Jump to content
Dogomania

Pink

Members
  • Posts

    2070
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pink

  1. marako, to moze byc nic nie znaczaca sprawa osobnicza. Duzo psow z krotszymi kufami moze tak reagowac w czasie zabawy, biegania, spania czy emocji, bo zapotrzebowanie na tlen jest wieksze.
  2. Tylnie lapy juz odczulilam przez wycieranie :evil_lol: brzuch zaczynamy pomalu przyzwyczajac, bo zaczal sie wywalac kolami do gory przy mnie. A z podnoszeniem jest dziwnie, bo ja moge to robic ale nikt inny - nawet TZ zostal naburczany.
  3. Ja tez potrzymam z chlopakami, kciuki i ogony - zeby dziewczynka znalazla dobry dom :multi:
  4. [quote name='wilczy zew']to wtedy będą szukać czipa[/QUOTE] taka tez mam nadzieje ... ja to sie o Felixa obawiam, niby sie slucha ale on tak daleko biega, ze narazie przestalam go spuszczac. Nie wiem czy czasem zew krwi sie w nim nie obudzi, ktoryms razem.
  5. Felix przy zastrzykach, tez tylko burczal ale przy sciaganiu szwa jatke zrobil :mad: ale juz pisalam, on od "pasa" w dol jest niedotykalski.
  6. Jak zgubi obroze, to z wszytej adresatki tez nici. Tak czy siak ja wole, zeby kontakt byl przez moja wetke.
  7. [quote name='wilczy zew']do weta to Mordziasta leci pierwsza,jakiego kochanego mam psa :loveu:[/QUOTE] Felix tez leci pierwszy i kocha wyszystkich hihi dopoki mu krzywdy nie robia :evil_lol:
  8. Felix to wloczykij, obierzyswiat, bezdomny wedrowiec ... ile czasu sie wloczyl z tym bezdomnym czlekiem, tego nikt nie wie. Ale kiedys musial byc psem domowym, bo wszystko zna, wszystko wie i jest troche ulozony. On poprostu ma pragnienia wolnosciowe hihi jak Waszka go do kojca wlozyla, zeby przetrzymac przez noc, to ledwo zamknela a Felix byl juz kolo niej :evil_lol:
  9. Wypluwam-wypluwam - tfu-tfu ... tak mi sie tylko skojarzylo, bo jak mojemu kociambrowi kamloty sie pojawialy, to sikal nam na lozko i floydowi na poslanie ... normalnie tego nie robil i jak zrobil, to odrazu wiedzialam .... o kamloty sie znowu zaczynaja. A pozniej gdzies czytalam, ze niektore psy tez tak robia. A z Felixem to jest tak, ze on ogolnie nie lubi przebywac w zamknietych pomieszczeniach - jedyny wyjatek, to box w aucie - wskakuje do bagaznika i sam wlazi do boxu .. dziwne ale prawdziwe.
  10. Ja sobie takiego dresa zapodalam, co to fryzjerke by na obiad zezarl a wetke na kolacje :evil_lol: ale moj ci on ... przeciez nie oddam psa zeby sie go ludzie bali - nie wspomne o biciu jakby trafil mu sie nerwowy ludz. A on wloczykij, lazega, to i sie bronic nauczyl :cool3:
  11. Moje paszczaki dostaly przywieszki z bazy chipowow z nr na info linie i adresem strony www. do sprawdzenia numeru w razie co a na drugiej stronie maja adres i telefon mojej wetki i numer pod ktorym jestem u niej w kompie - calkiem praktyczna sprawa. ps ja ogolnie to jakos spacjalnie na swieta nigdy nie sprzatam, tak ze u mnie stresu brak
  12. Waszku zawiez mocz do badania, bo moze to cos z nerkami nie tak albo pecherz przeziebiony faktycznie. To ze nie sika czesto na dworze moze byc spowodowane tym, ze przy zapalenie pecherza wdaje sie odrazu zapalenie cewki moczowej i pies stara sie nie sikac czesto jak nie musi... ale moze tez pokazywac ze cos nie tak, wlasnie obsikujac cos nie halo. Masz moze urosept? mogla bys jej dac tak dla bezpieczenstwa. No i co czesto sie zdarza, to psy "jedynacze" moga miec tez ta przypadlosc ze sikaja po legowiskach. Niby lubia i nie przeszkadzaja im inne psy ale wolaly by byc same-jedynaki.
  13. Black Banditos :loveu: bosh jak ja lubie czarne sznauce :multi:
  14. e tam, bardzo fajny glos masz :lol: chyba nikt nie lubi swojego glosu :evil_lol:
  15. ha, teraz sie nie wymigasz ... zagadalas mi psy ot co :evil_lol: zagadalas i zapadlas w pamiec. Jak puscilam filmik, to obserwowalam ich uwaznie i glowy z legowiska poderwaly i uchole nastawily. Saththa - nie nie, psie zarcie, to tylko dla psow jest - nikomu nie dam.
  16. To juz dobrze czyli spoko :multi: 6.600 - kawal chlopa :evil_lol:
  17. Waszku ja juz zapodalam adres, mi wyslij koniecznie, bo ja wrzucam do skrzynek na osiedlach. Zawsze jestem w jakims rejonie, to moge pare obskoczyc ... a i znikaja mi ze sklepowych tablic ogloszen, bo przypinam na pineski po pare w roznych Auchanach, Castoramach, Realach i innych centrach.
  18. Waszku, ja bym jeszcze mogla "chciec" - bo juz wszystkie mi wyszly ale ostatnio jak bylam z TZ-tem i chlopakami u weta, to on czekal na malego paszczaka a ja z duzym (raczej starszym) przeszlam sie po osiedlu i wszystkie do skrzynek powrzucalam.
  19. Ja jeszcze sobie daje jesc ... no ale nie ma mi kto zrobic, to sama musze :angryy: Ale "taniej sile roboczej" tez bym dala - jakby oczywiscie przygotowala, to co bym miala zapodac :evil_lol:
  20. Tez myslalam, ze on ciut wiekszy jest a on taki malyi jak moje chlopaki :loveu: no i bardziej "sol" niz "pieprz" - ladny jasny piesio bedzie jak odrosnie troche.
  21. No tak - chociaz u mnie ogrodek, to nie taki problem - moze dobrze ze maly, bo mniej roboty. U mnie jest ogolny problem z wychodzeniem na siku, bo mieszkam w centrum wioski - na okolo sa domy i ogrodzenia, tak ze dwa male skwerki mam do dyspozycji - po drugiej stronie szeregowek. Teraz jeszcze jak wioskowe psy poczuly, ze nowe psy sa i chodza w tym miejscu, to tez przylaza za swoja potrzeba i mam problem z nadarzeniem zeby to wszystko zbierac :diabloti: Dobrze ze z dluzszymi spacerami, nie ma takiego stresu, bo na pola mozna przez wioske przejsc. ps. dopisek .... Oskar ma dziwne zachowania .... zakupilam wlasnie Felixowi lancuszek zaciskowy (zaczynam nauke chodzenia przy nodze) i wyciagam go z torebki a ze Oskar byl przy mnie, to wlozylam mu na szyje - "pies zdechl", zawiesil sie, znieruchomial, pozniej dostal przykurczu i tak stal jak sierota. To sciagnelam mu lancuszek i zawolalam Felixa - Felix przylecial, usiad kolo mnie i jak chcialam mu zalozyc lancuszek, to maly zaczal glowe tez wpychac. Przymierzylam Felixowi ale nie sciagalam i poszlam po Floydowy lancuszek (za maly na Felixa) - psy pobiegly za mna, wyciagnelam lancuszek z szuflady, zalozylam Oskarowi a on jak gdyby nigdy nic. Teraz lataja w dwojke z lancuszkami i brzecza - malemu juz nie przeszkadza :evil_lol:
  22. A wiesz, ze ja dzisiaj tez sobie uswiadomilam ze to 3 tygodnie ... nie wiem czy dopiero czy az trzy tygodnie ale u mnie zlecialo to tak szybko, ze sie czlek nie obejrzal a z drugiej strony wydaje mi sie, ze chlopaki sa u mnie juz tak dluuuugo.
  23. Mnie to by sie marzyla "tania sila robocza" - taka co siedzi przy wejsciu na stoleczku i wyciera lapy wchodzacym... no i 2 razy dziennie jezdz na mopie po chalupie :cool3: nawet jesc bym dawala :lol:
  24. Moi chlopcy sie nie pogniewaja a wrecz przeciwnie :lol: Dziewczynki sa super, ze tez czlek nie mieszka gdzies kolo lasu w domu z duzym ogrodem - tylko w szeregowce z ogrodkiem wielkosci chusteczki od nosa.
  25. Chcialam wlasnie juz rano napisac, ze napewno podziebil sobie pecherz. Jamnikow duzo nie znam ale znalam jednego blizej (tesciow), ktory byl identyko jak ten o ktorym marako pisze - normalnie horror nie pies. A z tym szczekaniem u miniusow, to tez nie regula - moj Floyd nie szczekal wcale - jak szczeknal z 3-4 razy w ciagu 10 lat, to wszystko. Felix szczeka na psy przy plocie jak przechodzimy (ale tego robic nie bedzie:evil_lol:) i jak ktos przechodzi i gada pod domem ale tu sa dwa-trzy szczekniecia i koniec. Maly szczekal na poczatku na dworze - jezeli to szczekaniem mozna bylo nazwac, takie piskliwe to bylo... teraz nie szczeka juz prawie wcale a w domu jeszcze nie slyszalam, zeby szczekal (wyje i placze jak zostaje sam)
×
×
  • Create New...