-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Oficjalnie jest Cezar:) Ale to taki wielgachny 12-letni szczeniak:)
-
Jeju, dzięki wielkie!
-
I rozliczenie: Stan konta na 10 stycznia wynosił -353,90 zł +300 zł jess +20 zł Ewelina B. +10 zł Grażyna D. +30 zł Diana K. +30 zł Marta P. +50 zł Anna H. +50 zł Marzanna K. -360 zł hotelowanie 11.01-09.02 -7,50 zł odrobaczenie Stan konta na 9 luty wynosi -231,40 zł.
-
-
Zimowy Dżeki:)
-
My prócz Kiry mamy dwa starsze schorowane psy (oba byłe hotelowe), oba większe (Czaruś 55 kg, Majka 25 kg), więc na razie odpada dopsienie:) Kira jest świetnie zsocjalizowana i dogaduje się nawet z dominującymi psami. Niemal każdego psa potrafi zachęcić do zabawy:) Poniżej z Tofikiem z Radys, który przyjechał bardzo pogryziony i na początku bał się psów, podwijał ogon pod siebie i uciekał... wystarczyło parę dni: Myślę, że Apsik nie musi być jedynakiem w DS, ale jego ew. psie towarzystwo musi być bardzo uległe i musi ustąpić mu w każdej sytuacji. Apsik lubi pokazywać, że rządzi.
-
Apsika nadal szczupły, ale chyba trochę lepiej wygląda. Tu fotka jak do nas trafił:
-
Trochę zimowego Apsika; musi chodzić na smyczy, bo - tak jak kiedyś pisałam - jest bardzo awanturniczy i kiedy tylko jakieś psy się bawią to od razu pędzi robić porządek. Każdego nowego psa/sukę ustawia na dzień dobry - każde zapoznanie odbywa się pod kontrolą i stopniowo. Poza tym Apsik jest okropnie wszędobylski, interesuje go każda szczelina, wszędzie musi zajrzeć, wleźć, wspiąć się. Zostawić go samego na ogrodzie to trochę ryzyko:) Ulubiona zabawa Apsika polega na tym, że przewraca psa, staje nad nim i warczy:) Nie wiem czemu, ale naszej Kirze (na fotkach) ta zabawa odpowiada. Czasem wydaje mi się, że ma dość Apsikowych "pieszczot", ale jak tylko odciągam Apsika to podbiega i sama go zaczepia.
-
Max ostatnio czasem potrząsa uchem, pewnie znów się tam coś porobiło. W tym tygodniu będzie wet to zajrzymy. I znów nas czeka kąpiel, bo czasem się drapie po brzuchu i wygryza po grzbiecie. Wet mówił coś o jakichś kroplach na łojotok, które podaje się na skórę i to bardzo pomaga. Zapytam o koszty. Żeby tego wszystkiego było mało wydaje mi się, że Max bardziej kuleje:( Wargę i nos smaruję codziennie kremem i jest ok. Czasem smaruję także końcówkę oka z tej samej strony, bo też rogowacieje. Max w zimowej odsłonie:
-
Dokładna miejscowość to Zgorzała, gmina Lesznowola:)
-
Romka już w domku koło Piaseczna:) Pierwsze chwile zapowiadają, że powinno być wszystko dobrze:) Parę słów o domku: młode małżeństwo z dzieckiem prawie 3-letnim (rezolutny chłopczyk), 3 koty, domek piętrowy w tzw. szeregówce, mały ogródek. Państwo niesamowicie przejęci adopcją suni. Już od dłuższego czasu szukają psiaka, ale w stolicy są traktowani jako dom wysokiego ryzyka (małe dziecko + koty + brak doświadczenia) i psy ze schronisk, z którymi się zapoznawali i wstępnie ustalali adopcję zostały bez uprzedzenia wydawane do innych, "bezpieczniejszych" domów. Nigdy wcześniej nie mieli psa, ale kontakt z psami mieli. Myślę, że Romka wpasuje się w tą bardzo sympatyczną rodzinę. Już w planach Państwo mają wyjazdy rowerowe i zakup dwóch przyczepek (jedna dla dziecka, druga dla Romki:) ). Pan pracuje całymi dniami, pani ma roczny urlop macierzyński, więc jest cały czas w domu i będzie mieć na wszystko oko (relacje dziecko-pies). Państwo wypytali mnie o WSZYSTKO. Jestem dobrej myśli. Państwo przekazali worek karmy w podzięce za dowiezienie suni (pójdzie w rozliczenie za hotelowanie) i poprosili o nr konta - wpłacą coś na paliwo.
-
Badanie krwi Apsika (profil tarczycowy) kosztowało 100 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/8820b57cbe410946
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie: Stan konta na 9 styczeń wynosił +15,70 zł +200 zł jess +20 zł Aga76 +20 zł Barbarela +50 zł grazia60 -360 zł hotelowanie 10.01-08.02 -7,50 zł odrobaczenie Stan konta na 8 luty wynosi -61,80 zł. -
W kale Misia są jeszcze ślady krwi, dosłownie ślady, ale koopki już w normie. Wet zalecił solidne odrobaczenie przez 5 dni (jesteśmy w trakcie). Po odrobaczeniu będzie można chłopaka zaszczepić (planuję w przyszłym tygodniu). Już na szczęście trochę mniej dokucza zostawiony sam, chyba się powoli przyzwyczaja do nowego trybu życia. Boksu się nie boi, sam mnie tam ciągnie po paru minutach spaceru i muszę go wypraszać na dalsze spacerowanie. Kojarzy mu się, że tam jedzenie, ale najbardziej by mu pasowało, gdyby był otwarty cały czas, żeby można było wejść, podjeść i wyjść:) Bardzo ładnie trzyma czystość.
-
Wizyta wypadła ok (PatiC - dzięki za wizytę:) ) - jutro Romka jedzie do domku:)