-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Róża i Kaktus już zaszczepione na wirusówki, koszt 60 zł: Kotki można ogłaszać w dwupaku, bo świetnie się dogadują, razem bawią itd. A bardziej płochliwy Kaktus ma oparcie w Róży. Koteczka już potrafi mruczeć na kolankach:) Kaktus jeszcze nie mruczy i ogólnie ciężko mu zrobić fotki, bo ciągle się ulatnia w jakieś zakamarki, ale wzięty na ręce nie gryzie ani nie drapie.
-
Maxi zdrowieje, mam nadzieję, że dziś już będzie przełom (wet mówił, żeby wieczorem spróbować dać jej jeść). W leczeniu niestety nie pomagają przejazdy do weta, bo sunia bardzo źle znosi jazdę samochodem (ma silną chorobę lokomocyjną) i wzmagają się wymioty. Dziś musiałam ją jeszcze zawieźć na kroplówkę, ale na jutro dostałam już tylko zastrzyk do podania.
-
Nie mam pojęcia dlaczego nikt nawet nie pyta o Dżekiego:( Rozliczenie: Stan konta na 23 luty wynosił -182,66 zł +20 zł malti +40 zł Ewa Sz. +30 zł Marta P. +50 zł Anna H. +50 zł Marzanna K. +100 zł jess +120 zł Fundacja ZEA -360 zł hotelowanie 24.02-25.03 Stan konta na 25 marzec wynosi -132,66 zł.
-
Maxi miała być dziś sterylizowana, ale pochorowała się i zamiast na zabieg została u weta na kroplówcę. Wczoraj wieczorem pojawiły się śmierdzące wymioty. Sunia ogólnie od początku była taka trochę "za spokojna", nie chciała spacerować... myślałam, że to dlatego, że jest wystraszona w nowym miejscu, że nie może przyzwyczaić się do smyczy itd. Od poniedziałku nic prawie nie jadła:( Wg weta to wirusowe zapalenie jelit i suńka powinna z tego wyjść bez problemu. Jutro też jedziemy na kroplówkę. Natomiast szczeniaczki... to wszystko chłopaki zarówno u jednej suni, jak i u drugiej. Czyżby menel zrobił selekcję na wstępie?:(
-
Siszarp od początku tego roku zaczął mieć problemy zdrowotne, pojawiły się ataki padaczki, stracił apetyt, od lutego zataczał się, stał się bardziej drażliwy i agresywny. Nic nie pisaliśmy, bo szukaliśmy przyczyny, choć podejrzewaliśmy, że problem tkwi w głowie. Wczorajszy tomograf nie pozostawił złudzeń: Siszarp ma guza mózgu:( Guz jest duży i raczej nieoperacyjny, ale jeszcze będzie konsultacja z neurochirurgiem. Póki co Szarp został wyposażony w zestaw leków, które mają mu przynieść ulgę. Jest szansa, że będzie mógł żyć w komforcie jeszcze jakiś czas. Jest pod opieką neurologa, z którym jestem w stałym kontakcie. Siszarp od początku był - jak ja to nazywam - "neurologiczny", tzn. czasami jakby nieobecny, trochę w swoim świecie żył, drapał się bez powodu po ciele i uszach, z czasem stawał się coraz bardziej drażliwy na punkcie dotyku, zwłaszcza przednich łap. Myślałam, że może miał jakieś zderzenie z samochodem i ma jakiś lekki uraz i stąd takie zachowanie. Kto by przypuszczał, że przez ten cały czas w głowie rósł mu nowotwór:( Myślę, że w takim przypadku trzeba odpuścić jego ogłaszanie. Tyśka - serdecznie dziękuję za Twoją dotychczasową pracę w tym temacie!
-
Też mam nadzieję, że Fabio w końcu znajdzie domek. To taki fajny psiak. Rozliczenie: Stan konta na 18 luty wynosił -325,70 zł +30 zł ŚWIAT +15 zł Niesiowata +20 zł malti +200 zł bakusiowa (bazarek) +50 zł helli -360 zł hotelowanie 19.02-20.03 -18 zł odrobaczneie i Fiprex Stan konta na 20 marzec wynosi -388,70 zł.
-
Szopka wczoraj pojechała do domku:) Państwo z Radomia przyjechali po nią osobiście (ponad 150 km). Dziękuję za pomoc w znalezieniu dla niej domu! Za ogłoszenia (Tyśka, Dora), za rozmowy z chętnymi (Isabel, Dora) i za wizytę (Baltimoore i jej koleżanka). Bardzo, bardzo dziękuję!!! Z taką ilością osób zaangażowanych nie trzeba się bać natrafić na zwierzaka w potrzebie:)
-
On taki nieśmiały to nie jest, raczej taki pan haremu. W dodatku atakował tą czarną suczkę bez szczeniaków. Suczki nazwałam MINI (czarna najmniejsza), MIDI (średnia łaciata) i MAXI (czarna największa) :) Mamuśki w końcu wczoraj wieczorem zdecydowały się załatwić na ogrodzie. Do tego czasu trzymały i nic nie chciały zrobić (stres + paraliżowała je smyczka). Niechętnie zostawiają szczeniaki (muszę je od nich wyciągać dosłownie), ale coraz lepiej chodzą na smyczy i już się załatwiają regularnie. Bardzo bronią szczeniaków, przed sobą wzajemnie, przed psami, przede mną. Jest szczekanie, warczenie i kłapanie (Midi to regularnie gryzie;), ale z tym też jest już coraz lepiej. Wcale się nie dziwię, że one tak się boją o te małe, bo przecież mają już parę latek (patrzyłam na ząbki i trochę kamienia jest, Midi wydaje się być najstarsza), więc strach pomyśleć co się działo z poprzednimi szczeniakami:( Mini ma blizny na pyszczku, więc pewnie nie raz dochodziło od ścięć:( Na ogrodzie, jak są bez szczeniaków to się coraz fajniej zachowują, zwłaszcza Mini: przytula się, cieszy i włazi na kolana:) Maxi najtrudniej idzie z przyzwyczajeniem się do smyczy, ale powoli damy radę.
-
Kupiłam dla Argo Caniviton, koszt 129,60 zł, rachunek poniżej. Rozliczenie: Stan konta na 15 luty wynosił -575,60 zł +10 zł Jolanta08 +50 zł Limonka80 +30 zł ranias +30 zł ranias +30 zł RIVER +30 zł ranias +575,60 zł Help Animals +20 zł malti -360 zł hotelowanie 16.02-17.03 -11 zł Rumen Tabs -15 zł odrobaczenie -12 zł Fiprex -11 zł Rumen Tabs -50 zł Lotensin -105 zł Cimalgex -129,60 zł Caniviton Stan konta na 17 marzec wynosi -493,60 zł.