutro.
-
Obie suńki juz po zabiegu, wszystko ok. Jasia była w ciąży, Joko na szczęście nie. Obie sunie ważą dokładnie tyle samo, czyli 5,60 kg :) Suńki zostały też już zaczipowane. Przy ostatnich zabiegach udawało mi się uniknąć ubranek i kołnierzy, ale z tymi panienkami to niestety nie przejdzie :( Musiałam obydwie zakołnierzować, bo się za bardzo interesują brzuchami :(
-
Rozliczenie za styczeń: -550 zł hotelowanie 21-31.01 -160 zł transport ze Zwierzyńca + do weta -10 zł przejazd do lecznicy na szczepienie +160 zł Jo37 Razem: -560 zł Maluchy się rozbrykały, dzięki nim dowiedziałam się czym są wypełniane pontony dla psiaków :) Obie już ogarnęły w 100% wychodzenie i powrót do domu. Obawiają się jeszcze (zwłaszcza Jasia) jak się coś nowego pojawia albo nowe osoby, ale szybko się przyzwyczajają. Do innych psów, kotów bardzo przyjacielskie. Koty wręcz uwielbiają - jak tylko zobaczą to lecą z machającymi ogonkami. M.in. na sesji foto na kanapie moja kotka pomogła trochę przełamać napięcie (bo coś nowego się działo i suczki na początku były speszone) i jak się tylko pojawiła obok to ogonki u suczek poszły w ruch :) Trzymam kciuki za wspólny domek!
-
Rozliczenie Milo za styczeń: -529 zł hotelowanie 9-31.01 (zniżka ze względu na karmę) -120 zł transport z Zamościa (transport łączony z kotkami ze Szczebrzeszyna) Razem: -649 zł Milo powinien się nazywać Miluś :) Wszystkich zachwyca tym jaki jest przyjacielski, przytulaśny i grzeczny. Sąsiadka pomagała mojej mamie w wyprowadzaniu psiaków na weekendzie (byłam na wyjeździe) i była zachwycona psiakiem.