-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Misio wciąż dosłownie ciągnie mnie do boksu. Pomyślałam, że pozwolę mu pobiegać luzem, bez smyczy, skoro tak do tego boksu ciągnie. Będzie sobie wchodził i wychodził kiedy mu się zachce. I wiecie co? Ten gagatek jak tylko poczuł wolność to mi się zwinął na drugi koniec ogrodu i coś tam majstrował przy ogrodzeniu:) Niewiele by tam nadziałał, ale stwierdziłam, że jednak wolę go mieć na smyczy:) Plus tego doświadczenia jest taki, że Misio bez problemu podszedł od mnie i pozwolił się zapiąć na smycz.
-
Kupiłam dla Apsika kolejne dwa opak. Esseliv Forte, koszt 55,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/02577449228cd363 Krew ostatnio była badana 9 stycznia, więc postaram się w tym tygodniu lub zaraz po Świętach podjechać z Apsikiem na pobranie krwi do badania. Przy okazji zważę go. Mam wrażenie, że mu sierść zmatowiała, często się też czochra po plecach o różne rzeczy (ścianę, róg domu, podwozie samochodu) lub tarza się. To chyba ta karma... poproszę weta, aby rzucił okiem na jego sierść. Rozliczenie: Stan konta na 23 luty wynosił +430,01 zł +40 zł teresaa118 -300 zł hotelowanie 24.02-25.03 -55,80 zł Esseliv Forte x 2 opak. -39 zł Hemovet -114,80 zł karma 5 kg -55,80 zł Esseliv Forte x 2 opak. Stan konta na 25 marzec wynosi -95,39 zł.
-
Pytałam weta o ten kręgosłup i powiedział, że on się nie spotkał z czymś takim, aby pies wygryzał sobie plecy z bólu. Powiedział, że to raczej ma podłoże alergiczne. Owczarki mają podobno tendencje do takich problemów, łojotoków itd. No nic, na razie Max dał sobie spokój. Kupię przy okazji szampon (tamten poszedł cały...) i będę mieć w pogotowiu...
-
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
Murka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Parę fotek w domu. Jak widać Foreścik na kanapie czuje się wyśmienicie:) Przy okazji pokazałam Forestowi domowe kotki. I co? A no powąchał i przeszedł obok:) -
Sunia dostaje antybiotyk, Urinovet (preparat na układ moczowy) oraz maść do uszu. Bardzo się ożywiła, zwiedza już cały ogród, w domu jest bardzo wszędobylska, wszystko ją interesuje. Jest niezwykle poczciwą, grzeczną, kochaną suczką - aż serce rośnie jak się na nią patrzy. Bardzo interesowała się od początku kotami, ale okazało się, że po prostu chce się z nimi zapoznać, obwąchać. Macha przy tym ogonkiem:) Robi jutro jedzie do DS :)
-
Sunia jest niezwykle łagodna, bardzo przymilna. Podchodzi, domaga się głasków, liże po rękach. Nie boi się wchodzić do domu, jest bardzo wszystkiego ciekawa. Umie zachować czystość. Nauka chodzenia na smyczy powoli idzie do przodu, już czasami udaje się nam przejść parę metrów bez wierzgania i gryzienia smyczy:) Trochę mnie martwią te przednie "miękkie łapy", zapytam weta czy wskazany jest w takim przypadku jakiś preparat witaminowy.
-
Miałam w sobotę tel. w sprawie adopcji Dżekiego z miejscowości Gorce, ale nie brzmiał zbyt przekonywująco... w każdym razie obiecałam pani, że zadzwonię jak już Dżeki będzie po konsultacji weterynaryjnej (wstępnie umówieni jesteśmy na badania na wtorek, ale jutro jeszcze mam potwierdzić).
-
Jest strasznie chuda. Już dawno nie mieliśmy takiego chudzielca. Na szczęście sunia nie jest łapczywa.
-
Oto i ona, bardzo sympatyczna niedzwiadka:) W schronisku nie ma już małych adopcyjnych suczek - jeśli są małe to do socjalizacji/dzikuski lub staruszki. Zdecydowaliśmy więc po konsultacji z Jo37, że weźmiemy średniaczkę, a my będziemy ją "liczyć" jako małą sunię (taki nasz malutki wkład w pomoc dla Krzesimowa). Suczka nazywa się Saga, ma 6 lat. Do schroniska trafiła jako szczeniak wraz z pięciorgiem rodzeństwa - znaleziono je w worku nad jeziorem... W schronisku została jeszcze siostra Sagi, bardzo podobna tylko umaszczenie inne (brązowo-szare). Sunia mimo, że nie zna świata poza schroniskiem, to jest świetnie zsocjalizowana z człowiekiem, sama domaga się o głaski, sama podchodzi, nawet łapkę podaje (i to nie w schronisku, tylko już u nas). Jest mega łagodna, można ją wziąść na ręce (jeśli ktoś udźwignie) i wszystko pozwala przy sobie zrobić. Bardzo grzecznie jechała w samochodzie, nie wymiotowała ani nic. Jakoś upatrzyła sobie TZa i za nim głównie łazi i wpycha pod ręce głowę do głaskania. Na smyczy niestety nie chodzi ni w ząb, zapiera się, siada, kładzie i czasem nawet próbuje przegryźć smycz. Ale to jest spokojnie do wypracowania. Sunia musi też sporo schudnąć. Trochę nam zeszło w schronisku i nie wyrobiliśmy się do weta (akurat dzisiaj miał wyjazd po pracy i nie mógł nas przyjąć po godzinach), ale sunia ogólnie jest zdrowa, uszy czyste. Tabletki na robale już jej podałam i Fiprex zakropiłam
-
-
Jeszcze parę fotek Robi z dzisiaj. Widać jak okupuje drzwi do domu:) Nie odchodzi daleko od nich, parę metrów i zaraz wraca na schody. Sunie mieliśmy ulokować w boksie wewnętrznym, ale nie mamy sumienia ją przeprowadzać. Zostanie w domu do czasu wyjazdu do DS.
-
To była inna suczka, podobna, udało się znaleźć jej właścicieli.
-
Robi jest bardzo grzeczną, spokojną suczką. W schronisku była od 2012 r. Jest koszmarnie chuda:( ma zakażenie układu moczowego oraz kryształy w moczu. Ma też we krwi stan zapalny (być może chodzi o układ moczowy) oraz nadwyrężoną wątrobę. Sunia w uszach miała bagno - zaawansowana grzybica. Tu fotki jeszcze u weta: Tu już u nas, została wykąpana u weta i dosycha w łazience. Momentalnie spodobało się jej w domu - pierwszy spacer i wciąż ciągnęła do drzwi. Musiała się wymarznąć strasznie:(
-
Od dwóch tygodni walczymy z zakażeniem skóry na policzku Czarka... już dwa antybiotyki były, wymaz, wciąż jest to przemywane i nic, wciąż ropieje i zapalenie się rozszerza:( Dzisiaj byliśmy z tym w Lublinie, dostał nowy antybiotyk, steryd, preparat do przemywania. Za tydzień kontrola. Nie wykluczone jest podłoże nowotworowe:( Ogolone i profesjonalnie oczyszczone w Lublinie wygląda to tak:
-
ZAGINĘŁA SUCZKA RASY BEAGLE-NAGRODA 4000 tel 697492487. Dnia 16.03.2018 około godziny 16 zaginęła suczka rasy beagle w Gorajcu- Zastawie (koło Szczebrzeszyna, lubelskie). Pies miał czerwone szelki i żółta smycz. Pies wabi się "Wiki" i jest bardzo łagodny(na 100% nie ugryzie). Wiki jest psem terapeutycznym dla dziecka niepełnosprawnego i jest dla Niego całym światem. Ostatnio widziana podobno na Starej Wsi, Woli Radzieckiej, Frampolu oraz Tarnogrodzie.
-
ZAGINĘŁA SUCZKA RASY BEAGLE-NAGRODA 4000 tel 697492487. Dnia 16.03.2018 około godziny 16 zaginęła suczka rasy beagle w Gorajcu- Zastawie (koło Szczebrzeszyna, lubelskie). Pies miał czerwone szelki i żółta smycz. Pies wabi się "Wiki" i jest bardzo łagodny(na 100% nie ugryzie). Wiki jest psem terapeutycznym dla dziecka niepełnosprawnego i jest dla Niego całym światem. Ostatnio widziana podobno na Starej Wsi, Woli Radzieckiej, Frampolu oraz Tarnogrodzie.
-
Byliśmy dzisiaj w Gorajcu i szukaliśmy psiaków. Pogoda straszna, śnieg sypie... Sporo tam wszędzie śladów lekko zasypanych, są wszędzie wzdłuż drogi, w lesie. Ale jakich to zwierzaków to ciężko określić. Jak weszliśmy w leśną drogę to natknęliśmy się na świeżutkie ślady dwóch psów. Nawet było widać w którą stronę szły. Wyglądało na to, że szły w naszą stronę, ale usłyszały nas lub wyczuły i zawróciły. Szliśmy po tych śladach ok. kilometr, czasami zaspy były po pas:) psiaki się nie zapadały, ale my owszem:) Psiaki szły lasem, ale wzdłuż drogi (wzniesieniem wąwozu) w stronę Szczebrzeszyna. Potem zeszły bliżej szosy i szły wzdłuż, raz przeszły przez jezdnię i szły drugą stroną. Potem nagle ślady się urwały. Psy chyba weszły na ulicę i samochody rozjeździły ślady. Nie znaleźliśmy ich kontynuacji. Wróciliśmy do samochodu i pojechaliśmy jeszcze w tę stronę gdzie ślad się urwał (stąd ok. 1 km już były zabudowania), ale nic nie widzieliśmy. Zostawiliśmy jedzenie i musieliśmy wracać. Podejrzewam, że to były ślady tych dwóch psów. Jeden to na pewno samiec, bo ze trzy razy zaznaczył teren:) W miejscu, gdzie była świnia też było sporo drobnych śladów (trochę już zasypanych), wzdłuż drogi i w okolicy wyrwy w ziemi. Świni nie widzieliśmy ani worka.