-
Posts
916 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Azir
-
A jakiej rasy to piesek? Chyba musicie wybrać, czy chcecie mieć psa wychowanego czy rozpieszczonego, bo w tym przypadku mogą być kłopoty :roll: . Polecam książkę "Okiem psa" Johna Fishera. Nie zaszkodzi, a może pomóc.
-
Podróż z czworonogiem środkami komunikacji miejskiej
Azir replied to Demonek's topic in Podróże i wypoczynek
W Poznaniu pies ma mieć kaganiec w czasie jazdy. Haszczak na pewno. Zdarzały mi się sytuacje, że kierowca poczekał aż założę go psu i dopiero potem ruszał z przystanku. Bilet dla psa niestety jak najbardziej NORMALNY. Zdaje się że za małego psa trzymanego podczas jazdy na kolanach nie płaci się biletu. Co do kagańca dla małego psa to nie wiem jak to jest i czy taka miniatura musi mieć coś na pysku. Rozumiem jednak ludzi, którzy mają bardzo urokliwe małe pieski i są już tak zmęczeni nieustannym zainteresowaniem otoczenia, że na pytanie czy można go pogłaskać, nie mając lepszego pomysłu, odpowiadają że pies gryzie. -
[quote name='baskomaniak'] Przede wszystkim musisz go przyciągnąć smyczą do nogi i robić to stanowczo i tak często jak trzeba, i dopiero wówczas nagrodzić. Systematycznie wydłużaj dystans między pochwałami :D[/quote] Radziłabym nakierowawać pieska smakołykiem czy piłeczką do zajęcia stosownej pozycji przy nodze przewodnika bez mechanicznego przyciągania go smyczą. Początkowo wystarczy gdy gdy przyjmie właściwą pozycję. wówczas należy go nagrodzić słownie oraz dać mu malutki smakołyk.Kiedy już na dane hasło potrafi to zrobić, spróbujcie wykonać jeden dwa kroki z psem przy nodze, ale tak aby mu się nie udało wyprzedzić ani też pozostać zbytnio w tyle. Po kilku seansach można wydłużać dystans aż dojdziemy do całej zetki. Trzeba być cierpliwym i konsekwentnym. Pokazać psu, gdzie jest jego miejsce przy nodze przewodnika.Dosłownie krok po kroku dochodzić do sukcesu. Nie szczędzić nagród zwłaszcza w początkowej fazie szkolenia i okazywać mu gdy coś robi dobrze albo gdy, że pies szuka kontaktu z przewodnikiem i próbuje zrozumieć o co mu tak naprawdę chodzi.
-
Obozy szkoleniowe dla psów i właścicieli...
Azir replied to B.A.D.Ka's topic in Szkoły, kursy, seminaria
Ładne kolory. Szkoda, że nas tam nie było. Mnie najbardziej podoba się fotka z latającym borderem :lol: Nie ma to jak atak z góry :D -
To dalej, zgłaszać się!!! Kto chce ćwiczyć z Magdą i Zuzią? :D
-
A sprawdź w Linkowni, może coś się znajdzie :wink: . Kochani, jeśli ćwiczycie w swoich miastach, macie swoje strony - bardzo proszę - przysyłajcie do mnie linki, a ja będę je wkładać do Linkowni. Stworzymy wspólnie bazę informacji, gdzie w Polsce można trenować obedience :D . Zapraszam
-
Pierwsze słyszę, aby belg nie nadawał się do mieszkania. Dla niego najważniejszy jest kontakt z człowiekiem oraz możliwość wyładowania energii podczas zabawy i pracy. Jedyne co może zabić radość życia u tego psa to nuda i przesiadywanie na kanapie. Belgi są urodzonymi pracusiami i wielką radość sprawia im mądre szkolenie metodami pozytywnymi, najlepiej przez zabawę.
-
Nooo :D , nie dalej jak wczoraj moje Rude wybiegało się przy pomocy konia :P . Ale w mieście o piłkę trochę łatwiej :wink: .
-
To ja chyba będę musiała chyba kupić mojemu belgowi aureolę :D , bo on mi dosłownie niczego nie zniszczył. No, może poza starym krzesłem, które i tak było spisane na straty :D Na spacerach topreda była straszna, ale w domu - istny aniołeczek :angel: :D Dobrze wybiegiwać belgi przy pomocy piłeczki. Mała rzecz, a cieszy :wink: !
-
Dobra, Isomnia, nie tłumacz się, bo wyjdzie na to, że to cały świat sprzysiągł się przeciwko Tobie, a przecież tak nie jest. Jak sąsiedzi potrafią utruć człowiekowi życie też przekonałam się na własnej skórze. A tak na dobrą sprawę to trudno jest radzić precyzyjnie na odległóść. Ale swoją drogą, to nie chciałabym mieć aż pięciu psów, bo sprzątać w mieście po każdym - toż to nierzadko 10 kup dziennie :lol: !
-
Jeżeli zrobiła to nie szkodząc sobie, innym ludziom, swoim psom oraz jeśli jej mieszkanie nie zamieniło się w jeden wielki bałagan - to ta kobieta jest SUPER TRESEREM :D
-
Muszę zgodzić się również z tym, co napisał Berek, bo Isomnia, może Ty przesadziłaś z ilością. Przyznam, że nie odważyłabym brać sobie do domu kolejne zwierzę, gdyby to, które już posiadam sprawiało mi kłopoty wychowawcze. Czy te dwa szczeniaczki to też... dogi? Ryzykownie jest mieszkać samotnie mając pod opieką taką ilość psów (zwłaszcza dużych). Wiem to z autopsji, bo sama kiedyś posiadałam dwa ogromne psy i nie mogłam się nawet pożądnie rozchorować. Wtedy zazwyczaj jak na złość wszyscy są zajęci i nie mogą pomóc.
-
Może dlatego, że w Polsce jest chyba więcej hodowli gronków niż tervuerenów. Jak szukałam psa dla siebie, to w mojej okolicy była tylko hodowla czarnych :D , a nie każdemu chce się szukać dalej.
-
Niby tak, ale dzięki takiemu podejściu do rzeczy hodowcy nie kładą nacisku na wychowywanie psów i potem mamy rozbieżności bo linie pracujące sobie a ładne sobie. Nie każdy pies jest psem obronnym czy wyścigowym. A mało ludzi z takim borderem pójdzie na rękaw bo i po co? IPO nie jest potrzebne przecież każdemu psu. Może rozszerzenie użtkowości na inne konkurencje zachęciłoby wielu hodowców do selekcji nie tylko pod względem anatomii.
-
Linikę długości około 10 m możesz kupić w dużym sklepie z artykułami budowlanymi typu Castorama czy Obi. Ważne aby nie była zbyt cienka, bo wtedy wpije Ci się w dłoń gdy pies szarpnie. Można kupić linkę alpinistyczną, która wytrzyma słonia,ale jej wadą jest wyższa cena. Znajdziesz ją w sklepie z rzeczami do sportów górskich. Do tego możesz sobie dokupić karabinek w sklepie z artykułami dla psów, zmontować to wszystko do kupy i... linka gotowa :D Zamiast linki można użyć lonży dla koni ze sklepu jeździeckiego ale ta jest płaska, za to z gotowym karabinkiem.
-
Dlatego, Isomnia, trzymam Twoją stronę :D !
-
Isomnia, trzymaj się! Ja też bardzo Ci współczuję głupiej sąsiadki, bo jest to prawdopodobnie baba, która nie ma nic lepszego do roboty i której chyba się nudzi. No bo gdyby chodziła do pracy, to nie słyszałaby ewentualnego wycia. A skoro, jak mówisz, słyszy je również w nocy - to może ma jakieś urojenia i drąży specjalnie aby s?ę Was pozbyć. Pewnie boi się dużego psa. Ja kiedyś opisywałam, jak przyszła do mnie sąsiadka z dołu, gdy mój pies obgryzał kość i parę razy upuścił ją na podłogę. Przestałam mu wtedy dawać kości i chowałam jego twarde zabawki które lubił czasem podrzucać. Wyszłam z założenia, że kości mogą mu zaszkodzić, a zabawkami możemy bawić się na spacerach. Teraz problem się rozwiązał bo mieszkamy gdzie indziej. Wycie to jednak poważny problem i nie tak łatwo jest spowodować, aby pies przestał wyć. Nie da się tego zrobić OD RĘKI. A gdy kupujemy sobie czworonoga, nie możemy przewidzieć, że nasz pupil będzie wyć. Mój pies też trochę wył jak był młody. Dowiedziałam się o tym od sąsiadki z boku, bo specjalnie rozmawiałam z nią o tym, jak pies się zachowyje, gdy mnie nie ma. Na szczęście, tej pani nie przeszkadzało to wycie, a ja zastanawiałam się, jak je zlikwidować. Bo nie było to tak, że mój pies był rozpieszczony, niewychowany czy głupi. Wychowywałam go samodzielnie od szczeniaka, chodziliśmy też do przedszkola dla szczeniąt, pilnowałam aby znał swoje niezbyt wysokie miejsce w naszym stadzie, zostawiałam zmęczonego spacerem i bez pożegnania. Pomimo tych wszystkich starań, pies wył w samotności (na szczęście niezbyt długo i w sposób mało denerwujący). Nie robił tego zaraz po moim wyjściu, bo wtedy zazwyczaj padał ze zmęczenia po spacerku, ale jak się zorientował że jest sam. Na szczęście z tego wyrósł. Mam nadzieję, Isomnia, że i Twoje męczarnie z tą babą wkrótce się skończą i że da ona za wygraną. Żeby tylko się nie okazało, że szczeniaki przejęły od starszej koleżanki złe nawyki, bo jak zaczną wyć zespołowo, to sobie nie poradzisz. Pogadaj może z innymi sąsiadami, jak to wygląda, czy suka rzeczywiście wyje, kiedy i jak długo. Albo zostaw włączony na nagrywanie magnetofon czy dyktafon.
-
Też o tym myślałam. Równie kontrowersyjny dla mnie jest zakaz startu w klasie 3. międzynarodowej kastratów. Żałuję też, że uczestniczenie w najwyższej klasie ominie przewodników MIXów :( . Ale o tym decyduje FCI. Zastanawiające jest to, czemu starty w zawodach obedience albo agility nie uprawniają do wystawiania psów w klasie użytkowej.
-
Zawsze możesz go oszukać i puszczać go z kawałkiem linki, aż się utemperuje :D .
-
:) Pies to nie maszyna. Hala, hałas, ujadanie psów niepilnowanych przez właścicieli... Każdemu z nas to się mogło przytrafić. Zawsze z przyjemnością obserwuję, Magda, jak Zoria patrzy na Ciebie. I życzę Ci wielu sukcesów, które bez wątpienia wkrótce nadejdą. :D
-
Prawie czarny :wink: , no, zwłaszcza pysk :P Nie przejmuj się, na następne zawody już będzie po. :) Ja, niestety, mało widziałam całych występów.
-
Dzięki :D . Kwadratu obawiałam się najbardziej :D .
-
Kiara albo Zielsko? :wink:
-
Nooo..., mój rudy też ma czarną dziewczynę :D :D !
-
W momencie wejścia na plac na ktorym odbywaja się konkurs, zawodnik nie ma prawa mieć przy sobie piłeczki ani też smakołyka. Ale może psa poklepać lub nagrodzić słownie. W klasie zero sama wybierasz pozycje w który Twój pies ma zostać w ćwiczeniu Pozostawanie oraz w ćwiczeniu Przywołanie. Zdecydowanie lepiej wygląda, gdy pies nie skacze na sędziego :wink: i siedzi w pozycji zasadniczej. W zerówce przy zmianach pozycji pies może być przy nodze przewodnika. Ma usiąść z waruj a potem znów zawarować. Ważne jest przede wszystkim, aby się nie przemieścił.