Jump to content
Dogomania

Azir

Members
  • Posts

    916
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Azir

  1. Azir

    Obedience

    Kubas, nikt Twojej suce nie będzie zaglądał w tyłek. To moja sugestia. Ale z psami wygląda to gorzej .
  2. Azir

    Obedience

    Robull, ja nikogo nie odsyłałam na stronę Ovari. Ba, ja nigdy na tej stronie nie byłam. Proszę, podrzuć mi linka, bo czuję, że dzieje się coś niedobrego.Tych rewelacji na które się powołujecienie ma w regulaminie, który wkrótce otrzymacie. Tak jak wcześniej pisałam, w zawodach obedience pogą startować psy bez rodowodu, więc też mieszańce, bo właśnie chodzi o to, aby zachęcić ludzi do szkolenia i wychowywania psów. Niestety nie mogą one startować w trzeciej najwyższej klasie międzynarodowej, nad czym boleję. W klasie międzynarodowej pies musi posiadać rodowód i tatuaż. Ale nic nie przeszkadza właścicielowi psa bez rodowodu być najlepszym w klasie 2. W zawodach nie mogą startować psy sterylizowane, bez jąder lub z jednym jądrem. O kolorach nic nie ma, bo to nie konkurs piękności lecz mądrości. Trochę żałuję, że nie mogą startować psy wysterylizowane, bo tak się teraz ludzi, którzy nie chcą mieć psów hodowlanych zachęca do tego zabiegu, a tu masz. O atrakcyjności nic nie ma. Mogą za to startować suki z cieczką, co prawda na końcu zawodów ale zawsze. A to może powodować pewne rewolucje. I rewelacje.
  3. Azir

    Obedience

    Postaram się to wyjaśnić. Może mnie się coś pomyliło. :-? :oops:
  4. Azir

    Obedience

    Też liczyłam na tę kasetę. Ale dziewczyna, która obiecała ją przygotować się nie odzywa. Postaram się z nią skontaktować.
  5. Azir

    Obedience

    Niestety nie. Nie chodzi o takie jaskrawe przypadki. Ma wygrać naprawdę najlepszy pies. I wodołaz może dobrze i chętnie ćwiczyć. W BISach też sędzia ocenia skrajnie różne psy. Fakt, że na wystawach oceny sędziów też są różnie komentowane.
  6. Azir

    Obedience

    Istnieje taka rubruka jak ocena za wrażenia ogólne. I tu, jak sądzę sędzia może ocenia ć współpracę psa z przewodnikiem, stosunek przewodnika do psa, chęć psa do pracy itd. Takie są moje wyobrażenia. Na razie nie mamy polskich sędziów od obedience, więc trudno mi powiedzieć jak to będzie wyglądało w praktyce. Ale ja nie jestem działaczem związkowym, tylko obserwatorem. I wolontariuszem, jeśli chodzi o rysunki do regulaminu. I niepoprawnym optymistą :wink:
  7. Azir

    Obedience

    Wendka, trudno oczekiwać od molosa, aby wykonywał zadania w tempie belga. Takie karkołomne próby mogą się zakończyć rozczarowaniem. Ale czy to oznacza, że ma to być sport jedynie dla wybranych ras?
  8. Azir

    Obedience

    A co im jest, że nie za bardzo :o ? W obedience sędzia ma uwzględniać predyspozycje rasowe psów do wykonywania ćwiczeń. W każdym razie taka jest idea :) . Mieszańce i mieszanki też mogą startować.
  9. Azir

    Obedience

    Pewnie!!! :angel: :angel: :angel:
  10. Azir

    Obedience

    Jak już wspomniałam pierwszy regulamin (fakt, że nieoficjalny) ludzie dostali do rąk w listopadzie. Nie było Cię Zielsko na seminarium, bardzo mi przykro, ale trudno jest zadowolić każdego. Flaire, jak pamiętam, złapała grypa :-? . Szkoda, bo może mogłabyś na miejscu rozwiać swoje wątpliwości lub podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Na razie coraz bardzie zaczyna to przypominać nasz drogi sejm, gdzie każdy ma swoje zdanie i propozycje. Zapewniam Was, że przy takim podejściu dyskusje na temat regulaminu ciągnęłyby się długie lata. Flaire, zgadzam się z Tobą, źe być może rezultat byłby lepszy, gdyby użyto większej liczby ludzi, lecz tych ludzi - fachowców jakoś brakowało :cry: . Teraz, gdy ogłoszono zawody, atmosfera jakby się ożywiła. Gdy zapraszaliśmy na seminarium, nie było tych osób, które teraz domagają się szczegółów. Chciałam na końcu dodać, że nie wypowiadam się jako przedstawiciel związku, ale dalej jako twórca rysunków. :wink:
  11. Azir

    Obedience

    I tak wszystko sprowowadza się do trzeciej najwyższej klasy, która to klasa ma regulamin międzynarodowy. Zapewniam Cię, że po drodze nie ma większych sprzeczności i nie będzie sytuacji, że do jednej klasy uczysz psa tak a do innej siak. Tak się jakoś stało że nikt nie znał żadnego Szweda, który zechciałby nam pomóc. Dlatego nie wybrzydzałabym na Francuzów. Tym bardziej, że Maria Kuncewicz w dużej mierze służyła swoją pomocą przy tworzeniu tego regulaminu i dla niej te zasady były jak najbardziej naturalne. Dysponowała wiedzą z zakresu regulaminu francuskiego. Poświęciłą swój cenny czas i doświadczenie, zaangażowała się w tę sprawę. Nie sądzę, że w regulaminie szwedzkim kl. 1 i 2 były tak drastyczne różnice, które pomagają kadrze naszych zamorskich sąsiadów wygrywać. :wink: Skandynawowie są dosyć systematyczni i pracowici. Może to jest ich klucz do sukcesu.
  12. Azir

    Obedience

    Sądzę, Zielsko, że wpływy "francuskie" :wink: zawdzięczamy mieszkającej w Paryżu Marii Kuncewicz, która zaraziła polskie środowisko zainteresowaniem obedience. To postać znana we francuskim środowisku kynologicznym, uprawiająca z sukcesami tropienie lecz interesująca się również innymi sportami kynologicznymi i znająca ich przedstawicieli. Bezinteresownie starała się przenieść na polski grunt rozpowszechnione już w całej Europie obedience. Podejrzewam, że gdyby teraz mieszkała w Szwecji (bo kiedyś tam mieszkała), dziś mielibyśmy regulamin wzorowany na szwedzkim :wink: .
  13. Azir

    Obedience

    Można już pisać na adres: obedience@poczta.fm Chcemy stworzyć bazę danych osób zainteresowanych obedience, aby wiedzieć, komu przesłać potrzebne regulaminy. Jak już wspomniałam, powinno to nastąpić do 08.02. Wystarczy wysłać pustego maila z hasłem obedience. Poznań zorganizował już dwa seminaria na temat obedience. Pierwsze odbyło się w maju i trwało tydzień. Było połączone z kursem tropienia. Omówiono ćwiczenia i zasady pracy z psem. O kursie na lotnisku Ligowiec można sobie było poczytać w nr 5/2003 "Psa" Artykuł o obedience napisała tam też Maria Kuncewicz. Drugie seminarium odbyło się w listopadzie przed wystawą w Poznaniu. O jednym i o drugim ukazała się informacja na Dogomanii. Fakt, o pierwszym szkoleniu bardziej pisałam jako o seminarium z tropienia. Dopiero w trakcie okazało się, że tropienia i obedience było mniej więcej po połowie. Na drugim seminarium uczestnicy otrzymali zarys regulaminu klasy pierwszej. Ewentualne błędy dotyczyły raczej punktacji niż samych ćwiczeń. Podczas wystawy poznańskiej można był też pokaz obedience w wykonaniu zawodnika z Francji.
  14. Azir

    Obedience

  15. Azir

    Obedience

    Chodzenie przy nodze Muszę wprowadzić korektę opisywanego wcześniej przeze mnie pokonywania zetki. Otóż zawodnicy nie pokonują zetki mając pachołki zawsze z lewej strony, ale będąc zawsze po zewnętrznej stronie względem pachołka. Zakładając, że zaczynamy od pierwszego pachołka z nr 1 - mamy go po naszej lewej stronie. (Najpierw licząc od lewej jest pachołek, potem pies, a na końcu my) pierwszy zakręt zetki odbywa się w lewo za pachołkiem z numerem 2 i pachołek mamy cały czas po lewej stronie, na środkowej prostej następuje zmiana stron, zbaczamy bardziej w lewo aby podczas drugiego skrętu tym razem w prawo wyznaczający trasę pachołek nr 3 mieć już po prawej stronie. Dalej dochodzimy po prostej do pachołka 4 (jest on dalej po naszej prawej stronie). Mijamy go o jakieś dwa kroki i wykonujemy z psem płynny półobrót przez prawe ramię, aby pokonać zetkę w drugą stronę.Tym razem pachołek znalazł się po naszej lewej.Wracając dochodzimy do pachołka 3 i mając go po lewej skręcamy w lewo. W połowie prostej od pachołka 3 do pachołka 2 zatrzymujemy się a nasz pies przyjmuje postawę zasadniczą, tj siada przy nodze. Po czym ruszamy dalej tym samym tempem do pachołka 2 i zakręcamy w prawo mając pachołek po prawej stronie. Pachołek 1 mijamy w dalszym ciągu po prawej stronie i jakieś 2-3 kroki za nim nasępuje zwrot do tyłu tym razem w lewo. Obracamy się w lewo, a jego pies obchodzi go w prawo. Dochodzimy te 2-3 kroki do pachołka 1 i zatrzymujemy się. Pies przyjmuje pozycję siad przy nodze.
  16. Azir

    Obedience

    Proponuję wszystkim uzbroić się w cierpliwość, do 08.02 włącznie zainteresowani otrzymają regulaminy. W tej chwili jest przeprowadzana już tylko korekta literowa. Powstanie specjalny adres, na który będą się mogli zgłaszać wszyscy zainteresowani regulaminami. To już kwestia kilku dni. Ćwiczenia zostań w grupie psów są dopiero w klasie 2. Zawodnicy podchodzą do miejsca pozostawienia psów w jednej linii i na znak sędziego po wydaniu komendy pozostawiają psa na siad a potem na waruj i chowają się poza zasięgiem wzroku psa. W tym czasie pies nie powiniem zmienić zadanej pozycji ani tym bardziej pobiec za przewodnikiem. Szkoda, Zielsko, że nie było Cię na listopadowym seminarium dotyczącym obedience przed międzynarodową wystawą w Poznaniu. Informowałam o tym na dogomanii. Był tam zaproszony z Francji zawodnik klasy mistrzowskiej ze swoimi dwoma tervuerenami, który pokazywał po kolei wszystkie klasy. Rzeczywiście sam opis może czasem nie wystarczać. Mimo wszystko będę się starała pomóc. Jeśli otrzymasz w zerówce ocenę doskonałą, masz prawo startować w klasie 1. Prawo startu w klasie 2. będą mieć zawodnicy, którzy otrzymali dwie oceny doskonałe od dwóch różnych sędziów. Prawo startu w klasie międzynarodowej otrzymają osoby z trzema doskonałymi ocenami od trzech różnych sędziów. Dlatego na najbliższych zawodach będzie też klasa 1. Zawody 16-18.04 będą połączone z seminarium dla sędziów oraz dla wszystkich zainteresowanych. Mam nadzieję, że tym razem wszyscy chętni będą mogli na żywo zobaczyć jak to powinno wyglądać i ilość osób miotających się w nieładzie będzie ograniczona :wink: W piątek będzie seminarium dla wszystkich zainteresowanych, a zawody rozpoczną się w sobotę rano. Polscy sędziowie mają się dokształcać w niedzielę. Nie musimy się wstydzić przed francuskim sędzią, że dopiero zaczynamy. Niech się wstydzą ci, co nic nie robią. W listopadzie też pękały pierwsze lody, Laurent okazał się uroczym sympatycznym człowiekiem, był zachwycony polskimi psami, entuzjazmem uczestników seminarium i przede wszystkim miłym przyjęciem.
  17. Azir

    Obedience

    Pozwolicie, że chociaż z czasem też u mnie też kiepsko, włączę do dyskusji. Jestem autorem rysunków opisowych do regulaminu, który się ukaże, więc wiem co nieco. Ad1. No dobrze czy to ma wygladac jak ogledziny psa w PT, ze przewodnik podchodzi do sedziego, sadza psa, a sedzia dotyka i sprawdza czy pies się boi lub nie jest agresywny? jak to jest punktowane? jak ma sie zachowywac przewodnik? Przewodnik podchodzi do sędziego - sam, nie w towarzystwie innych zawodników. Przedstawia się, wymienia nazwę klubu, płeć i nazwę psa, zdaję się numer tatuażu, jeśli pies taki posiada. Sędzia zachowuje się w sposób naturalny, nie prowokuje psa, może go obejść. Wita się z przewodnikiem podając mu rękę. Pies nie może wykazywać lęku czy agresji. To wszystko. Chodzenie odbywa się na zetce wyznaczonej pachołkami, które należy mijać mając je zawsze po lewej stronie. Oczywiście odleglość od pachołków musi być taka, aby zmieścił się rownież pies :wink: . Na środku zetki następuje zatrzymanie i pies ma automatycznie przyjąć pozycję zasadniczą, to znaczy siad przy lewej nodze. W drugiej klasie dojdzie bieg, a w trzeciej mistrzowskiej również tempo wolniejsze od zasadniczego. Na pierwszych zawodach nie musimy sobie nimi zawracać głowy, gdyż będzie tylko kl. 0 i 1. W zerówce pies chodzi przy nodze wyłącznie na smyczy. Końcówka smyczy ma być schowana w dłoni, nie może majtać i powiewać, gdyż mogłaby to być dodatkowa pomoc dla zawodnika. (zwrócenie uwagi). Smycz trzymamy tylko w jednej, lewej ręce. Nie może być ona napięta. W zerówce zawodnik może przeszkodę nawet przeskoczyć razem z psem :wink: . To jest naprawdę przedszkole i sądzę, że każdy z Was nawet bez treningu jest w stanie zaliczyć zerówkę na ocenę doskonałą. Schody zaczynają się dopiero w wyższych klasach. W tej chwili z kapelusza nie podam, ile komend w ćwiczeniu SKOK PRZEZ PRZESZKODĘ przewodnik powinien wydać, ale na pewno może dwie, tj. np HOP w jedną i HOP lub Z POWROTEM w drugą. Bo pies skacze wte i wewte. (same wyrazy komendy są jak najbardziej dowolne, ale może być to tylko 1 wyraz, czyli nie może być np HOP Naprzód ani SIAD ZOSTAŃ). W zerówce zmiany pozycji mogą być na smyczy przy nodze przewodnika, przed przewodnikiem albo w większej odległości. W jedynce jest to określona odległość i bez smyczy. Zabijcie mnie, nie pamiętam 10 lub 15 m. Później może potwierdzę. Do jedynki mogą zakwalifikować się te osoby które przejdą zerówkę z oceną doskonałą. Ale to naprawdę dla zadbanego szkoleniowo psa nie jest trudne :D .
  18. To mnie właśnie ciekawi. Kiedy mój pies znajduje się na terenie, gdzie przebywa dużo osób, np w parku nie interesuje się nimi specjalnie, ot są i tyle. Zdarzało nam się jednak, że na terenie raczej bezludnym podbiegał do człowieka. Wyznawał chyba zasadę: co ten człowiek tu robi bez psa? Nie atakował, bo on nikogo nie atakuje, ale zauważał i podbiegał. Odczuliłam go jednak, bo chociaż spacerowaliśmy, zdala od miejskiego zgiełku, od placów zabaw i innych takich, to parę razy słyszałam: Pies powinien chodzić na smyczy, skąd ja mam wiedzieć, że on jest łagodny? W tej chwili na spacerach Azir widzi przede wszystkim mnie. Z pół roku zajęło odczulanie go na pojedynczych ludzi w terenie. Dlatego interesuje mnie, jak to wygląda w służbie ratowniczej. Nie chciałabym uczyć go z kolei czegoś odwrotnego, nie wiem, czy zrozumie kiedy ma reagować, a kiedy nie. Mądry to on jest, naprawdę łapie wszystko w lot. Nie chciałaby tylko, żeby zgłupiał do reszty.
  19. Słuchajcie, chciałabym się dowiedzieć więcej na temat pracy psów ratowników. Domyślam się, że wyjeżdżają one na akcje razem ze swoimi przewodnikami, czyli z Wami? Zachraniarka, jak godzisz obowiązki przewodnika poszukiwacza z pracą lub nauką? I teraz takie pytanie dotyczące już samej specyfiki psa szukającego osoby w terenie. Z tego co wiem, a w tym temacie moja wiedza jest niewielka, pies penetrujący dany obszar ma wskazać każdą osobę, która na tym terenie jest. Czy Wasze psy podczas codziennych spacerów też namierzają osoby w parku, lesie czy w innym miejscu, w którym akurat jesteście, czy też czynią to jedynie na rozkaz? Chodzi mi o to, że do tej pory starałam się zminimalizować zainteresowanie mojego psa obcymi ludźmi w terenie. Powód: strach niektórych osób na widok psa, który leci w ich kierunku.
  20. Próbowałaś szukać właściciela szczeniaka? Przecież to jasne, że zgubę należy oddać! Gdyby Tobie zginęła Twoja pięcioletnia suka, też oczekiwałabyś, że ktoś Ci ją odda :-? .
  21. Ale to nie on ma go nosić :wink:
  22. Wirka, kantar miał sprawić, by Miya przestała włóczyć Ruffikussa po Wrocławiu. Nie chodziło tu o zmianę hierarchii, lecz o pomoc doraźną. Niektóre psy są tak napalone na innego psa, że przy takiej akcji z uchem mogą dziabnąć właściciela. O to akurat Miyi nie posądzam.
  23. Popek, wiem, że się starasz i cenię Cię za to :D
  24. O, przepraszam, my się znamy :D Fakt że w pierwszej chwili Miya będąc na smyczy szarpnęła się na Azira, ale po chwili pięknie sobie razem biegały. No, ale Azir ma podejście do kobiet :wink: .
  25. No pisze się łatwo, ale ciarki mnie przechodzą jak sobie przypomnę, co robiła moja młoda. Dużo czasu zajęła mi praca, aby mogła spokojnie podejść do psa i go nie zjeść. Chciałam tylko powiedzieć, że nie jest to robota krótkodystansowa. Ostatnio obserwuję wilczaka (sukę), który z upodobaniem rzuca się na wszystkie suki, nawet najmniejsze. Widzę jak właściciele różnymi metodami próbują ją zniechęcić do tego procederu. A ona ma wszystko gdzieś, bo lubi dać komuś wp... i tyle. Nie będę więc snuła idealistycznych opowiastek jak w krótkim czasie pies zmienia się nie do poznania i dalej wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Takiego psa zawsze już trzeba bardziej pilnować, bo lubi się bić. Taki pies musi czuć władzę człowieka, który z nim idzie na spacer, musi wiedzieć, że nie może sam podejmować decyzji. Moja suka była pod kontrolą, ale nigdy nie byłam jej w 100% pewna. Gdy spotykała innego psa, zawsze bacznie obserwowalam jej reakcje, ogon, wyraz pyska. Było to trudne, bo wcześniej atakowala właściwie bez ostrzeżenia. Pomogło szkolenie w grupie psów, ale był to właściwie już końcowy etap, gdy wiedziała, że nie życzę sobie żadnych scysji. Unikałam teżspacerów z nią po zatłoczonym miejskim parku, gdzie o psi konflikt nie trudno. Moja drobina też potrafiła szarpnąć, parę razy zafundowała mi przejażdżkę na brzuchu. Rozumiem więc problem Ruffikussa. I wiem, że sobie poradzi. W końcu kawał chłopa z niego :wink: Nie mam nic przeciw kagańcom, ale jak wspomniałam, puszczanie psa w kagańcu czy też nie, który może wystraszyć innego psa jest ryzykowne. Tylko to chciałam powiedzieć. Rotti, kantar dobry pomysł :D W sklepach jeździeckich są w różnych kolorach :wink: .
×
×
  • Create New...