Jump to content
Dogomania

Pink

Members
  • Posts

    2070
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pink

  1. Faktycznie, glowe ma jak od innego piesia :loveu:
  2. Tak, tak, wszystko w najlepszym porzadku tfu-tfu zeby nie zapeszyc. Ja w weekendy mam mniej czasu, bo to rodzinnie trzeba sie poudzielac, to i pisze tak z doskoku. TZ uklada rzeczy w gospodarczym i co rusz slysze - odejdz, nie wpychaj tu nosa, no i ty zaczynasz, badzcie grzeczni, bo dziadowi oddam a dziad przerobi was na rumunskie lasagne :evil_lol: Zdjecie kolnierzowe bedzie oczywiscie ale ciut pozniej.
  3. Foty super az TZ-towi musialam pokazac :loveu: U mnie Oskar jest tym ktory ciagnie do przytulania. Ale wczoraj sie smialismy z malego, bo jak maja teraz w dwojke kolnierze, to nie mieszcza sie razem na "dziennym" poslaniu i lezy tam Felix a Oskar musi isc do wiatrolapu, bo nie moze sie wcisnac. Ale przyszedl do mnie na glaskanie i jak go glaskalam, to Felix sie tez ruszyl i tez przybiegl - maly zobaczyl, ze miejsce wolne, to z takim rozpedem zaczal gnac na poslanie, ze az sie od sciany odbil hihi
  4. Och morducha kochana :loveu: A fotel czad :crazyeye: pierwsza klasa.
  5. Piesio cacany :loveu: ale TZ-towi tez sie nie dziwie niestety, smrod i zniszczenia w domu, to okropnosc. U mnie tez wlasnie to, jest zawsze punktem zapalnym. Mnie sie udalo, bo akurat nie przyjezdzal na tamten weekend kiedy je zabieralam i zdarzylam szybko przed jego przyjazdem maznac farba zasikane rogi, tak ze znaku nie ma.
  6. Znaczenie nie ma nic wspolnego z normalnym sikaniem - Oskar wpadal do domu po spacerze i odrazu oblewal pierwszy napotkany rog w domu a Felix poprawial za nim. ps Malgos a jak Wam poszlo?
  7. marako, dobrze ze piesio nie agresywny, zle ze malenka ma stres ale z drugiej strony, takie bodzce nie sa zle. Znaczenie domu jest wkurzajace, tez mam polane rogi scian - dobrze, ze do mebli sie nie przyflancowaly. Po ok tygodniu byl spokoj .... dobrze, ze jak TZ przyjechal, to lanie sie skonczylo - bo wyleciala bym z psami z chalupy jak bonie-dydy. Najwazniejsze zeby nie zostawic zapachu moczu w miejscu znaczenia, ja przecieralam woda z octem a pozniej psikalam takim specyfikiem na zabijanie zapachu.
  8. Tak, docieraja sie :evil_lol: maly zazdrosny i burczy na Felixa jak ten przychodzi tez na glaskanie. Na poczatku tamten burczal, teraz ten ma swoje piec minut :cool3: Juz poprawilam.
  9. Ale Emisi wyprawka sie trafila fiu-fiu Felix ma takie lezadlo, tylko bordowe ale Oskar mu ciagle poduszke ze srodka wykopuje :angryy: Oskar ogolnie wszystko kopie i rozwala, no taki nieporzadny chlopak jest. Biedronka super, taka kruszyna na boczku sobie lezy az sie czlek rozczula. Inka akrobatka haha jedynie Brokat zachowuje pozycje jak na psa przystalo :evil_lol:
  10. Nigdy nie spuszczalam tymczasow, jakos tak zawsze stracha mialam. No ale Dziwna Para, to juz nie tymczasy i jestem ciekawa kiedy bedzie mozna je puszczac luzem. Felix nie wiem czy sie pilnuje ale reaguje na zawolanie, tylko biega glupek za daleko - tak ze go nie widze - czego nie lubie. No a Oskara boje sie puscic, bo nie wiem co zrobi jak sie czegos przestraszy :roll:
  11. Jak Ty to robisz, ze wolasz Fige i ona tylko przychodzi a reszta w tym momencie nie? ja obojetnie ktorego zawolam, to zawsze oba przylatuja :roll: Zazdroszcze terenow spacerowych. U mnie same pola na okolo i jak nic nie rosnie, to jest spoko ale jak juz zaoraja i posadza, to tylko bita droga spacerowo zostaje.
  12. Mnie to wisi czy burczy czy nie - oczka musza byc kropione i nie ma gadania. Chodzilo mi bardziej o to, ze maly tez nie jest taka ciapa jak sie wydaje i to co mowilam na poczatku, ze on taka "cicha woda" jest, to mialo cos do tego. W kolnierzu nad wyraz dobrze daje sobie rade, lepiej niz Felix na poczatku, bo jest bardziej ostrozny i nie zdarza mu sie walic po scianach, bo nie wyrobil z ocena odleglosci - raz mi sie zaklinowal miedzy polka a kanapa ale stal jak zamurowany i trzeba bylo na pomoc leciec. Nocke mielismy przechlapana, maly popiskiwal co chwila, Felix ciagle chodzil do niego zagladac, trzepiac kolnierzem przy okazji. Teraz sa zle i niewyspane, scinaja mi sie co chwila :angryy: Niech sie juz ten szpital skonczy hihi :evil_lol:
  13. Pamietasz jak rozmawialysmy po drodze, ze sredniak to taki w sam raz - nie duzy i nie maly a czarne, to juz w ogole marzenie :cool3:
  14. Nie, nie ugryzl ale burczal i wiesz jak to psy podnosza warge do gory grrrr i grrrr :evil_lol:
  15. Wy sie cieszycie a ja cala w strachu jestem :oops: A tak z innych tematow - to maly pokazal mi zeby :angryy: jak oczy mu kropilam - dziwne w tym wszystkim jest to, ze Felixa zawolalam, przylazl, zobaczyl kropelki, usiadl i bez mrugniecia dal sobie wkropic a pare godzin wczesniej, zezarl by wetke jak mu szczepionke dawala. Ale do praktyki wpadl jak do starych znajomych, bez zadnego ociagania.
  16. Waszek, Tu tu nie zrzedz, bo sama mowilas zeby czekac na "pa" w Oswiecimiu - to grzecznie czekamy, tylka nie zawracamy i nie robimy zamieszania :eviltong: Brawa dla tej Pani :multi: jestem przeszczesliwa :loveu:
  17. Faktycznie z paroma psami, to moze byc dosc uciezliwe ale z jednym wakacje sa spoko. Z Floydem zjezdzilismy cala Europe. Najpierw namiot, pozniej przyczepa campingowa ... dlatego teraz z tymi dwoma nie wiem jak bedzie ale jakos musi.
  18. Waszku, tylko nie mow, ze powinnam wszystkie kolory pozbierac :evil_lol: No nie moglam patrzec, jak ten maly z miloscia w oczach wlepia sie w TZ-ta, ktory wpakowal go sobie na rece i nosil, bo ja musialam do apteki po kropelki skoczyc.
  19. Infekcje przywlokl Felix, bo on mial strasznie zaropiale oczy od poczatku - mial sprawdzone kanaliki w narkozie i dostal antybiotyk w zastrzyku ale przelazlo na malego, to teraz bedziemy kropic oba. Mala "panika" juz w domu - oczywiscie jest biedny piszczak i trzeba na raczkach w kolderce trzymac, bo piesiowi zimno. I moze mam cos z glowaalbo nie mam jej wcale na przedwiosniu, moze czyms mnie ktos odurzyl, ze sie nie kontroluje, moze stracilam do cna przezornosc zachowawcza ale oglaszam wszem i wobec, ze TZ zamowil wlasnie drugi box do auta :eviltong: Co by znaczylo [COLOR=#000000]- [B]Oskar ma dom!!! [/B]przegielo mnie calkowicie i powinnam sie leczyc :oops:[/COLOR] po kiego grzyba zerkalam na ta dogomanie, moglam w spokoju duszy wychodzic ze schroniskowymi w Legnicy i chociaz czysto w domu bym miala :evil_lol: ps macie na mnie zly wplyw - nie mowiac o wplywie TZ-ta na mnie wrrr ps2 marako, chyba sie nie gniewasz? :cool3:
  20. Aniu chlopak sie od poczatku do TZ-ta garnal - dlatego rozmawialysmy o tym, ze chyba facet w domu byl lepszy od kobialki :evil_lol: a co do mozliwosci powiedzenia czegos o psie, to mozliwosc zawsze jest hihi tyle, ze TZ tego nie zrobi. Wszystko co dzieje sie w domu, to moja broszka - no ale tak jest w zwiazkach weekendowych. TZ nie moze decydowac o tym co dzieje sie w domu, jak przyjezdza tylko na weekendy a to ja reszte czasu "ciagne ten wozek" WZ, wszystko bedziemy probowac - tak, siak i jeszcze inaczej. Ja wiem, ze duzo da sie zrobic z psiakiem, tylko czasu potrzeba - a ze, moja konsekwencja i cierpliwosc sa nieograniczone, to kiedys - wczesniej czy pozniej musi zaskoczyc. Saththa - co sie tak smiejesz he? Anka - tak myslisz? :eviltong: Malego odwiezlismy, Felix zaszczepiony, obejrzany, w poniedzialek sciaganie szwow. Chlopaki maja wirusowe zapalenie spojowek i antybiotyk kazdy bedzie dostawal w kroplach.
  21. Tak, jutro o 10.oo - moj TZ przyjechal wczesniej, bo jego maskotce trzeba towarzyszyc :crazyeye: Maly myslalam, ze krecka dostanie jak go zobaczyl. I skakal i przysiadal o tancach na okolo nie wspomne - dom wariatow normalnie :evil_lol:
  22. [B][COLOR=#b22222]Poszukujemy wspaniałej rodziny, która zaopiekuje sie małą, jeszcze trochę zagubioną suczka i pokaże jej świat z tej dobrej strony,[/COLOR][/B][B][COLOR=#b22222] . Kredka to mała ( waga 9 kg , wzrost w kłębie 38 cm ) ok. 2.letnia suczka, która przebywa w domu tymczasowym we Wrocławiu. W domu[/COLOR][/B][B][COLOR=#b22222] nie niszczy, nie szczeka i zachowuje czystość. Jest przyjazna wobec innych piesków i kota, podchodzi z dystansem do obcych osób, przed dziećmi ucieka nie robiąc im krzywdy. Malutka Kredka przez rok była bezdomna, teraz jest radosna i lubi pieszczoty. Szukamy osób, które dadzą jej poczucie bezpieczeństwa i pokochają na zawsze. Po okresie aklimatyzacji [/COLOR][/B][B][COLOR=#b22222]z pewnością otworzy swoje małe serduszko. [/COLOR][/B][B][COLOR=#b22222]Zdrowa ,zaszczepiona i wysterylizowana czeka pod nr telefonu 713482951 [/COLOR][/B][COLOR=#b22222]poprzekladalam troche - zobacz czy lepiej bedzie sie Tobie podobac? w razie co, to sprawdz czy sa wszystkie koncowki i kreseczki - bo na tablecie nie mam polskich znakow[/COLOR]
  23. A bo dzisiaj pogoda taka, na przedwiosniu wszyscy robia jakies dziwne rzeczy :cool3:
  24. Szary byl postrachem osiedla :evil_lol: jak jakies psy podlatywaly pod furtke a Floyd byl przy niej, to z kociambra robil sie dwa razy wiekszy tygrys a jego syczenie bylo az w mieszkaniu slychac. Ale byl fajny misiek, starszy od psiaka o 4 lata i na poczatku uczyl malca do kuwety chodzic i pies dostawal w lepetyne jak do firan probowal sie dobierac - no tata byl.
×
×
  • Create New...