Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Przedwczoraj do domu pojechała kotka Adelka pod Lublin, a wczoraj Midi do Warszawy (dzięki Zagrodowemu Psu Polskiemu:)).
  2. Jak miałam szczeniaki po suni 5 kg, to zadzwonił facet i pytał czy one "ładnie szczekają i nie dopuszczą do budynku". Jak powiedziałam, że pieski nie są do oddania na podwórko, to pan się bardzo zdziwił i podziękował. U Fiszki kolejny czysty dzień:) W nagrodę za to sunia dostała pluszaka (do tej pory w kennelu miała tylko gumowe zabawki, bo je łatwo umyć), wciągnęła go na posłanie jak zdobycz i już mu język odgryzła:)
  3. Świetne zdjęcia:) Widać, że się wspaniale odnalazł w nowym miejscu:)
  4. U Kaśki ok. Niedawno skończyła linienie, z czego się bardzo cieszę, bo mimo czesania codziennie wymiatałam całe połacie kłaków z jej boksu:) Guzków żadnych na horyzoncie nie widać (tfu, tfu). Szkoda, że domu też nie widać:( Rozliczenie: Stan konta na 23 kwiecień wynosił 0 zł +450 zł helli -450 zł hotelowanie 24.04-23.05 Stan konta na 23 maj wynosi 0 zł.
  5. Nikt, kompletnie nikt nie pyta o Dżekiego:( Rozliczenie: Stan konta na 24 kwiecień wynosił -226,16 zł +30 zł Marta P. +40 zł Ewa Sz. +200 zł jess +20 zł malti +50 zł Marzanna K. +50 zł Anna H. -360 zł hotelowanie 25.04-24.05 Stan konta na 24 maj wynosi -196,16 zł.
  6. Wydaje mi się, że ona musi trafić do aktywnych ludzi, którzy jej zapewnią zajęcie, zmęczą ją fizycznie i psychicznie. Sunia jest podatna na naukę i bardzo szybko łapie co i jak. Już biega za piłeczką (na początku bała się momentu rzutu).
  7. Kupiłam dla Argo kolejne 2 listki Cimalgexu, koszt 106,50 zł: Argo otrzymał kolejne 2 opakowania Lotensinu od p. Ani ze Szczekocin:) Dziękujemy!
  8. Kupiłam dla Kuby 2 opak. Esseliv oraz 2 opak. Sylimarolu, łączny koszt 79,30 zł: Rozliczenie: Stan konta na 21 kwiecień wynosił +2056,90 zł -255 zł hotelowanie 22.04-21.05 -269 zł karma -79,30 zł Esseliv + Sylimarol Stan konta na 21 maj wynosi +1453,60 zł.
  9. Kaktus jeszcze trochę sikał po wypuszczeniu z karceru i za radą weta włączyłam mu Stressoxan. Antybiotyk miałam podawać dopóki sikanie nie minie i dziś chyba nastąpił ten dzień:) Ale Stressoxan będę jeszcze podawać. Książeczki dla Jagody się chyba nie doczekam (wetka z Izbicy miała dosłać), więc założyłam jej nową, ma tam wpisane szczepienie, które robiliśmy już u nas, odrobaczenie i odpchlenie. Jak ktoś pamięta datę sterylizacji to wpiszę, tylko niestety nie będzie potwierdzenia pieczątką weta. Koszt książeczki 5 zł:
  10. Fiszka przestała jeszcze przed zabiegiem pracować nad klatką:) Bardzo mnie to cieszy, bo tak jak pisałam, gdyby rozpracowała wychodzenie z kennela, to byłby problem. Druga sprawa, że to oznacza, że już trochę ogarnia system, spacerki itd. i ją chyba trochę stres puszcza. Na ogrodzie do tej pory chodziła trochę niepewnie, a teraz zasuwa jakby miała motorek w poopie. Jest bardzo ciekawska i musi zajrzeć w każdą dziurę. Zaczyna też interesować się psami i zdarza się jej machać ogonkiem. Raz nawet próbowała jakby zachęcić do zabawy (bardzo się jej podoba sunia w kołnierzu po operacji przepukliny). Być może do tej pory nie miała zbyt dużo pozytywnych doświadczeń jeśli chodzi o inne psy i wolała na początku od razu pokazywać kto tu rządzi. Z czystością nadal jest kiepsko, ale już nie tak tragicznie jak na początku. Mam nadzieję, że z czasem się jakoś z tym uporamy. Niestety nie jestem w stanie wyprowadzać jej częściej niż 3 razy dziennie. Problemem jest też jej niespożyta energia i niszczenie. I to może być problem przy adopcji. Ona uwielbia rozdrabniać, szarpać, tarmosić. Co ciekawe w kennelu ma plastikowe legowisko i ono miewa się świetnie. Ale jak sunia wychodzi z kennela, to wszystko fruwa:) Nie zostawiam jej samej poza kennelem, bo obawiam się co bym potem zastała... A tu jej (mam nadzieję) ukończone dzieło. Obok jest drugi kennel, przyłożyłam kocyk, żeby lepiej było widać dziurwę:)
  11. Tak, już po. Wszystko ok. Wet powiedział, że albo było po cieczce, albo niedługo by była. Jak na aniołka przystało podczas jazdy w kontenerku wymamlała dziurę w kocyku:)
  12. Możesz się nie zgodzić, ale zaoferowałaś DT na podstawie tych zdjęć, nie wspominałaś, że sunia musi być bezproblemowa. Ja mam więcej zwierzaków (też staruszka mam w domu i to nawet dwa i dzikuskę i dwie sunie po zabiegach, nie wspomnę o kotach i reszty psiakach w boksach) i tym samym będę mieć dla suni mniej czasu + tak jak pisałam wcześniej: trochę, a nawet bardzo mi to komplikuje sytuację. Wiesz, zabrakło coś w stylu "Murka, przepraszam, że zostawiam Cię z problemem. Dasz radę?" Wracając do suni: Nie przesadzajmy, nie jest to "zawadiaka najwyższej rangi". To standardowy terierek: żywiołowy, psotny, trochę uparty, temperamenty. A przy tym tak słodki, zwłaszcza jak się cieszy i merda tym swoim mini ogonkiem trzęsąc całą poopą, że nie da się na nią złościć i nawet jak sprzątam trzeci raz z rzędu rozdeptane koopki to się uśmiecham:) Jej dużym atutem jest to, że jest bardzo łagodna do ludzi. Chyba była bita, bo boi się czasem podejść, robi uniki, gwałtowne ruchy ją płoszą. Ale nigdy nie reaguje agresją. Zaczyna już trochę ogarniać co i jak, np. sama kieruje się do domu, dziś nawet sama weszła do kennela. Z czystością jest nadal kiepsko, ale już w trakcie dnia przeważnie wytrzymuje i załatwia się na zewnątrz. Z psami na ogrodzie nie ma problemu, tak jakby w ogóle ich nie zauważała (Fiszka na smyczy, bo bardzo ją interesuje każda dziura, płot, brama itd.), ale w domu trochę się rządzi; potrafi np. warczeniem bronić swojej miejscówki lub zmusić inną suczkę do opuszczenia swojego legowiska. Bardzo ją pobudza ruch i hałas, gdy się coś dzieje, wtedy szczeka. Kotami jest bardzo zainteresowana, ale już trafiła na naszą szylkretkę;) i trochę odpuściła. W ogóle to sunia ma chyba jakieś zdolności kinetyczne:) Już któryś raz z rzędu zdarzyło się, że dziwnym trafem rzeczy, które były ulokowane z dala od jej kennela, na szafce obok lub na regale na półce, znajdowałam do połowy wciągnięte do klatki... Nie mam pojęcia jak... Dziura w kennelu się powiększa, ale z boku. Jeszcze się sunia nie kapnęła, żeby za frontowe pręty się zabrać (tfu, tfu).
  13. Trzymam kciuki:) W poniedziałek został pobrany nowy wymaz. Zanim będzie wynik zakrapiam ucho Otomaxem, poprzedzając płukanie ucha jakimś specyfikiem, który dostałam na próbę.
  14. Samba zdrowotnie w porządku, jest wesoła i sprawna. Już od dawna nie zdarzyło się jej kuleć. Szkoda, że nie ma nią żadnego zainteresowania:( Rozliczenie: Stan konta na 17 kwiecień wynosił +50 zł -300 zł hotelowanie 18.04-17.05 -44,20 zł Arthrodol Stan konta na 17 maj wynosi -294,20 zł.
  15. To żadne zaskoczenie, że młoda terierka jest pełna energii, od pierwszych fotek widać, że to mały zawadiaka:) Decyzja elik trochę komplikuje sprawę, bo Fiszka miała wyjechać po sterylce i dlatego zgodziłam się przyjąć w przyszłym tygodniu inną suczkę, która ma trudną sytuację. Jak się Fiszka trochę ogarnie, to może dam radę z obiema. Gorzej jak dalej będzie pracować nad kennelem. Jak zniszczy klatkę, to wtedy nie będę miała gdzie jej ulokować, a luzem z psami nie może być, zaraz będzie draka, zwłaszcza, że jedna sunia jutro ma poważną operację usunięcia przepukliny pachwinowej. Na razie Fiszka wyrąbała dziurę u samej góry z boku kennela i raczej tędy nie wyjdzie, ale zobaczymy co będzie dalej. Sunia przez większość czasu jest spokojna, nakręca się głównie wtedy kiedy psy wychodzą na ogród i musi czekać, bo nie może wyjść z nimi od razu, wtedy się denerwuje i tak rozładowuje energię. W piątek sterylka.
  16. Dzisiaj byłam z Lumi u weta na pobraniu krwi. Trochę się obawiałam jak to będzie, czy uda mi się ją wsadzić do samochodu itd. Okazało się, że sunia nie ma stresu w nowym dla siebie miejscu, trzyma się mnie i choć krążąc dookoła, ale idzie razem dzielnie do przodu. Do samochodu wskoczyła sama:) A jak ją na chwilę zostawiłam (poszłam po klucze do samochodu) i przyszłam to widząc mnie przez okno pierwszy raz ZAMERDAŁA OGONEM:) Po schodach do weta weszła z rozpędu, u weta to już w ogóle anioł:) przy pobieraniu krwi położyła mi głowę na ręce, przytuliła się i w tej pozycji zniosła wszelkie zabiegi. Zważyłam ją i waży 30 kg. Ona potrzebuje więcej bodźców i myślę, że w ewentualnym nowym domu może rozkwitnąć:) Żeby nie było tak idealnie, to w drodze powrotnej oderwała kawałek uszczelki przy oknie, była trochę pobudzona i wyraźnie chciała wyjść przez to okno (było uchylone), ale podejrzewam, że to przez to, że miała potrzebę, bo jak dojechałam do domu, to zaraz po wyprowadzeniu zrobiła koopę na trawce:)
  17. Argo miewa rozwolnienia, ale miewał je zanim weszliśmy z Cimalgexem. Teraz przeważnie pomaga Rumen Tabs (probiotyk), rzadsze koopki zdarzają się epizodycznie.
  18. Dzisiaj już było lepiej z czystością, było czysto po nocy i w dzień. Niestety wieczorem nadrobiła zaległości z całego dnia, wszystko było do mycia. Straszny bajzel robi, z 6 szczeniakami było mniej sprzątania. Zniszczyła też już kennel, wyrywa pręty... Mam nadzieję, że jakoś dotrwamy do sterylizacji. Z pozytywów: chętniej już wchodzi do domu, bo na początku nie chciała, zapierała się.
  19. Rozliczenie: Stan konta na 16 kwiecień wynosił +67,50 zł +30 zł ranias +10 zł Jolanta08 +100 zł mariusz_pp +30 zł ranias +300 zł jess -360 zł hotelowanie 17.04-16.05 -107 zł Cimalgex -11 zł Rumen Tabs Stan konta na 16 maj wynosi +59,50 zł.
×
×
  • Create New...