-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Ok, to kupuję karmę. Ciężko mi powiedzieć na ile starcza 5 kg karmy. Zważyłam i jest jeszcze 3,5 kg; nie pamiętam kiedy zaczęłam korzystać z tego opakowania, bo jak przyszło to miałam jeszcze trochę karmy wcześniej kupionej. Zastanowię się na spokojnie czy kupić same puszki czy puszki + suchą i dam znać.
-
Kotki nie są do adopcji:) W sumie jest ich 3, ale jedna (szylkretka) jest mało towarzyska i rzadko bierze udział w psich testach:) Kotki oczywiście wszystkie z odzysku:) Na filmiku na schodach siedzi Mia - jest niewidoma, taka się urodziła, uratowała ją ala123 :) Jest u nas od kociaka, więc psy są dla niej tak normalne jak powietrze:) Pozostałe dwie przyzwyczaiły się, że wciąż jakieś piesy się pałętają po domu. Bardzo pilnujemy, aby nie stała się im żadna krzywda, zwłaszcza przy testach z psami. Przed zdjęciami czy nagrywaniem filmu sprawdzamy pod kontrolą jaka jest reakcja psa i dopiero potem to dokumentujemy. Trzymam kciuki za domek dla Misia:)
-
Koszty dla Maxa: zeskrobina 10 zł, Otomax 48 zł, Stronghold 42 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a6db970e374f346a Miałam dziś zakropić Maxa, ale wstrzymałam się i go jednak najpierw wykąpałam, bo zauważyłam, że wygryza sobie już skórę w dwóch miejscach powodując zaczerwienienie:( Właśnie siedzi w łazience. Najwyżej przetrzymam go jeszcze przez dzień, żeby solidnie dosechł. Odczekam 2-3 dni i zakropię. Obróżkę też wyprałam, bo łojotok Maxa też się jej udzielił... Mam nadzieje, że Max odczuje ulgę po kąpieli. Jak to dobrze, że on lubi takie zabiegi przy sobie, lizał mi nogi i łapę chciał podawać wciąż:)
-
Trzeba by zamówić znów karmę dla Apsika, bo puszek starczy jeszcze na tydzień. Czy ktoś zamówi czy ja mam to zrobić? Jeśli ja, to ile zamówić? Suchej karmy jeszcze trochę jest, tylko puszki się kończą. Dziennie Apsik dostaje pół puszki + sucha karma (taka wymieszana porcja mu wystarcza, często zostawia trochę, więc więcej mu nie daję).
-
My roboczo nazwaliśmy suńki czterema żywiołami po łacinie (bo każda skrajnie inna pod względem zachowania:) Brzmi to tak: matka Terra (czyli Ziemia... bo matka:)) czarna suczka Ignis (czyli Ogień... bo rezolutna) pręgusek długowłosy Aqua (czyli Woda... bo delikatna i nienachalna) pręgowana z czarnym czaprakiem Caeli (czyt. Celi - Powietrze... bo najchętniej by się stała niewidzialna). Są to imiona robocze, więc można zmienić jak najbardziej, sunie na nie jeszcze nie reagują:) Wszystkie suńki już wychodzą na spacerki i wszystkie potrafią się załatwiać na smyczy. Wszystkie są śliczne. Aqua jest słodka: boi się, przypłaszcza do ziemi, ale ogonek mało się jej nie urwie:) Caeli najbardziej wycofana, ale już nie kłapie zębami. I czasem ogonkiem machnie , także będzie dobrze. Postaram się jutro lub pojutrze porobić każdej suni z osobna fotki. W zeskrobinie nie znaleziono grzyba, ale wet radził dalej traktować zmiany Surolanem, bo on działa także przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Wygląda na to, że pomaga, bo strupki już prawie zniknęły:)
-
PETRA MA DOM - sunia w typie labradora wyrzucona na stacji benzynowej...
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Z tego domu na pewno Petra nie wróci:) Wszyscy są zachwyceni sunią, a najbardziej 15-letnia córka pani, która zawsze marzyła o psie, teraz Petra nie odstępuje jej na krok i nawet śpią razem:) Dostałam fotkę: -
Doszły, dziękuję:) W zeskrobinie wet znalazł tylko jednego nużeńca, więc inwazji nie ma. Ale wet radził, aby na wszelki wypadek podać mu preparat działający na nużycę. Na weekendzie fiprexowałam psiaki i wstrzymałam się u Maxa, bo podejrzewałam, że trzeba będzie mu coś podać innego. Także zamiast Fiprexu dostanie coś innego, lepszejszego. Wet miał też zamówić Otomax do ucha. Jutro mam to wszystko odebrać z lecznicy. Podam preparat na skórę, odczekam nieco i jak minie fala mrozów to się biorę za kąpanie Maxa, nie ma innego wyjścia.
-
Odzew był:) Ludzie nawet u nas byli, dzięki czemu do domu pojechała zwykła czarna Romka.
-
Nie zauważyłam, żeby miał jakiekolwiek problemy z chodzeniem. Jest raczej dziarski, zasuwa na smyczy, na budkę nawet wskakuje ostatnio. On taki skulony na tych fotkach na zewnątrz, bo mu przerwałam zwiedzanie terenu. Wyprowadziłam z boksu to się nastawił na łazikowanie, a tu mu każą stać i w aparat patrzeć:)