Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Sunia chodzi już niemal cały czas na luźnej smyczy, nawet wyjście z boksu jest spokojniejsze. Tylko krąży koło mnie jak satelita i muszę cały czas przekładać smycz w rękach. Próbuję ją uczyć, żeby szła po jednej stronie nogi, ale jest bardzo wrażliwa i szarpnięcie smyczą powoduje, że się wycofuje. Jedyne co pomaga to bardzo krótka smycz. Muszę pomyśleć nad psim towarzystwem dla niej, może pokaże jej do czego służy spacer.
  2. Kicia się nadal trochę wygryza i drapie, więc po uzgodnieniu z wetem podaję jej Stressoxan, zostało mi trochę po psiaku, który go przyjmował.
  3. Białaczka ujemna. Z psem ok. Jest lekki niepokój i ostrożność, ale zero agresji i nie ma też panicznego strachu:) Dosłownie po paru minutach ułożyła się w legowisku obok psa:) Super by było gdyby miała domek, to superowa koteczka.
  4. U Jagódki potwierdziło się niestety FIV+ Wyłysienia wg weta są stresowe, także trzeba kici po prostu dać czas. Wet powiedział, że kicia nie ma jeszcze roku, wygląda na ok. 8 miesięcy. Koteczka jest niesamowicie rozkoszna, bardzo zabawowa, ociera, mruczy, zaczepia, super jest:)
  5. Rozliczenie: Stan konta na 24 marzec wynosił 0 zł +450 zł helli -450 zł hotelowanie 25.03-23.04 Stan konta na 23 kwiecień wynosi 0 zł.
  6. Rozliczenie: Stan konta na 22 marzec wynosił +2370,10 zł -255 zł hotelowanie 23.03-21.04 (zniżka ze względu na karmę) -58,20 zł Esseliv x 2 opak. Stan konta na 21 kwiecień wynosi +2056,90 zł.
  7. Też nie widzę pcheł ani odchodów u Jagódki. Ona długo goiła się po sterylce, miała ubranko + klatka... może to jednak ze stresu. Póki co nie zauważyłam, żeby się drapała czy lizała. Nadal głównie przesiaduje za pralką, ale jak ją wyciągnęłam to na kolankach się rozmruczała i nadstawiała się do drapania pod szyjką:) Nasza prywatna kotka też miała problem z nadmiernym wylizywaniem. Ona ma amputowaną tylną łapkę i po tym kikucie się lizała często. Porobiliśmy jej badania, wszystko było ok, skóra zdrowa, myśleliśmy, że to jakiś uraz psychiczny po stracie łapki, daliśmy jej spokój. Niestety z czasem doszło do tego, że miała na wewnętrznej stronie kikuta gołą skórę i na brzuchu także. Do tego prawie cały dzień przesypiała w ulubionym miejscu. Wet zaproponował spróbować Stressoxan i to pomogło. Po paru dniach kotka się niesamowicie ożywiła. Dawaliśmy jej ten preparat przez miesiąc i teraz jest nie do poznania. Sierść odrasta, kici wszędzie pełno, znów mrumka i pakuje się na kolana, zrzuciła tłuszczyk. W piątek wybieram się z Różą i Kaktusem na drugie szczepienie to może wezmę też Jagódkę, żeby wet zobaczył te wyłysienia. Może też jej dam Stressoxan. Przy okazji zrobimy test, bo podobno wyszedł jakiś niepewny. Jak wet nie będzie widział przeciwskazań to zaszczepimy kicię od razu.
  8. Jagódka nadal wystraszona, ale w nocy była w kuwecie i zrobiła wszystko ładnie. Koopka ok. Wczoraj wieczorem podałam jej tabletkę na odrobaczenie oraz Frontline od wetki. Kicia ma wyłysienia nie tylko na łebku, pod pyszczkiem jest cała szyja goła:( Na karku sierść przerzedzona, na boku ma przyschnięty stan zapalny skóry. Może to drapanie ze stresu? Mam nadzieję, że po zakropieniu jej przejdzie (wetka sugerowała, że to pchełki). Z innej beczki: dostałam wpłatę na konto hoteliku 100 zł od Beaty z Krakowa z tytułem przelewu "Mela" - czy ktoś coś wie, może to DS jakiegoś kotka?
  9. Ona by mogła pójść do adopcji razem z Popo, stanowią superowy samowystaczalny duet, bawią się jak dwa szczeniaki:) można na nich patrzeć godzinami:) Popo szczęśliwy i sunia także. Taka adopcja by była idealna, bo sunia miałaby towarzystwo, a Popo wzór do naśladowania. Ale raczej nierealne:( A u Samby jaka kwota?
  10. Jagódka już u mnie. Na razie wlazła za pralkę i siedzi:) Jest drobniutka. Niestety książeczki nie ma, wetka ma dosłać... Kicia ma jakieś wyłysienie małe na łebku, podobno się drapie. Wetka dała kropelki na pchły i tabletkę na odrobaczenie. Jak wylezie zza pralki to zrobię fotki:)
  11. Ja też trzymam kciuki:) Rozliczenie: Stan konta na 20 marzec wynosił -388,70 zł +100 zł jess +30 zł ŚWIAT +10 zł Niesiowata +30 zł agat21 +50 zł helli +100 zł Katarzyna M. -360 zł hotelowanie 21.03-19.04 Stan konta na 19 kwiecień wynosi -428,70 zł.
  12. Myślę, że możesz Puchatka i Krzysia dołożyć do ogłoszenia pozostałych szczeniaków. U Puchatka jeszcze nie było wizyty, więc jeszcze nie wiemy na 100% czy ma domek. Telefonów dużo, ale na razie konkretnie zainteresowane domki to ten dla Puchatka i dziś się zgłosił też dla Osiołka.
  13. Pozostaje życzyć zdrowia... oby wirus szybko odpuścił... Biała już wyczesana całkowicie. To jest świetna suka i bardzo szybko się uczy. Często już chodzi na całkowicie luźnej smyczy, pociągnąć się jeszcze zdarza, ale już zdecydowanie mniej niż na początku. Po pierwszych dwóch dniach spacerów z nią bolały mnie wszystkie mięśnie nóg:) Czystość zachowuje super i mam wrażenie, że ten "wypad" z boksu i ciągnięcie na początku to po to, żeby załatwić potrzeby, bo potem się już uspokaja. Jest też postęp przy zapinaniu smyczy: sunia nie chowa się już do budy, tylko zapinam ją jak jest poza. Jedyna wada Białej jest taka, że jest nauczona omijać człowieka i widać to wyraźnie kiedy jest na smyczy. Ma tendencje do chodzenia dookoła człowieka, owijania się wokół drzew itd. Ogólnie spacery są trochę chaotyczne, sunia często zmienia kierunek, rzadko węszy, jest niemal non stop w ruchu. Ale już po tych paru dniach widzę postępy, więc mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej. Zwłaszcza, że sunia potrafi już zatrzymać się na dłuższą chwilę i "zapatrzeć" w okolicę, pozwala się też głaskać, przytulać, jest przy tym spokojna. Ona ma dość ładne zęby i w życiu bym jej nie dała tych 11 lat.
  14. Puchatek jest wstępnie zarezerwowany (bardzo dobrze brzmiący domek w Lublinie). Dziś też wśród różnych telefonów i SMSów pojawił się sensownie brzmiący domek w Warszawie dla Kubusia, przesłałam kontakt ali123.
  15. Zarówno Puchatek jak i Krzyś mają krótkie ogonki. Z miotu Midi krótki ogonek ma także Prosiaczek. Możesz też wstawić zdjęcia mamusiek:
  16. Rozumiem, ja ludziom powtarzam, że nie znamy ojca/ojców i maluchy mogą urosnąć większe niż mama, ale wiadomo, że takie jak ON raczej nie będą. Chyba, że ktoś mi się nie podoba przez telefon to mówię, że nie wiemy jakie będą;) Tak jak napisałaś jest ok:) Miałam Ci napisać, żebyś dodała info, gdzie psiaki przebywają, ale widzę, że ludzie po prostu nie czytają, bo info jest w ogłoszeniu! Co telefon to każdy pyta, masakra. Maluchy Mini są większe i już ważą po 1,5 kg (mama 4,5 kg). Puchatka zdjęcia są już wcześniej, a teraz Krzyś:
  17. Rozliczenie suni: Stan konta na 18 marzec wynosił -40,40 zł +40,40 zł Jo37 +350 zł Fundacja ZEA -300 zł hotelowanie 19.03-17.04 Stan konta na 17 kwiecień wynosi +50 zł.
  18. Dzięki wielkie, super, że dopisałaś imiona na zdjęciach. Chciałam tak właśnie zrobić, ale wczoraj już było późno i nie dałam rady:) Tylko zmień, że mama waży 5,5 kg (nie 8), także pieski na pewno będą nieduże (dużo ludzi pyta o to).
  19. Uff, dobrze, że już lepiej. Paskudne jest to choróbsko... Pracuj, pracuj:) Bo mimo ogromnej urody suni może być ciężko z adopcją ze względu na wielkość i przede wszystkim na wiek (z książeczki wychodzi, że ma prawie 11 lat) Sunia póki co czystość zachowuje super. Na smyczy chodzi coraz lepiej, ale wyjście z boksu jest zawsze mocne i przez pierwsze 5 minut ciągnie niemiłosiernie, potem się nieco uspokaja. Są jeszcze momenty, że się zapiera, ale już nie gryzie smyczy. Jest wycofana i sama do człowieka nie podchodzi, ale też nie panikuje przy dotyku, pozwala się dotykać i głaskać. Dziś zainteresowała się już trochę smaczkiem podanym z ręki, jeszcze nie podjęła, ale liznęła. Jest mega łagodna, agresji zero. Na psy póki co nie reaguje, jakby ich nie widziała. Gdy rozlega się szczekanie to wyraźnie ją to pobudza i ucieka od tego hałasu. Sama na razie nie wydała żadnego dźwięku. Codziennie pracuję po trochu nad sierścią. Idzie ciężko, bo zlepy sierści w większości są niemal przy samej skórze i nie chcąc zranić suni bardzo ostrożnie wycinam ile się da, a resztę wyczesuje. Sunia jest przy tym niesamowicie cierpliwa, tylko dostęp mam trudny, bo muszę się nachylać nad nią kiedy jest w budzie. Przy czesaniu zauważyłam, że kręgosłup suni trochę sterczy, daje się go łatwo wyczuć. Nie wygląda na chudą, więc może to być sprawa zwyrodnieniowa. Sądząc po zlepach sierści po bokach sunia musiała często leżeć/spać na mokrym podłożu.
  20. Są bardzo zżyte, super się razem bawią, szaleją tylko tupot słychać. Kaktus już mniej ucieka jak wyciągam aparat, więc może uda mi się jakieś zdjęcia zrobić tym ich szaleństwom.
  21. Puchatek (bo puchaty) Fotki szóstego kluska mi nie wyszły i jutro musze powtórzyć. A tu jeszcze cała banda w komplecie:
×
×
  • Create New...