Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Albinka bardzo lubi węszyć, więc taka mata na pewno byłaby dla niej ciekawą rozrywką. Na spacerach już węszy i wynajduje różne rzeczy, które zjada jak nie zdążę zareagować (trudno mi ocenić czy sobie coś wącha czy znalazła jakiegoś odchoda, bo cały niemal spacer czegoś szuka w trawie :) ), więc mata pod tym względem nie zadziała negatywnie.
  2. Wąż już stracił kawałek ogona, ale kong sprawuje się super. Nie mam pojęcia jak udaje się Albince wydłubać stamtąd jedzenie, ale jakoś tego dokonuje mając przy tym dużo zajęcia. A Guma zostaje nienaruszona :) I pomaga, Albinka po takiej zabawie jest spokojniejsza. Tego jej było trzeba :)
  3. Dzisiaj przyszła paczka z gryzakami i zabawkami - bardzo się z Albinką cieszymy i dziękujemy :)
  4. U mnie w nocy jest spokój. Fajnie działają zwykłe plastikowe butelki - sunia uwielbia pozbawiać ich zakrętek :) Odkąd staram się jej cały czas zapewnić coś do gryzienia to kanapa nie odniosła więcej ran. Kennela nie używamy w ogóle póki co (poza pierwszą nocą). Czystość też już jest ok. Sunia wyraźnie lubi gryźć twarde zabawki. Te z miękkiej gumy i pluszaki ją nie pociągaja. Ew. usuwa z nich jakieś twarde elementy (pluszaków pozbawia oczu i nosków ;)). Już mamy rytuał, że jak daję Bregowi leki (a przyjmuje je 3 razy dziennie) to przy tej okazji Albinka też dostaje swoją małą porcję mokrej karmy, którą wciskam jej w gumową kość - ona wtedy grzecznie siedzi i czeka. A potem z namaszczeniem idzie na kanapę i tę kość sobie memła i wylizuje jedzenie :)
  5. Albince przydałyby się bardziej wymagające zabawki, jakieś kongi itd., bo fajnie idzie na takie rzeczy. Ja mam tylko takie mało odporne na jej zęby - Albinka robi w nich dziurę i wyjada wszystkie smaczki :) Myślę, że to mogłoby ją trochę zająć, bo ona nie niszczy z lęku separacyjnego tylko z nudów. A że jest łakomczuchem, to ją takie rzeczy bardzo interesują. Zwykłe zabawki ją interesują na bardzo krótko i mimo, że jest ich usiana cała podłoga to kanapa nadal zbiera baty. Ale to też nie tak, że sunia niszczy cały czas i cały czas musi mieć zajęcie, przez wiekszość czasu jest grzeczna i spokojna. Nawet jak wyjechałam z domu na parę godzin i była cisza w domu to nic się nie wydarzyło. Do tej pory najgorsze co zrobiła to zdjęła część oparcia z kanapy i je rozdarła wyjmując część gąbki ze środka. Poza tym parę małych dziurek w kanapie (nadgryzionych zabawek nie liczę, bo po to są :) ). Sunia nie wyje, nie szczeka, nie dobija się do drzwi. Czasem tylko cicho popiskuje jak już przychodzi czas spaceru. Spacery trochę działają, bo sunia zaczęła już chętnie wracać do domu :) Na ten moment myślę, że długie spacery + wymagające zabawki powinny załatwić sprawę niszczenia. Ew. w zanadrzu kennel czy pomieszczenie/pokój gdzie można by ją zostawić bez strachu, że zniszczy coś cennego. Bo znaleźć dom, gdzie cały czas ktoś będzie - będzie trudne.
  6. Rozliczenie końcowe Wisi: -249 zł hotelowanie 1-13.04 (zniżka ze względu na karmę)
  7. Wczoraj się rozliczałam z lecznicą, więc wrzucam fakturę za m.in. zaczipowanie Ady (60 zł), koszty szczepień wzięła na siebie Fundacja ZEA Poniżej na fakturze jest rozpiska czego dotyczy (dla Ady jest tylko koszt za chipa czyli 60 zł) : 2 x Prinocate - 120 zł 1 x Simparica - 50 zł 2 x Czip Ada i Inka - 120 zł 1 x leczenie Ozorek - 30 zł
  8. Myślę, że nie masz co sobie robić wyrzutów. Zrobiłaś ogrom dla Albinki, dzięki Tobie dużo o niej wiemy, a ta zmiana może jej wyjść na dobre. Poza tym to nie jest pies, który się stresuje zmianami :) Mam wrażenie, że wprost przeciwnie :) Póki co nie jest źle. Wczoraj sunia mi nadgryzła w dwóch miejscach kanapę (to nie pierwsze rany bojowe tej kanapy :) ), ale to niewielkie zniszczenia jak na pozostawienie ok. 5 h w pokoju. Spodziewałam się, że choćby podkłady pójdą w strzępy :) Dzisiaj się wzięła za zabawki i odpukać tylko one ją zajmują (może dlatego, że kanapę zaanektował Brego :) ). Na noc sunia była zamknięta w kennelu i była bardzo spokojna i grzeczna. Trochę tylko muskała, ale poza rozsypaną karmą, to zupełnie nic nie zniszczyła ani nie tknęła koca ani zabawek, nie wylała wody. No super dziewczyna. Wczoraj w domu było sioo i koo (na szczęśćie na podkładach), ale dziś rano było już sioo na spacerku. Ogólnie sunia jest super, trochę jest tylko namolna i wymaga ogłady :) uwielbia pomagać we wszystkim co się robi. A no i oczywiście nie lubi wracać do domu ze spacerków :) Wczoraj rozmawiałyśmy z Jaga o tym, że ona ma coś z husky (w sumie wygląda jak mix husky z corgi :)).
  9. Też jestem ciekawa. Ale też jak ludzie dają radę, bo to ich pierwszy pies więc w domu rewolucja :)
  10. Rozliczenie Wisi za marzec: -621 zł hotelowanie 5-31.03 (zniżka ze względu na karmę) -160 zł transport ze Zwierzyńca -10 zł przejazd do weta na szczepienie i chip -86 zł podkłady Razem: -877 zł Muszę niestety doliczyć podkłady, bo zużyłam już swoje zapasy oraz to co dostałam od ZEI. Dziennie idzie ok. 3-4 podkłady + jest sporo sprzątania, bo sunia nie zawsze trafi na podkład lub zdąży rozdeptać prezencik. Mała sporo urosła, więc na dniach postaram się jej zrobić aktualne zdjęcia. Ogólnie jak na szczeniaka jest grzeczna. energia roznosi ją umiarkowanie :) Tylko z tą czystością jest problem jeszcze. Poza tym jest świetna i mam nadzieję, że w końcu kogoś zauroczy :)
  11. Nie ma już żadnych wpadek :) Nie napisałam chyba o tym, że zarówno Ada jak i Inka nie niszczą, nic nie jest zgryzione, wnętrze legowisk i pluszaków na swoim miejscu. Czasem tylko słyszę jak któraś drapie w drzwi (podejrzewam Adę), ale to dlatego, że sunia lubi wychodzić. Zresztą Inka też się teraz bardzo ożywiła, trochę wychodzi z niej natura terierka (obie bardzo żywo reaguję na wszelkie żyjątka spotkane na spacerach, np. dziś wieczorem spotkałyśmy jeża :) ). Suńki są też trochę szczekliwe (bardziej Inka niż Ada), ale mam wrażenie, że się nakręcają jak są razem. Szczekają np. na widok ludzi spotkanych na spacerze.
  12. Białe i jasne psy są dużo mniej narażone na agresję ze strony pszczół. Pszczoły nie znoszą czerni, a zwłaszcza czarnej/ciemnej sierści - działa to na nich jak płachta na byka. Dlatego też wszystkie uniformy pszczelarskie są białe/jasne.
×
×
  • Create New...